Jump to content

Która czakra ma problem?


WróżkaZębuszka
 Share

Recommended Posts

Hej, witajcie :)

Oczyszczanie czakr jest mi bliskie, pracuję ze swoimi czakrami i czuję, że mają się coraz lepiej, a przez to także moje ciało. Męczą mnie jednak dość duże bóle pleców, konsultowane z lekarzami, ortopedą i neurologiem - żaden z nich nie widzi niczego groźnego. W związku z tym sama chciałabym jakoś sobie pomóc, ale nie wiem, która czakra sprawia problem z bólem pleców, w co konkretnie celować, żeby się uleczyć?

Link to comment
Share on other sites

Głównie szyja, do odcinka piersiowego. Czuję wyraźne blokady na 3oku, na sercu też, bo za mną w życiu dużo przykrości, i o ile nad czakrą serca pracuję i powoli się odblokowuje, o tyle praca nad 3 okiem niczego nie daje... Może masz jakieś pomysły, jak otworzyć tę czakrę? Standardowa medytacja niewiele daje na czakry od gardła w górę :(

Link to comment
Share on other sites

Dzięki za poradę i, tak, to prawda - jestem osobą, która rzadko przechodzi nad negatywnymi wydarzeniami do porządku dziennego, wszystko długo trzymam w sobie. Wracając do czakr, mistrzynią nie jestem, ale odblokowuję się 'od dołu' i pierwsze efekty są, natomiast 3oko sprawiało mi problemy od dawna - miałam przewlekłe zapalenie zatok przez 5 lat, nawracające stany zapalne oczu, nosa i uszu, do dziś mam silne bóle głowy, od szyi w górę, dlatego chcę popracować nad 3okiem. Nie, żebym je specjalnie na siłę rozwijała, czytałam o konsekwencjach. Po prostu mam je silnie przyblokowane i szukam sposobu, żeby coś z tym zrobić :).

Link to comment
Share on other sites

Witaj.

 

Zapraszam do mnie na PW.

 

Za przyzwoleniem i z udziałem Siły Wyższej skutecznie odblokowuję , doenergetyzowuję , oczyszczam czakry ,ciała subtelne/aurę i nie tylko. Jest to bezpieczne i pomocne.

 

Zapraszam.

Edited by yin yang
Link to comment
Share on other sites

>WróżkaZębuszka

Przewlekłe zapalenie zatok, problemy z znosem to też mogą byc zaburzenia pracy czakry gardła. Dokładając do tego kregosłup i bol we wspominanej okolicy, właśnie na tej czakrze skupiłabym się, co zresztą też sama robię bo i u mnie ona nie działa tak jak powinna. Jeśli mogę polecić, poszperałabym trochę na necie, pospradzała przyczyny blokad które do Ciebie pasują i przemawiają i zastanowiła się chwilkę nad ich istotą. Z czakrami można pracować na rozne sposoby, ale najbezpieczniejszy według mnie ten oparty o rozumienie i poszerzanie swiadomosci, gdzie nie zawsze trzeba doszukać się przyczyn zaburzeń. Czasem samo uświadomienie sobie tego, że są i zakceptowanie ich, potrafi je rozpuscić. W każdym razie warto nad tym chwile pomedytować, czy też zastanowić, a na pewno będzie to krok ku rozwiązaniom. Dodam jeszcze, ze przy znacznej nieharmonijnej pracy czakry gardła występują problemy z manifestacją i w życiu nie idzie tak jakbyśmy chcieli. Wydaje mi się, że powinnaś zacząć od obudzenia poczucia bezpieczenśtwa i pracy z pierwszą czakrą, Zoska ma rację - praca z 3okmie jest ryzykowna jesli nie jesteś odpowiednio ugruntowana.

