Skocz do zawartości
88432_1543265405

Jak wkroczyć na ścieżkę szamanizmu i czy to już ten czas.

Rekomendowane odpowiedzi

88432_1543265405

Witajcie

Zacznę od krótkiego przedstawienia się, mam 20 lat, pochodzę z porządnej kochającej rodziny w której liczy się szacunek i wzajemne więzi. Od dziecka czułem bardzo bliski kontakt ze światem i naturą. Czuję jakby esencję miejsc, niejednokrotnie coś odrzucalo mnie od jakiegoś miejsca, chociaż odrzucanie to złe słowo, bolało mnie w duszy przebywanie w nim. Kiedy podroslem, (załóżmy że miałem ok 12 lat ponieważ nie jestem w stanie przypomnieć sobie czasu a jedynie wydarzenie) zacząłem dopytywac i dowiadywać się w miarę możliwości. Pamiętam jak dziś moment kiedy pojechałem do dziadków i wszedłem do nieuzywanej od lat stodoły, miejsce od razu mnie przygnebilo, czułem w nim ból, czułem jak swój własny, ból i błaganie o pomoc. Później dowiedziałem się ze przed wieloma laty gdy babcia była jeszcze dzieckiem powiesił się tam jej ojciec. Potem niejednokrotnie moje przeczucia się sprawdzały, tam gdzie czułem ból tam najczęściej komuś kiedyś działa się krzywda. Dzisiaj czuje aury takich miejsc, nie jestem w stanie wejść w żaden trans bo po prostu nie umiem. Z każdym kolejnym rokiem doświadczam coraz silniejszego kontaktu ze światem duchowym, często śni mi się coś co wydarzy się w najbliższej przyszłości. Nie są to deja vu, bo pamiętam te sny, nie w całości, ale pamiętam zawsze moment w którym wydarzy się doświadczenie i kawałek konsekwencji, samo wydarzenie pamiętam jak przez mgłę przez co praktycznie zawsze jestem bezradny. Kiedyś myślałem ze mój opór przed niektórymi miejscami jest objawem jakiejś depresji, są po prostu zwykle miejsca najzwyklejsze w których nie jestem w stanie przebywać a są tez takie w których nagle cały mój niepokój, każdy wewnętrzny lęk odchodzą i czuje się naprawdę dobrze. Czy to objawy jakiejś choroby psychicznej czy może jestem w jakiś sposób wzywany? Czy ten ból w miejscach ludzkich krzywd w których czasem ktoś wydawał ostatnie tchnienie to błaganie o pomoc czy mi odbija?

Proszę pomóżcie mi, bo nie wiem czy udać się na leczenie czy rozwijać ten "dar"

Nie wiem czy to istotne, ale dużo bardziej czuje bliskość z lasami, lakami i dzika natura niż z miejska aglomeracja czy w ogóle z miejscami pełnymi ludzi.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Kerazan

Witaj, masz po prostu dużą wrażliwość odbioru energii, z tym , że nawet jeśli coś czujesz nie możesz w to wchodzić emocjami bo w ten sposób będziesz się wypalał. Jeśli pojawia się jakieś odczucie, obserwuj je i staraj się nie wchodzić w to emocjonalnie , dlatego ważne jest mieć mocny kontakt z ziemią. Przede wszystkim zacznij właśnie pracę nad sobą poprzez obserwację siebie, uważność w życiu codziennym,obserwacja swoich myśli, emocji i akceptacja wszystkiego co przychodzi takie jakie jest. Pytasz jak wejść na drogę rozwoju, ale Ty już na niej jesteś :) Korzystaj z tego do czego prowadzi Cię Twoja intuicja i wzrastaj duchowo, aby stać się światłem dla innych. Są różne drogi do przebudzenia własnej świadomości i właśnie kontakt z naturą to jedna z tych dróg, w naturze nawiązujesz łatwiej kontakt ze sobą, z całym wszechświatem, wtedy może przebudzić się poczucie jedności ze wszystkim co jest.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
88432_1543265405

Dziękuję bardzo za te rady, postaram się je wprowadzić w życie, bo z tego co czytam na tym forum (całe szczęście że powstało coś takiego i na to trafiłem) nie jestem taki jedyny. Byłem przekonany przez długi czas że po prostu mi kompletnie odbija. Zacznę na pewno od jakiejś literatury odnośnie źródeł energii i jej odczuwania (o ile takie coś istnieje to to znajdę) Patrząc na rośliny, na wodę czuję ich świat. Od zawsze kochały mnie zwierzęta i ze wzajemnością, nigdy nie skrzywdziłem żadnego, nawet myszy czy jaszczurki. Ostatnio nawiedza mnie myśl aby udać się w jakieś ustronne zielone miejsce, najlepiej w pobliżu rzeki i tam oddać się wypoczynkowi, sam na sam z naturą. Myślisz że to może być jakiś znak dla mnie? Jeśli tak to co zrobić aby dobrze wykorzystać to wezwanie natury? Jak oczyścić myśli i świadomie napełniać się energią natury?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Kerazan

Wszyscy jesteśmy połączeni ze sobą i z naturą oczywiście też-z całym wszechświatem. Chęć przebywania w takich miejscach jest zupełnie naturalna, możesz to odczuwać jako wezwanie, ponieważ prawdopodobnie masz pewną potrzebę poznania czegoś więcej niż widzisz na co dzień, poznania siebie, a tym samym istoty wszechświata :) Natura odnawia połączenie z samym sobą, oczyszcza ciało i umysł, aż w końcu uwalnia siłę, która jest w nas, ta sama siła jest też we wszechświecie, dlatego mówi się, że to co wewnątrz jest również na zewnątrz. Jest mnóstwo różnych metod, ale jak odnowisz już to połączenie ze wszystkim co jest, żadna technika nie będzie tak bardzo potrzebna,wystarczy sama świadomość. Będąc w danym miejscu niczego nie wymuszaj, wyciszaj myśli, emocje, ale też nie blokuj niczego, możesz bardziej skoncentrować się na oddechu i obserwować miejsce w którym jesteś, drzewa, trawy, zwierzęta, odgłosy, ale nie koncentruj się na tym.Poczuj ziemię pod stopami i wszystko to co Cię otacza, ale niczego nie wymuszaj. Wiele osób obejmuje też drzewa, żeby poczuć ich siłę,energię i np. bardziej się ukorzenić. Idź za tym co Ci mówi intuicja.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×