Jump to content

Recommended Posts

Marcin

które zioła mają pozytywny wpływ na nas?

Share this post


Link to post
Share on other sites
Mateczka_Natura

Ja osobisce uwielbiam wanilie, ktora jest podobno afrodyzjakiem (a poza tym leczy impotencje :wink: ) Poza tym zwieksza odpornosc psychiczna. Hmmm jeszcze np imbir jest dobry na reumatyzm..Ahh wlasnie! Slyszalam by nie stosowac herbatek ziolowych na odchudzanie, poniewaz przeczyszczaja strasznie organizm nie tylko z toksyn, ale i z potrzebnych substancji odzywczych i witamin :?

Share this post


Link to post
Share on other sites
Watislav

Z Ziółek polecam Ginko Bilboa - Miłorząb Japoński. ¦wietny na koncentrację i pamięć (w sam raz jako prezent dla dziadka, który zapomina o waszych urodzinach :D ). Sam próbowałem (jakaś taka mdła herbatka :) ). Pomaga!

Share this post


Link to post
Share on other sites
Watislav

Z Ziółek polecam Ginko Bilboa - Miłorząb Japoński. ¦wietny na koncentrację i pamięć (w sam raz jako prezent dla dziadka, który zapomina o waszych urodzinach :D ). Sam próbowałem (jakaś taka mdła herbatka :) ). Pomaga!

Share this post


Link to post
Share on other sites
Lotheri

Można powiedzieć że wszystkie zioła mają na nas pozytywny wpływ oczywiście jeżeli zazywamy je z umiarem, ponieważ jedne mają silniejsze działanie od innych (np. lulek czarny, który jest stosowany nieumiejętnie może mieć wielce niekorzystne działanie na nasz organizm, nawet ze skutkiem śmiertelnym włącznie).

 

Ginko Biloba jest bardzo dobrym "ziółkiem" i pięknym drzewem (mój - a raczej moja, bo mam drzewo płci "żeńskiej" - 8'smio letni, rosnący spokojnie na działce jest również wielką ozdobą)

 

Moimi ulubionymi roślinami leczniczymi są zioła przyprawowe z bazylią i lebiodka pospolitą (Origanum vulgare - nie kojarzy wam się ta nazwa z czymś bardziej znanym? ;) ) na czele :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Lotheri

Można powiedzieć że wszystkie zioła mają na nas pozytywny wpływ oczywiście jeżeli zazywamy je z umiarem, ponieważ jedne mają silniejsze działanie od innych (np. lulek czarny, który jest stosowany nieumiejętnie może mieć wielce niekorzystne działanie na nasz organizm, nawet ze skutkiem śmiertelnym włącznie).

 

Ginko Biloba jest bardzo dobrym "ziółkiem" i pięknym drzewem (mój - a raczej moja, bo mam drzewo płci "żeńskiej" - 8'smio letni, rosnący spokojnie na działce jest również wielką ozdobą)

 

Moimi ulubionymi roślinami leczniczymi są zioła przyprawowe z bazylią i lebiodka pospolitą (Origanum vulgare - nie kojarzy wam się ta nazwa z czymś bardziej znanym? ;) ) na czele :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
GABY
które zioła mają pozytywny wpływ na nas?

 

LECZNICZE DZIAŁANIE ZIÓŁ

 

np. Anyż - jest stosowany ja lek wykrztuśny w chorobach dróg oddechowych, w zaburzeniach trawienia, przy zawarciach objawiających się bólami brzucha i wzdęciach. Również pobudza wydzielanie mleka u karmiących matek. Może być używany przy bólach migrenowych.

 

Chmiel świetnie działa jako środek uspokajający w stanach wyczerpania nerwowego :mrgreen: , nadmiernej pobudliwości nerwowej, w bezsenności i ogólnym osłabieniu. Jest pomocny w nadmiernej pobudliwości płciowej.

 

Czosnek - działa odkarzająco i obniża ciśnienie krwi. Najczęściej jednak jest stosowany w zaburzeniach przewodu pokarmowego tj.: biegunki, wzdęcia, przewlekłe nieżyty żołądka i jelit.

Nalewka spirytusowa z czosnku łagodzi bóle reumatyczne.

 

itd.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Leon

Witam.

Mam problemy z snem i bardzo to mię męczy. I chiałbym spytać jakie zioła,rośliny działają usypiająco, które by mogły mi pomóc. Mógł by kupywać środki usypiającze w aptecze, lecz tam jest sama chemia i nie są tanie.

Jeście jak je brać i po jakim czasie zaczynają usypiać.

Mam nadzieje że pomożecie.

Share this post


Link to post
Share on other sites
melisanna

Leon, uspokaja i relaksuje, koi nerwy, pomaga zasnąć herbatka z melisy. Melisa również ma dobry wpływ na problemy żołądkowe, przewlekłe zmęczenie, ból głowy :wink:

Share this post


Link to post
Share on other sites
Rita

... że tak z innej beczki, ponieważ pracuję intensywnie i w momencie zmęczenia pojawia się rozdrażnienie oraz generalnie problemy z otoczeniem ( :lol: ), zaczęłam jakiś czas temu zażywać magnez z witaminą B6 - rewelacja... świetnie działa na mój system nerwowy. Pozdrawiam.

Share this post


Link to post
Share on other sites
melisanna

naturalnie oprócz ziół należy sięgnąć po mikroelementy, które tracimy np. wskutek silnego stresu również duże ilości magnezu, wypłukuje z organizmu picie kawy, a więc możemy konsumować równocześnie podczas picia kawy czekoladę gorzką - która zawiera dużą ilość magnezu :mrgreen:

Share this post


Link to post
Share on other sites
White

NA rope najlepiej wziąść małe liście orzecha, polać wodą albo spirytusem.

Przykryć na rope, a potem przykryć folią. No i za bandażować, o ile to możliwe :smile:

Share this post


Link to post
Share on other sites
AnnaS

A ja z ziółek uwielbiam herbaty: czerwone, zielone i owocowe. Tylko nie te z supermarketu a z herbaciarni :smile:

Share this post


Link to post
Share on other sites
Rita
P.S. Magnez jest doskonałym afrodyzjakiem
- hmmm, więc to stąd się wzięło? Bo ja wszystko zwalałam na imbir i cynamon... :cool:

P.S. Dajcie mi magnezu :lol:

Share this post


Link to post
Share on other sites
vivian

Po magnezie może być niebezpiecznie? ihihhi To ja Was do snu ułożę ;)

 

Gdy dopada bezsennosć:

 

W ciągu dnia: popijaj herbatkę z melisy. 10g ziół parz w 1/2 l. wody. Pij 3x dziennie, ostatni raz po południu, ok 16:00

 

Wieczorem: 20g suchych szyszek chmielu gotuj przez 5 minut w 2 l. wody. Przecedź, wlej do kąpieli. Poleż 10 min w ciepłej (nie za gorącej) wodzie.

 

Przed snem: 2 torebki herbaty lipowej parz przez 10 minut w szklance wrzątku. Zamiast lipy możesz wypić herbatę z kozłka: 10g korzeni gotuj przez 5 minut w 1/2 l. wody. Przecedź.