 

Problemy z zatokami mogą być wynikiem tego, że ktoś z otoczenia bardzo Cie przytłacza swoją osobą, albo zachowanie, a Ty tłumisz to i blokujesz prawdziwą siebie, aby sie nie konfrontować, co spięcie w okolicy ramion i karku wydawałby sie to potwierdzać jako przyjęcie obronnej postawy. Podejrzewam, ze problemy z oczami i uszami też są tego wynikiem, bo możesz nie mieć ochoty słuchać i oglądać tego co Ci się nie podoba, a jednak dzieje się w Twoim otoczeniu. Jesli tak jest (a mogę się mylić), tu też polecam prace z czakrą korzenia, która pozwala na bezpieczne sampoczucie i lepszy wgląd w to co nam zagraża, a jak już poznasz co to, to i sposob na uporanie się z tym znajdzie. Ogólnie wydaje mi sie, co podkreślę jeszcze raz, ze najskuteczniejsza praca z czakrami to taka, która jest wynikiem zmiany postawy przez zrozumienie i poszerzanie świadomości. Cwiczenia i afirmacje są zabiegami wspomagającymi/inicjującymi zmiany, jeśli bedziemy je chcieli zrozumieć i zakceptować.

Edited by eile
  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

Dziękuję za tak obszerną diagnostykę ;). Masz dużo racji w moim przypadku - niosę za sobą przykrości z przeszłości, o których bardzo chciałabym zapomnieć, nie pamiętać ich. Jak już wspominałam, pracuję z czakrami równomiernie, od podstawy do samej góry, do serca jeszcze jakoś idzie, ale im wyżej, tym gorzej. A to 3oko to naprawdę mam jakieś 'przytkane', czuję wręcz fizycznie ucisk w tym miejscu, przyciągały mnie symbole 3oka, jeszcze wtedy, kiedy nie miałam żadnej wiedzy ezoterycznej, a opis niedorozwoju/blokady na tej czakrze idealnie pasuje do moich życiowych problemów... i dlatego chciałabym to trochę rozpracować. Może wiesz/wiecie, czy można konkretne czakry rozpracowywać 'nie po kolei', skupić się na gardle i 3oku szczególnie? I, przy okazji, jak rozwijać 3oko bezpiecznie, żeby mnie otchłanie nie pochłonęły ;)?

Link to comment
Share on other sites

Z tego do czego doszłam w trakcie rozwoju i praktyk, są dwie drogi, które są określane mianem "bezpiecznych".

 

Pierwsza wiedzie przez stopniowe rozwijanie czakr od pierwszej idąc w górę. Przypomina to budowanie wieży, gdzie każda kondygnacja musi być stabilna i odpowiednio zbudowana aby można było przejść na następny poziom, tak aby całość nie uległa zawaleniu się. Kiedy pojmiemy dokładnie funkcje i pracę pierwszej czakry, która w głównej mierze odpowiada za poczucie bezpieczeństwa i świadomości własnej tożsamości (tu mam też na myśli lęki egzystencjonalne wynikające z zagubienia się w świecie na tę tożsamość wpływające, choćby takie że czujemy się gorsi, niedowartościowani, czy niegodni itp.). Prawidłowy przepływ energii osiągniemy wtedy, kiedy się z tym wszystkim uporamy i poczujemy bezpiecznie ze świadomością połączenia z ziemią. Dopiero mając stabilny grunt możemy przejść do pracy z 2 czakrą, coby nasza praca "miała ręce i nogi".

 

