Jump to content

Klątwa/urok nad domem lub mieszkańcami?


WróżkaZębuszka
 Share

Recommended Posts

Dzień dobry! :)

Mam trochę ponad 20 lat i przez cały ten czas mieszkałam w tym samym, starym domu. Dzieciństwo wspominam bardzo dobrze, ale jakiś czas temu szczęśliwie wyprowadziłam się ze starego lokum, choć było mi bardzo bliskie. Szczęśliwie, bo mieszkańcom w tym domu działy się strasznie przykre rzeczy. Wszyscy, którzy tam mieszkają, to moja rodzina, po kolei te nieszczęścia wyglądały tak: małe długi, coraz większe długi, gigantyczne długi -> windykator, padaczka matki, śmierć dziadka, rozwód rodziców, moja nerwica [w sumie na nerwicę to ja mam racjonalne wytłumaczenie po tej salwie nieszczęść, każdemu by psychikę szlag trafił...], nowotwór babci. Ponadto, mój tata wspominał kiedyś, jakoby "zobaczył" ducha w domu, czasami mój pies, kiedy jeszcze tam przebywaliśmy, wpatrywał się w przestrzeń i szczekał bezcelowo, odsuwając się do tyłu. Mimo wyprowadzki, chciałabym czuć się do końca bezpieczna. W związku z tym oczyszczam swoją aurę, zaopatrzyłam się też w czarny obsydian, chroniący przez czarną magią i złymi energiami. Co sądzicie: czy to na rodzinę/dom ktoś sprowadził klątwę? Czy ataki są mierzone bezpośrednio w jedną osobę? Czy to czysty zbieg okoliczności? I, najważniejsze: czy można się ochronić przed dalszym działaniem tej klątwy/uroku/tego czegoś? Dodam, że od wyprowadzki czuję się znacznie lepiej, pomimo iż utrzymuję jakiś tam kontakt z częścią rodziny, która pozostała w tym domu.

Link to comment
Share on other sites

Ehh...

Wg mnie nawet gdyby był tam duch / cokolwiek to nie miałoby to aż takiego wydźwięku. Ok, zwierzęta wyczuwają duchy itd ale nie popadajmy w paranoję.

Długi - jeśli ktoś nie potrafi gospodarować pieniędzmi to tak niestety bywa.

Padaczka i nowotwór - są to w wielu przypadkach choroby genetyczne (padaczka w 60% jakoś).

Epilepsji można się nabawić owszem ale to też po części na własne życzenie. podobnie z nowotworem. Więc raczej poszukaj przyczyn w genetyce rodziny pierw a nie zrzucaj winy na klątwę.

Śmierć dziadka - przykro mi z tego powodu jednak taka jest kolej rzeczy. Ludzie rodzą się i umierają. Najczęściej ze starości.

Rozwód rodziców - też nie jest to raczej winą klątwy czy uroku. Jak ludzie przestają się ze sobą dogadywać, nie walczą i nie pracują nad zwiazkiem to dochodzi do rozwodów i wg mnie nie ma w tym nic ohh ahh strasznego.

Nerwice sama wytłumaczyłaś.

 

Pokaż zdjęcie domostwa to się wypowiem coś więcej.

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

Ehh...

Ok, zwierzęta wyczuwają duchy itd ale nie popadajmy w paranoję.

.

Od paranoi to ja jestem daleka ;), z resztą, długo byłam "ezosceptykiem", dopiero jakiś czas temu zaczęłam się zastanawiać nad głębią takich zjawisk.

Być może tym, co mnie pchnęło do myśli o klątwie/uroku/etc, jest fakt, że zjawiska te nastąpiły w stosunkowo krótkim okresie kilku lat, praktycznie nie przeplatane niczym pozytywnym [tzn, codzienne pozytywy były, takie zwykłe rzeczy typu zjeść czekoladę, spotkać się z przyjaciółmi itd, ale nie zdarzyła się przez te lata żadna okoliczność silnie łagodząca chociaż jedną z tych przykrości], może dlatego tak pomyślałam.

Nawet wolałabym, żeby to był po prostu zwyczajny zbieg przyczyn i okoliczności, niż czyjaś "klątwa", ale mimo wszystko dom wysysa dobre energie i chęć do życia ze wszystkich, którzy w nim przebywają.

