Vivere Napisano 31 Sierpnia 2014 Napisano 31 Sierpnia 2014 Chcę wdrożyć w swój plan zajęć pewien rodzaj aktywności fizyczną. Podchodzę już do tego kolejny raz i to jak pies do jeża i nigdy nie byłam konsekwentna. Ciekawa jestem jaki będzie efekt tym razem? Na 3 miesiące. 1. Sytuacja na dzień dzisiejszy 7 Kielichów - jest plan ale i wątpliwości, że znów to tylko takie moje chwilowe fanaberie 2. Nasze wyobrażenia - 5 buław- czeka mnie walka z moimi słabościami, wyobrażam sobie, że przezwyciężę lenistwo. 3. Co nas spotka po drodze do osiągnięcia celu? 2 denarów - mam alternatywę, mogę przecież spędzić ten czas inaczej (na rowerze) 4. Co nam naprawdę sprawi wielkie kłopoty i zaprzątnie głowę? 2 mieczy może mnie mimo wszystko ogarnąć lenistwo więcej czasu poświęcę teorii niż praktyce? A może nie będę dostrzegała efektów i się zniechęcę? A może problemy z zatokami ( mam skłonności) a to zbliża się czas jesieni 5. Efekt końcowy. 6 denarów 9 kielichów 4 denarów - tu bym chciała, żeby karty mówiły, że mój wysiłek nie pójdzie na marne i wypracuję jakiś pozytywny efekt (6 denarów) np. lepsze samopoczucie (9 kielichów) i na 3 miesiącach nie skończę. Może wypracuję sobie nowy styl życia? Ciekawa jestem Waszego zdania. Cytuj
Chilo Napisano 31 Sierpnia 2014 Napisano 31 Sierpnia 2014 1. Sytuacja na dzień dzisiejszy 7 Kielichów - Póki co to mgliste wizje. Musisz podjąć stanowcze kroki, by zrealizować swoje zamierzenia. 2. Nasze wyobrażenia - 5 buław- Jesteś zdeterminowana i chcesz przekonać się czy sprostasz postawionym sobie celom. 3. Co nas spotka po drodze do osiągnięcia celu? 2 denarów - Szybko wbijesz się w rytm i pogodzisz sport z innymi zajęciami. W pewnym momencie jednak najdą cię wątpliwości i zaczniesz się zastanawiać czy przypadkiem inna dyscyplina nie byłaby dla ciebie lepsza. 4. Co nam naprawdę sprawi wielkie kłopoty i zaprzątnie głowę? 2 mieczy - Ja 2 Mieczy widzę tutaj jako strach przed porażką. Możesz napotkać pewne trudności, przez które stracisz pewność siebie, co ostatecznie doprowadzi do wycofania się. 5. Efekt końcowy. 6 denarów 9 kielichów 4 denarów - 9 Kielichów i 4 Denarów to trochę "zasiedziałe" karty. Z drugiej strony masz tutaj 6 Denarów, co wskazuje na pozytywne efekty. Być może pewna osoba wesprze cię na duchu i zmobilizuje do kontynuowania zajęć. 1 Cytuj
Davisa Napisano 31 Sierpnia 2014 Napisano 31 Sierpnia 2014 Chyba się uda, Vivere:-) osiągniesz dokładnie to, co zamierzasz i nie pozwolisz tego zniszczyć. W podsumach masz Kapłana i Słońce. 1 Cytuj
SacralNirvana Napisano 1 Września 2014 Napisano 1 Września 2014 1. Sytuacja na dzień dzisiejszy 7 Kielichów - jest plan ale i wątpliwości, że znów to tylko takie moje chwilowe fanaberie Haindl te karte nazywa Falszywymi wyobrazeniami a Osho Projekcjami. Wskazowka, ze brak konkretnego planu, ze wszystko, co na ten temat myslisz, jest plytnie i nie ma po parcia w rzeczywistosci. Masz tu dwa aspekty w tej karcie. Rydwanu i Gwiazdy. Gwiazda kaze planowac przyszlosciowo i brac pod uwage dluzszy czas wdrazania tego w czyn. Rydwan kaze byc konkretnym i nie wahac sie w tym, co robisz. 