Skocz do zawartości
Ismer

ŻYWIOŁY w KLASYKACH co określają

Rekomendowane odpowiedzi

Ismer

Temat w zasadzie nigdzie nie poruszany, więc zaczynam i proszę o Wasze opinie i spostrzeżenia.

 

Czemu służy podział na żywioły? Na przykład temu:

 

- ogólnemu określeniu temperamentu i cech charakteru

- ogólnemu określeniu predyspozycji zawodowych i uzdolnień

- ogólnemu określeniu dynamiki wydarzeń i działań pytającego

- ogólnemu przyporządkowaniu organów i funkcji organizmu gdy pytamy o sprawy zdrowia

- określeniu pory roku, dnia, umownie wieku osoby - fazy rozwoju, wzrastania - dzieciństwo, młodość, dojrzałość, starość

- ogólnemu określeniu wszelkich innych rzeczy, o których nie ma mowy w interpretacji podstawowej

Są to na przykład: rośliny (kwiaty ozdobne, dzikie rośliny, drzewa, zioła), zwierzęta (małe, duże, dzikie, domowe) strony świata, kolory, miejsca itd.

Kolejne karty każdego żywiołu oznaczają konkretną już rzecz albo cechę, nawiązującą w swej treści do swego żywiołu.

 

Skąd ten podział się wziął - jakie są jego źródła

Ano właśnie, tu zaczynają się schody.

Przede wszystkim żywioły (i kolory) kart klasycznych nie są tym samym co żywioły i kolory małych arkanów tarota.

Oczywiście można przyjąć te symboliczne znaczenia tarota (i każde inne, o czym niżej), gdyż z klasykami zawsze można się umówić co one znaczą, czyli wybrać jakąś "szkołę". Ale i trzeba się tej szkoły już trzymać.

 

Drugą sprawą jest podstawa symboliki, czyli z jakiego systemu ona się wywodzi.

Na ogół jest to symbolika astrologiczna. Kto zainicjował ten pomysł - nie mam pojęcia, ale wiem, że z astrologią to ma niewiele wspólnego.

O ile od biedy 12 karcianych figur można przyłożyć do 12 znaków zodiaku, to z żywiołami sprawa ma się inaczej, gdyż w astrologii żywiołów jest co prawda także cztery, lecz każdy z nich dzieli się na 3 jakości.

Jeśli już mowa o podstawach astrologicznych, to jeszcze dochodzą planety - tych podstawowych w astrologii jest 10 (są też i planetoidy), ale planety w tym momencie nas nie interesują.

Trzeba mieć duże pojęcie o astrologii, żeby jej zasady przełożyć na symbolikę karcianą, ja zaś widzę, że twórcy interpretacji opartej na astrologii mają takie o niej pojęcie jak ja o fizyce kwantowej. Wiem, że coś takiego istnieje, coś tam nawet łapię, ale z wiedzą nie ma to wiele wspólnego.

A jeśli się chce porządkować system kart w oparciu o znaki i żywioły astrologiczne, to trzeba mieć w tym jakieś rozeznanie, co szczególnie ważne jest przy rozpatrywaniu stanu zdrowia.

 

Konkretnie: jeśli dany żywioł, na przykład Ziemi, przykładowo przypiszemy u siebie do koloru pik, to wtedy wszystkie nasze karty koloru pik będą mówiły o chorobach związanych z żywiołem Ziemi a jego figury o osobach reprezentujących znaki ziemskie, ich organy i funkcje w organizmie (są to Byk, Panna i Koziorożec)

Generalnie ta melasa, którą zwie się astrokartami jest dość nieudolnym zlepem informacji astrologicznych i numerologicznych.

Nie mam nic przeciwko takiemu połączeniu ani w ogóle próbom fuzji astrologii z kartami, ale trzeba to robić z głową. Ten kto chce stosować taki system powinien mieć jakie takie pojęcie o astrologii i numerologii.

Tym bardziej, że u podstawy wielu wykładni leży właśnie numerologia, co, jako doświadczony numerolog mogę z całą pewnością stwierdzić.

 

Niektórzy wywodzą podział na żywioły zgodnie z przypisaniem im funkcji społecznych, jakie pełniły cztery stany społeczne średniowiecznej Europy, czyli wtedy kiedy karty pojawiły się na naszym kontynencie.

