Jump to content

Klatwa w rodzinie ?


DrunkShrimp
 Share

Recommended Posts

Paulina 19/11/1991

 

Witam. Zastanawiam sie czy cos moze wisiec nad moja rodzina ? Jakos zawsze komus brakuje tego szczescia.

 

Ostatnio zastanawialam sie czy moze miec to zwiazek z tym ze pradziadek zakochal sie w mojej prababce podczas ucieczki przed Armia Czerwona ktora wybila reszte rodziny , podczas gdy jej starsza siostra kochala Dziadka. Moze to miec cos wspolnego z tym ?

 

Czy moze to nie klatwa rodzinna i Ja np. sama to na siebie sprowadzilam (w moim przypadku mam problem tak naprawde w kazdej sferze zycia )

Link to comment
Share on other sites

Coś na rzeczy w tym co pisałaś jest, ale słowo "babcia" jakby najważniejsza w tym była .

Mnie usuwanie klątw mocno obciąża , to coś nieaktywnego prawie, myśląc o tym wzmacniasz. Niech do nadawcy odejdzie , tak myśl i zaniknie .

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

Kolega trochę jak Mistrz Yoda :P

Ja tu nie jestem specjalistką od klątw i uroków, ale spróbuj może rytuałów oczyszczających i ochronnych, powinny coś naprostować :).

Btw, Pijana Krewetka?! Dobre :D !

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

W takim razie świece, dużo świec, mogą być też kadzidełka :). Zapal, obejdź cały dom/mieszkanie, zatrzymuj się przy oknach i drzwiach, żeby "zablokować wchodzące zło". Możesz też wziąć garstkę soli, dosłownie odrobinkę, i posypać przy dzrzwiach ze słowami "wyrzucam wszystkie złe energie, które przebywają w tym domu". Od czasu do czasu trzeba powtarzać. U mnie pomogło, baaaardzo.

:)

Link to comment
Share on other sites

Czy "babcia" miała jakieś finansowe perypetie ? Może nie rozliczyła się z kimś, czy odwrotnie co bardziej mi pasuje i coś takiego wyszło ? W/g mnie to coś z kasa związane i z kimś w mundurze . . zneutralizowało się już . ...

 

Nic mi o tym nie wiadomo ... ale jak mowilam to nie tylko finanasowe problemy.

Link to comment
Share on other sites

one były powodem tego co dalej ..

Najważniejsze, że nie odczuwam aby nadal było, reszta to takie coś mało określonego, bez znaczenia już .

Edited by :)0
Link to comment
Share on other sites

DrunkShrimp - możesz podać konkretne przykłady, skąd myślenie o klątwie? To dużo ułatwi.

 

:)0 - z ciekawości - jak to odczuwasz? Po dacie urodzenia?

Link to comment
Share on other sites

Chyba poprzez Jedność te odczucia mam , różne są. Takie specyficzne "mrowienie" na głowie i za kilka minut coś pojawia się jakieś słowo naprowadzające, sporadycznie obraz i takie tam nieokreślone mazy . Jak to znika, to wiem, ze ok zrobiło się

W sumie nic konkretnego .

Edited by :)0
Link to comment
Share on other sites

one były powodem tego co dalej ..

Najważniejsze, że nie odczuwam aby nadal było, reszta to takie coś mało określonego, bez znaczenia już .

 

 

Cyli poprostu zycie ? :P

No to los cos mnie nie lubi xD

Link to comment
Share on other sites

Lubi ... bo tak pozakręcało, aby przestrzeń w okół Ciebie tego nie miała ... :)

Każdy jakąś swoją przestrzeń ma i różności w niej , co bywa obciążają , ta nasza przestrzeń jest wewnątrz rodzinnej, kraju, Ziemi . Ogólnie coś jakby świadomość Ziemi zmiany zaczęła aby pęta zrzucić i tak lokalnie się zakręca aby lżej było ...

