joanna12345 Napisano 10 Grudnia 2014 Napisano 10 Grudnia 2014 Witam smile Bardzo proszę o pomoc w interpretacji.Bo nie jestem pewna czy dobrze zinterpretowałam karty? Pierwsze pytanie było, jak potoczy się nasz związek, co z niego wyniknie? tu wyszła karta przy nim - SIŁA, a przy mnie 3 KIELICHÓW odwrócona.Jako że układ był taki, że z prawej strony układałam karty odnośnie niego, a po lewej, odnoszące się do mojej osoby. Drugie pytanie było mówią o uczuciach, o tym, co dzieje się w naszych sercach, jak się kochajmy i co do siebie czujemy.Przy nim była karta CESARZ, przy mnie KRÓL KIELICHÓW. Trzecie pytanie było ogólne poza układem partnerskim, czy weźmiemy ślub (planowaliśmy do niedawna że weźmiemy ślub w 2015r.) wylosowałam 3 PAŁEK i AS KIELICHÓW odwrócony. No więc : Odp.1 Karta SIŁA przy nim mówi o namiętności, walce jakiejś, uporze.(On ma charakter wojownika, nie poddaje się tak łatwo) więc będzie chyba walczył o dobro tego związku a chociażby o utrzymanie go, ponieważ ja zaczęłam powoli wątpić, rezygnować w sens tego. Więc z jego strony będzie dążenie, próby utrzymania relacji, samozaparcie.Tak mi się wydaje. Z mojej strony natomiast karta 3 kielichów odwrócona to trójkąt? (jestem w trakcie rozwodu i tak naprawdę waham się, rozważam czy dobrze robię, nie jestem pewna obecnej sytuacji ) Tu więc jest problem, jakiś wybór, trzecia osoba symbolizująca 3 kielichy.I tu mam problem z interpretacją, ponieważ nie wiem czy chodzi o mojego ..jeszcze męża i trudności z wyborem, czy o jego przyjaciółkę która notorycznie stoi na przeszkodzie i często rodził się konflikt między nami przez nią, on jest pod jej wpływem. Tu też może być brak zaufania, karta symbolizuje nieufność, nadużycie zaufania z którejś ze stron, jakieś nieporozumienie w związku z tą trzecią osobą, jakieś konflikty i nieprzyjemności związane z nie dogadaniem się. No nie wiem za bardzo jak odpowiedzieć teraz na to pytanie co wyjdzie z tego związku? Odp. 2 Cesarz[/b][/i][/b] mówi o osobie poważnej, zrównoważonej, wymagającej. Wręcz mogę powiedzieć jest to osoba jako partner chcąca aby słuchać się jej, dyktator być może? Cesarz mężczyzna będzie klasyczną „delikatną kobietką” chętnie ochraniał i osłaniał, lecz niewątpliwie wykorzysta fakt, iż jest głową domu. Władca lubi rządzić! Jeżeli utracisz czujność, rychło zamieni się w Twego „szefa”. Presję wywierać zechce w najlepszych intencjach, przekonany, że wie, co przyzwoite i słuszne... Tak więc być może on nie bardzo potrafi okazać swoje uczucia i trudno stwierdzić czy kocha czy czuje sympatię, na pewno skrywa swoje uczucia w środku siebie, być może kocha..ale bardziej tak..po ojcowsku? Król kielichów natomiast to też osoba zamknięta w uczuciach, nie lubi o nich mówić, skrywa je bardziej.To skrywane uczucia, ale jest tu dużo czułości, opieki, romantyzmu. Król kielichów chyba boi się okazać uczucia, on woli czekać, raczej jest bierny.Boi się odrzucenia.To tak jakby o mnie, bo dokładnie tak jest ze mną. Odp.3 3 Pałek to oznaka podróży, miejsca zamieszkania, a więc zmiana.Karta ruchu, motywacji, siły która pcha aby zaryzykować, tu raczej chodzi o trwały związek, więc szczere intencje. Zbliżają się mocne wrażenia, jakieś wydarzenia, które silnie poruszą twoje zmysły. Hmmm więc raczej pozytywna karta.Nawet gdy się waham, to ona mówi żeby iść naprzód, wejść w to, nie bać się, zaryzykować.Pcha mnie ku temu. As kielichów odwrócony nieodwzajemniona miłość, odtrącone uczucia, trudności w zrozumieniu innych, ucieczka w świat marzeń, załamanie nerwowe.Tu ja obawiam się że on nie odwzajemnia moich uczuć tak jak ja, on ich nie chce okazywać słowami.Tu pojawia się problem, bo ja chcę deklaracji słownych również, chcę być pewna że on kocha, a tego nie wiem. Dlatego trudno mi odpowiedzieć czy dojdzie do tego ślubu.Moze być szansa, ale ja mogę zrezygnować z powyższych powodów. Bardzo proszę o pomoc czy dobrze czytam karty czy nie bardzo? jeśli napisałam coś złego to proszę mnie poprawić smile Cytuj