A fanów klasyków zapewne ucieszy wiadomość, że karty klasyczne nie są kopciuszkiem wywodzącym się od tarota lecz odwrotnie - to arkana małe wywodzą swój początek od klasyków, a raczej od tych kart, które dziś zwiemy klasykami. Zaś arkana wielkie - w świetle dzisiejszych badań - były odrębną talią, która później została połączona z arkanami mniejszymi, W XVIII wieku wyraźnie zaczęto rozróżniać karty tarota, przeznaczone do wróżenia, od kart taroka / tarota przeznaczonych wyłącznie do gry hazardowej, zaś ostateczny (dzisiejszy) ezoteryczny charakter nadano mu dopiero w XIX w.

 

I tak:

- klasę rządzącą, arystokrację, szlachtę reprezentowały piki (miecze)

- duchowieństwo reprezentowały kiery (kielichy)

- mieszczan, kupców i urzędników reprezentowały kara (monety)

- chłopów reprezentowały trefle (kije)

Żeby zrozumieć korelację między żywiołami a stanami trzeba wiedzieć, co który stan sobą reprezentował.

Klasa rządząca (królowie, książęta, magnaci, możnowładcy) ustanawiali prawa i pilnowali a raczej wymuszali ich przestrzeganie.

Kościół, duchowieństwo - równie potężne co arystokracja - miało stać na straży chrześcijańskiej zasady miłości (pokory, uczciwości, pokoju) - przynajmniej w teorii…

Kupcy, mieszczanie i urzędnicy - klasa średnia - reprezentowali te dziedziny życia, które związane są z interesami, handlem, obrotem czyli w dzisiejszym znaczeniu z finansami i bogaceniem się, umieli oni czytać i pisać.

Chłopi - niewykształcona ciemna masa zapracowanych ludzi, utrzymująca się dzięki pracy własnych rąk, niedoceniana i pogardzana przez inne stany ówczesnego społeczeństwa (dzisiejszego zresztą też)

 

Dla mnie powyższy podział jest w zasadzie przeżytkiem, a swoje przyporządkowanie żywiołów i wszystkiego co z tego wynika opieram na zasadach astrologicznych, gdyż jest to dziedzina na której dobrze się znam i jej symbolika jest dla mnie chlebem powszednim.

 

Tak czy inaczej każda wróżka ma swój klucz. A poniżej kilka przykładów tych kluczy, które powtarzają się najczęściej:

G. Tutak

Karo: woda (wiosna, rano); Kier: ogień (lato, południe); Trefl: powietrze (jesień, wieczór) Pik: ziemia (zima, noc);

E. Pogońska

Karo: powietrze; Kier: ogień; Trefl: ziemia; Pik: woda;

H. Żuk (jak w tarocie)

Karo: ziemia, Kier: woda, Trefl: ogień, Pik: powietrze

 

Tarot dzisiejszy (na ogół, bo i tu bywają różnice)

Monety: ziemia. Materia, realizacja, pieniądze, interesy

Kielichy: woda. Uczucia, emocje, miłość, przyjemności

Kije: ogień. Aktywność, dominacja, czyn, działanie, rozwój

Miecze: powietrze. Myślenie, koncepcje - idee, przeciwności, antagonizmy.

 

Na koniec pocieszenie:

ponieważ karty klasyczne mają to do siebie, iż umawiamy się z nimi co mają znaczyć, to wybieramy sobie ten system przyporządkowania, który nam najbardziej odpowiada, gdyż karty najlepiej pracują zgodnie z naszą świadomą i podświadomą symboliką skojarzeniową. Jeśli jednak nie mamy w swoich zasobach skojarzeń astro - numero, to o ile uprzemy się na astrokarty, musimy wysilić się i zaznajomić się z kilkoma propozycjami takiej interpretacji a nie bezmyślnie uczepić się jedynego akurat znalezionego. Bo potem, gdy znajdziemy inny, zaczynają się wahania i wątpliwości, co wróżbie nie służy, gdyż sprzeczności (które już są wrzucone do piwniczki podświadomości) skutecznie mącą przekaz. Czyli po prostu: najpierw poznajemy różne koncepcje a potem wybieramy - raz na zawsze i nigdy nie zmieniamy swojej wykładni, ale można i trzeba poszerzać ją o pojęcia bliskoznaczne.

Edytowane przez Ismer

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Eufemia

Ale skąd pomysł na tarota chodzi mi o żywioły bo najpierw był tarot bez żywiolów znaczy same symbole i kto to wymyślił, tak samo dla kart klasycznych, dlaczego dodano im te żywioly i kto wymyślił że tak ma być? I w klasycznych są jak mowisz różnie przyporzadkowane, nie jest to jak w tarocie raz na zawsze?

