dorotka1976 Napisano 11 Listopada 2014 Napisano 11 Listopada 2014 Witam Mam prośbe o zinterpretowanie mojego snu. 29.08.2014 r. zmarła moja mama , z która nie widziałam sie od 18.07. bo wyleciałam do Anglii do tej pory nie sniła mi się wczoraj miałam straszny sen moja mama w szlaroku z nosa leci jej krew ja i sąsiadka prosimy ją żeby poszła do lekarza , dała sobie pomóc a ona sie opiera i przesuwa po podłodze a szlafrok co chwile sie zapala ja gasz epłomienie a on sie zapala .Obudziłam sie przerazona i szukam odpowiedzi . Cytuj
Slawomir Napisano 11 Listopada 2014 Napisano 11 Listopada 2014 Witam! Ten sen nie znaczy nic! To jest po prostu wizja podświadomości ukazująca twoje wyrzuty sumienia że jakbyś byłaś na miejscu to może udałoby by ci się przeciwdziałać najgorszemu, może byś coś zauważyła i wysłała mamę do lekarza. Palący się szlafrok i krew lecąca z nosa to obraz tego co twoim zdaniem było przyczyną śmierci czyli jakiś wewnętrzny krwotok np.: wylew spowodowany wysokim ciśnieniem krwi co symbolizuje ogień. Prawdopodobnie problem był ci znany na co może wskazywać to że szlafrok się co raz zapala- tak jakbyś już kiedyś coś w tej sprawie próbowała robić. Trudno się jest pogodzić ze śmiercią osób bliskich a twój sen jest podświadomą próbą zmierzenia się z twoimi wyrzutami sumienia i nie ma nic wspólnego z tzw. odwiedzinami osoby zmarłej. Pozdrawiam: Sławomir Cytuj
dorotka1976 Napisano 12 Listopada 2014 Autor Napisano 12 Listopada 2014 Bardzo dziękuję za interpretację bardzo mi pomogła bo juz myślałam o czymś starsznym . Ta sytuacja , która Pan opisał w 100 % oddaje to co dzieje się ze mna w środku . Ta Cytuj
Slawomir Napisano 16 Listopada 2014 Napisano 16 Listopada 2014 Śniło mi sie ,że przyjechałam do Polski i stałam przed blokiem , w którym mieszkałysmy był wieczór rzmawiałam z koleżanka, nagle w oknie naszego mieszkania zauważyłam mamę , wyczesana w okularach patrzyła gdzies przed siebie wdal zaczęłam sięoddalac od bloku wystarszona , gdy mama mnie zauwazyła próbowała otworzyc okno ale nie mogła , widziałam jak się szamoce szukając klamki próbowałam ja zawołac le jakbysmy sie nie słyszały. Witam! Ten sen jest identyczny w znaczeniu co poprzedni - to są twoje pragnienia daleko skrywane w podświadomości. Patrząc na niego po symbolach: To że jesteś przed blokiem to symbol oddalenia- jesteś poza domem. To że widzisz mamę w oknie to symbol tego że jest cały czas w twojej głowie tak jakbyś cały czas miała jej obraz przed oczyma. To jej wpatrzenie w dal to symbol tego, że jej ciałem już tu nie ma jest w twoich myślach ale brak ci tej fizyczności. Najważniejsza scena to ta próba otwarcia okna aby z tobą się porozumieć to symbol tego że ty bardzo czekasz na ten kontakt z jej strony aby pojawiła się w twoim śnie tak żebyś poczuła ją prawie fizycznie ale na takie wizyty jest jeszcze trochę za wcześnie. Dusze po przejściu na drugą stronę potrzebują więcej czasu aby nabrać energii i "przyzwyczaić się" do nowego stanu gdy już to nastąpi dopiero zaczynają się z nami kontaktować pod warunkiem że my jesteśmy na to gotowi. "Aby usłyszeć trzeba słuchać ale przede wszystkim być w ciszy". Nie obwiniaj się że nie było cię przy mamie na niektóre rzeczy nie mamy wpływu. Śmierć jest nam wpisana w życie już od momentu narodzin, jest nierozerwalnym kręgiem życia, jest końcem naszej ziemskiej drogi ale tylko tej doczesnej. W momencie śmierci uwalniamy się od naszych ziemskich powłok i wszystkich ograniczeń z nimi związanych. To po czym płakać po kajdanach? Problem polega na tym że żyjemy w czasach kultu ciała i nie traktujemy go jako formy przejściowej tylko jako tą ostateczną. Jest to związane również z naszą chrześcijańską religią, która