Gość SooYoung Napisano 10 Grudnia 2014 Napisano 10 Grudnia 2014 (edytowane) Pierwsze pytanie było, jak potoczy się nasz związek, co z niego wyniknie? tu wyszła karta przy nim - SIŁA, a przy mnie odwrócona.Jako że układ był taki, że z prawej strony układałam karty odnośnie niego, a po lewej, odnoszące się do mojej osoby. Widać ze chcesz ślubu i stabilizacji. Czy naciskasz na ślub, bo karta Siły mówi o dominującej kobiecie. U Ciebie widać obawę że do ślubu nie dojdzie, martwisz się. Mam pytanie - czy ostatnio doszło między wami do kłótni albo jakiejś poważnej rozmowy i dlatego teraz masz obawy czy dojdzie do ślubu? Drugie pytanie było mówią o uczuciach, o tym, co dzieje się w naszych sercach, jak się kochajmy i co do siebie czujemy.Przy nim była karta CESARZ, przy mnie KRÓL KIELICHÓW. Cesarz to karta stabilizacji - parter uważa ze daje Ci to co najlepsze i powinnaś się dobrze przy nim czuć. To też karta nieprzejednanego charakteru - tu on zadecyduje bez względu na czyjeś naciski to i tak on podejmie decyzję. Nikt nie może na niego wpłynąć, a tym bardziej rozmowy, czy nawet kłótnie, płacze, które są niepotrzebne bo tylko pogorszą sytuację. U Ciebie widać silną miłość do niego. Trzecie pytanie było ogólne poza układem partnerskim, czy weźmiemy ślub (planowaliśmy do niedawna że weźmiemy ślub w 2015r.) wylosowałam 3 PAŁEK i AS KIELICHÓW odwrócony. Żeby ten As pucharów nie był odwrócony, to bym mogła napisać że widać tu ślub a nawet dziecko, ale tak to wszystko pozostanie w sferze planów. Myślę że dalej będziecie razem, ale bez ślubu. Edytowane 10 Grudnia 2014 przez SooYoung Cytuj
Koma Napisano 10 Grudnia 2014 Napisano 10 Grudnia 2014 Sila mowi.o.pewnosci siebie i odwadze, a Cesarz to juz w ogole butny typ. Moze nie tyran, bo takich zlych kart nie ma, ale b pewny siebie.On by sie zaopiekowal, gdybys mu sie poddala, nawet pozwolila zdominowac, on tu chce rozdawac karty. 3 Pucharow to rzeczywiscie u ciebie moze byc uwiklanie z kims trzecim, sama przyznajesz ze nie jestes pewna czy to dobra decyzja. Krol Kielichow - ktos bliski sercu, cieplo o nim myslisz. 3 Bulawy - rozmowy, podejmowanie decyzji na przyszlosc, As Pucharow o , chyba ty bardziej.jestes zaangazowana, i wychodzi ze rozmowy ,calkiem powazne moga byc, ale mozesz sie rozczarowac, jabys ty bardziej chciala tego, a on mniej. Taka moja interpretacja. 1 Cytuj
joanna12345 Napisano 10 Grudnia 2014 Autor Napisano 10 Grudnia 2014 To prawda, doszło między nami do kłótni która właściwie skonczyła się na "zawieszeniu" Ja to potraktowałam jako koniec zwiazku, który miał tak owocnie się rozwijać.Pan mnie rozczarował bardzo, to prawda wszystko...tak jak interpretujecie jego osobę, taki jest.Chce rozdawać karty, ale to on bardziej naciskał na slub.To arab, miałam obawy że nie ma z jego strony miłości a raczej chęć uzyskania wizy. Nie padły słowa kocham cię, nie wiem co on czuje...a znamy się kilka lat.To skomplikowana relacja zróżnymi wzlotami i upadkami, ale wciąż silna, wracalismy do siebie nie jeden raz.Tym razem były poważne plany slubne, lecz ja czekam na rozwód.Nie wiem co dalej. Czy on wogóle zamierza walczyć jeszcze? Ja jestem rozczarowana, straciłam sens dlatego też moje emocje wzięły górę. Cytuj