 

iiii.... kolorowych, bądz kosmatych snów... kto co lubi :twisted:

Share this post


Link to post
Share on other sites
AnnaS

Vivian, ja tam nie lubię zbytnio ziółek (jak cos to przecedzone). Na dobre spanie polecam ciepłe mleczko od wewnątrz, kąpiel w płynie lawendowym - od zewnątrz :lol::lol:

Share this post


Link to post
Share on other sites
bahia1
Sorry, tak mi chyba ręka drgnęła... i się powieliło. Nie jestem nienormalna, zażywam te przyprawy w rozsądnych ilościach

:lol::lol::lol:

 

mam sprawdzone ziolka na "nadrzerke" sprawdzona przez moja mame, ale trzeba cierpliwosci i systematycznosci...moja mam jako panienka miala i wszytko ladnie zaleczyla a miala juz termin na "wypalanke"

jak jutro znajde przepis to zamieszcze...chyba ze splonal z reki ex i wtedy zamieszcze gdy wezme od mamy gdy bede na swieta

Share this post


Link to post
Share on other sites
ksiezyc
naturalnie oprócz ziół należy sięgnąć po mikroelementy, które tracimy np. wskutek silnego stresu również duże ilości magnezu, wypłukuje z organizmu picie kawy, a więc możemy konsumować równocześnie podczas picia kawy czekoladę gorzką - która zawiera dużą ilość magnezu

:smile: jezeli moge sie wtracic- zielone wazywka maja bardzo duzo magnezu, jak np. szpinak, albo salata :smile: codzienne jedzenie wazyw i owocow napewno nie zaszkodzi- niestety czerwone mieso dziala bardzo niekozystnie na nasz organizm, niektorzy ludzie bywaja bardzo agresywni po zjedzeniu kotlecika :wink: no i warzywka nie ida w bioderka :mrgreen:

Share this post


Link to post
Share on other sites
Boadicea

a ja się chciałam spytać jak należy je parzyć i pić. Chodzi mi głównie o to, że czytałam, że powinno się je parzyć przez 10 min i potem pić. No i z tym mam problem, bo ziółka oczywiście nie powinny być słodkie (zresztą z cukrem są zwykle wstrętne), a ja na ciepło tylko słodkie rzeczy potrafię pić. Ziółka jedynie wystudzone do temperatury pokojowej.

Share this post


Link to post
Share on other sites
melisanna
mam problem, bo ziółka oczywiście nie powinny być słodkie (zresztą z cukrem są zwykle wstrętne), a ja na ciepło tylko słodkie rzeczy potrafię pić.

 

faktycznie, masz problem :smile:

Zioła z natury są niesmaczne, ale przecież nie o to chodzi, by nam

smakowały, tylko pomagały...

Ja do picia dodaję czasem trochę miodu, lub soku malinowego, ale

to jest rzadkość, już nie pamiętam, kiedy sięgałam do ziół :roll:

Share this post


Link to post
Share on other sites
Boadicea

... ale ja lubie ziola, ale wystudzone. Natura obdarowała mnie kiepskim wechem, więc i aromatu nie wyczuję tak jak trzeba. Lubię więc zioła (stanowią podstawę w mojej kuchni), bo zwykle mają zdecydowany smak i aromat, który i ja wyczuwam (może jednak słabiej niż inni).

Moim problemem są ciepłe zioła (tak jak i ciepła gorzka herbata) wystudzone mogę pić hektolitrami.

Share this post


Link to post
Share on other sites
melisanna

Moim problemem są ciepłe zioła (tak jak i ciepła gorzka herbata) wystudzone mogę pić hektolitrami.

 

...a powinno się pić ciepłe, wtedy mają lepsze działanie...ja znów wolę wypić ciepłe,

czasem wręcz gorące - szczególnie gdy jestem przeziębiona; zaparzam lipę, dodaję miód

i hyc pod kołdrę, na drugi dzień jestem zdrowa.

W okresie letnim robię sobie napój z mięty + kostki lodu - doskonale gasi pragnienie...

- wspomniałam wakacje, a tu zima za pasem. :roll:

Ja w zasadzie piję gorzką herbatę, tylko jak mam problemy żołądkowe, ale nawet i wtedy

lubię ją dosłodzić jak również; rumianek, miętę i tymianek...

Jeśli chodzi o zioła przyprawiowe, to są u mnie na pierwszym miejscu, są takie potrawy

przy których wręcz wymagane jest ich przyprawianie odpowiednimi ziołami. :wink:

Share this post


Link to post
Share on other sites
Boadicea

Hmm, czyli trzeba sie bedzie przemoc do ciepłych ziółek :D

Na przeziebienia też piję sobie herbatkę lipową (z lipy z własnych zbiorów :D) z malinami lub miodem. Jako takie jest słodkie i mogę pic ciepłe (aczkolwiek wolę grzańca własnej receptury), ale innych ziół jakoś nie potrafię pić na słodko, a przez to i na ciepło.

Latem przywiozłam z wycieczki na białostoczczyznę przepis na tatarską wodę na lato ( mięta+cytryna - wyborne, aczkolwiek wolę miete naturalna, nie suszoną i cytryny tyle, aby była lekko kwaśna, a nie przekwaszona).

A z przypraw, to uwielbiam lebiodkę (też sami zbieramy :D), czosnek i tymianek. Bazylię - tylko świeżą i jakos nie moge sobie przypomnieć co jeszcze :D

Share this post


Link to post
Share on other sites
Agulindula

Czy to co dobre wewnątrz, dziala tak samo na zewnątrz....?

konkretnie chodzi mi o pokrzywę i skrzyp. Płukanki na włosy z ziela skrzypu polnego zaparzonego razem z pokrzywą są tak samo skuteczne jak tabletki...?

czy stosować to równocześnie?

Share this post


Link to post
Share on other sites
melisanna
Płukanki na włosy z ziela skrzypu polnego zaparzonego razem z pokrzywą są tak samo skuteczne jak tabletki...?

 

Najlepiej jest obie 'opcje' stosować. Z tego co się orientuje, to dobrze jest

zastosować sok świeżo wyciśnięty do wcierania, i oczywiście odpowiednia jest do tego

pokrzywa młoda, taka z początku wiosny. Taką pokrzywę dobrze jest również zjadać

np. drobno posiekane młode listki można dodawać do sałatki.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Boadicea

z młodej pokrzywy można też zrobić przepyszną zupę :D

Doustnie polecam marchew i sok. Bardzo dobrze działają na skóre (ułatwiają również bezpieczne opalanie :D)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Agulindula

Ale ja poszalałam, bo one juz wychodzily kiedy zaczęłam farbowac,rozjasniac... A teraz przyszedł czas na placze... i zioła :mrgreen:

Share this post


Link to post
Share on other sites
Rita

Kupiłam sobie ostatnio całą serię preparatów do włosów, pt. "szampon, odżywka, serum, ampułki" jednej i tej samej firmy (polskiej i w sumie mało znanej), stworzonej na bazie skrzypu polnego. Poleciła mi ją moja fryzjerka. Efekty są rewelacyjne i zauważalne już po pierwszym użyciu, choć zapachy niezbyt przyjemne (po prostu ziołowe). Ale nareszcie jestem zadowolona ze swoich włosów. Pozdrawiam.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Agulindula

ja testowałam ostatnio preparat "Seboradin" takie ampułki - marny efekt po dwóch tygodniach miałam wrażenie że wypadają trochę mniej ale teraz...od nowa :(

Share this post


Link to post
Share on other sites
bajka

Mogę polecić szampon Capilexin Ultra, wybróbowany i dośc drogi w zalezności od apteki od 35 do 50 zł i jeszcze droższą kurację Capilexin Ultra 55-65zł, w formie kremu. Zdecydowanie skuteczne.

I juz o wiele tańsze preparaty doustne Skrzypowita, Vitapil lub Venisea, tez wypróbowane :cool: ale sklaniam się ku temu trzeciemu :mrgreen:

Z rzeczy tanich, najbardziej skutecznych lecz jednak czasochłonnych polecam szampon, nalewke z łopianu i drożdże(sa w tabletkach jednak to nie to samo)5 dag drożdży piwnych zalać wrzącym mlekiem lub wodą, można dodać łyżeczkę miodu. Gdy napój trochę przestygnie, pić przed snem przez dwa tygodnie. Potem należy zrobić kilkanaście dni przerwy i kurację powtórzyć, lub 1 dag drożdży piekarskich rozpuścić w szklance gorącego mleka lub wody z dodatkiem łyżeczki cukru, odstawić na 2 godziny. Pić 2 razy dziennie po pół szklanki przez miesiąc.

Nalewka z łopianu

2 łyżki korzenia łopianu zalać 6 łyżkami spirytusu.

