Jump to content

Obezwładniajaca sennosc podczas medytacji oddechowej


Anachronis
 Share

Recommended Posts

Czesc,

 

Praktykuje medytacje od jakiegos miesiaca. Tzn. staram sie.

Moj problem polega na tym, ze kiedy juz uda mi sie odsunac na bok inne mysli poboczne i skupic sie w 100% na uczuciu oddechu w nozdrzach doslownie po kilku oddechach ogarnia mnie potezna sennosc (!). Oczy natychmiast staja sie ciezkie i czuje, ze zaczynam odplywac. Proba medytacji z zamknietymi oczami jest jeszcze gorsza w skutkach.

Co ciekawe, kiedy nie jestem skupiony na oddechu i moje mysli wedruja "na boki" nie mam zadnego problemu z sennoscia.

W efekcie, nawet 5 minut medytacji to dla mnie powaznie trudny czas do wytrzymania ;/.

 

Macie jakies pomysly?

 

Pozdrawiam

Link to comment
Share on other sites

Sądzę iż jest to sztuczka naszej podświadomości, jaką próbuje nas odwieść od czegoś, czego nie znała dotychczas. A skoro nie znała, to może uznać za coś, co nam nie służy. W tym przypadku pojawia się senność, u innych osób podświadomośc kombinuje ze swędzeniem ciała, nagłymi alarmami że gaz nie wyłączony, nagle przypomnienie sobie o nagłym telefonie, żelazko itd. Ja doświadczałem początkowo wszystkiego po trochu. Możliwe, że senność ma jeszcze inne podłoże. Czytałem że Henry Ford, a może Tesla, medytował z kulką w dłoni trzymanej nad metalową miseczką. Gdy dopadała go senność, łoskot spadającej do miseczki małej kulki działał otrzeźwiająco.

Moja sugestia, to nie poddawać się, początki są trudne a podświadomość trzeba uczyć i przysposabiać o naszych nowych pomysłów.

Pozdrawiam.

Link to comment
Share on other sites

Guest aksasyena

Nie koncentruj się zanadto. Myślę, że to Twoje dążenie do koncentracji

wynika po prostu z tego, że masz niewłaściwe instrukcje do medytacji.

 

Rozluźnij się trochę...

 

Spróbuj być po prostu "świadomy oddechu", a nie "skupiony na nim".

 

No, a jeśli nic nie pomoże, to zatrudnij sobie jakiegoś "monitora"...

 

Monitor

 

;-)

 

I o jednym zawsze pamiętaj...

 

Myśli pojawiające się są oznaką tego, że żyjesz i Twój mózg działa.

 

Jeśli chcesz się tego pozbyć, to... musisz trochę zaczekać.

 

Samo przyjdzie... po śmierci.

 

;-)

Link to comment
Share on other sites

Instrukcji do medytacji jest cala masa i polowa sprzeczna ;/

Czy masz moze jakies godne polecenia?

Wiekszosc mowi o tym, zeby sie maksymalnie skoncentrowac na oddechu i byc na nim mocno skupionym.

 

Przez "swiadomy oddechu" masz na mysli takie delikatne skupienie na oddechu i odsuwanie innych mysli w miedzyczasie?

W medytacji zalezy mi na maksymalnym byciu w "tu i teraz" i odsunieciu negatywnych mysli na bok.

Link to comment
Share on other sites

Odlot i zatracenei wymaga chyba pelnego skupienia na tym niczym wlasnie, prawda? To ma byc naprawde takie luzne skupienie na fakcie oddychania a nie posczegolnych oddechach?

Link to comment
Share on other sites

Guest anhana

Ja to widze tak, że dystansujesz sie od swoich mysli ale pozwalasz im plynać, nie starasz się na siłe skupic na tym, czy na tmtym bo to i tak przynosi odwrotny skutek. Oddychasz, jesteś swiadomy oddechu, a myśli płyną albo i nie :) pozwalasz na to, czy są złe czy dobre.

Link to comment
Share on other sites

Guest Waldarius

Co ciekawe, kiedy nie jestem skupiony na oddechu i moje mysli wedruja "na boki" nie mam zadnego problemu z sennoscia.

