Jump to content

zmarły dziadziuś - prosiłam by się nie martwił


saritha_86
 Share

Recommended Posts

Witam

Powiem szczerze, że dawno nie śnił mi się mój zmarły przed 2 laty dziadziuś. Początkowo zaraz po pogrzebie potrafił mi się przyśnić kilkanaście razy, ale teraz, zazwyczaj śni mi się, jak chce bym coś zrobił np. (pokazuje mi we śnie swój brudny grób, czy brak kwiatów na nim). Wtedy zawsze jeździmy i sprzątamy ten grób bo jest rzeczywiści bardzo brudny pomimo, że mieszkamy prawie 200km. od cmentarza a inne bliskie osoby mają do niego dosłownie 10 minut piechotą.

 

Dzisiejszej nocy zaś przyśnił mi się mój dziadziuś tak dziwnie inaczej, a po przebudzeniu jeszcze dotkliwiej odczułam jego brak...

Zacznę od tego, że jednej nocy miałam tak jakby 2 sny połączone ze sobą (czyli między jednym a drugim się w nocy nie obudziłam). Pierwszy nie był związany z moim dziadziusiem. Śniło mi się że byłam na dworcu kolejowym, a tam było pełno ludzi. Zobaczyłam mojego młodszego brata z jakąś dziewczyną (blondynką) z maleńkim dzieckiem. On do mnie podszedł i mnie objął i zaczął się śmiać, że jakby nie mógł się przywitać z własną siostrą. Pamiętam, że wsiedliśmy do pociągu (mieliśmy miejsce siedzące przy oknie i gdzieś pojechaliśmy. Następną sceną było to, że byłam w domu, w kuchni mojej babci, która życia (żony mojego zmarłego dziadziusia). Była tam ta dziewczyna z pociągu, dziecko, oraz moja bratowa. Pamiętam, że byłam zaskoczona jakie to dziecko jest maleńkie. Porównywałam je do mojej rocznej bratanicy. Ta dziewczyna ciągle gdzieś chodziła i zostawiła to dziecko jakoś na piecu. Pamiętam, że zajmowałam się tym dzieckiem, oraz że moja bratowa zmierzyła mu temperaturę i miał 37stopni a ja powiedział, że ma gorączkę, potem zaś to co pamiętam to to, że bawiłam się z tym maleńkim dzieckiem na podłodze samochodzikami, a ta dziewczyna powiedziała mi, że to chłopiec i podała mi jakieś takie dawne męskie imię. A i jeszcze między czasie przelewałam olej z jednej patelni do drugiej, i były tam naleśniki już usmażone które się przypalały.

 

No i teraz ten drugi sen... Prawdopodobnie zaczął się od tego że gdzieś jechałam po ulicach mojego miasta moim samochodem. Do kogoś mówiłam w samochodzie, że muszę jeździć ostrożnie bo jest bardzo ślisko gdy brałam osty zakręt w lewo (była zima i padał gęsty śnieg). Potem sen przeniósł się do domu. (Wciąż wiem że jest zima za oknem i mam wrażenie, że są to Święta Bożego Narodzenia). Byłam w kuchni. Koło zlewu wszystko było pokryte tak jakby obłokami śniegu. Odwróciłam się i widzę, że przy stole w jadalni tak od tyłu jest mój wujek i mój zmarły dziadziuś i nad czymś majsterkują. Podchodzi do nich moja babcia. JA się uśmiecham i odwracam się do zlewu i myję naczynia (chyba jakieś szklanki), wtedy niespodziewanie przychodzi do kuchni mój dziadziuś. Był przygnębiony. Ja się odwracam i mówię mu jak bardzo się cieszę, że przyszedł pomimo, że nie żyje. Cieszę się z tego zwłaszcza z uwagi na mojego wujka i babcię. A on powiedział mi, że się martwi o mnie. "Że nie wychodzę" . JA wytarłam mokre ręce i podeszłam do niego mówiąc z uśmiechem i chcąc go uspokoić, by się o mnie nie martwił, że wszystko będzie dobrze. Chwyciłam go za twarz i cmoknęłam go w usta. On jakoś nie był do końca przekonany, ale pokazał mi pełen garnek zimnego rosołu i powiedział że trzeba go zanieś do lodówki i chciał go wziąć, ale ja powiedziała, że lepiej będzie jak to ja go wezmę a on pokiwał na to głową. Obok widziała 2 brytfanki ciasta na pewno jeden z galaretką i truskawkami.

No i się obudziłam i nagle poczułam straszny smutek, że nie ma z nami mojego dziadziusia, że aż się rozbeczałam :(

Link to comment
Share on other sites

Dworzec kolejowy czyli miejsce skąd wyrusza się w podróż życia. Przemieszacie się. Ten etap życia dzielisz z bratem, jego rodziną i tajemniczą kobietą, która jakby zaniedbuje swoje dziecko. Zastanawiam się czy może to być przenośnia do zaniedbywania przez Ciebie swojego wewnętrznego dziecka?

Zastanawia mnie co drugi sen próbował Ci przekazać. Dziadek najwyraźniej martwi się o jakieś twoje sprawy. Zima i skojarzenie z Bożym Narodzeniem może sugerować rodzinę. Czy jesteś samotna i on martwi się, że nie wychodzisz za mąż. A może, że zbyt się izolujesz i nie wychodzisz do ludzi, nie udzielasz się towarzysko. Zima kojarzy się z chłodem czyli zamrożeniem działań, osłabieniem uczuć.

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
×
  • Create New...