Zamknąć szczelnie ie odstawić na tydzień, przecedzić i raz dziennie przecierać skórę głowy

Nastepnie myć szamponem z ziół

Po 3 łyżki

liścia pokrzywy

kłącza tataraku

ziela skrzypu

korzenia łopianu

zalać litrem wody i gotować 15 minut, przecedzić i myć odwarem głowę

Share this post


Link to post
Share on other sites
Boadicea

a ja ostatnio w jakiejś babskiej gazecie znalazłam czosnkową maseczkę przeciwłupiezową

2-3 ząbki rozgnieść, zalać 0,5 szkl ciepławej wody, poczekać godzinę i raz w tygodniu myć tym głowe,

 

Przyznam, że jakoś nie jestem co do tego przekonana. Zapach czosnku we włosach jakoś nie wzbudza mojego entuzjazmu ... :roll:

Share this post


Link to post
Share on other sites
Agulindula

Loxon 2 (2%) - tak się nazywa nowe cudo na wlosy, które wynalazłam w aptece...

Używam od 4 dni więc dopiero za jakis czas napiszę o efektach

Pozdrowionka. Ag.

Share this post


Link to post
Share on other sites
melisanna

Nie słyszałam o tym, czyżby kolejny stymulator wzrostu włosów i wszystko związane z nimi - począwszy od łysienia, a skończywszy na łupieżu, no po prostu - rewelacja! Z opisu wynika, że jest zrobiony na bazie ziół, a to już duży plus, wszysto ładnie przedstawione, dużo przemawia za, ale czy w rzeczywistości tak jest? :roll:

Trzeba mieć nie lada problem, by zakupić Kamiwaza, mam na uwadze również cene i oczywiście skuteczność o której można się tylko przekonać na własnej skórze (włosach). Człowiek podejmuje nie takie wyzwania, dla polepszenia swojego wyglądu zewnętrznego, ryzyko jest na każdym kroku. Komuś może przynieść pożądany efekt, a innemu tylko pogorszyć. Popytam się o ten specyfik innych, a póki co jestem przy

szamponie - w końcu udało mi się natrafić na odpowiedni...

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest truskawka
Loxon 2 (2%) - tak się nazywa nowe cudo na wlosy, które wynalazłam w aptece...

Używam od 4 dni więc dopiero za jakis czas napiszę o efektach

 

ja te cudo używam (tylko mocniejsze 5% - dostępne tylko na receptę) i powiem efekty są widoczne :)

Pozdrawiam :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Agulindula

truskawka, to znaczy , że warto.... mam nadzieję bo panicznie bałam się tego, że będę musiała obciąć wlosy...

Niejeden fryzjer właśnie to mi sugerował, ale p.mgr farmacji powiedziała, że są do uratowania pod warunkiem regularnego (2 x dziennie przez 3 m-ce) stosowania właśnie tego preparatu. Do tego dokupiłam jeszcze Merz specjal 120 kapsulek, też 2 x dziennie i po 2,3 tygodniach mają być widoczne rezultaty...

Kocham moje długie włosy...to takie przyziemne, ale prawdziwe... :oops:

 

[ Dodano: 2007-01-25, 13:51 ]

melisanna, bardzo dziękuję że poświęciłaś czas!!

Jeśli nie będzie efektów po miesiącu, dwóch, to zamawiam tamto....

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest truskawka
truskawka, to znaczy , że warto.... mam nadzieję bo panicznie bałam się tego, że będę musiała obciąć wlosy...

Niejeden fryzjer właśnie to mi sugerował, ale p.mgr farmacji powiedziała, że są do uratowania pod warunkiem regularnego (2 x dziennie przez 3 m-ce) stosowania właśnie tego preparatu. Do tego dokupiłam jeszcze Merz specjal 120 kapsulek, też 2 x dziennie i po 2,3 tygodniach mają być widoczne rezultaty...

 

tak warto :) zgadza się warto ten preparat stosować regularnie :)

jestem na to żywym przykładem, że Loxon + Silica (lub inny preparat) sprawiają, że zostaje zahamowane wypadanie włosów i zaczynają odrastać :mrgreen: (świetnie to wygląda :mrgreen: )

Share this post


Link to post
Share on other sites
bajka

Moja przyjaciółka w listopadzie, a może jeszcze z końcem pażdziernika, nie pamiętam dokładnie, kupiła sobie tabletki, (niestety dosyć drogie, porcja na miesiąć ok 100zł) polecone przez jakiegos lekarza, o nazwie Inneov. Zazywa je od tego czasu regularnie dwa razy dziennie i nie uwierzycie mi, ale jak ją zobaczyłam myślalam, ze ma peruke. Gdybym ją widywala codziennie, moze to nie byłby taki szok, ale mieszkamy od siebie ponad 200 km i widujemy sie tylko kilka razy w roku, nie dość, że włosy wypiękniały i zrobiły sie jakies takie grubsze i błyszczące, to zgestniały chyba dwukrotnie.

Właśnie sobie pomyslałam, ze robie reklamę :twisted: niewiadomo czemu, bo nie widzialam tych tabletek na oczy, zapisałam sobie tylko nazwe, ale nie zapytalam czy na receptę czy bez :roll: jutro do niej zadzwonie, bo strasznie mnie to kusi, chociaz moje włosy nie są aż w takiej potrzebie :roll:

 

[ Dodano: 2007-01-28, 01:33 ]

Własnie wpisałam w wyszukiwarkę i jest http://www.inneov.pl/ ale jestem rozczarowana :roll: gdybym nie widziala efektu, ta reklama by mnie nie zainteresowała, poprostu unikam produktów reklamowanych w ten sposób.

No nic, poczytajcie sobie, a ja sie pozastanawiam :mrgreen: tauryna, katechiny i cynk :roll:

Share this post


Link to post
Share on other sites
melisanna

Hmmm...tabletki, a nie lepiej łykać odpowiednie witaminy niż jakiś nieznany preparat,

owszem, może i to jest dobre...więc Bajko mogłabyś się co nieco popytać swojej znajomej, czy ten preparat nie ma skutków ubocznych :smile:

 

 

 

 

ps. długo już stosuje?

Share this post


Link to post
Share on other sites
bajka

melisanna, efekt jest rewelacyjny, bierze je już coś ponad 3 miesiące, ale jak poczytałam w internecie to stracilam 50% zaufania :roll: jestem dość odporna na reklamy i jak odrzucić zbędne śmieci, to wartościowych informacji niewiele zostaje

Share this post


Link to post
Share on other sites
Agulindula

truskawka, efekt jest. Nie wypadają... i być może to tylko moja wyobraźnia, ale są jakby cięższe , fajne takie. Już nie patrzę z przerażeniem na szczotkę!! Dosłownie kilkanaście włosków w trakcie czesania gubię..he he!!! Narazie jeszcze nie widzę tych małych ;) ale to jeszcze ze dwa tygodnie. Pozdrowienia.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Agulindula

Do tego wszystkiego, co aplikuję sobie na głowę dochodzi jeszcze szmpon, odżywka i jedwab. Najlepsza na zniszczone, zmęczone i wypadające włosy jest seria Farouk'a. Nazywa się"SILK THERAPY". Włosy wyglądają po niej zdecydowanie lepiej. Dość drogie (jak dla mnie) ale baerzo wydajne i efekt jest zgodny z zamierzonym :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest truskawka
Najlepsza na zniszczone, zmęczone i wypadające włosy jest seria Farouk'a. Nazywa się"SILK THERAPY". Włosy wyglądają po niej zdecydowanie lepiej.

 

miałam go, ale mi nie pomógł - dałam go mojej mamie i włosy miała super po nim. :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Huba

moim zdaniem te wszystkie ziola w tabletkach to tylko taka chemia. bo juz zeby przeistoczyc te ziola w tabletke dodaja tego E.... zeby sie szybko nie psuly dodaja tego E... na swieceie jest sama chemia. dlatego moim zdaniem sa uprawiane przez nas ziolka. najlepiej jeszcze z robakiem. ludzie na wsi temu ufaja :razz:

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest truskawka
czy któraś z pań zna roślinkę o wdzięcznej nazwie Cytryniec?

 

znam ją :mrgreen: w końcu to afrodyzjak, a to mnie najbardziej interesują ;) :mrgreen: tylko szkoda, że nie mam jej w domu :neutral:

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest truskawka
afrodyzjak?????

a myślałam, że wiem o tej roślinie wszystko... o tym nie wiedizałam.