Koma Napisano 10 Grudnia 2014 Napisano 10 Grudnia 2014 Tak od siebie- wiem.ze to banal, ale ten Cesarz (jak jest pokazany) mozs ci dopiec w przyszlosci. To naprawde jest inna kultura, dominacja mezczyzn jest nieporownywalna z Europa, i on juz "chce rzadzic", ale ty sie nie dajesz na szczescie Co do wizy -,wedlug mnie b mozliwe i.on nie widzi tego jako cos zlego nawet, jesli w jego kraju sa malzenstwa aranzowane. Przepraszam ze to mowie, nie obraz sie , ale ja tyle historii widzialam ze zlym.koncem z mezczyznami z Azji, ze mowie to od serca, po prostu Jesli nie jestes jeszcze mocno zaangazowana, to.odpusc to, tym bardziej ze masz watpliwosci, to o czyms swiadczy. Cytuj
joanna12345 Napisano 11 Grudnia 2014 Autor Napisano 11 Grudnia 2014 On często pytał mnie o zdanie, co ja o tym czy o tamtym sądzę, co ja chcę, czego chcę? miałam wrażenie nawet że on przez to ucieka od odpowiedzialności za swoje decyzje , tym samym przerzucając je na mnie. Dlatego trudno stwierdzić czy on tak zaraz wyrywny do rządzenia. Raczej jest himeryczny i zmienny, przez co potrafi nieźle namieszać, bo dziś chce ślubu i zapewnia mnie o swoich silnych uczuciach, mimo że nie mówi wprost "kocham cię", a za jakiś czas oddala się emocjonalnie i powoduje że ja mam wątpliwości. Przerzuca na mnie wszystko, na zasadzie "ty jesteś winna" "ja cię nie krzywdzę" itd. Trudno jest odpuścić, dałam mu już nie jedną szansę..A mam też charakterek nie ugięty i co w myśli to na języku, a temu panu baaaaardzo to się nie podoba. Jestem zaangażowana bo przez tak długi okres czasu próbował mi udowodnić że naprawdę ma poważne zamiary i nie chodzi o żadną wizę, że tu są uczucia do mnie... No ale wchodzić w związek tak w niepewności, gdy nie wiadomo co tak naprawdę myśli ten człowiek i kim dla niego właściwie jestem..to faktycznie zbyt ryzykowne. Czyli z kart wynika że ślubu wogóle nie bedzie ? a z jego strony głębokich uczuć miłości też nie ma? Cytuj
Gość SooYoung Napisano 11 Grudnia 2014 Napisano 11 Grudnia 2014 (edytowane) To prawda, doszło między nami do kłótni która właściwie skonczyła się na "zawieszeniu" Ja to potraktowałam jako koniec zwiazku, który miał tak owocnie się rozwijać.Pan mnie rozczarował bardzo, to prawda wszystko...tak jak interpretujecie jego osobę, taki jest.Chce rozdawać karty, ale to on bardziej naciskał na slub.To arab, miałam obawy że nie ma z jego strony miłości a raczej chęć uzyskania wizy. Nie padły słowa kocham cię, nie wiem co on czuje...a znamy się kilka lat.To skomplikowana relacja zróżnymi wzlotami i upadkami, ale wciąż silna, wracalismy do siebie nie jeden raz.Tym razem były poważne plany slubne, lecz ja czekam na rozwód.Nie wiem co dalej. Czy on wogóle zamierza walczyć jeszcze? Ja jestem rozczarowana, straciłam sens dlatego też moje emocje wzięły górę. Joasiu wiesz dobrze że tak się stało. Bo w przypadku wyjazdu do jego kraju to Twoja sytuacji mogła by się bardzo pogorszyć. Czy on jest z Algierii, Maroka, Egiptu, bo z tego co czytałam w internecie to są wakacyjne kraje gdzie jest najwięcej miłości na wizę i arabowie łapią Polki na "miłość". I po kartach i po tym co napisałaś widać że w tej relacji zawsze będziesz stroną podległą. On zawsze będzie chciał dominować i musi postawić na swoim. A to Ty się powinnaś cenić, nie tylko dlatego ze Ty go kochasz ale i dlatego ze Ty masz więcej do zaoferowania - no właśnie wizę. Do tego on wiążąc się z Tobą poprawia swoją sytuację życiową. Pomagasz mu, jednak obawiam się że on wykorzystuje Twoje uczucie. Nie kieruję się uprzedzeniami, ale też znam życie i wiem już że miłość nie pokona różnic kulturowych i religijnych, to w tej sytuacji myślę że Los nad Tobą czuwał i masz okazję poznać kogoś Ci przeznaczonego, tego właściwego partnera. Sorry, ale uważam że nie będzie walczył i zabiegał, to nie w jego stylu, a do tego im bardziej Ty się starasz tym bardziej tracisz u niego szacunek Joasiu czy te karty tez były na niego --> http://www.ezoforum.pl/interpetacje-rozkladow/62776-swiat-glupiec-i-sad-odwrocone.html Wrzuciłam, bo dostałaś wtedy od dziewczyn dużo mądrych i dobrych rad. Przejrzyj to raz jeszcze i pomyśl, tym bardziej że od tamtego czasu sytuacja się powtarza. Tu chodzi o Twoje szczęście i przyszłość, spokojną, bez takich nerwów. Zadbaj o siebie. Pozdrawiam Edytowane 11 Grudnia 2014 przez SooYoung dodanie cytatu Cytuj