Druga czakra odpowiada za przyjemności. Mając ugruntowane podejście i poczucie bezpieczeństwa, nasze ego już tak bardzo nie pcha nas w zaspakajanie potrzeb wynikających z lęków i obaw o przetrwanie i byt. Zaczynamy czuć połączenie z innymi ludzmi. Uczymy się radości i tego, że jesteśmy godni tego co dobre i przyjemne i nikt nam tego nie dobierze, a wręcz przeciwnie bo możemy się tymi uczuciami dzielić. Do tego przez rozwijanie 2 czakra uczymy się szacunku i harmonijnego kontaktu z drugim człowiekiem. Przy harmonijnej pracy tego ośrodka pojawia się poczucie płynięcia z prądem życia. Już tak nie walczymy i nie blokujemy się przed tym co przynosi życie bo jesteśmy otwarci i gotowi na doznawanie, które niosą zmiany i życie. Zdając sobie sprawę, że ziemia nas wspiera, nie trzymamy się tak kurczowo ludzi czy też rzeczy które miały dla nas znaczenie, tylko pozwalamy im odejść aby się otworzyć na nowe bardziej pasujące do naszych podwyższonych wibracji doświadczenia. I tu zaznaczę, że gdybyśmy ominęli czakrę pierwszą i to co przynosi jej harmonijna praca, nasze relacje z ludźmi nadal mogły by być oparte na uprzedzeniach, lęku i walce o byt. Nasze przywiązanie do starych struktur (ludzi, miejsc, wydarzeń) też nie uległoby zmianie blokując energię, czyli nie do końca tak jak być powinno. W takiej sytuacji nadal będą powstawać blokady i dysharmonie, tylko mogą one zmienić swoją formę, ale nie będą rozwiązane. Dlatego tak ważna jest praca nad własną postawą, zmianą myślenia i poszerzaniem świadomości. Jest to dużo bardziej ważne w trakcie pracy niż afirmacje, czy wizualizacje, które są ogromnym wsparcie, ale nie sa one samą w sobie zmianą. Zmianą w funkcjonowaniu będzie jedynie zmiana postawy i myślenia.

 

Mając ugruntowane poczucie bezpieczeństwa i świadomość tego, że przyjemność jest wpisana w naszą naturę oraz po uwolnieniu się od przymusu kurczowego trzymania się tego co do tej pory zgromadziliśmy w postaci materialnej czy też bagażu uczuć, możemy spokojnie rozpocząć prace z czakrą splotu słonecznego czyli siedzibą naszego ego. Czakra ta odpowiada za całokształt postrzegania świata i życia. Umożliwia ona posiadanie własnego zdania i możliwości wyboru. Przy harmonijnej pracy wyższych czakr bierze udział w manifestowaniu się porządanych przez nas rzeczy przez energetyzowanie ich. Właśnie dlatego, że jest to miejsce odpowiadające za obraz naszego świata tak ważna jest praca dwóch poprzednich czakr. Czując się bezpiecznie i w gotowości na szczęście, możemy budować taką właśnie rzeczywistość. Gdybyśmy ominęli prace 2 poprzednich czakr, zapewne obraz świata byłby postrzegany jak w krzywym zwierciadle, a lęki pchały ego w kolejne kłopoty. Kłopoty z trzecią czakrą to wszelkie relacje oparte na władzy i wpływach na innych ludzi, bądz też innych ludzi na nas, a przecież nie o to chodzi aby zniewalać czy być zniewolonym tylko aby dążyć do jedności jako, że wszystko jest tą samą energią.

 

I tak w wielkim skrócie dochodzimy do czakry serducha. Tu pojawia się druga droga "bezpiecznej" pracy z czakrami czyli rozpoczęcie pracy właśnie z tą czakrą. Zrozumienie miłości i tego czym ona jest, jest aktywatorem do rozpuszczenia blokad na innych czakrach, blokady to nic innego jak przyjęte przez nas postawy/schematy myśli oparte na lęku wynikającym z oddzielenia. Energia miłości jest w stanie nas z tego uzdrowić i uleczyć. Tyle, że najpierw trzeba sobie odpowiedzieć czym ta miłość właściwie jest ? :) W każdym razie jeśli nie znajdziemy odpowiedzi na to czym ona jest, warto się zastanowić czym nie jest i właśnie to wyeliminować z życia, a na pewno będzie to całkiem niezły punkt wyjściowy do dalszego rozwoju :)

 

Trzecia możliwość pracy jest dowolna, jako że mamy wolną wolę.