 

:mrgreen: :mrgreen:

 

Cytryniec to chiński owoc o pięciu smakach; jest on jednocześnie słodki i kwaśny, gorzki, słony i cierpki. Dzięki swojemu uspokajającemu i podniecającemu działaniu doprowadza system nerwowy do stanu równowagi. Jest słynnym tonikiem afrodyzującym, wzmagającym energię i wytrzymałość. Jak sięgnąć pamięcią, kobiety w oczekiwaniu na "przyjemności pól kwiatowych" (jedno z chińskich eufemistycznych określeń stosunku) używały cytryńca do wygładzania skóry i zwiększenia wydzielania przez organizm odpowiednich fluidów. Taoiści uznawali akt miłosny za transcendentalny, za moment jedności z kosmosem, dlatego też nazwy, jakich używali, musiały być odpowiednie do wagi czynności i członków: penis określa się jako jadeitową łodygę lub męski korzeń, organy kobiece zaś - mianem bramy koralowej, jadeitowego namiotu lub kwietnego serca.

:mrgreen:

Źródło: http://afrodyzjaki.bajo.pl

 

Truskaweczko - na wiosne sie przypomnij, to zobacze czy można wykopać rozsadkę.

 

ok :mrgreen:

Share this post


Link to post
Share on other sites
Boadicea

Czym mnie ujęła? He he - że można ją tak korzystnie sprzedać :lol::lol:

Poczatkowo nie wierzyłam w jej właściwości, ale na studiach sobie dorabiałam handlem na Allegro, w tym również i cytryńca. I sporządziłam oficjalny opis, ale sama go raczej nie próbowałam.

A potem jak zewsząd zaczeli mi pisać różni klienci, jaka to wspaniała roślina, że zamawiają u mnie kilkaset owoców i że jest lepsza niż środki przeciwbólowe (ludzie brali na kręgosłup, na stawy, nawet na chorobę oczu). I na kiladziesiąt maili żaden nie był negatywny.

To ja sie zastanowiłam i spróbowałam. No i dopiero wówczas się przekonałam, że rzeczywiście daje kopa (działa jak amfa, ale nie uzależnia, nie powoduje żadnych skutków ubocznych. 100% natury w naturze), ułatwia szybkie wykopanie sie z choróbska, znieczula ból - po prostu rewelacja.

Ale to cała ja - do wszelkich tego typu rzezy podchodzę z dużą dozą niedowierzania. Ogólnie jestem sceptykiem starającym się zachować trzeźwość umysłu. Z byle głupstwa staram sie nie robić wielkiego halo. Ale jak sama widzę efekty, a w dodatku mój własny prywatny lekarz na wizycie domowej niemal mnie po rękach nie całował za sadzonkę (że on od lat tego szukał) to jak tutaj nie wierzyć?

 

A potem rozpoczęłam własne eksperymenty - zaczełam robić nalewki, mioeszanki herbat, zaczęłam suszyć liście, korzenie.

 

Co do chodowli - jest trudna. Teoretycznie z owocu można wychodować sobie roślinka, ale to trwa naprawde bardzo bardzo długo - najpierw owoce należy poddać stratyfikacji, a i tak nie ma pewności, że nasionko wykiełkuje. jeśli wykiełkuje, to trzeba zanelść mu dogodne miejsce (najlepszy jest północny wschód lub zachód, takie miejsce gdzie jest dużo słońca, ale rannego lub wieczornego. W południe roślinka musi być w cienu. Musi mieć też duża wilgoć i ziemię w zasadzie zasadowa (aczkolwiek z ziemią nie ma większego problemu - wystarczy troche wapna wrzucić, odczyn sie zmienia). Nasza sadzonka 3 lub 4 razy zmieniała swoje miejsce zanim sie jej spodobało. I najważniejsze - w takim przypadku na owoce trzeba czekać nawet 10-15 lat. Dlatego nie bawię sie w stratyfikacje, tylko robie odszczepki od rośliny macierzystej (mniej wiecej tyle czekaliśmy na nasze owoce). Są silniejsze i trwalsze, a przede wszystkim - szybciej owocują (nawet po 4-6 latach).

niestety tego procesu nie da się przyspieszyć. Ale roślinka jest bardzo wdzieczna, może stanowić piękną ozdobę pnąc się na płocie, czy drabince, a jak zaczyna owocować - czerwone kuleczki p[rezentują się równie ślicznie :D

Share this post


Link to post
Share on other sites
Boadicea

syrop z cebuli. Naturalny antybuotyk i zawsze pomaga.

 

Siekasz cebule w kosteczke, zasypujesz cukrem i odstawiasz w ciepłe miejsce. Po godzinie syrop powinien sie wytworzyć i nawet jest smaczny (aczkolwiek zapach nie bardzo)

Share this post


Link to post
Share on other sites
melisanna
syrop z cebuli. Naturalny antybuotyk i zawsze pomaga.

 

...jak najbardziej, a na noc proponuję wypić szlaneczkę ciepłego mleka z miodem

i łyżką masła - uspokoi kaszel jak nie wiem co i przyniesie sen. :smile:

 

 

boadicea, ładnie to przedstawiłaś, a ile ma ten cytryniec zalet :shock: Muszę

koniecznie zdobyć tą roślinę (afrodyzjak - a to ciekawe).

Ostatnio zainteresowałam się granatem (też roślina), kupiłam owoc w celu zdobycia

pestek, wsadziłam i czekam aż coś wypuści. Podobno pięknie rośnie i pięknie kwitnie,

zalety zdrowotne również posiada...

Share this post


Link to post
Share on other sites
Boadicea

melisanko - jak z truskawką. Przypomnijcie sie na wiosne, ja zobacze w jakim stanie moj cytryniec przetrwał zimę. Zeszłej wiosny troche go przetrzebiłam, więc nie wiem czy już się juz zregenerował, ale jeśli nie na wiosnę, to na jesień jak znalazł :D

 

A co do mikstur antyprzeziebieniowych polecam grzańca. Troche skopmplikowany w zrobieniu, ale stawia na nogi natychmiast !!!

W rondelku rozgrzać wino lub piwo, ale nie może się zasgotować. Dodac łyżkę masła.

Gdy piwo/wino sie grzeje zrobić kogel-mogel z 1-2 żółtek i 1,5-3 łyżeczki cukru (na 1 zółtko 1,5 łyżeczki), gdy się ubije dodać sok z cytryny i miód, zalać ciepłým piwem (najpierw zahartowawszy, tzn doilać do masy jajecznej najpierw odrobinę dokładnie mieszając i stopniwowo wlewać resztę) - żeby się jajka nie ścieły.

Pić ciepłe i do końca wieczoru zaszyć się w łózku (najlepiej iść spać). Rano nie ma śladu po żadnym choróbsku :D

Share this post


Link to post
Share on other sites
Boadicea

acha, zapomniałam dodać, a to bardoz ważne - piwo.wino zagotować z korzeniami (imbir, cynamon, kardamon, czarny pieprz itp. Może być gotowa przyprawa do grząńca, ale ja jej nie wierze...)

Dodam jeszcze, że radzę raczej zrobić z połowy butelki piwa, bo wychodzi tego naprawdę dużo, jest syte, a szkoda marnować dobrego piffka.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Boadicea

Hmm. U mnie nikt grzańca nie lubi, ja również (jak wspominałam.

Ale przypomniałąm sobie właśnie, że mój brat robi natomiast grzaniec na mleku, tzn.robi się jak wyżej - grzeje mleko, robi kogel mogel z cukrem i miodem, do mleka wlewa spiryt, całościa zalewa mase jajeczną (po zahartowaniu) i do picia.