2. Nasze wyobrażenia - 5 buław- czeka mnie walka z moimi słabościami, wyobrażam sobie, że przezwyciężę lenistwo. Jw. Wyobrazenia sa fallszywe. A 5 Bulaw to energia zblokowana. Niby checi sa, ale brak prawdziwej gotowosci. Chwile potrwa zanim energia przejdzie w 6 Bulaw... Czas. 3. Co nas spotka po drodze do osiągnięcia celu? 2 denarów - mam alternatywę, mogę przecież spędzić ten czas inaczej (na rowerze) Roznego rodzaju wahania i brak pewnosci tego, co robisz. Mozesz tez po prostu nie widziec glebszego sensu a takze moze ogarniac Cie lenistwo po prostu. 4. Co nam naprawdę sprawi wielkie kłopoty i zaprzątnie głowę? 2 mieczy może mnie mimo wszystko ogarnąć lenistwo więcej czasu poświęcę teorii niż praktyce? A może nie będę dostrzegała efektów i się zniechęcę? A może problemy z zatokami ( mam skłonności) a to zbliża się czas jesieni Znalezienie tzw. zlotego srodka. Mozesz popadac w skrajnosci. Albo sie nadwerezac albo tracic zupelnie ochote. 5. Efekt końcowy. 6 denarów 9 kielichów 4 denarów - tu bym chciała, żeby karty mówiły, że mój wysiłek nie pójdzie na marne i wypracuję jakiś pozytywny efekt (6 denarów) np. lepsze samopoczucie (9 kielichów) i na 3 miesiącach nie skończę. Może wypracuję sobie nowy styl życia? suma to V Papiez i suma HB XIX Slonce, X Kolo Fortuny i I Mag Ogolnie bedzie dobrze. Ale potrzeba bedzie czasu, aby wypracowac w sobie regularnosc i zeby to "weszlo w krew". Bedziesz musiala pozbyc sie "paru" niechcianych nawykow, ktore moga skutecznie Cie do tego rodzaju aktywnosci zniechecac. Ciekawa jestem Waszego zdania. 1 Cytuj
Trida Napisano 1 Września 2014 Napisano 1 Września 2014 1. Sytuacja na dzień dzisiejszy 7 Kielichów Niby chcesz ale to myślenie, ze to kolejne podejście Cię mocno stopuje. Takie lekkie zniechęcenie itd. 2. Nasze wyobrażenia - 5 buław Że trzeba będzie włożyć w to tyyyyyyyyyyyyyyyyle pracy. Że bd to trochę jakby na przymus, na siłę. 3. Co nas spotka po drodze do osiągnięcia celu? 2 denarów Wsparcie ze strony bliskich. Wydaje mi się, że spotkasz kogoś, kto Ci mocno pomoże, zmotywuje, pokaże co robisz źle, naprostuje troszkę. 4. Co nam naprawdę sprawi wielkie kłopoty i zaprzątnie głowę? 2 mieczy Wydaje mi się, ze negatywne myślenie. 5. Efekt końcowy. 6 denarów 9 kielichów 4 denarów Coś tam się uda zmienić, osiągnąć ale to nie bd jeszcze to, co byś chciała. Wg mnie zmieni się coś, zaszczepisz w sobie ‘bakcyla’ i to może być początek czegoś fajnego 1 Cytuj
Vivere Napisano 1 Września 2014 Autor Napisano 1 Września 2014 Trida Wsparcie ze strony bliskich. Wydaje mi się, że spotkasz kogoś, kto Ci mocno pomoże, zmotywuje, pokaże co robisz źle, naprostuje troszkę. Otóż, jest ktoś, kto mnie napastliwie zachęca do podjęcia ponownej próby. zaszczepisz w sobie ‘bakcyla’ to byłby mój jedyny cel. Cytuj
Arcan Napisano 1 Września 2014 Napisano 1 Września 2014 Vivere te karty mówią " fajnie by było poćwiczyć, ale...mi się nie chce:P'' Cytuj
Lakshmi Napisano 2 Września 2014 Napisano 2 Września 2014 ja mam wrazenie z tych kart, ze sa inne lepsze dla ciebie rodzaje aktywnosci fizycznej i ze sie zdecydujesz po pewnym czase na cos innego Cytuj
Lakshmi Napisano 2 Września 2014 Napisano 2 Września 2014 PS a przeszkoda to niezdecydowanie jest Cytuj
Gość Daffne Napisano 3 Września 2014 Napisano 3 Września 2014 mam wrażenie, że pojawi sie czasami niechęć do aktywności, może bedziesz mieć gorszy dzień i to wplywnie na konsekwencje w ogólnym bilansie aktywności fizycznej. Życzę jednak by sie udało Cytuj
