Katarakta Posted April 27, 2009 Posted April 27, 2009 (edited) Witam wszystkich, Zarejestrowałem się na tym forum, ponieważ chcę zasięgnąć obiektywnej(?) opinii i... było ono pierwsze wśród wyników po wpisaniu hasła "ezoteryka" w google Do rzeczy, kiedyś słyszałem o out-of-body-experience, lecz nie interesowałem się tym zbytnio. Jakieś dwa miesiące temu kolega ze studiów, fascynujący się oobe i próbujący je osiągnąć, przybliżył mi nieco bardziej to zagadnienie - dowiedziałem się o "tunelu", "oślepiającym świetle", opuszczaniu ciała oraz planie astralnym i rzeczywistym - czyli niewiele. Niedługo po tym pewnej nocy, kiedy spałem... już wszystko wiadomo. Owe przeżycie było dla mnie tak niesamowite, że postanowiłem dodać wpis na moim blogu. Zapamiętałem dokładnie wszystko, relacja jest rzetelna. Link: http://ja.gram.pl/blog_wpis.asp?id=335967&n=10&k=9#km Rzecz przytrafiła mi się w nocy z 18 na 19 marca 2009, całkowicie spontanicznie. Opowiedziałem o tym wspomnianemu wyżej koledze i generalnie zapomniałem o całej sprawie. Dzisiejszej nocy (z 26 na 27 kwietnia 2009) podczas niby-snu, leżąc na prawym boku, przed moimi oczami znowu pojawiło się białe oślepiające światło. Było ono tak jasne, że chciałem zasłonić oczy lewą ręką (zapewne oczy miałem zamknięte). Ledwo co udało mi się nią ruszyć, reszta ciała nie reagowała na rozkazy. Jakimś cudem udało mi się położyć na plecach. Światło tak jakby mnie wsysało do siebie, ciężko było się mu "oprzeć". Ale po krótkiej "walce" udało mi się wygrać i wszystko wróciło do normy. Odzyskałem sprawność, otworzyłem oczy i ponownie ułożyłem się na prawym boku, tym razem wygodniej. I po chwili znowu to samo... wciągające do siebie światło, znacznie silniej niż poprzednio. Udało mi się przerzucić na plecy. Tym razem nie miałem już władzy w ciele. Podczas przedłużającej się "wewnętrznej walki ze światłem" zobaczyłem moją twarz z zamkniętymi, drgającymi powiekami (nie jestem tego do końca pewien). W końcu udało mi się wygrać ponownie, światło zniknęło, na jego miejsce pojawił się mrok mojego pokoju. Generalnie po pierwszym doświadczeniu (link) nie chciałem, aby mi się to powtórzyło. Obawiam się, że w przyszłości podczas przeżywania tego zjawiska przy paraliżu ciała mógłbym się np. udusić nasadą języka. Czy to... jest normalne w przypadku oobe? Czy ktoś miał podobne problemy? Czy należy to zwalczać, czy też "dać się światłu"? A może coś jest ze mną nie tak? Choroba? Moja charakterystyka: student, lat 20, osobowość czysto ataraksyjna, słucham ambientu i metalu; odnośnie "stylu" spania lubię na brzuchu, natomiast ciężko mi zasnąć na plecach. Często miewam świadome sny, w których mam kontrolę nad biegiem wydarzeń. Byłbym bardzo wdzięczny za obiektywną opinię i radę od kompetentnej osoby. Pozdrawiam. Edited April 27, 2009 by Katarakta 1 Quote
Afuredasu Posted June 5, 2009 Posted June 5, 2009 Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej o oobe to poszukaj na tym forum. Lepiej się zabezpiecz jak chcesz to przeżyć jeszcze raz bo z tego co wiem to niebezpieczne. Mnie to zawsze jakoś odpychało Quote
gusherra Posted June 5, 2009 Posted June 5, 2009 cześć, jak chcesz, to moj nr gg: 2566843 miewam te akcje co Ty. Quote