to nam wpaja opowieści o zmartwychwstaniu, ze nasze ciał w dniu sądu ostatecznego powstaną z miejsc naszego pochówku i będą żyły długo i szczęśliwie. Tylko po jaką cholerę nam te ciała aby wiecznie je karmić, ubierać, pielęgnować itp. To ma być raj? A czy garbaty też wstanie garbaty? zaś stary nadal będzie stary a chromy dalej będzie utykał? To o to tyle zachodu? Czy to aby nie materializm przemawia przez nas i naszych kapłanów. Bóg jest nie materialny a jego "dzieci" mają ciągnąć do niego swoje obmierzłe cielska? To chyba nie logiczne. Uwolnij siebie od postrzegania materialnego zmarłych oni już nie są materią. Jeżeli twoja dusza zrozumie sens śmierci to nie będziesz maiła problemu z kontaktem z mamą bo w świecie nie materialnym nie ma pojęcia czasu, miejsca, tam zawsze jest tu i teraz nie ma przeszłości i przyszłości nie ma ograniczeń zaś myśl w formie obrazu może być przekazana każdemu kto na ten obraz się otworzy. Pozdrawiam: Sławomir Cytuj
dorotka1976 Napisano 16 Listopada 2014 Autor Napisano 16 Listopada 2014 Dziekuje raz jeszcze za pomoc Cytuj
Elżbieta. Napisano 17 Listopada 2014 Napisano 17 Listopada 2014 (edytowane) Z psychologicznego punktu widzenia Sławomir idealnie opisał sen.... Osobiście odbieram sny troszeczkę inaczej. Ogień symbolizuje przede wszystkim uczucia, namiętność, miłość. Mam pytanie Dorotko - czy przypadkiem nie zostawiłaś w Polsce kogoś z rodziny, kogo bardzo kochasz i po prostu wyczekujesz na wiadomości od tej osoby.Martwisz się co się dzieje z Tą osobą. Z drugiej strony, gnębią Cię wyrzuty sumienia z powodu gasnącego uczucia do tej osoby. Względnie odwrotnie, tej osoby do Ciebie. Powracając na moment - odnośnie "wędrówki dusz" i tego co się z nami dzieje po śmierci, jest kilka teorii, niekoniecznie zgodnych z prawdą. Moim skromnym zdaniem, wszystkie są jedynie dywagacjami, względnie naszymi, pobożnymi życzeniami. Z teorią o tym, że znikamy bez śladu również się nie zgodzę. Wiem, że istniejemy nadal pod inną postacią, nazywaną duszą. Odnośnie okna, które wskazuje na wiadomości i okularów a tym samym oczami, które w/g staroegipskiego mitu - oko jest narzędziem świadomości z którego powstał świat. Reasumując - mogła to być Twoja mama, która chciała Tobie dać znać o tym, że o czymś nie wiesz, o czymś, co się dzieje w domu. Poza tym mogła zasygnalizować, żebyś bardziej uwierzyła w siebie - i tu już nie będę zanudzać wyjaśnieniami z czego wynika taki wniosek. Edytowane 17 Listopada 2014 przez Elie-1 Cytuj
dorotka1976 Napisano 17 Listopada 2014 Autor Napisano 17 Listopada 2014 To bardzo ciekawe co Pan mi napisał i jezeli moge prosić to prosze napisac z czego wynika taki wniosek żebym uwierzyła w siebie. Co do pytania o osobe , która kocham i zostawiłam to była moja mama i mam odczucie ,że zostawiłam ja wyjeżdżając do Anglii chociaz nie był to długi okres jak żyła a teraz mam odczucie ,że zostawiłam ją sama na cmentarzu zamiast być w kraju i doglądac grobu. Nigdy nie miałam silnej wiary we własne siły a tym bardziej teraz po smierci mamy mój świat zotał zachwiany i meczą mnie wyrzyty sumienia , zktórymi walcze. Cytuj
Elżbieta. Napisano 17 Listopada 2014 Napisano 17 Listopada 2014 Jestem kobietą. z czego wynika taki wniosek żebym uwierzyła w siebie. Nigdy nie miałam silnej wiary we własne siły a tym bardziej teraz po smierci mamy mój świat zotał zachwiany i meczą mnie wyrzyty sumienia , zktórymi walcze. Czytam między wierszami. *) Cytuj
dorotka1976 Napisano 17 Listopada 2014 Autor Napisano 17 Listopada 2014 Przepraszam zatem Pania i dziekuje za interpretację. Cytuj
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.
Uwaga: Twój wpis zanim będzie widoczny, będzie wymagał zatwierdzenia moderatora.