Skocz do zawartości
anhana

Klucz wcielenia a wyzwanie główne

Rekomendowane odpowiedzi

anhana

Analizowałam sobie ostatnio kilka portretów i zaczęła mnie zastanawiać kwestia powiązanie wyzwania głównego z kluczem wcielenia.

Klucz wcielenia działa najsilniej do około 30 roku życia i jest określany jako potrzeba duszy. Wskazuje na warunki jakie muszą być spełnione, czy jakie działania mają zostać przez osobę podjęte żeby mogła się rozwijać. Tak ja to przynajmniej rozumiem.

 

Co jeśli klucz wcielenia jest identyczny jak wyzwanie główne? Np osoba jest jedynką z klucza i ma jedynkę w wyzwaniu głównym. Czyli osoba niejako jest silną indywidualnością, lubi inicjować, rządzić a jednocześnie ma z tym problem?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość befimaka

Poruszyłaś ciekawy temat. Nigdy się nie zastanawiałam nad tym powiązaniem. Sprawdziłam "moje" portrety i okazało się, że taką sytuację ma moja kuzynka, miał mój mąż i mam ja. :)

Tak na szybko przeanalizowałam w umyśle te przypadki ;) i wydaje mi się, że gdy klucz wcielenia i WG są takie same, to klucz wcielenia chyba działa całe życie. I to jest dopiero problem. ;) Kuzynka ma 3, mąż miał 1, a ja mam 4 i jak patrzę na nasze życie, to WG ciągnie za sobą cały czas klucz wcielenia. Nie ma chwili odpoczynku. :)

Fajnie, że Ci to wpadło w oko. :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość perr

W numerologii klasycznej nie ma czegoś takiego jak "klucz wcielenia". Zapewne jest to opcja wymyślona przez Gladys Lobos, która w świecie numerologii jest osobą skrajnie niszową, tak naprawdę nieznaną nigdzie indziej niż w Polsce.

"Klucz wcielenia" to nic innego jak I punkt zwrotny, który trwa do określonego momentu życia każdej osoby. Później on traci swoją "moc", a nie działa mniej intensywniej.

 

Co jeśli klucz wcielenia jest identyczny jak wyzwanie główne? Np osoba jest jedynką z klucza i ma jedynkę w wyzwaniu głównym. Czyli osoba niejako jest silną indywidualnością, lubi inicjować, rządzić a jednocześnie ma z tym problem?

 

Można gdybać. Niektóre osoby urodzone 13. dnia miesiąca bywają pracoholikami (większość), inne zaś popadają w skrajne lenistwo.

W przypadku przedstawionym przez Ciebie może być tak, by osoba mogła się pozytywnie realizować w I (czy każdym innym) punkcie zwrotnym o wibracji 1-ki, musi wypracować pewność siebie, nauczyć się konsekwencji w działaniu, bo może pojawić się tendencja do rozpoczynania czegoś, czego później już się nie kończy... 1 przecież każe postawić na siebie, to też czas inicjatyw.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość befimaka
W numerologii klasycznej nie ma czegoś takiego jak "klucz wcielenia". Zapewne jest to opcja wymyślona przez Gladys Lobos, która w świecie numerologii jest osobą skrajnie niszową, tak naprawdę nieznaną nigdzie indziej niż w Polsce.

"Klucz wcielenia" to nic innego jak I punkt zwrotny, który trwa do określonego momentu życia każdej osoby. Później on traci swoją "moc", a nie działa mniej intensywniej.

 

Masz rację. Doszukałam się informacji, że pojęcie Klucza Wcielenia faktycznie stworzyła Gladys Lobos.

Jednak jako I PZ jest jest on bardzo istotny i rzutuje na całe nasze życie, a więc na nasze obecne wcielenie. Będąc dzieckiem i młodym człowiekiem uczymy się żyć i wtedy też kształtuje się nasz charakter, więc ten punkt zwrotny jest naprawdę rodzajem klucza do naszego życia.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość perr
Masz rację. Doszukałam się informacji, że pojęcie Klucza Wcielenia faktycznie stworzyła Gladys Lobos.

Jednak jako I PZ jest jest on bardzo istotny i rzutuje na całe nasze życie, a więc na nasze obecne wcielenie. Będąc dzieckiem i młodym człowiekiem uczymy się żyć i wtedy też kształtuje się nasz charakter, więc ten punkt zwrotny jest naprawdę rodzajem klucza do naszego życia.

To jest prawda, zwłaszcza gdy I p. zwrotny jest o wibracji liczb 1, 4, 8 czy 9...