Kartami sie interesuje jakiś czas już i właśnie myślałam jak te żywioły ugryźć. I ciekawie piszesz o kartach rzucam sie do czytania, moge zadawać ci pytania?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Ismer

Nie wiem "skąd pomysł" na tarota. Swego czasu ZZB tak ustalił (a wprowadzili tam przeróżne symbole, sięgnęli do astrologii i do kabały) i tak to sobie trwa.

Nie jest to jedynie obowiązujący kanon - nieprawdą jest to, że tylko ta wykładnia jest "prawdziwa". Jest obecnie najpopularniejsza, tylko tyle. Jeśli jednak interesujesz się tarotem, to i tu na forum idzie ta właśnie wykładnia, więc żeby porozumieć się z tarocistami powinnaś znać ich język, nawet jeśli masz swój własny ;p. Nie są te żywioły przypisane tarotowi raz na zawsze, tzn. są ale tylko tej wersji.

Co do klasyków - podział oparty jest na podobnych zasadach, a z tego co zdołałam się dowiedzieć, Cyganie kojarzyli żywioły z kolorami, jednak niestety nie wiem jak u nich to wyglądało. Dziś z tym jest tak samo jak z tarotem: nie ma jednego bezwzględnie obowiązującego systemu. Ja wybrałam taki jak p.Pogońska, gdyż taki a nie inny podział do mnie przemawia i jest to także tradycja rodzinna - więc łatwiej mi pracować z tym systemem.

Ty możesz wybrać inny, to naprawdę nie ma znaczenia, bo karty zawsze ustawiają się zgodnie z tym co przyjmiesz. Zasada jest tylko jedna: raz przyjętego systemu nie powinno się zmieniać, chyba, że jest się głęboko przekonanym, iż nowy jest właściwy. Ale to musi być zmiana dla poziomu podświadomości, trzeba być o tym bezapelacyjnie przekonanym, bo inaczej podświadomość może płatać niemiłe figle.

 

Pytania zadawać możesz - tu nie jest to zabronione :icon_wink:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Eufemia

tak się zastanawiam po co w takim razie te zywioły są potrzebne znaczy w sensie czy w ogóle są potrzebne. Bo karo np. klasyczne karty wiążą karo na ogól z pieniędzmi i żywiolem powietrza a z tego co wyczytałam z astrologi to że pieniądze to ziemia. W tarocie są żywołem ziemi. Puchary to emocje i woda a w klasykach ogień - jak to pogodzić, zrozumieć?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Ismer

Można się obejść i bez żywiołów, gdyż każda karta odpowiednio określa to co napisałam na początku postu o tym co mogą określać żywioły - przynajmniej u mnie.

Podział ten jest umowny - tak w klasykach jak i w tarocie, z tym, że tarot w zasadzie nie ma powszechnie dostępnych źródeł innych niż te, które ustalił ZZB, a w szczególności arkana małe. Więc ludzie lecą tym co mają podstawione pod nos. A karty dziś zwane klasycznymi mają bogatszą historię, bo systemy wróżenia nimi pochodzą z różnych stron i z różnych kultur. Działa zaś wszystko co wybierzesz, tylko jeden warunek: wybierz jeden system i się go trzymaj :)

Zapewniam Cię, że gdybyś w małych arkanach tarota wprowadziła swój system, to one tak samo dobrze działałyby - w Twoich rękach - jak te znaczenia najpowszechniej przyjęte.

 

Karo w kartach klasycznych: As karo to wiadomość, wymiana i przekazywanie wiadomości należy do żywiołu powietrza (Asy w klasykach to atuty, mocne karty, decydujące, ważne). Poza tym w astrologii pieniądze to nie tylko sama Ziemia, one są elementem stanu posiadania, którym faktycznie włada żywioł ziemi, ale są też czymś płynnym, zmiennym, są środkiem wymiany, a zarobienie pieniędzy to sprawa powietrznego Merkurego (pomysł). To są pieniądze zarobione "bez wysiłku", tzn. nie ciężką harówą na roli czy w fabryce, a dzięki sprytowi, pomysłowi, obrocie, spekulacji handlowej itp.

A monety - karo reprezentowały mieszczan, kupców i urzędników a więc ludzi wyżej postawionych niż trefle (chłopi - ludzie ciężko pracujący) wykształconych, umiejących pisać i liczyć, im zarobienie pieniędzy łatwiej szło, bo byli wykształceni, w przeciwieństwie do ciemnej chłopskiej masy - ta klasa należała więc do żywiołu powietrza właśnie.

