Jump to content

Nowy rok numerologiczny 2015


allia

Recommended Posts

Przeczytałam że numerologiczny rok 2015 zaczyna się 24.09.2014 roku, czy to prawda?

24.09 mam urodziny, w dodatku ten rok zaczyna się o 7:15 a ja się urodziłam o tej godzinie, chciałabym się dowiedzieć czy to ma jakikolwiek wpływ na mnie? Jestem numerologiczną ósemkę więc jeśli dobrze rozumiem teraz wchodzę w siódmy rok?

Link to comment
Share on other sites

  • 2 weeks later...

Nigdy nie słyszałam o numerologicznym rozpoczęciu roku wcześniej niż on wypada faktycznie. Raczej osobiste lata mają indywidualne daty rozpoczęcia. Może czytałaś o roku osobistym lub cyklu? Masz link do tych informacji?

Link to comment
Share on other sites

  • 6 months later...
  • Administrator

Allia dobrze przeczytała. Takiego bąka ktoś puścił, nie pamiętam w tej chwili kto, ale chodziło o to, że rok numerologiczny rozpoczyna się we wrześniu a nie tak jak jest to powszechnie przyjęte, czyli z pierwszym dniem nowego roku. Niektórzy to powielają i stąd takie różne kwiatki można spotkać w necie.

Jeśli urodziłaś się akurat 24 września, to oznacza, że dla Ciebie w tym dniu rozpoczyna się kolejny rok osobisty. Ale nie dlatego, że rozpoczyna się "rok numerologiczny" tylko dlatego, iż są to Twoje urodziny. Ktoś urodzony 24 grudnia rozpoczyna swój kolejny rok osobisty właśnie od 24 grudnia.

Link to comment
Share on other sites

  • 3 weeks later...

Witam mnie też zastanawia pewna kwestia , otóż zawsze wyliczam sobie rok osobisty poprzez dodatnie dnia + miesiąca urodzenia + aktualny rok , ostatnio dowiedziałam się , że powinnam rok osobisty wyliczać dodając wibrację dnia urodzenia - w moim przypadku liczba nr 1 plus aktualny rok - wtedy zaczyna się on w styczniu ,a nie w dniu moich urodzin . Zetknęłam się również z opcją którą należy obliczać od października bieżącego roku , może ktoś wie o co tutaj chodzi ? :)

Pozdrawiam

Link to comment
Share on other sites

  • Administrator

Chodzi o różne koncepcje czyli o wolną amerykankę. Bo przecież nie może być ustalone raz na zawsze... ktoś swoje myśli wypuścić musi, bo inaczej się udusi.

Pierwotna koncepcja, którą rozpowszechniła N. Czarmińska (ale nie ona jest jej "wynalazczynią", bo to koncepcja wcześniejsza i bodajże to rozpowszechnienie to czasy H.Bławatskiej) była taka, że rok osobisty wylicza się tak:

DZIEŃ URODZENIA + MIESIĄC URODZENIA + ROK BIEŻĄCY = ROK OSOBISTY

ale: DZIEŃ i DATA PRZED URODZINAMI TO JESZCZE JEST ROK OSOBISTY POPRZEDNI.

(proces obliczania opisałam w innym wątku)

Jest tak, ponieważ rok osobisty - jak sama nazwa wskazuje - jest rokiem osobistym, czyli Twoim indywidualnym i opiera się on na Twoim indywidualnym roku słonecznym (czyli na Twojej dacie urodzin) a nie na roku kalendarzowym.

Z kolei w umerologii nie ma czegoś takiego jak "rok numerologiczny" który zaczyna się (w zależności od fantazji tego, kto to wymyślił) a) od równonocy jesiennej, czyli od września, B) od wrześniowej pełni c) od października.

Każdy nowy rok numerologiczny zaczyna się wraz z nowym rokiem kalendarzowym, czyli 1 stycznia każdego roku.

Tego wrześniowego bąka puściła czy też wymyśliła chyba G.Lobos. Nie zamierzam deprecjonować jej wkładu w numerologię, ale nie znaczy to, że "sława" może przedstawiać dowolne koncepcje, kierując się własnym uznaniem.