Dziękuję Ci, Trida, za odpowiedź :D. Czy samo zdjęcie domostwa mogłabym przesłać w wiadomości prywatnej? Nie chcę się wszystkim chwalić miejscem i domem.

Link to comment
Share on other sites

Skoro wiesz, ze dom wysysa dobre energie czemu nie rozsypiesz soli np albo nie rozłożysz czosnku? (najprostsze sposoby ochrony).

 

Dopiero niedawno zaczęłam szukać rozwiązania, jak dotąd myślałam, że tak już musi być i tyle. Plus, jak pisałam, od niedawna interesuję się ezo stroną życia ;).

 

___________

 

Dyskusja o problemach technicznych została przeniesiona tutaj/Error404

Edited by Kobalt60
Link to comment
Share on other sites

Ja także potrzebowałabym jakies dane ( imie i date urodzenia) albo chociaż fotke domostwa. Bo tak to trudno cos powiedziec. A domniemania nic nie dadzą :)

Link to comment
Share on other sites

Dotarła wiadomośc,widziałam dom...dla mnie nie ma klatwy. Jest sporo jakis istot...byty, demonowate coś i duchy...no kiepska energia tego domu.Ty Wrózko klatwy nie masz. Z tego co mi tu pokazuje masz jakies byty przy sobie .No i jest taka informacja z tego klanu...nieciekawa.Po prostu ludzie myslą,ze jak dzieje sie coś nie tak to jest klatwa. Ale każdy klan ma swoje pole morfogeniczne, każdy klan przekazuje z pokolenia na pokolenie wzorce myślowe.Nie bez powodu rodzimy sie także w takim klanie. I jest to kwestia karmiczna. I teraz jest kwestia przerwania w tym klanie wszelkich destrukcyjnych programow.Metody każdy wybiera sobie sam.

Link to comment
Share on other sites

No i jest taka informacja z tego klanu...nieciekawa.Po prostu ludzie myslą,ze jak dzieje sie coś nie tak to jest klatwa. Ale każdy klan ma swoje pole morfogeniczne, każdy klan przekazuje z pokolenia na pokolenie wzorce myślowe.Nie bez powodu rodzimy sie także w takim klanie. I jest to kwestia karmiczna. I teraz jest kwestia przerwania w tym klanie wszelkich destrukcyjnych programow.Metody każdy wybiera sobie sam.

Czy mogłabyś coś więcej powiedzieć o polach morfogenicznych i o związkach karmicznych w klanie? Lub ewentualnie odesłać mnie do odpowiedniego działu?

Bardzo Wam dziękuję za pomoc, teraz chciałabym zapytać o usuwanie tych chochlików/dziwnych bytów i energii z domu i ze swojej aury - co można zrobić?

Link to comment
Share on other sites

O polu morfogenicznym szukaj info w necie. To obszerny temat . A tu chyba linków wklejać do jakis stron nie wolno...Co do bytów: modlitwa lub praktyka.Plus sa pewne metody ezoteryczne , których ja juz nie stosuję.

Link to comment
Share on other sites

  • 3 months later...
Guest Roksana1

Hej. Znajduje sie w podobnej sytuacji co Wróżka Zębuszka. Przez ponad 20lat mieszkam w tym samym starym mieszkaniu. Dużo nieprzyjemnych rzeczy sie tu dzialo. Od niedawna rowniez zaczelam sie zastanawiac nad glebia i sensem ezoterycznym i choc podchodzilam do tego zawsze dosc sceptycznie. Dlatego zachowania domownikow,kłotnie, zaistniale tu zdarzenia, sutuacje czy to ze po prostu zawsze wszystko sie tu psuje uwazalam za normalne, tlumaczylam pechem i tyle.

Klatwa bardzo fatalnie brzmi, tak strasznie,istoty, byty, demonowate cos, duchy...klany i kwestie przerwania w tym klanie wszelkich destrukcyjnych programow, az sie boje zapytac:)

Pragne poznac Wasza opinie, ciekawi mnie to bardzo, chcialabym zebyscie napisaly co u mnie widzicie.

Czy moglabym rozwniez przeslac Wam zdjecia mojego mieszkania?

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
×
  • Create New...