Kielichy tarotowe to emocje i uczucia, określane żywiołem wody. Ale klasykach to ogień - sam symbol kierów kojarzy się z sercem, poza tym trzeba rozróżnić wodne emocje od ognistych uczuć. W astrologii miłość między dwojgiem ludzi podporządkowana jest znakowi i domowi Ognia - Lwu, a nie emocjonalnemu Rakowi czy miłosiernym Rybom - miłość ma różne oblicza, ale w tym wypadku chodzi o coś innego niż "chrześcijańska zasada miłości". Ponadto Wenus, patronka miłości i erotyki według astrologii klasycznej, tej starej dobrej astrologii, włada domem 5 właśnie.

Trefle są symbolem pracy - ciężkiej doli chłopów, robotników i dzisiejszych etatowych wyrobników. One także dają informację co z tej pracy można zebrać, co w niej osiągnąć więc m.in. mówią i o zarobkach lub ich braku, jednakże symbolem samego pieniądza są kara. Jako żywioł ziemi mówią też o stanie zdrowia, który to żywioł w astrologii - oprócz zagadnień związanych z pracą - to także określa.

Piki - to sprawy urzędowe, publiczne, nałogi, fałsz, tajemnice, psychika, podróże, zniewolenie lub wyzwolenie - cóż mają wspólnego z wodą? Ano to, że to pod wpływem wody powstają najgłębsze emocje i to są poważne życiowe sprawy. Ogień jest emocjonalny, ale dotyczy spraw otwartych, miłości, otwartego działania, siły przebicia, świadomości, jest żywiołem ekstrawertycznym zaś woda przeciwnie - to działania tajemne, ukryte, dziejące się w psychice, tu się wszystko bardzo mocno przeżywa. A urzędowe sprawy budzą wiele emocji, a szczególnie sąd - i to nie tylko jako instytucja ale również jako opinia o osobie. Teoretycznie nie jest to sprawa urzędowa, ale - publiczna, bo wszyscy wokół dowiadują się jakie z kogoś jest ziółko. Nałogi to słabość, słabość zaś to uleganie emocjom i nieumiejętność panowania nad nimi, to też podejmowanie decyzji pod wpływem chwilowych emocji, czego często potem się bardzo żałuje.

Podróże - woda płynie, jest zmienna i w kartach to zmiana miejsca pobytu. O psychice to chyba już nie trzeba nawet wspominać.

To oczywiście wszystko z grubsza, zarys idei. Mam nadzieję że złapiesz o co chodzi. Ale i to nie jest kanonem - po prostu przyjmujesz te żywioły zgodnie z tym jak Ty je rozumiesz. Mnie one tak właśnie się kojarzą i taka a nie inna symbolika jest nieodłączną częścią mojego karcianego jestestwa :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Eufemia

no tak, to jest o wiele bardziej złożone niż myślalam, ale łapie o co chodzi z żywiołami, ale astrologią się nie interesuje na tyle żeby to po swojemu uporządkować.

i tak dużo mi wyjaśniłaś, dzięki wielkie :_buziak:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Ismer

Ale moim zdaniem najlepsze jest najprostsze skojarzenie i wcale nie musisz kierować się astrologią ani czymkolwiek innym niż własne odczucia. Można żywioły podpiąć pod tarota, ale wtedy trefle będą ogniem, karo - ziemią, piki - powietrzem, a kiery - wodą. Dla mnie bezsens, bo te systemy (przyporządkowania) mają różne źródła, klasyczne są starsze, "współczesny" tarot jest młodszy, ale za to popularny, więc dla ułatwienia sobie wróżebnego życia - czemu nie? Przecież we wróżbach najważniejsza jest trafność odczytu swoich kart a nie spory, który system jest prawidłowy a który nie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
:)0

Nie mam pojęcia o kartach, coś jakby tabu dla mnie , znam żywioły i to MOC . Może ktoś przypisując je żywiołom próbował nadać im coś z mocy ?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Ismer

Jak się nad tym dobrze zastanowić, to nieważne jak się "to" nazywa: czy inny system czy kwestia interpretacji - bo odczyt powinien być taki sam, bez względu na to, czy np. trefle oznaczają ogień czy wodę, wiosnę czy zimę. Karty układają się zgodnie z przyjętą konwencją u osoby wróżącej, mnie na "niedolę" wyjdzie trefl a komuś na to samo innemu pik bo takie znaczenie przyjął, to po prostu tak działa. Każdy zauważyć powinien to samo, tyle, że przy pomocy innego koloru.

Ale ja mam paskudny zwyczaj dociekania, dlaczego to tak a nie inaczej działa i co się za tym kryje i niestety nie zawsze udaje mi się znaleźć odpowiedź.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×