joanna12345 Napisano 11 Grudnia 2014 Autor Napisano 11 Grudnia 2014 (edytowane) On jest z Egiptu.Mądre słowa.Tylko że ja nie staram się, zawsze on walczył zacięcie.Jako że byłam i jeszcze jestem mężatką, czekającą na rozwód ..nigdy nie walczyłam, mimo że zaangażowałam się, ale żyłam w rozdarciu emocjonalnym.Nie wiedziałam czy dobrze robię i jaką decyzję mogę podjąć.A tamten ciągle kusił i namawiał, były z jego strony również wahania, chwile zwątpienia ale wracał.Ja byłam konkretna, bo mówiłam że jeśli z jego strony będzie silne uczucie, miłość to wtedy podjęłabym decyzję...natomiast on to kwitował argumentem że "miłość może przyjsc pozniej, ja ciebie bardzo lubię ale z tobą miłośc moze być mozliwa później być może" Dziwne obietnice.Miłość albo jest albo jej nie ma! Również dochodziły te różnice kulturowe (mimo że on wydawał się "europejski"), to jednak strach przed nieznanym, rozterki czy będzie kochał mnie.Uważałam to za wielkie ryzyko, do tego presja otoczenia, rodzina, przyjaciele..co oni na to? Tak więc wszystko ode mnie zależało, on czekał na gotowe.Czyli rozwód, slub z nim i świetlana przyszłość w krainie mlekiem i miodem płynącej. No a po drodze i tak ciagle coś sie zdarzy, jakaś sytuacja wydawałoby sie drobna która wyprowadza mnie z równowagi i dochodzi do nieporozumień. I wtedy znowu zawieszenie, jego milczenie, koniec relacji, po czym powrót.Absolutnie nigdy nie walczyłam o niego, on zawsze wznawiał kontakt, a jeśli dochodziło do kłótni to z mojej strony, bo wynikało to z moich rozterek, nieporozumień i jego zachowań które wystawiały zawsze na próbę moje uczucia. Tak czy inaczej, dziękuję Wam za mądre słowa, może faktycznie jakaś siła wyższa ciagle stawia mi przeszkody w podjęciu decyzji i wciąż to odwlekam.Poprostu mam wątpliwości...mimo że kocham ciagle dawałam mu szansę o które prosił, po czym byle głupotą je zaprzepaścił.Ech...Tymrazem miało być tak dobrze, nawet przyznał że jego uczucia są silniejsze, i znowu zepsuł coś i znowu nic z tego nie wyszło.Wybaczcie że tak się rozpisuję. Może to też ku przestrodze innych oczarowanych czarnookimi śniadymi facetami. Pozdrawiam Was i życzę Wszystkiego Dobrego Edytowane 11 Grudnia 2014 przez joanna12345 Cytuj
joanna12345 Napisano 11 Grudnia 2014 Autor Napisano 11 Grudnia 2014 tak te karty były na niego i wtedy wydawało się że to koniec, ale historia ciągle sie ciagnęła cyklicznie co i rusz..jakby końca nie było.Strasznie to męczące, te rozczarowania przez niego i jego zachowanie. Cytuj
Gość SooYoung Napisano 11 Grudnia 2014 Napisano 11 Grudnia 2014 Joasiu dzięki. Dobrze żebyś mogła o tym z kimś, kto ma dystans pogadać, bo teraz jesteś w emocjach i trudno Ci zobaczyć światełko nadziei - to że jest inna droga na której nie musisz tak bardzo się denerwować. Trzymaj się . Pozdrawiam Cytuj
joanna12345 Napisano 11 Grudnia 2014 Autor Napisano 11 Grudnia 2014 Tak, wiem. Mam z kim o tym pogadać Mam nadzieję że w końcu uda mi się wyzwolić ze szponów tego toksycznego uczucia. Pozdrawiam i dziękuję Cytuj
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.
Uwaga: Twój wpis zanim będzie widoczny, będzie wymagał zatwierdzenia moderatora.