Pyszne jest, ale zaznaczam, że oczy na wierzch wychodzą i bardzo do głowy wchodzi :D

Share this post


Link to post
Share on other sites
Agulindula

SENES..., tak naprawdę to nie wiem gdzie o nim pisać, w ziolach, anegdotach, czy może w "Pysznie chudnąć"? Zaczęło się na początku tygodnia - zeszłego, kiedy byłam u lekarza po lekarstwa dla mojej babci, pani doktor, kobieta dawno po gwarancji (jakiejkolwiek), lecz niezwykle sympatyczna wdała się ze mną w dyskusję n/t rezultatów mojego odchudzania, efekty są widoczne zwłaszcza dla kogoś, kto widzi mnie raz na miesiąc. Pyta więc mnie ta zacna osoba, czy wciąż staram się ograniczać ilość spożywanych kalorii, itp. itd., poczym opowiada mi o niezwykłych właściwościach tego ziela w czystej postaci. Muszę w tym miejscu nadmienić, że znane mi jest działanie senesu w herbatkach pod tytułem figura 1 , 2 , lecz nie wyobrażałam sobie jak szybko jestem w stanie pokonać odległość: sypialnia - toaleta po wypiciu naparu z czystego senesu, lecz zaręczam - był to ułamek sekundy. Pani doktor ma prawo mieć problemy z perystaltyką jelit, jest dobrze po 60- tce , ale przy mojej przemianie materii - która nawiasem mówiąc jest jeszcze mocno w porządku efekt był piorunujący.... Dlaczego ja nie miałam internetu w zeszłym tygodniu......... Schudnę sobie sama :sad:

Share this post


Link to post
Share on other sites
Boadicea

Jak to jest? Przeczyszcza nie przerywając snu? Tutaj możnaby powiedzieć Przeczyszcza bez użycia toalety.

Mnie kiedyś lekarka doradziła przed każdym jedzeniem wypić łyżkę oliwy z oliwek. Przypomniałam sobie o tym we Włoszech i zastosowałam. Nie wzięłam pod uwagę, że świeża oliwa działa inaczej niż ta butelkowana. Ja nie zdążyłam ... :mrgreen:

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest truskawka

dziewczynki moje kochane wreszcie skończyłam kuracja przeciw wypadaniu włosów :mrgreen: - efekty są widoczne włoski rosną sobie jak na drożdżach no i nie wypadają (no nie liczę tych 3 włosków które czasami se wypadną) :mrgreen: :mrgreen: no i wreszcie mogę coś z włosami zrobić - myślę o przefarbowaniu ich tylko nie mam pomysłu czy je rozjaśnić czy zmienić kolor na ciemniejszy :wink:

Share this post


Link to post
Share on other sites
Agulindula

truskawka, napiszę z własnego, niechlubnego doświadczenia. Poczekaj, proszę jeszcze ok. 3 m-cy, zanim zdecydujesz się na cokolwiek. Ja zniszczyłam włosy - piękne włosy właśnie eksperymentalnym traktowaniem ich, gdy już były zupełnie zdrowe. Po preparacie "REGAINE" sprowadzanym 4 lata temu z U.S.A. rozjaśniłam je (pasemka) , po około roku, po moich cudownych włosach zostało nędzne wspomnienie... Teraz jestem mądrzejsza, przede mną jeszcze 4 m-ce kuracji loxonem 5% , a i potem długo nic z nimi nie zrobię!!!

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest truskawka

chyba masz racje lepiej całkowicie poczekać albo se odpuszczę :wink: pytałam o to dermatologa i powiedziała, że cytuje jej słowa "myślę, że nic im nie będzie" ale 100 % pewności nie mam, że z nimi będzie wszystko ok :wink:

Share this post


Link to post
Share on other sites
Boadicea

znalazłam takie cuś:

 

Naturalne sposoby na piękne włosy - część I

Gotowe kosmetyki, których w sklepach nie brakuje są dość drogie. Podobne, jeśli nie lepsze właściwości mają naturalne specyfiki sporządzane przez nas w domu. Są dużo tańsze i zawierają całe mnóstwo składników odżywczych.

 

Wykorzystaj rośliny i owoce ze swojego ogródka lub kupione w sklepie. Przygotowanie odpowiedniej mikstury nie zajmie ci dużo czasu, ale za to efekt będzie doskonały.

 

Oto kilka propozycji:

 

Cytryna

Sok z cytryny dodaje zniszczonym i matowym włosom blasku. Delikatnie rozjaśnia włosy blond.

Aby rozjaśnic nieco włosy należy sok z dwóch cytryn wlać do szklanki wody. Nastepnie wypłukać włosy tą miksturą i wystawić je na słońce na około 15 minut.

By uzyskac blask na włosach spłukujemy włosy pod koniec mycia sokiem z cytryny.

 

Skrzyp polny

Zawiera krzemionke która buduje strukturę włosa. Odbudowuje zniszczone włosy i sprawia ze stają się one grubsze. Przyśpiesza także ich wzrost.

Płukanke przygotowujemy z trzech łyżek skrzypu zalanych czterema szklankami wody. Wywar gotujemy tak długo aż zostanie tylko połowa płynu. Włosy płuczemy zaraz po umyciu.

 

 

Naturalne sposoby na piękne włosy - część II

Gotowe kosmetyki, których w sklepach nie brakuje są dość drogie. Podobne, jeśli nie lepsze właściwości mają naturalne specyfiki sporządzane przez nas w domu. Są dużo tańsze i zawierają całe mnóstwo składników odżywczych.

 

Wykorzystaj rośliny i owoce ze swojego ogródka lub kupione w sklepie. Przygotowanie odpowiedniej mikstury nie zajmie ci dużo czasu, ale za to efekt będzie doskonały.

 

Oto kilka propozycji:

 

Rumianek

Pomaga pozbyć sie łupieżu i problemu przetłuszczających się włosów. Nadaje włosom złotawego połysku. Ma działanie odkażające i przeciwzapalne.

Dwie garście suszonego rumianku zalewamy litrem wrzącej wody. Odstawiamy przykryty napar na 20 minut. Odcedzamy i płuczemy włosy przez pare minut. Stosujemy przy każdym myciu.

 

Aloes

Łagodzi podrażnienia i nawilża skórę głowy. Regeneruje zniszczone włosy.

Na wzmocnienie włosów możeby przygotować maseczke aloesową. Miksujemy 5 liści aloesu złyżką miodu, 1/3 szklanki ciepłej wody i dwoma łyżkami oliwy z oliwek. Nakładamy maskę na pół gdziny przed myciem włosów i owijamy głowę folią lub ręcznikiem.

Share this post


Link to post
Share on other sites
melisanna

Przytoczę parę słów na temat szałwi lekarskiej :wink:

Odwar z ziela szałwi służy jako dodatek do mycia włosów przy ich wypadaniu i łupieżu,

oraz dla wzmocnienia cebulek, a także farbowania włosów siwiejących :razz:

Taki odwar przygotowuje się z 1 stołowej łyżki suszonej szałwi i takiej samej objętości

herbaty, zalanych 2 szklankami wrzątku i gotowanych na wolnym ogniu ok.2 godzin.

Dla konserwacji, po ostudzeniu dodaje się do odwaru trochę wódki lub wody kolońskiej.

Otrzymany w ten sposób płyn wciera się codziennie przez 5 dni, a włosy uzyskują wtedy barwę ciemnobrunatną i bardzo się wzmacniają.

To dla ciemnych włosów i chyba się do tego zastosuję :smile:

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest truskawka

Kompres z oleju i cytryny

Łyżkę ciepłego oleju rycynowego wymieszaj z sokiem z cytryny. Taką mieszankę wmasuj w skórę głowy, a włosy przeczesz grzebieniem, by dobrze rozprowadzić na nich mieszankę. Następnie załóż na głowę czepek foliowy i owiń głowę ręcznikiem zamoczonym w gorącej wodzie. Gdy ręcznik ostygnie, zamocz go ponownie. Po 20-30 minutach dokładnie umyj włosy. Wystarczy zrobić raz w tygodniu. No więc rycyna świetnie działa na włosy odzywjac je i dodając blasku, a cytryna minimalnie rozjasnia co daje w efekcie naturalne refleksy.

 

Ma za zadanie nabłyszczyć oraz wzmocnić włosy

Składniki:Szklanka soku z cytryn

Szklanka wody destylowanej

Przygotowane składniki należy wymieszać, a następnie wypłukać w nich włosy, po umyciu.

 

Płukanka na włosy

Ma za zadanie nabłyszczyć włosy oraz dodać miękkości. W trakcie zabiegu nie należy przejmować się zapachem, minie on po wyschnięciu włosów.

Składniki:

1 szklanka wody

3 szklanki piwa

Przygotowane składniki należy wymieszać, a następnie spłukać włosy, po umyciu.

 

Płukanka mleczna

Na umyte włosy nałóż kilka łyżek pełnotłustego mleka. Po kwadransie należy spłukać obficie włosy letnią wodą. Zabieg najlepiej powtarzać raz w tygodniu, a z pewnością wasze włosy staną się mniej suche i łamliwe.

