Jump to content

Dziwny, kilkunastokrotny paraliż senny


Altey

Recommended Posts

Witam wszystkich,

dzisiaj miałem paraliż senny tak z 15-30razy, co nigdy mi się nie zdarzało. Ale zacznę od początku - miałem sen, że jeździłem gdzieś samochodem, a potem zacząłem tak prawie, że co chwilę zapadać w paraliż senny i wracałem do tego snu. Czułem ciągle, że jest koło mnie jakaś istota, ale zawsze jak przy paraliżu sennym próbowałem ruszać trochę palcem u nogi i co trochę głupie próbować odwołać zmorę niecenzuralnymi słowami :D. Później zobaczyłem jakby to coś zaczęło dziwnie machać rękami, a potem we mnie weszło, wbiło mi się w klatke/brzuch i po tym zacząłem mieć podczas paraliżu duży ucisk w klatce piersiowej czy nawet jak leżałem na brzuchu to na plecach. Aż tyle razy to miałem, że pojechałem w śnie do lekarza, żeby powiedział mi o co chodzi. Podczas jazdy też co chwile sen był przerywany przez paraliż, ale gdy już dojechałem to przepisał mi jakieś leki nie pamiętam już jak się nazywały i niedługo po tym usłyszałem jakieś głośne stuknięcie drzwi czy coś w tym stylu i się w końcu wybudziłem.

Wybaczcie, że tak się rozpisałem, ale chciałem opisać to w całości. Co to mogło być i czy może się to powtórzyć? Btw. nigdy w paraliżu sennym nie miałem jeszcze ucisku w klatce, tylko dziwny niepokój i bardzo rzadko kogoś widziałem.

Pozdrawiam

Link to post
Share on other sites

Primo - zmory nie odwołuje się niecenzuralnymi słowami -_- ja nie wiem, kto to w ogóle wymyślił...

 

Sytuacja jest ciekawa.

Czy niedawno zmieniałeś lokum?

Zajmujesz się jakoś ezoteryką czy nie bardzo?

Link to post
Share on other sites

Nie, mieszkam ciągle w jednym domu, ale już od dawna mam tam różne lęki i koszmary powtarzające się od dzieciństwa. Kiedyś jak miałem tak z 6-8 lat widziałem duchy i słyszałem, że ktoś mnie woła, lecz nikt nie chciał mi uwierzyć. Ezoteryką nigdy się nie zajmowałem, jedynie przez jakiś czas interesowałem się świadomym śnieniem.

Link to post
Share on other sites

Temat raczej do zamknięcia, nie powtórzyło się to jak na razie. Ciekawiło mnie po prostu przez co coś takiego było wywołane, bo nigdy w życiu tyle paraliżów naraz nie miałem, ale pewnie to przez tą nerwice.

Link to post
Share on other sites

Przez ostatnie kilka dni znowu miałem paraliż senny, ale tym razem zupełnie inny, bo to "coś" mnie dusiło, widziałem to jako czarną, rozmazaną postać. Ten paraliż trwał najdłużej ze wszystkich i co dziwne mogłem ruszać delikatnie ręką. Nie do końca pamiętam, ale miałem dziś paraliż chyba 2 razy. W tym samym dniu również miałem koszmar, śniły mi się duchy, czułem ciągle straszny niepokój i wszędzie gdzie nie poszedłem to wyskakiwały przede mną zjawy czasami szare, czasami wyglądały tak bardziej materialnie w granatowo-czarnej szacie. Zawsze jak je zobaczyłem przechodziły mnie dreszcze czy coś w tym stylu, trudno to opisać takie intensywne uczucie. Aha i jeszcze dodam, że kiedyś śniły mi się regularnie koszmary, w których zazwyczaj przebywałem w swoim domu i jak spojrzałem w jakieś "straszne miejsce", gdzie pojawia się duch, zjawa, potwór itp albo nie uciekłem do jakiejś żywej osoby to upadałem na ziemię i czułem takie uczucie, które już wcześniej opisałem, wtedy zazwyczaj też to coś do mnie podchodziło, ale wtedy zawsze się budziłem, a teraz po czymś takim popadam w paraliż senny. Wczoraj lub przedwczoraj chyba też miałem paraliż, ale wtedy tylko czułem dotykanie i mrowienie w ręce, nie jestem tego akurat pewny, bo szybko takie rzeczy zapominam. Da się coś na to zaradzić? Bo naprawdę zaczyna to być denerwujące ;/.

Link to post
Share on other sites
OazaSpokoju

Wiem, że na pewno są poradnie oferujące badanie snu i doradztwo w tych kwestiach. Moja osobista rodzicielka dostała od nich instrukcje i teraz sypia niczym płetwonurek pod pompką z powietrzem, bo wyszło, że ma bezdechy senne. Poza tym możesz próbować wyśledzić skąd masz koszmary, bo w koszmarze adrenalina skacze i się wybudzasz, a że budzisz się szybko i niespodziewanie to paraliż może nie mieć czasu zejść. Podobnie, kiedy w koszmarach nie możesz biec, bo nogi są za ciężkie to już wybudzenie się częściowe, z odczuwanym paraliżem. Ponoć na paraliż pomaga otwieranie i zamykanie oczu i głębokie wdechy, mięśnie oczu nie są sparaliżowane, jak pomrugasz to mózg trochę odpuści paniki, bo zrozumie, że jakąś kontrolę masz. No i kontrola oddechu podobnie działa.

Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...

Important Information

Pragniemy Cię poinformować, że nasza strona może dostosowywać treści do Twoich potrzeb. Aby to robić, potrzebujemy Twojej zgody na przetwarzanie danych w celach personalizacji treści marketingowych.