eng Napisano 8 Sierpnia 2006 Napisano 8 Sierpnia 2006 Witajcie. Dziś miałem dziwny sen. Zapamiętałem tylko jego część, po której już nie było spania... Siedziałem w ławce ( nie wiem, kościół czy podobne miejsce), odwracam się do tyłu. Za mną siedzi postać w czarnej szacie, twarz również zakryta na czarno. Patrzyła na mnie. Przeszły mnie dreszcze. wiedziałem że to śmierć a jednak bałem się odwrócić ponownie. Kiedy to wreszcie zrobiłem - nie było jej tam już. W ogóle to od jakiegoś pół roku zaczynam mieć bardzo dziwne sny, ale ten dzisiejszy zrobił na mnie naprawdę mocne wrażenie. Jak to zinterpretować? Pozdrawiam
eng Napisano 8 Sierpnia 2006 Autor Napisano 8 Sierpnia 2006 Dziękuję za szybką odpowiedź. Ciekawe podejście jak sądzę, nie brałem tego pod uwagę do tej pory. Chciałbym zapytać jeszcze korzystając z okazji o znaczenie jeszcze dwóch ciekawych snów. Chronologicznie: - sen pierwszy - wsiadam do autobusu. O dziwo, to ja jestem kierowcą tego autobusu ! Jadę, zatrzymuję sięna przystankach, zabieram pasażerów, sprzedaję bilety, załatwiam jakąś pyskówkę z niemiłą kobietą. W końcu dojeżdżam do zajezdni. Wyłączam silnik i wysiadam. Mam poczucie dobrze spełnionego obowiązku. Czuję jakąś dziwną ulgę... Nigdy nie jeździłem autobusem, dziwne. - sen drugi - otwieram drzwi swojego samochodu. To dziwne, ale moje stopy są bose. Podbiegają do mnie koty i zanim zdążę wysiąść liżą mi stopy. Te sny o których piszę zaczęły się z początkiem roku. Ten rok jest moim najgorszym w moim życiu. Nie ma tu ani grama przesady. Do niedawna śniły mi się tylko takie rzeczy że latam, lewituję itp. przyjemności albo po prostu po przebudzeniu natychmiast o swoich snach zapominałem. Teraz miewam takie, że czasami aż boję się o nich pomyśleć. Z ciekawością oczekuję na interpretację, szczególnie snu z kotami w roli głównej. Pozdrawiam wszystkich forumowiczów.
eng Napisano 8 Sierpnia 2006 Autor Napisano 8 Sierpnia 2006 Sen pierwszy odzwierciedla sytuację, w której doprowadzasz pewną grupę zależnych od Ciebie osób - do celu. Jesteś kierowcą, sprzedajesz bilety, karcisz kobietę - wszystko w Twoich rękach. Czy nie jest przypadkiem tak, że w pracy zawodowej pełnisz funkcję kierowniczą?Jeśli trafiłam plus jeżeli praca daje Ci satysfakcję - sen dokładnie odnosi się do tego obszaru Twojego funkcjonowania. Jego przesłanie jest jak najbardziej pozytywne. Nie, nie mam kierowniczego stanowiska, wręcz przeciwnie. Ale praca sprawiała i sprawia mi przyjemność i satysfakcję. Tym bardziej że to praca na rzecz innych i dla innych. Sen drugi natomiast w opozycji do pierwszego - pokazuje Twoje słabsze strony. Wspomniałeś, że ostatnimi czasy nie jest dobrze, a sen zobrazował Twój stan psycho-motoryczny poprzez bose stopy. To tak jakbyś w tych niesprzyjających okolicznościach - był w dużym stopniu bezbronny (bo nie-obuty, najlepiej mieć w snach wygodne, odpowiednie obuwie), narażony na urazy (nie każda droga jest ubita, żeby szło się gładko). Natomiast co do kotów, to pierwszy raz spotykam się z taką zbitką symboli. To co robią kojarzy mi się z przynoszeniem Ci ulgi, może trochę z zachowaniami wiernopoddańczymi osób, które Cię otaczają. Coś w ten deseń. Hmm, ten sen jest dla mnie wciąż zagadką. Faktem jest że we wszystkich swoich działaniach jestem osamotniony i tylko od czasu do czasu ktoś wyciągnie pomocną dłoń. Ale powoduje to że znów staję na nogi i mam więcej energii żeby działać. Może ten sen należało by tak zinterpretować. Dziękuję i pozdrawiam.
Rekomendowane odpowiedzi