 

Kompres na włosy

Ma za zadanie nabłyszczyć oraz wzmocnić włosy.

Składniki:

1/3 oleju roślinnego

łyżeczka rumianku

liść pokrzywy

liść brzozy

żółtko

łyżka miodu

łyżka soku z cytryny

2-3 krople oleju rozmarynowego

Przygotowanie:

1/3 oleju roślinnego lekko podgrzej, następnie namocz( około 30 minut) w nim łyżeczkę rumianku, liści pokrzywy i brzozy. Odcedź. Dodaj żółtko, po łyżeczce miodu i soku z cytryny, 2-3 krople oleju rozmarynowego. Stosowanie Mieszankę wetrzyj w wilgotne włosy. Możesz owinąć głowę folią, a potem ręcznikiem. Ciepło wzmocni działanie odżywczego kompresu.

 

Maseczka do włosów

W szczególności polecana do włosów słabych, łamliwych.

Składniki:

1/4 szklanki piwa

jajko

Przygotowane składniki należy połączyć. Powstałą papkę rozprowadzić po umytych uprzednio włosach. Maskę należy dokładnie spłukać po 15 minutach.

 

Maseczka z oliwy i żółtka

Łyżeczkę oliwy z oliwek wymieszaj z trzema kroplami witaminy A oraz żółtkiem. Maseczkę nałóż na skórę głowy i włosy, owiń głowę foliowym czepkiem i ręcznikiem. Po 20-30 minutach spłucz włosy wodą z dodatkiem soku z cytryny. Pożądany efekt osiągniesz stosując maseczkę, co dwa tygodnie.

 

Maseczka do włosów „ Jajeczna”

Białko należy ubić na sztywną pianę, a następnie połączyć z żółtkiem. Rozprowadzić masę na wilgotnych włosach i wpasowywać w skórę głowy. Na koniec głowę owiń folią i ręcznikiem, maseczkę trzeba spłukać po 20 – 30 minutach.

 

To są rady od moich kolezanek z innego forum :wink:

Share this post


Link to post
Share on other sites
Malvia

Ja piję wieczorem herbatkę z melisy z pomarańczą jest pyszna.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Boadicea

a ja odradzam herbatkę z melisy, doradzam herbatkę z melisa. To jest taka cudna roślinka, że jak się ją wsadzi - rośnie niczym chwast, a w okresie letnim korzyści z niej - nieopisane :D

Share this post


Link to post
Share on other sites
Malvia

Boadicea chodzi mi o to czy ma takie same właściwości jak zwykła herbatka z melisy.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Boadicea

No to już wiadomo - polecam żywą meliskę. Wygląda podobnie do pokrzywy, ale dziołszki - ten smak !!! Żadna sztuczna suszona melisa tego nie odda.

Jeśli lubiecie Earl Greya lub Lady Grey, to i ta z cała pewnością przypadnie Wam do gustu !!!

 

[ Dodano: 2007-04-29, 20:27 ]

http://www.allegro.pl/item188635431_melisa.html

http://www.allegro.pl/item188736781_melisa_lekarska_najlepsze_ziola_dla_ciebie.html

http://www.allegro.pl/item189296892_melisa_lekarska_ozdobna_lecznicza_przyprawowa.html

Share this post


Link to post
Share on other sites
doro

Ha! Dzięki, poszukam :grin:

 

[ Dodano: 2007-04-30, 18:56 ]

Nie wiedziałam, że ma aromat lekko cytrynowy. A to dlatego, że zawsze kupowałam melisę suszoną w saszetkach, a właśnie wyczytałam, że suszona traci ten właśnie aromat. Ha, i ponoć jest dobra na bóle głowy.

 

[ Dodano: 2007-04-30, 18:57 ]

I mozna ja dodawać do sałatek. W dalszym ciągu jednak nie wiem, czy można ja zasadzić w doniczce, czy też musi ona rosnąc gdzieś na zewnątrz, w glebie...

Share this post


Link to post
Share on other sites
Boadicea

Może być doniczka, tylko musisz o nią dbac - b ardzo szybko się rozrasta, stad gleba na zewnatrz jest jednak praktyczniejsza. Wsadzasz i potem sama sie sieje, rozrasta - niczym chwast. Ale jaki pożyteczny :D

 

A smak jest niezapomniany i naprawde bardzo bardzo dobry :D

Share this post


Link to post
Share on other sites
doro

Dzięki :grin:

Ale jeszcze jedno: lepiej kupić sadzonkę czy nasiona?

Chociaż na sianie, to juz chyba za późno...

 

[ Dodano: 2007-04-30, 19:06 ]

Nakręciłam się na tę roślinke, aż strach :grin:

Share this post


Link to post
Share on other sites
Boadicea

Zdecydowanie sadzonke - mozesz juz od razu z niej skorzystać.

Ważne jest, abyś obcinała ją sobie z łodyżką - wówczas roślinka będzie odrastać przez cały sezon i dopiero na jesieni pozwolić puścić jej nasionka.

Poza tym - wybierz dużą doniczke. największą jaką możesz. Bardzo szybko się uzależnisz od herbaty z melisą i na jednej sadzoneczce nie pociągniesz długo :D

Share this post


Link to post
Share on other sites
dziewanna

Z zasady ogólnej ziołolecznictwa, nie ma złych ziół jest tylko złe wykorzystanie ich lub w niewłaściwy sposób.

np. ruta jest genialnym ziołem normalizuje cykl miesiączkowy,ale uzyta w czasie ciąży może doprowadzić do toksykacji organizmu i poronień.

 

Proponuję dobierać zioła do indywidualnej predyspozycji i nie lekceważyć z góry "dobroczynnych" roślin.

Share this post


Link to post
Share on other sites
dziewanna

Coraz więcej ludzi sięga po preparaty naturalnie, cieszy mnie to, ale jednak czasem lekceważymy działanie poszerzając opinię że przecież zioła są bezpieczne.

 

Owszem zioła są bezpiecznie o ile dobieramy je odpowiednio i indywidualnie (pod siebie).

To, że np. mięta jest dobra na trawienie i świetnie na nas wpływa nie oznacza, że może ją przyjmować z równie pozytywnym nastawieniem bliska nam osoba.

 

Wybierając te a nie inne zioła kierujemy się naszym stanem zdrowia, pamiętajmy, że my znamy siebie najlepiej, ponieważ obserwujemy siebie. Ta wiedza o nas z samych wywodzi się z doświadczenia, z przeżyć życiowych, wyciągamy wnioski z wydarzeń najczęsciej tych negatywnych.

 

Wyjaśnię to na przykładzie np. przydarzyłam nam się nieciekawa sytuacja, zjedliśmy coś nie tak, dostaliśmy biegunki, sięgnęliśmy po jakiś preparat i okazało się, że nam pomógł, oczywiście reakcja jest natychmiastowa, że gdy spotyka bliskie nam osoby podobna sytuacja, proponujemy jej to samo co pomogło nam.

Oczywiscie przyswieca nam szczytny cel, zależy nam na tej osobie i chcemy jej pomóc, ale często nie zastanawiamy się, że organizm tej drugiej osoby może zareagować inaczej niż nasz.

 

Podobny błąd ludzie popełniając jeżeli chodzi o zioła i inne metody med.naturalnej.

Zioła działają wielokierunkowo, nie tylko leczą konkretne schorzenie, które w danej chwili nas trapi, ale i wzmacniają inne narządy i układy w organizmie człowieka. Współczesne ziołolecznictwo bazuje na badaniach lekarskich, nie zaleca się ziół w ciemno. Zielarz przeprowadza podobnie jak lekarz padania z pacjentem, pyta się o jego styl życia, jego przebyte choroby i obecne, czasem konsultuje się z lekarzem lub sam ma podstawy medycyny. Na takiej podstawie dobiera sie zioła.

 

Jeżeli nie jesteśmy pewni, czy dane zioło może być bezpieczne dla danego człowieka nie polecajmy.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Chanti

Zioła ziołami, zawsze je lubiłam pić czy dodawać jakieś mieszanki do kąpieli, jednak jak napisaliście wcześniej, każdy musi to robić według siebie. Dla innych pokrzywa świetnie wpłynie na cere a u drugiego spowoduje wysypkę.