Choć tu warto zadać sobie pytanie co tak właściwie jest lepsze dla mojego rozwoju. Łatanie kondygnacyjnych dziur w obecnym systemie przepływu energii i liczenie, że łatając jedną, kolejne będące jej wynikiem nie wypłyną w praniu, czy gruntowne przebudowanie całości od podstaw raz a dobrze ;) Pozostawiam bez odpowiedzi, każdy wie co dla niego dobre :)

 

Co do otchłani i pracy z 3 okiem, to już nawet nie o nią chodzi, a o bardziej przyziemne lęki, fobie, depresje czy natrętne destrukcyjne myśli, które mogą się pojawiać. Mając "deprechę" niełatwo czynić praktyki duchowe i wychodzić na prostą ;) Oczywiście widzenie i słyszenie rzeczy, których ludzie na ogół nie widzą i nie słyszą też się zdarza i sporo miesza w głowie jeśli się nie zbudowało solidnego fundamentu, który nie zawiera w sobie strachu i jest oparty na miłości. Ja nie widzę innej drogi pracy z tą czakrą jak właśnie przez solidną pracę z pierwszymi 4, ale to tylko moje zdanie i proszę nie zrozum mnie żle, w żaden sposób nie odbieram Ci prawa do własnych doświadczeń. Całość wypowiedzi raczej ma na celu pokazanie pewnego ładu nad którym wart się zastanowić :)

 

Na koniec jeszcze rozwinę temat przeżyć o których chciałabyś zapomnieć - usilna chęć puszczenia czegoś w niepamięć jest spychaniem wydarzeń do podświadomość i tworzeniem kolejnych blokad, to nie jest ich rozwiązanie.

Edited by eile
Link to comment
Share on other sites

Na koniec jeszcze rozwinę temat przeżyć o których chciałabyś zapomnieć - usilna chęć puszczenia czegoś w niepamięć jest spychaniem wydarzeń do podświadomość i tworzeniem kolejnych blokad, to nie jest ich rozwiązanie.

=> Co do tego wątku, rozpracowałam moje przykre doświadczenia, przepłakując wiele godzin. Teraz nie tyle je spycham, co po prostu pozwalam im płynąć w niepamięć, żeby niepotrzebnie nie trzymać się ich usilnie, bo to też jest niedobre.

 

Jeśli chodzi o czakry, to chyba będę się trzymać tej metody 'po kolei', sądzę, że tak jest najbardziej logicznie. Serce rozwijam starą dobrą mantrą Avalokiteśvary. Liczę trochę na to, że obudzenie w sobie współczucia i miłości do świata złagodzi i rozpuści moje blokady w całym energetycznym systemie.

Link to comment
Share on other sites

Pozwolenie zaistnieć emocjom to dobra droga do akceptacji tego co było i oczyszczania się z blokad, które z tego wyniknęły, choc nie zawsze jest to łatwe, ale za to ile radości póżniej można czerpać z tego, że się udało :) Sam w sobie proces uwalniania i zmiany postawy w życiu potrafi mieć swoje wzloty i upadki, dlatego życzę powodzenia, wytrwałości i sukcesów na tej drodze, bo jest to piękna drogą choć nie zawsze łatwa :)

 

Pozdrawiam,

eile

Link to comment
Share on other sites

Poruszyłaś ciekawy temat z tym "zapeszaniem" bo jakby się dobrze przyjrzeć to nie ma czegoś takiego jak "zapeszanie" jest tylko gotowość albo brak gotowości do przyjęcia energii w postaci dobrego słowa czy życzeń ;)

Przyjmiesz, uzyskasz energetyczne wsparcie, coby jednak nie zapeszać nie przyjmiesz i działasz sama ;) W każdym razie nie ma tego złego ;)

Link to comment
Share on other sites

Racja, niby takie powiedzenie, ale ludzie się od dawna boją 'złego kuku', 'fatum' czy jak to kto zwał. Myślę, że masz rację i czas się pozbyć zapeszania, to głupie jest.;)

