WerkaDe Napisano 6 Października 2014 Napisano 6 Października 2014 (edytowane) Hello. Śniło mi się na początek, że wróciłam do mieszkania, które kiedyś wynajmowalam z rodzicami. Był z niego piękny widok na miasto, bo było na 4 piętrze. W dzisiejszym śnie znowu je wynajęliśmy(to bardzo często mi się śni) i poszłam do okna spojrzeć na ten widok - zapierał dech w piersi. Była noc, wszystkie wieżowce oświetlone, całe miasto w zasięgu oka. Byłam szczęśliwa, że znowu tam mieszkamy. Ponadto chodziłam na studia, ale zamiast swojego kierunku uczyłam się języka japońskiego.. Dzwoniłam do koleżanki, ona mówiła, że profesor W. kazał narysować komiks anime i wymyślić jakiś dialog po japońsku. Potem śniło mi się, że byłam na plaży ze swoim dzieckiem. Nie mam dzieci, a to we śnie było małe, takie, że musiałam je nosić na rękach, ale już mówiło. Poszliśmy do dmuchanego zamku. Zjechaliśmy ze zjeżdżalni i jak już byliśmy na dole zapytałam to dziecko czy sie dobrze bawiło, na co ono wesoło"Tak!". Potem poszliśmy poszukać jego ojca, który został na plaży na ręczniku. Szłam tą plażą, fale podmywały spory kawałek piasku. Byli tam sami mężczyźni, a ja jedyna kobieta z dzieckiem. Szukałam swojego męża, choć nawet nie wiedziałam jak on wygląda, a byłam pewna, że on tam został i jest ojcem mojego dziecka. Mówiłam małemu "poszukamy taty". Niosłam dziecko na biodrze, ono miało twarz wtuloną w mój bok. Gdy chciałam odsłonić mu twarz, doszłam do wniosku, że ono nie ma twarzy tylko czarny otwór. Ani trochę mnie to nie przeraziło, tylko uznałam, że moje dziecko się boi. I dalej szukałam tego ojca.. Co to może oznaczać?? Edytowane 6 Października 2014 przez WerkaDe Cytuj
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.
Uwaga: Twój wpis zanim będzie widoczny, będzie wymagał zatwierdzenia moderatora.