Ostatnio jednak zachwalam soki (naturalne) warzywno - owocowe. Po miesiącu stosowania cera robi się gładka, bez jakich kolwiek skaz ( z tym zwracam siędo Pań w szczególności ;) ). Jednak z tym też trzeba uważać, moj sok przeważnie zawiera sok z kapusty,buraczka,marchewki, jabłka i porzeczki. Jednak osoby, które mają tarczyce nie moga już pić soku z kapusty. Polecam te soki szczególnie palaczom, którzy powinni pić czy jeść dużo marchewki. Sokowirówka majątek nie kosztuje, a całość przyrządzenia zajmuje 5 minut.

Share this post


Link to post
Share on other sites
roseflame

A ja się pochwalę moim sukcesem ziołowym w walce z kaszlem!

pomogła mi herbatka z majeranku. Zwyczajnie zalane paproszki ciepłą ( nie wrzącą wodą) i po 10 minutach wypite.

Po 2 dniach picia nawet mi zaczęło smakować, a kaszel skończył się w mgnieniu oka.

Polecam

Share this post


Link to post
Share on other sites
Dir en Grey

hmm a moze ktoś mi podpowie jakie można używać zioła w związku z alergią zeby Ja złagodzic przynajmniej ?

Share this post


Link to post
Share on other sites
naya78

wg.o.Klimuszki na alergię pomaga: ziele fiołka trójbarwnego, świetlika, dziurawca, skrzypu, kolendry, tasznika, pokrzywy, bylicy, kruszyny, bukwicy, perzu, wszystkie zioła w jednakowej ilości zmieszać i pić odwar 3 razy dziennie szklankę przed posiłkiem,

oprócz tego dieta jarska i ograniczenie (lub wykluczenie) spożycia używek

Share this post


Link to post
Share on other sites
arabika

Dobrym, zdrowym i ciekawym ziółkiem jest ostrożeń warzywny (albo czarcie żebro - jak ktoś nie boi się takiej nazwy ;)) Roślinka dosyć pospolita, o mało atrakcyjnym wyglądzie (jak krzyżówka osta i pokrzywy), ale ma dużo właściwości.

Dawniej używano go dla zdejmowania złych uroków. Wierzono, że kąpiel w nim zdejmuje wszelkie przekleństwa, rzucone uroki oraz, że ma wielką moc ochronną (uwaga Czarodziejki i Czarodzieje, Wróżki i Wróżbici ;-) ).

Po takiej kąpieli zostawiano wodę i czekano czy zbiorą się w tej wodzie "farfocle", jeśli tak to znaczy, że był zły urok rzucony... Oczywiście wodę taką należało wylać na rozstaju dróg, albo w miejscu i o porze, gdzie nikt tego nie zobaczy...

:chytry_na:

 

Kąpiel z dodatkiem naparu z ostrożenia oczyszcza skórę, pomaga w schorzeniach dermatologicznych (sprawdzałam na sobie), nawet tak trudnych jak łuszczyca, działa odprężająco, ale... nie powinna trwać za długo (zresztą żadna kąpiel ku zdrowotności nie może trwać dłużej niż 15-20 minut). :)

 

Picie naparu z ziela ostrożenia działa odtruwająco, wzmacniająco i oczyszczająco na organizm.

 

A jeszcze przepis na kąpiel oczyszczającą złą energię:

Przygotuj kąpiel z dodatkiem wywaru z czarciego żebra (5 łyżek ziół zalać 2 szklankami wrzątku, parzyć przez ok. 10 minut, potem przecedzić przez gęste sito do wanny) i dodatkiem garści soli. Kąpiel powinna być dosyć ciepła, ale należy uważać, żeby nie zasłabnąć.... więc nie za gorąca.

Zapal białą świecę, przez kilka minut w ciszy przeanalizuj wszelkie wydarzenia z Twojego życia.

Wyobraź sobie jak bledną problemy, rozmywają się i znikają. Wejdź do wanny i zmyj z Siebie wszystkie problemy, które Ci ciąża, zamknij na chwilkę oczy i wyobraź sobie, jak wszystko to co złe przenika do wody, odkleja się od Ciebie...

Zrelaksuj się...

Wyciągnij korek z wanny i wyobraź sobie, że problemy wraz z wodą odpływają otchłań.

Zrób sobie chłodny prysznic.

Świecy pozwól wypalić się do końca.

 

Oczywiście najlepiej taką kąpiel jest zrobić podczas ubywającego księżyc, ale gdy sytuacja tego wymaga dobry jest każdy czas i pora...

 

P.S.

Do kąpieli z dodatkiem naparu z ostrożenia, gdy ma na celu walkę ze schorzeniami skórnymi nie dodawać soli, nie spłukiwać się prysznicem, a po wyjściu z wanny pozwolić skórze wyschnąć "na powietrzu".

 

I oczywiście do takich kąpieli wchodzimy czyści, czyli umyci, wymyci czy jak tam kto woli ;)

 

:icon_smile2:

Edited by arabika
wstydliwy błąd ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites
maua

A ja jeszcze dodam, że owo czarcie żebro pomaga również na bóle głowy po ówczesnym jej namoczeniu czy choćby zrobieniu sobie okładu.

 

Przetestowałam.

 

Kąpiel faktycznie miło rozluźnia.

Share this post


Link to post
Share on other sites
arabika

Rozluźnia a i można kapać nawet małe dzieciaczki, szczególnie jak są na etapie niespokojnych nocy. (tylko wywar robi się słabiutki)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Agaluk

Witajcie, może ktoś z Was brał różne zioła w postaci kapsułek (leków) np. sen. Jaki one mają wpływ na Was? Koleżanka poleciła mi coś takiego na sen (Nervomix), gdyż ostatnio mam problemy z zaśnieciem, co Wy na to?? Pomoże czy nie??

Share this post


Link to post
Share on other sites
klaudia8444

Żadne ziółka, czy też tabletki ziołowe nie będą działać, jeżeli nie będziemy ich przyjmować systematycznie.

Zatem Agulak nie możesz liczyc na to, że po połknięciu 1 tabletki i to jeszcze doraźnie, będziesz spała jak kamień :)

A swoją drogą stosowałam kiedyś nervomix, tyle, że na całkiem inną dolegliwość, a mianowicie zapobiegałam nim mojemu rozkojarzeniu :) pomógł, ale dopiero po dłuższym okresie zażywania :/

Share this post


Link to post
Share on other sites
arabika
Witajcie, może ktoś z Was brał różne zioła w postaci kapsułek (leków) np. sen. Jaki one mają wpływ na Was? Koleżanka poleciła mi coś takiego na sen (Nervomix), gdyż ostatnio mam problemy z zaśnieciem, co Wy na to?? Pomoże czy nie??

 

Może spróbuj od picia melisy na noc? Zrezygnuj z ciężkiej kolacji, posiłek najpóźniej o 18-19 godzinie, przed snem szklanka mleka... wywietrzony pokój, melisa a jak to nie pomoże, to dopiero pomyśl o kapsułkach, ale też dobrze przed ich zażywaniem skonsultować się z lekarzem. Ziółka mogą zaszkodzić...

Share this post


Link to post
Share on other sites
klaudia8444
To zależy...bo jeśli stres jest ciągły to owszem należy systematycznie przyjmować leki lub pić zioła. Ale nie można powiedzieć, że jednorazowe połknięcie tabletki czy wypicie ziółek nie pomoże. Wręcz przeciwnie im rzadziej używamy leków uspokajających tym mocnej one na nas działają.

 

No tak jezeli połknie się np. Apap, czy Pyralginum to doraźnie pomoże. Nie mniej jednak zioła raczej tak nie działają. Kuracja ziołami powinna być długotrwała i przede wszystkim systematyczna- wtedy jest/będzie skuteczna.

Zioła nie obciążają naszego organizmu dlatego też w razie silnych dolegliwości możemy sięgnąć po chemiczne środki.