Link to comment
Share on other sites

... I tak w wielkim skrócie dochodzimy do czakry serducha. Tu pojawia się druga droga "bezpiecznej" pracy z czakrami czyli rozpoczęcie pracy właśnie z tą czakrą. Zrozumienie miłości i tego czym ona jest, jest aktywatorem do rozpuszczenia blokad na innych czakrach, blokady to nic innego jak przyjęte przez nas postawy/schematy myśli oparte na lęku wynikającym z oddzielenia. Energia miłości jest w stanie nas z tego uzdrowić i uleczyć. Tyle, że najpierw trzeba sobie odpowiedzieć czym ta miłość właściwie jest ? :) W każdym razie jeśli nie znajdziemy odpowiedzi na to czym ona jest, warto się zastanowić czym nie jest i właśnie to wyeliminować z życia, a na pewno będzie to całkiem niezły punkt wyjściowy do dalszego rozwoju :)

 

 

Miłość to piękne uczucie tylko wtedy, gdy jest wzajemna. Bardzo często słyszymy dziś od upierścienionych dygnitarzy kościelnych w bogatych szatach i pałacach to przesłanie "miłości", ofiarowywaniu wszystkiego innym, nawet samego siebie za..darmo. A naiwnych wciąż w Polsce nie brakuje. Czakra serca odpowiada nie tylko za miłość, ale i za gniew, odwagę, strach i dynamiczną energię. To ta właśnie energia wzmaga poziom adrenaliny w razie walki lub ucieczki. Czakra serca to źródło naszej ofensywy i defensywy, dzięki niej możemy nie tylko kochać przyjaciół, ale i atakować z agresją oraz pokonywać wrogów. Mocna czakra serca to pewność siebie i wigor, to witalność, żywotność umożliwiająca nam pełniejsze cieszenie się życiem i realizowanie ambitnych planów. Jest też ważnym punktem łączącym górne i dolne czakry. Posągi władców starożytnego Egiptu często przedstawiano nie z rękoma rozpostartymi bezsilnie odsłaniającymi serce, ale z rękoma skrzyżowanymi na piersi. To symbolizowało ochronę tej ważnej czakry serca. Efekty wyczerpanej czakry serca to depresja, bezwolność, bycie 'bezmózgim' niewolnikiem odłączonym od wszystkich uczuć i emocji. Końcowy rezultat to samobójstwo lub śmierć z powodu tego, że nam już na niczym kompletnie nie zależy. Silna czakra serca sprawia, że człowiek posiada poczucie własnej wartości, może się obronić i odmówić bycia wiecznie oszukiwanym i wyzyskiwanym niewolnikiem.
Link to comment
Share on other sites

Czakra serca odpowiada nie tylko za miłość, ale i za gniew, odwagę, strach i dynamiczną energię. To ta właśnie energia wzmaga poziom adrenaliny w razie walki lub ucieczki. Czakra serca to źródło naszej ofensywy i defensywy, dzięki niej możemy nie tylko kochać przyjaciół, ale i atakować z agresją oraz pokonywać wrogów. Mocna czakra serca to pewność siebie i wigor, to witalność, żywotność umożliwiająca nam pełniejsze cieszenie się życiem i realizowanie ambitnych planów.

Właściwie to, co opisujesz - powiedziałbym, że odpowiada czakrze splotu słonecznego. Walka natomiast - również czakra podstawy.

Wszystkie emocje, typu gniew, odwaga, strach, energia dynamiczna - to czakra splotu. Czakra podstawy, to natomiast reakcje instynktowne, jak ofensywa/defensywa, zagrożenie, walka, strach (tutaj i czakra splotu i podstawy go powodują i kierują, w zależności od przyczyn strachu, choć splot, to bardziej napięcie, brak odwagi etc).

Natomiast cieszenie się życiem i realizowanie planów - tutaj owszem czakra serca się przydaje (splot również, bo odpowiada za radość, natomiast czakra serca za takie głębsze uczucia radości), chociaż człowiek, aby w pełni mógł cieszyć się życiem - w każdym jego aspekcie - powinien mieć dobrze funkcjonujące wszystkie czakry.