Zresztą wszelkie dyskusje z p. Lobos były i są bezcelowe, gdyż jest ona tak pewna swego, jakby była samym panem Bogiem i żadne argumenty do niej nie trafiają. Oczywiście można dowodzić skuteczności jej metody, tyle, że inni, którzy nie wyznają zasad przez nią propagowanych są równie skuteczni a nawet i lepsi.

Tak więc najlepiej kierować się złotą zasadą, która wypisana jest na każdej paczce fajek: "to albo tamto …. wybór należy do Ciebie" :zeby_na:

Link to comment
Share on other sites

Aktualnie korzystam z książek Violetty Kuklińskiej-Woźny , ona wylicza rok osobisty tak jak opisałaś ( dzień urodzenia + miesiąc urodzenia + bieżący rok )

Mogę ją polecić z tego względu , że bardzo dobrze wszystko opisuje .

Mimo tego ,że numerologią zajmuję się już dobrych kilka lat to i tak uważam , że jeszcze mam DUŻE braki i non stop muszę się gdzieś doszkalać :)

Super , dzięki za odpowiedź , trochę mi to otworzyło oczy :)

Link to comment
Share on other sites

  • Administrator

A ja, mimo iż Cię nie znam, nie uważam, że masz duże braki :)

Numerologia jest bardzo spójna, tam nie da się wymyślić nic nowego - i sądzę, że takiej potrzeby nie ma, bo liczby świetnie opisują rzeczywistość, chyba zresztą ten język jest najbardziej uniwersalny :)

Rzecz tylko w tym, że są osoby, które właśnie wymyślają różne "metody na obliczanie różnych rzeczy", w tym właśnie owych wyżej opisanych i stąd biorą się błędy. Przykrywane są pojęciem "czasu na wyhamowanie" - dłuższym lub krótszym - jeszcze działania poprzedniej liczby zanim na dobre rozkręci się następna itp.

Cenię p. Kuklińską, gdyż ma ona zdrowe, nie egzaltowane podejście do numerologii, ale i - wbrew pozorom - cenię również G. Lobos, bo ma ona rzeczywiście dużą wiedzę i duże doświadczenie. Tylko że ona większy nacisk kładzie na Nazwę, pomniejszając rolę daty urodzenia, no i ten sporny "rok numerologiczny".

Ilekroć p. Lobos gościła w naszym kraju to spotykała się z moją mentorką i stąd co nieco wiem o jej podejściu do numerologii i to, że warto korzystać z jej doświadczenia.

Link to comment
Share on other sites

Dziękuję :) Powiem szczerze ,że nigdy nie zetknęłam się z G.Lobos , więc trudno mi się wypowiadać na jej temat . Z ciekawości chyba przeczytam jakąś jej książkę :)

Numerologia to super sprawa , czasami sama się dziwię jak wiele można dowiedzieć się o człowieku znając jego datę urodzenia :) A zetknęłaś się z książką Alicji Chrzanowskiej ? ona też potrzebuje daty urodzenia do interpretacji Tarotowego Portretu Psychologicznego ( służy on do zbadania i zanalizowania rodzonych potencjałów danej jednostki ) . Po analizie swojego porteru uzyskałam dużo odpowiedzi na pytania , które mnie nurtowały . :) Ogólnie uważam ,że Tarot i numerologia fajnie się wypełniają . :)

Link to comment
Share on other sites

  • Administrator

Zetknęłam się - to akuratne określenie. Bo ja dzisiejszej Chrzanowskiej nie trawię. Bardziej odpowiadają mi jej starsze publikacje, z tych trochę korzystałam.

Ale ponieważ ja preferuję astrologię, więc bliżej mi do jej symboliki niż do do tarota.

Jeśli chodzi o numerologię i astrologię w powiązaniu z tarotem - lub z kartami klasycznymi, które uwielbiam - to uważam, że to, co się dziś dzieje w tym temacie woła o pomstę do nieba. Każdy wuj ma swój strój - i ubiera w niego te karty, ale strój nie zawsze do nich pasuje, bo naprawdę trzeba mieć dużą wiedzę, by dopasować symbole astro do poszczególnych kart.