Vivere Napisano 10 Października 2014 Autor Napisano 10 Października 2014 Krótka relacja po 7 tygodniach: Jestem w akcji. Coraz bardziej mi się podoba. Po 2 tygodniach aktywności wkręciłam się w liczenie kalorii ( 2 denarów). Efekt pozytywny - zmieniły się radykalnie obwody (- 5 kg). Póki co, problemów (2 mieczy) nie widzę. Weryfikacja ostateczna 30 listopada. Pozdrawiam 1 Cytuj
Gość Euterpe Napisano 10 Października 2014 Napisano 10 Października 2014 ładnie Vivere trzymaj tak dalej, a te 9 pucharów będzie faktycznie zwiastowało Twoje zadowolenie i trzymanie się tego mocno (4 denary) Cytuj
Gość LA Napisano 10 Października 2014 Napisano 10 Października 2014 Gratulacje! To piękny wynik i duże wyrzeczenia. Trzymam kciuki. Powodzenia :-) Cytuj
Vivere Napisano 28 Listopada 2014 Autor Napisano 28 Listopada 2014 Weryfikacja: Melduję wykonanie zadania. Były chwile słabości, jak się im poddałam to natychmiast zadawałam sobie uciążliwą pokutę Na początku nie miałam konkretnie ułożonego planu, zaczynałam jakby na oślep (2 mieczy) ale w trakcie wypracowałam sobie rytm. Przyswoiłam teorię i praktykowałam na bieżąco, to co wyczytałam. Moja aktywność była wielowątkowa.Bywało, że miałam problemiki by wpleść między obowiązki w domu i zawodowe. Jak wcześniej wspominałam dbałam też o dietę. Z perspektywy uważam, że nie było to trudne, choć musiałam pozbyć się "niechcianych nawyków", które były słodkie Efekty - plusy dodatnie : schudłam 8 kg (+/-200g); lepiej śpię- o 5 rano czuję się jak młody Bóg; jestem lepiej zorganizowana/zaplanowana na co najmniej tydzień z góry; trudno jest mnie wytrącić z równowagi; mam ładniejsze włosy, skórę i paznokcie- ale to chyba efekt diety?. - plusy ujemnie - nie mam co na się włożyć To nie jest jeszcze to, co chciałabym osiągnąć, w miarę działania apetyt wzrósł. Dziękuję za pomoc w interpretacji 1 Cytuj
Gość Daffne Napisano 30 Listopada 2014 Napisano 30 Listopada 2014 Gratuluję Vivere :-). Jakie ćwiczenia stosujesz oprócz diety? Ile kalorii dziennie spożywałaś? Pytam bo też by mi się przydało wziąć za siebie, a jakoś słabnę na samą mysl hehe Cytuj
JagodowaTruskawka Napisano 30 Listopada 2014 Napisano 30 Listopada 2014 Tez sie podlaczam do Daffne, moze zrobimy podforum wrozki na diecie:D? Cytuj
Vivere Napisano 30 Listopada 2014 Autor Napisano 30 Listopada 2014 (edytowane) Jakie ćwiczenia stosujesz oprócz diety? Ile kalorii dziennie spożywałaś? Pytam bo też by mi się przydało wziąć za siebie, a jakoś słabnę na samą myslTez sie podlaczam do Daffne, moze zrobimy podforum wrozki na diecie Pytania są krótkie ale moja odpowiedź będzie obszerna i pewnie nie wyczerpię tematu. Zawsze lubiłam aktywność fizyczną ale do zadania przystąpiłam jakbym nigdy wcześniej nie robiła nic. Podstawą ( u mnie) są wszelkie zabawy biegowe, które zaczęłam od marszo-truchtu na bardzo niskim tętnie przez ok. co najmniej 1h - 3 lub 4 razy w tygodniu. Teraz biegam (na niskim tętnie ok 10km.). Zdarza się, że zamiast jednego dnia biegu wychodzę w pagórkowaty teren z kijami - ok 1h/1,5h lub robię wyprawę rowerową ok 2-3 h (dni weekendowe) lub bywały rolki i basen. W teren, na bieganie, często zabierałam skakankę (teraz jest zimno wiec robię biegowe interwały) skakanka jest na rozgrzewką przed treningiem siłowym. Obwody 3 x w tygodniu (mata,hantelki, piłka szwedzka są pomocne). Rozciągam się