Jump to content

powtorny sen o tym samym miescie, ciemoniebieska pluszowa farba, wulkan


nuvvik
 Share

Recommended Posts

Zanim przejde do opisu ostatniego snu opowiem o bardzo podobnym snie dwa miesiace temu.

 

Dwa miesiace temu snilo mi sie ze jestem w pewnym miescie (Genua, Wlochy), tam znalazlam pieniadze, dosc duzo pieniedzy. Snily mi sie tez liczby - pamietam 26. koniec snu. Nastepnego ranka zapytalam kolezanki w pracy co to mogloby oznaczac - znajoma odparla mi sie powinno sie zagrac w totka takie liczby na takie miasto albo na miasto Wenecja, gdyz jest to tzw. "miasto snow" (wloski lotek ma taki system: liczby + miasto). Tego samego ranka, pol godziny pozniej, dawno niewidziana krewna napisala ze bedzie przebywac w Wenecji w dniach 19-26, prosila o spotkanie jako ze mieszkam wlasnie niedaleko Wenecji.

 

Bardzo dziwny zbieg okolicznosci.

 

Ostatni sen, znowu Genua: jestem w Genui i zalatwiam sprawy sluzbowe. Troche sie musialam najezdzic, szukac ulic, adresow. Najpierw musialm oddac jakis produkt do pomalowania na bialo. Istniala w tym snie aplikacja na telefon ktora pokazywala stan podziemnego wulkanu (??? to miasto nie ma nic wspolnego z wulkanami). Na ekranie pokazywaly sie wykresy i schematyczny technologicznie wulkan w kolorze jasnoniebieskim. Bylo fajnie moc sprawdzic stan tego wulkanu na ekranie, ale poziom byl troche niepokojacy. Mimo wszystko cieszylam sie ze nie mieszkam w takim niebezpiecznym miescie i chcialam jak najszybciej wrocic do domu. Brakowalo mi ostatniego laboratorium od farb. Zle sie poczulam szukajac go bezskutecznie. W koncu trafilam i zanioslam produkt do zabarwienia na ciemnoniebieski kolor. Technik barwil przy mnie ten produkt (jakies pudlo chyba) i tak sie ladnie zabarwil ze az sie pokryl wartwa pluszu. Zapytalam jak to mozliwe zeby z samej farby mogl zrobic sie plusz. Odpowiedzial ze istnieja takie farby. Koniec snu.

Link to comment
Share on other sites

Guest
This topic is now closed to further replies.
 Share

×
×
  • Create New...