Lecz to, że tarot i numerologia się wypełniają jest jak najbardziej naturalne, każda technika pozwala na ogląd jakiegoś wycinka życia człowieka, złożone razem dają pełniejszy jego obraz niż jedna.

Ja na przykład najpierw interpretuję horoskop i uzupełniam go o analizę numerologiczną. Jeśli stawiam karty, to o ile mam wątpliwości zaglądam do horoskopu. Przy wyborze kamienia kieruję się intuicją, lecz jeśli sytuacja tego wymaga - korzystam z przyporządkowania astrologicznego i/ albo z wahadełka. I tak dalej, jedno uzupełnia drugie.

Zresztą czy to karty, czy astrologia czy numerologia - jest to "psychologia inaczej". Różnica jest taka, że my operujemy inną symboliką niż psychologia akademicka, ale skutek jest ten sam: nakreślenie portretu psychologicznego jednostki w celu zobrazowania jej potencjału i określeniu jak ten potencjał można najlepiej wykorzystać. Tyle, że dziedziny ezoteryczne nie są (jeszcze) uznawane za "naukowe" i nie wykłada się ich na uniwersytetach i odpowiednich szkołach jak to ma miejsce np. w USA czy w Rosji, my mamy tylko ezoszkoły, jak np. w Warszawie, Łodzi czy Białymstoku.

No i za pomocą ezo-technik można z dużym prawdopodobieństwem określić czas wydarzeń, czego akademia jak na razie nie oferuje.

A poza tym wielu psychologów interesuje się ezoteryką, bo coraz więcej osób dostrzega, że te dwa oblicza psychologii są jedną twarzą, które razem stanowią świetną całość, zresztą, czyż w dualnym świecie może być inaczej ? :rolleyes:

Ja akurat pracuję w instytucji, gdzie sporo osób kształciło się w tym kierunku i one bardzo są zainteresowane tą drugą stroną, a jeśli trzeba, to (w tajemnicy oczywiście) z niej korzystają.

Link to comment
Share on other sites

Pierwsze karty jakie do mnie trafiły to były karty klasyczne :) Później " przywędrował " do mnie Tarot :) Fajnie ,że interesujesz się również astrologią , ja jakoś nigdy nie zagłębiałam się w tą dziedzinę , numerologia mnie całkowicie '' pochłonęła " :) Ezoszkoła w Białymstoku jest mi znana ( mimo tego ,że do niej nie uczęszczałam ) tak się składa ,że często robię zakupy w ich sklepie ( Studio Astropsychologii " Talizman " ) . A co do Chrzanowskiej to osobiście trudno jest mi się wypowiadać na jej temat , nigdy nie poznałam jej ' na żywo ' , ale jej książka pomogła mi uzyskać odpowiedź na pytania na które nie znałam odpowiedzi .

Link to comment
Share on other sites

  • 1 month later...
Guest perr
Witam mnie też zastanawia pewna kwestia , otóż zawsze wyliczam sobie rok osobisty poprzez dodatnie dnia + miesiąca urodzenia + aktualny rok ,

Pozdrawiam

 

I dobrze liczyłaś. :) Ta metoda jest poprawna, NAJBARDZIEJ POPULARNA NA ŚWIECIE i ma swoje logiczne, racjonalne wytłumaczenie.

Nie chcę drugi raz pisać tego samego:

http://www.ezoforum.pl/numerologia/83112-miesiac-osobisty-2.html#post666320

Link to comment
Share on other sites

Guest perr

Natasza Czarmińska napisała swoją książkę na podstawie książki Avery'ego - liczenie roku osobistego od urodzin do urodzin jest kwestią bardzo sprzeczną.

Co do liczenia roku "numerologicznego", który rzekomo rozpoczyna się po pierwszym nowiu wrześniowym to jest to opcja wprowadzona przez p. Lobos Gladys i ona nie ma żadnego logicznego wytłumaczenia... Sama autorka tej bzdury (przepraszam za określenie) twierdzi, że tak podpowiedziały jej anioły. Sytuacja jest o tyle śmieszna, że furrorę owa Hiszpaneczka (Chilijka w zasadzie) zrobiła karierę tylko w Polsce, bo Czesi i Ukraińcy pogonili ją, gdy chciała zdominować tamtejszy rynek. Najlepsze jest to, że założenia Lobos Gladys nawet w świecie hispanojęzycznym są ignorowane (wystarczy wrzucić sobie w przeglądarkę: "¿cuándo se empieza el año personal en la numerología?")!