Share this post


Link to post
Share on other sites
arabika
Dziękuje Wam bardzo za odpowiedzi. Jednak nadal nie wiem czy warto je brać? Może warto sprobować? Nie jestem pewna czy problem z zaśnieciem spowodowany jest stresami. Raczej nie mam powodow do takich stanów emocjonalnych.

Melisę piłam kilka razy, niestety niewiele mi pomogła:(

 

To może czas zrobić małe przemeblowanie w pokoju, w którym śpisz? Taka mała rewolucja w sypialni (jeśli masz takową jest to najprostsze)? Na początku przyjrzyj się jakie roślinki otaczają Cię w tym miejscu, w zasadzie to nie powinno tam być roślin (żadnych dracen, juk, kaktusów i wszelkich kwiatków z ostro zakończonymi liśćmi), wynieś je do innego pomieszczenia... no dobra, paproć może zostać.

Potem czas na przestawnie łóżka.. poczytaj tutaj: Feng Shui zdrowia - sypialnia - Onet.pl Magia i tutaj: Portal Psychologiczny - Feng Shui w sypialni

A z tabletkami wstrzymaj się....

Share this post


Link to post
Share on other sites
Agaluk

Arabika kwiatkow w sypialni nie trzymam. Jakoś do feng shui nie mam przekonania. Jutro jednak skuszę się na zakup ziółek w postaci kapsułek. Chyba to wygodniejsze i doraźnie słyszałam, że pomagają. Silniejszymi środkami nie chce sobie niszczyć zołądka.

Share this post


Link to post
Share on other sites
klaudia8444

Nervomix to bardzo dobry, łagodny lek ziołowy w postaci skoncentrowanych kapsułek (łatwych do połknięcia). Sama go również z powodzeniem stosuje od 2 albo i nawet 3 miesięcy. Nie mniej jednak tabletki to jedno, a przyczyna trudności w zasypianiu to drugie.....

A zadam takie dość głupie pytanie.....czy masz wygodne łóżko :) ? No bo gdy ma się je niewygodne, to również powstają problemy z zasypianiem, a na dodatek, rano człowiek wstaje z bolącym kręgosłupem. Moim zdaniem można z powodzeniem stosować tabletki, jednak trzeba przeprowadzić małe prywatne dochodzenie co też jest tego przyczyną.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest Nessy

Różne naturalne przepisy na kaszel (niektóre z roślinek mijamy na codziennym spacerze więc tylko wystarczy znaleźć jak wygląda roślinka (moge zrobić skan jak ktoś będzie mial problemy ze znalezieniem) i szukać po polach :lol:)- może komuś się przyda:

 

-bluszcz pospolity - KROPLE 10-30 kropli 3-5 razy dziennie; NAPAR - torebkę zalac 200 ml wrzącej wody pozostawic podprzykryciem 5 min - pić 1-2 filiżanki dziennie podczas posiłków, SYROP 1-3 łyżki dziennie

-eukaliptus gałkowy - PROSZEk 4-10 g dziennie; NALEWKA 50 kropli na szklankę dziennie - pić 4-6 razy dziennie; SYROP 30-11- g dziennie. Można także używać zewnętrznie - jako balsam i maść nacierac na klatkę piersiową i szyję 1-2 dziennie podobnie jak olejek eteryczny. Inhalacje z olejkiem eterycznym z eukaliptusa pomagają też na nieżyt nosa.

-Figi gotowne w mleku - dobre lekartstwo na kaszel - sporządza się z nich napar do płukania gardła.

- Głożyna pospolita - ODWAR - 30-50 g grubo pokrojonych owoców zalać 1 l wody, gotować 30 min, przecedzić pić do woli.

-Krzyżownica wirginijska - ODWAR 0,5 g korzenia na 150 ml wody lub łyżeczka na 750 ml, pić 2-3 filiżanki dziennie;NAPAR: 10 kg korzenia zalac 1 l wrzątku pozostawić pod przykryciem na 10 mini; pić 3-4 filiżanki dziennie; KAPSUŁKI 3-6 dziennie; NALEWKA 30-40 kropel na szklanke wody pić 3-6 razy dziennie

-Macierzanka piaskowa - SYROP 1-3 łyżeczej dziennie

-Mak polny - NAPAR:2 łyżeczki (ok.1,5 g) kwiatu (w sensie płatki :P) zalać filiżanką gorącej wody; pozostawić pod przyryciem na 10 min, przecedzić pić 2-3 filiżanki dziennie. Można osłodzić miodem.

-Mierznica czarna- NAPAR- 3-6 g ziela zalać 200 ml wrzącej wody, pozostawić pod przykryciem 10 min, pić 3 filiżanki dziennie przed posiłkami. NALEWKA: 30 kropli na szklanke wody pić 3 razy dziennie.

-Podbiał pospolity- NAPAR - łyżkę zioła (liście lub kwiaty) zalac l i 1/2 szklanki wrzącej wody, pozostawić pod przykryciem na 10 min, przecedzić; pic między posiłkami, 3-5 razy dziennie

-Prawoślaz lekarski - MACERAT: 2 g suszonego korzenia zalać 200 ml letniej wody, pozostawić pod przykryciem na 10 min, przecedzić, pić 2 filiżanki dziennie; SYROP: dorośli 10 ml 3-5 razy dziennie, dzieci- 5 ml 2-4 razy dziennie

-Sosna - NAPAR- 4 g pączków zalać 200 ml wrzątku, pozostawć pod przykryciem na 10 min, przecedzić, pic 4-5 filiżanek dziennie.

-Ślaz dziki- NAPAR: 1 g suszonych liści zalać 200 ml wody, ogrzewać na wolnym ogniu przez 5 min, przecedzić, pić 1-3 filiżanki dziennie.

-Tymianek pospolity- NAPAR: łyżkę ziela zalac filiżanką wrzatku, pozostawić pod przykryciem na 5 min, pić 1/3 szklanki 3 razy dziennie, KROPLE: 20 kropli 3-5 razy dziennie, SYROP 10 ml 5 razy dziennie

-Wiesiołek dwuletni - SYROP - Indianie z plemienia czarnych stóp xD - używali gotowanych w miodzie korzeni i wierzchołków kwiatowych wiesiołka jako syropu łagodzącego kaszel.

Źródło: "Lecznicze dary natury" Reader's digest

Share this post


Link to post
Share on other sites
Pentagramma

Jak na kaszel, to na kaszel :).

Mogę polecić miód z mniszka lekarskiego: nazbierać (dosyć sporo) samych kwiatów - najlepiej zdala od dróg itp. zanieczyszczeń. Wsypać do słoika ok. 2cm kwiatów, zasypać z wierzchu cukrem i ubijać (można rączką od moździerza). I powtarzać aż do zapełnienia słoika, który potem zakręcić i trzymać ciemnym, chłodnym miejscu. Miód świetnie leczy kszel i nieźle smakuje. Dawkować po parę łyżeczek dziennie.

Zwykła pospolita roślinka, a taka pożyteczna ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites
dziewanna

Na kaszel poza sosną jest wiele dobrych preparatów na rynku.

Na przykład stary dobry Prawoślaz lekarski, Babka lancetowata etc. Mój ulubiony to Plantaginis :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Mefi

tia ta kodeina jest w takich ilościach ze predzej sie zabijesz innymi srodaki zawartymi w syropie niz poczujesz działanie kodeiny :P

 

a jakie zioła polecacie na poprawę czynności mózgu i na uspokojenie myśli :chytry:?

Share this post


Link to post
Share on other sites
Mefi

kurcze zainteresuje sie tym :lol: a na hemoroidy badz inne problemy znajdujące sie w obrębie odbytu ? :chytry:

Share this post


Link to post
Share on other sites
dziewanna

Na hemoroidy jest świetna maść/żel z kasztanowca 0

 

Nasiadówki z ziół też są dobrze, ale akurat w przypadku żylaków (hemoroidów) ważną rolę odgrywa dieta i styl życia m.in. nie powinno się przesadzać z ostrymi przyprawami, nie powinno się długo przesiadywać w ubikacji, niekorzystnie też wpływa częsta jazda na rowerze, chociaż wbrew pozorom to ruch to akurat ta forma sportu nie sprzyja leczeniu schorzeń odbytu.

Edited by dziewanna

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

×
×
  • Create New...