lucek230 Posted June 5, 2009 Posted June 5, 2009 miałem podobna akcje tyle ze bez swiatła i to nie był w sumie sen bo mialem otwarte oczy tyle że całe ciało dretwe chciałem poruszyc chocby palcem i nic krzyknąć do byłej (u niej w domu to było) i nic leżałem tak sobie dobre 20 minut wystrachany próbując wykonac jakikolwiek ruch jedynie galkami ocznymi mogłem poruszyc mowa i jakikolwiek ruch prócz oczu nie dawał skutku wczesniej zanim sie obudziłem śniło mi sie że wpadam w ciemność i co najciekawsze było miło przyjemnie po chwili zniknoł strach ze podemna moze znajdowac sie jakieś dno takze akcja była z ciemnoscia nie ze światłem i po przebudzeniu prawie całkowite odretwienie chociaż mogłem zobaczyc co sie dookoła mnie dzieje i ta radość gdy wreszcie poruszyłem palcem nigdy wiecej to mnie nie spotkało tylko ten jeden raz może ktos tutaj bardziej znajacy sie na sprawie mógłby mi to wytłumaczyc co to było do cholery pozdrawiam i dziekuje za jakąkolwiek odpowiedź Quote
0la Posted June 5, 2009 Posted June 5, 2009 to raczej nie oobe najlepiej spytaj sie jakiegos specialisty od tych rzeczy to co pomoze Quote
gusherra Posted June 7, 2009 Posted June 7, 2009 pewnie że oobe. ja to miewam przynajmniej raz na tydzień :] wchodzisz w astral i tyle. krecenie, wiercenie sie w lozku, problemy z zasypianiem, trwanie na granicy jawy i snu powoduje ze latwo wchodzi sie w astral. Quote
0la Posted August 8, 2009 Posted August 8, 2009 wchodzisz w astral i tyle. krecenie, wiercenie sie w lozku, problemy z zasypianiem, nierozumiem cie oobe to nie jest to jest proces wychodzenia.... widzenie swiatla, nie muc sie ruzszyc itp. to nie jest jeszcze oobe, widac ze nie masz pojecia Quote
gusherra Posted August 9, 2009 Posted August 9, 2009 (edited) paraliż senny jest wstępem do oobe. dlatego jesteś sparalizoany, bo Twoja świadomośc przebywa obecnie w innej, niefizycznej warstwie "ciała", czy jestestwa, jak zwał tak zwał. Osoby, które zajmują się podróżami astralnymi, potrafią przejść przez ów paraliż, po czym swobodnie opuścić obręb ciała i udać się gdziekolwiek chcą. Ja czegoś takiego nie potrafię, nigdy też nie zajmowałam się tym specjalnie, oobe chwyta mnie spontanicznie i dosyć często, ale przyjmuję to jako przygodę, coś w co nie będę wnikać, przynajmniej jeszcze nie teraz. Edited August 9, 2009 by gusherra Quote
Salao Posted August 12, 2009 Posted August 12, 2009 Wiele o tym czytalem .. ktos powiedzial mi jak to zrobic ale zawsze sie balem zrobic to w nocy ... ale wczoraj polozylem sie do lozka ... nie bylem zmeczony zamknalem oczy wyobrazalem sobie ciemnosc i liczylem od 1000 w dol przy 946 mylilem sie strasznie czulem na calym ciele dretwienie nie umialem sie ruszyc bylo przyjemnie ;D nie wiem czy to bylo Oobe dlatego sie pytam .. Aha i trwalo to pare minut a potem czulem ze nie oddycham .. bylo tak fajnie ze nei chcialo mi sie oddychac .. to co jest to oobe ? Quote
Pianista Posted August 14, 2009 Posted August 14, 2009 To nie było OOBE tylko stosunkowo głęboki trans. To uczucie braku oddechu (czyli tak naprawdę bardzo płytkiego oddechu) towarzyszy właśnie głębokiemu transowi. Jeśli chcesz szybko wyjść polecam siedzenie nad książką (czytaną dla przyjemności, chociaż lepiej się pouczyć czego do późnej nocy). Łatwiej jest nam osiągnąć OOBE w stanie mocnego zmęczenia. Quote
Opti1988 Posted August 31, 2009 Posted August 31, 2009 gleboki trans jest dopierofaza w wejscie w oobe Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.