 

Wszystkie światowe ikony numerologii klasycznej obliczają rok osobisty w następujący sposób: dzień ur. + miesiąc ur. + aktualny rok kalendarzowy.

Teoria ta jest tak wiarygodna, że nawet używa się jej w numerologii wedyjskiej.

Link to comment
Share on other sites

  • Administrator

Mnie ikony nie obchodzą, tym bardziej, gdy wychodzą z błędnych założeń. Mnie obchodzi praktyka. Widocznie Avery miał rację i bardzo dobrze, że Czarmińska poniosła ją dalej, a to zresztą wynika z indywidualnego podejścia do każdej osoby. I TO jest prawidłowe.

Każda jednostka ma swój indywidualny rok osobisty, który oparty jest na jej roku słonecznym, a nie na kalendarzowym, który rozpoczyna się pierwszego stycznia każdego roku.

Mnie uczyła też uczyła ikona polskiej numerologii, w ten właśnie sposób i ten system z powodzeniem działa (u mnie jedyne 20 lat).

Poza tym nie porównuj różnych systemów, bo to jest mieszanie wszystkiego w jednym worze i wychodzą z tego przepiękne głupoty.

Link to comment
Share on other sites

Guest perr
Każda jednostka ma swój indywidualny rok osobisty, który oparty jest na jej roku słonecznym, a nie na kalendarzowym, który rozpoczyna się pierwszego stycznia każdego roku.

No i tutaj jest kolejne złe przekonanie, bo astrologia jest bardziej solarna, natomiast numerologia - księżycowa. O czym mówię?

M. in. o tym, że system obliczeń numerologicznych w kontekście czasu trwania cykli i szczytów (punktów zwrotnych) oparty jest na cyklach księżycowych.

Link to comment
Share on other sites

  • Administrator

Nie masz pojęcia ani o jednym ani o drugim. Astrologia nie jest solarna a numerologia nie jest księżycowa, bez względu na punkt oparcia. Są to techniki obliczeń i jeśli tak się je nazywa - proszę bardzo, można, na różę też powiedzieć, że nie pachnie. Ale czy to zmieni istotę sprawy, jej wynik?

To jest właśnie błąd: skupianie się na nieistotnych rzeczach, które nie wnoszą nic do wyniku, ale szumieć trzeba. Ja swoje wiem i nikt nie mnie nie przekona, że to co robiłam przez ponad 20 lat pracy z ludźmi na nic się nie zdało, było błędem a ci ludzie z powodu tych moich błędów w błędach przez tyle lat żyli. Firmy się rozwaliły, małżeństwa rozwiodły, pary pokłóciły, wszystko było źle dobranie, no istny armagedon sprawiłam dzięki tym moim błędnym koncepcjom. Dziw tylko, że jeszcze żyję i że w ogóle ci ludzie mi jeszcze dziękują.

Pożyjemy, zobaczymy. Idź swoją ścieżką a mnie pozwól iść swoją, bez narzucania swoich koncepcji. Ja dalej będę robić to co robiłam i tak jak robiłam.

Link to comment
Share on other sites

Guest perr
Nie masz pojęcia ani o jednym ani o drugim.

"Dziękuję", że tak szybko mnie oceniasz, jednak w moim odczuciu to Ty masz spore braki.

Ja również nie przejmę Twojej koncepcji i bardzo proszę, byś jej nie propagowała na forum.

Link to comment
Share on other sites

  • Administrator

Cóż, to nie jest Twoje forum i nie będę Ciebie słuchać. Będę propagowała swoją wiedzę i nie zmuszam Cię do przejmowania mojej koncepcji. Twój wóz Ciebie będzie wiózł a mój mnie. Nie masz prawa zabraniać mi wypowiadania się na forum tylko dlatego, że masz inne poglądy niż moje. Czy naprawdę nie potrafisz tego zrozumieć?

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...