po każdym treningu. Wieczorami jest joga (ćwiczenia dla początkujących). Przez 6 dni w tygodniu robię "coś", tylko w piątki się lenię totalnie. Ważne jest by tak sobie zorganizować ćwiczenia by organizm miał czas się zregenerować. Więc 6 dni w tygodniu dla naprawdę początkujących może być za dużo! Ile kalorii? To sprawa indywidualna. Zależy od wagi, wzrostu,wieku, płci i aktywności fizycznej. W necie są kalkulatory dziennego zapotrzebowania energetycznego do zastosowania. Teoria ujemnego bilansu też jest dostępna więc nie będę powielała- gdyby coś, służę pomocą. Jeśli znasz swoje dzienne zapotrzebowanie energetyczne (to znaczy ile zjeść by nie przytyć i nie schudnąć) i wiesz, że 1kg to ok 7000 kalorii to sobie w mig obliczysz ile dziennie nie dojadać ( np. 200kalorii) i ile spalić np. przez truchtanie lub inne ćwiczenia aerobowe ( np. 300 kalorii) by schudnąć ok. 0,5 kg tygodniowo (winno być ok 3500 kalorii mniej w tydzień- 500 w dzień). Nie polecam więcej!!! Czasami wystarczy wyeliminować cukier buraczany i trzcinowy i produkty, w których jest (ja dodaję czasami do ciast domowego wypieku). Nie jem słodyczy: cukiereczków, czekoladek (wyjątek gorzka czekolada) ciast, ciasteczek sklepowych. Jak mam chcenie (w weekendy) piekę sama ale rozważam co jest mniej kaloryczne (bez kremów) - dziecko i mój facet by mnie juz tak nie kochali gdybym nie piekła ciast:). Staram się wyeliminować białą mąkę, panierki, smażenia na tłuszczy. Jem dużo warzyw, zup jarzynowych (bez śmietany, zasmażek itd .), ziaren i orzechów, pieczywo tylko ciemne- rzadko. Do pracy zamiast kanapek serwuje sobie dania np:1. z płatków owsianych, żytnich,, pszennych, orkiszowe ( mieszam)...itd z otrębami i owocami często suszonymi + jogurt naturalny;2. owoce 3. Kasze różne lub ryż z porcją kurczaka/indyka (chude mięso) lub ryby z ogromna ilością warzyw. Nie stosuję żadnej popularnej diety cud ale ważyłam i analizowała czy to co jem jest zdrowe dla mnie i dziecka. Jem co 3 godziny, 6 razy dziennie, nie podjadam. Teraz, jak przychodzi pora na posiłek nie jestem w stanie o niczym innym myśleć. Między czasie nie jestem w stanie przełknąć czegokolwiek. Staram się bilansować posiłki ok. 20-30% białka, 45-55% węgli reszta tłuszcze (zdrowe). Nigdy nie jestem głodna (białko syci na dłużej). Na noc nie jem węglowodanów, chyba, że jestem po cięższym treningu. Ciekawostka, przytyłam, bo za mało się ruszałam i za mało jadłam. Po zabiegu, który wymagał przed i po głodówki (dwa lata temu) spowolniłam swój metabolizm. Później zmieniłam pracę i jadłam byle co i kiedykolwiek byle szybko. Dzien zaczynałam od kawy, na drugie sniadanie kawa, później szybko obiad, kolację i często robiłam nocą podrzerkę (co popadnie!). Jeśli jesteście na diecie głodowej, to organizm robi zapas na później w boczkach Opisałam to bardzo chaotycznie dlatego, odsyłam do wątku, który założyła Trida http://www.ezoforum.pl/diety-zdrowe-odzywianie/81694-dietetycznie-i-nie-tylko.html . Jest do tego merytorycznie przygotowana. Jeśli się temat będzie rozwijał, podzielę się niezobowiązująco doświadczeniami, których tu nie sposób w jednym zdaniu ująć. Edytowane 30 Listopada 2014 przez Vivere Cytuj
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.
Uwaga: Twój wpis zanim będzie widoczny, będzie wymagał zatwierdzenia moderatora.