Miłość czakry serca, to miłość bezinteresowna, czy też miłość "nasączona" ideami subtelnych uczuć. Empatia, współczucie, miłość wykraczająca poza egoizm.

Edited by arkenas
Link to comment
Share on other sites

Widzę po sobie, że rozwijanie czakry serca powoduje poczucie szczęścia i błogości, wzbudza empatię do ludzi, bardzo fajne uczucie. I pozwala podchodzić do życia na większym luzie. Przy okazji, czy ktoś z Was pracował z serią 'Sounds for the chakras' Osho? Ja medytuję z tymi dźwiękami, jestem ciekawa Waszych opinii :).

Link to comment
Share on other sites

Mam wrażenie, że w każdym wątku na forum ktoś ciągle pisze o błogiej empatii, fajnych i bezinteresownych poświęceniach wszystkiego za nic, idealnej miłości bez wzajemności, szczęściu z nieustającego dawania i nie otrzymywania niczego w zamian , potępianiu brzydkiego egoizmu (fuj, jaki to grzech-marsz do spowiedzi!) itd.

Gdzie coś takiego widzieliście ? Kto tak wszystko za darmo daje i wszystkich kocha, zwłaszcza nieprzyjaciół? Chyba w bajce, na filmach i w książkach.:co_jest:

 

Miałem na myśli czakrę o nazwie "Anahata", która jest "elektrownią" duszy, łączącą górne i dolne czakry. Anahata w sanskrycie dosłownie znaczy "niepokonany", jest to ilustracja stanu umysłu, jaki pojawia się gdy czakram ten jest oczyszczony i ma wysoki poziom energii. Czakram zablokowany i zamknięty wiąże się z zaburzeniami autyzmu, psychopatią, byciem w stanie stresu, zastraszenia lub zmanipulowania, rolą ofiary.

Link to comment
Share on other sites

WróżkaZębuszka - akurat tej medytacji nie stosowałem. Ale parę innych i owszem. Na YT można znaleźć czasem ciekawe medytacje służące do harmoinazacji, oczyszczania i pracy z czakrami. Np. z misami tybetańskimi. Jeśli chcesz, to mogę zapodać linki do jakiś ciekawych. :)

 

 

Lamed- według Ciebie empatia jest od razu tożsama z poświęcaniem wszystkiego za nic i potępianiem egoizmu? :P

 

 

Życie składa się z różnych aspektów, a żadna przesada nie jest dobra. Dlatego właśnie mamy głównych 7 czakr, a każda odpowiada za inny typ energii, inne aspekty i przejawy życia. Osoba, która faktycznie miałaby zaburzoną pracę czakr i np. nadaktywność czakry serca, a np. przyblokowana by była na czakrze podstawy (która odpowiada m.in. za zdrowy egoizm), faktycznie mogłaby się tak zachowywać i skrajnie pojmować pojęcia empatii i np. poświęcać się, zapominając o swoich potrzebach. Nie byłaby oczywiście przy tym szczęśliwa.

 

 

Miałem na myśli czakrę o nazwie "Anahata", która jest "elektrownią" duszy, łączącą górne i dolne czakry. Anahata w sanskrycie dosłownie znaczy "niepokonany", jest to ilustracja stanu umysłu, jaki pojawia się gdy czakram ten jest oczyszczony i ma wysoki poziom energii. Czakram zablokowany i zamknięty wiąże się z zaburzeniami autyzmu, psychopatią, byciem w stanie stresu, zastraszenia lub zmanipulowania, rolą ofiary.

No tak - czakra serca nazywa się w sanskrycie Anahata i taką nazwą również operuje przy tej czakrze.

Elektrownia duszy - owszem, jest to czakra, która łączy świat zewnętrzny, z wewnętrznym, czakra przewartościowania. Wiele osób uznaje pogląd, iż własnie w Anahacie/czakrze serca "mieszka" dusza. Jest to również czakra będąca łącznikiem z bardziej subtelnymi ciałami (z eterycznym, astralnym, mentalnym etc).