Prawdopodobnie przyczyną będzie to, co napisał Rondek, ale warto zwrócić też uwagę na kondycję czakramów. Podczas medytacji przy skupieniu na oddechu silniej aktywują się czakramy, to znaczy że nie oddychamy jedynie płucami ale jakby wszystkimi czakramami naraz. Są takie metody pracy z czakramami, gdzie oddycha się każdym z nich z osobna, począwszy od pierwszego, od czakramu podstawy, na każdy wykonuje się ustaloną liczbę oddechów, często gdy docierałem do czakramu serca pojawiała się senność, bo tu były jakieś problemy, jakieś blokady. Często też gdy oglądam telewizję wykorzystuję czas maksymalnie, to znaczy że podczas oglądania przekazuję reiki do któregoś czakramu, jeśli reiki natrafia na jakąś silną blokadę albo gdy w którymś czakramie jest duża niedoczynność, pojawia się u mnie senność, choćby nie wiem jak program był ciekawy i byłbym wypoczęty, nawet w środku dnia, to zasypiam, gdzie tak normalnie nigdy bym nie zasnął.

No i jeszcze jedna sprawa, medytować powinno się na siedząco, pozycja leżąca sprzyja zasypianiu.

Link to comment
Share on other sites

Niestety kwestia czakramow to dla mnie czarna magia. Medytuje oczywiscie na siedzaco ze skrzyzowanymi stopami. Probuje postepowac metoda Rondka, ale od miesiaca moj progres wynosi zero ;/. Doslownie zaczynam usypiac po kilku wdechach, na ktorych sie w 100% skupiam. To jest niedorzeczne wrecz. Moge na razie sprobowac "poluzowac" ze skupieniem i barzdiej je obserwowac, niz sie na nim w 100% skupiac. O to finalnie chodzi?

Link to comment
Share on other sites

Guest Waldarius

Z pojęciem czakramów warto się zapoznać, choćby pobieżnie, w internecie jest cała masa stron poświęcona tej tematyce, choć znajomość tego systemu nie jest konieczna by medytować czy rozwijać się duchowo, jest to dodatkowe narzędzie pozwalające zrozumieć pewne mechanizmy nami rządzące. Czakramy to system połączonych ze sobą ośrodków energetycznych, ja na przykład ostatnio podczas medytacji skupiam się na jednym z nich, na trzecim oku, ale prawdę mówiąc najsilniej odczuwam energię w czakramie podstawy (mimo że się na nim nie skupiam i jest on najdalej oddalony od trzeciego oka), bo to mój najsłabszy ośrodek, muszę go nieustannie sztucznie pobudzać, jest to prawdopodobnie związane z moją numerologią skupioną wokół dziewiątek i w związku z tym słabym przywiązaniem do ziemi i fizycznej egzystencji. Podobnie może być z Twoją medytacją, skupiając się na oddechu mimowolnie nawiązujesz silne połączenie z systemem wszystkich czakr, to jakby system połączonych naczyń, dobrze go symbolizuje żydowski świecznik, menora, senność bierze się stąd, że przepływ energii jest osłabiony czy zakłócony przez jeden, może nawet kilka czakramów, dopóki one się nie wzmocnią, będzie pojawiać się senność. Ale koncentracja na oddechu to tylko jedna z możliwości, jest wiele metod medytowania, można na przykład nie koncentrować się na niczym, nie dopuszczać tylko do podążania za pojawiającymi się myślami, pozwalać im odchodzić zaraz po pojawieniu się, jak obserwowanym chmurom na niebie, nie wpatrywać się w nie i nie myśleć co nam przypominają, pozwalać im dalej płynąć. Prowadziłem różne eksperymenty z medytacją z kamieniami szlachetnymi, często senność pojawiała się podczas medytacji z czarnym obsydianem albo czarnym shiva lingamem, gdzie taka senność nie pojawiała się przy zwykłej medytacji, trzeba po prostu poszukać najlepszej dla siebie metody.

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
×
  • Create New...