Ale śmieszy mnie to, jak numerolodzy od siedmiu boleści "analizują" pięćdziesięcioletnią kobietę i mówią, że ona jest "2-ką z klucza wcielenia". A jak to ma się do rzeczywistości? I jaki to ma wpływ na nią? Przecież to jakaś kpina, kompletna bzdura. :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
anhana

No własnie czy nazwiemy to kluczem wcielenia czy punktem zwrotnym to nie ma większego znaczenia. Przypada ten punkt na okres dzieciństwa i młodości, a w tym czasie się najintensywniej uczymy i tworzymy bazę do tego co będzie później.

 

A to czy trzynastka z dnia będzie pracoholikiem czy leniuchem chyba tez zależny od otaczających wibracji. Np jeżeli wokół czwórki jest dużo piątek - to co wtedy ? Mnie się wydaję, że osoba będzie uciekała od pracy i obowiązków na rzecz przyjemności. Ale już czwórka otoczona ósemkami będzie miaął większą tendencję do pracoholizmu.

 

To jest prawda, zwłaszcza gdy I p. zwrotny jest o wibracji liczb 1, 4, 8 czy 9...

 

a dlaczego te rzutują bardziej niż np 3 ? :P

Edytowane przez Ismer
połączenie postów

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość befimaka
Ale śmieszy mnie to, jak numerolodzy od siedmiu boleści "analizują" pięćdziesięcioletnią kobietę i mówią, że ona jest "2-ką z klucza wcielenia". A jak to ma się do rzeczywistości? I jaki to ma wpływ na nią? Przecież to jakaś kpina, kompletna bzdura. :D

 

A może to nie jest takie głupie?

Przychodzi taka hipotetyczna kobieta do numerologa i dowiaduje się, że miała PZ I w wibracji dwójki. Myśli sobie: Eee tam, to było tak dawno temu, że to już jest nieważne. Kiedy jednak słyszy, że miała ten punkt zwrotny, który jest kluczem wcielenia mającym wpływ na całe życie, to już jej myślenie jest zupełnie inne. Dociera do niej, że np. całe życie miała problemy ze współpracą z ludźmi i zawsze myślała, że to ich wina. Nigdy nie szukała winy w sobie. Ma więc szansę na popracowanie nad sobą i poprawienie swojej relacji z ludźmi.

Edytowane przez befimaka

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Eufemia
Analizowałam sobie ostatnio kilka portretów i zaczęła mnie zastanawiać kwestia powiązanie wyzwania głównego z kluczem wcielenia.

Klucz wcielenia działa najsilniej do około 30 roku życia i jest określany jako potrzeba duszy. Wskazuje na warunki jakie muszą być spełnione, czy jakie działania mają zostać przez osobę podjęte żeby mogła się rozwijać. Tak ja to przynajmniej rozumiem.

 

Co jeśli klucz wcielenia jest identyczny jak wyzwanie główne? Np osoba jest jedynką z klucza i ma jedynkę w wyzwaniu głównym. Czyli osoba niejako jest silną indywidualnością, lubi inicjować, rządzić a jednocześnie ma z tym problem?

 

Ja myślę że w takim wypadku warunki kształtujące odbijają się szerokim echem przez całe życie, no bo I PZ nie jest tylko "potrzebą duszy" czy też działaniami podjętymi żeby mogła się osoba rozwijać, ale też wskazują na warunki w jakich się wychowała. I jak to się powtarza na wyzwaniu głównym, to może znaczyć, że istotne jest to całe życie w sensie blokady istniejącej cały czas i utrudniającej ten "rozwój", w tym także rozwój cech wskazywanych przez numerogram.

A i co jest w tym dziwnego, że ktoś lubi rządzić (przykładowo) ale ma z tym problem bo nie umie? albo problemem jest to, że nie jest jej dane rządzić, bo musi zrozumieć, że nie jest pępkiem świata znaczy, że ona również musi się podporządkować.

1 to nie jest automatycznie, że ktoś rządzi - to znaczy, że on ma takie chęci, jest to widoczne w charakterze (takie rządzenie, dowodzenie albo rzutkość, energiczność) lecz nie zawsze są warunki, by te skłonności czynnie się objawiły albo nie nadaje się do rządzenia po prostu, bo chęci to nie znaczy że są również umiejętności i dobra organizacja niezbędne do dobrego zarządzania.

To tak samo jak ze Słońcem, Lwem, Baranem, Marsem- każdy chce rządzić, wykazać się, zabłysnąć czy być na czele - ale przecież nie każdemu jest to dane i nie każdy ma potrzebne cechy do realizacji tej chęci, bo do tego wskazany jest mocny Saturn np. a w numerologii wspierające liczby, np. 4.

 

A co do klucza wcielenia - nie gadajcie głupot drodzy goście, bo mimo niektórych kontrowersyjnych metod G. Lobos - nie mogła ona wprowadzić nazwy "klucz wcielenia" bo nie oblicza piramidki, z której ten klucz wynika. Łatwo wyśmiewać innych p. perr - ale może lepiej najpierw wypada samemu się nieco poduczyć a nie siać androny.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×