 

Jeśli ktoś potrafiłby urzeczywistnić pełnię tej czakry, faktycznie mógłby być niepokonany (w sensie duchowym oczywiście, nie w sensie Chucka Norrisa ;).

 

I faktycznie - zablokowany czakram serca wiązałby się z zaburzeniami, typu autyzm (brak empatii z otoczeniem, brak komunikacji z otoczeniem, te sprawy), psychopatią (psychopaci nie posiadają empatii, uczuć wyższych, tudzież mają ich znaczy deficyt), stan stresu (czakra serca, czy anahata jak wolisz - odpowiada za stan głębokiego spokoju, właśnie takiej błogości, o jakie napisała WróżkaZębuszka). Rola ofiary, manipulacja, zastraszenie - tutaj także inne czakry (czakra splotu, podstawy również), ale czakra serca może mieć znaczenie.

 

Właściwie łatwo poznać osoby ze złymi zamiarami - po niedorozwoju czakry serca, tudzież przy silnych blokadach. Jeśli dla przykładu dana osoba miałaby widoczny niedorozwój czakry serca, czy silne blokady, przy jednocześnie relatywnie dosyć dobrze pracującej czakrze splotu (przy jednoczesnym przyblokowanych czakrach wyższych, szczególnie koronie) - można byłoby podejrzewać np. psychopatę, czy osobę o niecnych zamiarach. :P

 

 

Życie polega na równowadze. Moim zdaniem nikt rozsądny, zajmujący się rozwojem duchowym nie będzie wmawiał innym, aby wszystkich kochali, także nieprzyjaciół. Natomiast miłość bezwarunkowa - w moim mniemaniu przynajmniej - to coś zupełnie innego, niż miłość międzyludzka (np. romantyczna, przyjacielska, do rodziny). Pisałem o tym niedawno na forum w innym temacie (bliźniacze promienie).

Edited by arkenas
  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

Mam wrażenie, że w każdym wątku na forum ktoś ciągle pisze o błogiej empatii, fajnych i bezinteresownych poświęceniach wszystkiego za nic, idealnej miłości bez wzajemności, szczęściu z nieustającego dawania i nie otrzymywania niczego w zamian , potępianiu brzydkiego egoizmu (fuj, jaki to grzech-marsz do spowiedzi!) itd.

Gdzie coś takiego widzieliście ? Kto tak wszystko za darmo daje i wszystkich kocha, zwłaszcza nieprzyjaciół? Chyba w bajce, na filmach i w książkach.:co_jest:

 

 

Ale chwila, gdzie ja piszę, że nie dostaję nic w zamian, że nieustannie daję i wszystkich kocham? Napisałam tylko, że medytacja na czakrę serca powoduje, że wyluzowuję w życiu, czuję błogi spokój i łatwiej wybaczam, bo lepiej rozumiem innych, to wszystko.

 

arkenas, podeślij coś w wolnej chwili na prv, na razie próbowałam tylko Osho, zobaczymy, czy coś mi lepiej przypadnie ;).

Link to comment
Share on other sites

Życie polega na równowadze. Moim zdaniem nikt rozsądny, zajmujący się rozwojem duchowym nie będzie wmawiał innym, aby wszystkich kochali, także nieprzyjaciół. Natomiast miłość bezwarunkowa - w moim mniemaniu przynajmniej - to coś zupełnie innego, niż miłość międzyludzka (np. romantyczna, przyjacielska, do rodziny). Pisałem o tym niedawno na forum w innym temacie (bliźniacze promienie).

Dokładnie ująłeś w słowach to, co myślę. Medytując z sercem nie zaczęłam nagle kochać wszystkich wrogów, po prostu łatwiej mi współczuć i wybaczać, a to też jakaś forma miłości do ludzi. ;)

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
×
  • Create New...