Link to comment
Share on other sites

Lubi ... bo tak pozakręcało, aby przestrzeń w okół Ciebie tego nie miała ... :)

Każdy jakąś swoją przestrzeń ma i różności w niej , co bywa obciążają , ta nasza przestrzeń jest wewnątrz rodzinnej, kraju, Ziemi . Ogólnie coś jakby świadomość Ziemi zmiany zaczęła aby pęta zrzucić i tak lokalnie się zakręca aby lżej było ...

 

 

To Ja sie boja co bedzie jak przestanie mnie lubic :D

 

Czyli podsumowujac ... los mnie lubi i bedzie lepiej ? :)

Link to comment
Share on other sites

Ty tak specjalnie moją wypowiedź ominęłaś :)?

 

 

Wybacz... jakos dziwnie popatrzylam i myslalam ze to nie do mnie :P

 

Ogolnie myslenie o klatwie to bardziej jakby przeczucie ze cos mnie powstrzymuje od hmm wszystkiego. Ja wiem ze zycie roznie sie toczy ale moje to za kazdym razem jazda w dol...jest male swiatelko ze cos sie moze polepszy rach ... i dostaje od zycia w twarz ze robie sobie za bardzo nadzieji. Krotko to tak intuicaja...

Link to comment
Share on other sites

Oczekuj od życia to co pragniesz, w myślach ułóż to sobie i zacznie tak się dziać, nie od razu, ale zacznie. Jak nastawienie masz, ze w twarz za to dostaniesz to dostaniesz, zaufaj ze ok będzie i będzie .

Link to comment
Share on other sites

Co wysylasz do kosmosu do Ciebie wroci ? :D

 

Widzisz... Ja od wrzesnia poprzedniego roku mialam wizje... przeprowadzam sie do innego miasta, znajduje prace itd ... No i juz jestem 3 miesiac i nic... i znowu mega problemy finansowe , bo oprocz tego ze nie ma przyplywow , dochodza koszty szpitala itd... Mimo wszystko staram sie pozytywnie myslec ale przeczucia dziwne pozostaja...

Link to comment
Share on other sites

W/g mnie sama coś musisz chcieć, określić co chcesz precyzyjnie . Kiedyś jak miałem sklep chciałem aby dochód z niego był i tak do miesiąca dziewczyny co tam pracowały zwolniły się i mniejsze koszty znacznie, dochód byłby, ale brakło tej co go prowadziła i klapa. Teraz uprościłem to co oczekuję, chcę żyć w Miłości Radości w spokoju tak aby finansowo z nadwyżką dało się żyć i w zasadzie choć ciężko o pracę to zawsze jakoś jest.

Z wizjami to ostrożnie , bawią się nami aby z drogi co w zasięgu uwagę odwrócić ...

Link to comment
Share on other sites

Z rozmowy na innym forum dowiedzialam sie ze to faktycznie sprawy karmiczne i podobno mam przy sobie ducha...

 

Nadal nie opisałaś mi konkretnych przykładów.

Wyprowadzka - ok. A co jeszcze? Uważasz, że to klątwa rodzinna a nie "Twoja osobista" więc napisz coś więcej o swojej rodzinie.

 

Poza tym - radzę skupić się na jednym Forum, nawet na jednej osobie doradzającej, bo ile ludzi, tyle opinii to raz a dwa - na Forach BARDZO CZĘSTO siedzą naciągacze - ładnie gadają ale niewiele robią. Później piszą pw, ze ahh za 200 zł Ci pomogą. Nie ma 200 zł i nie ma poprawy.

 

I najważniejsze - karma a klątwa to dwie skrajnie różne rzeczy. Proponuję jednak tego ze sobą nie mieszać.

Na karmę pracowaliśmy sami, klątwa zostaje najczęściej "rzucona".

Link to comment
Share on other sites

Z rozmowy na innym forum dowiedzialam sie ze to faktycznie sprawy karmiczne i podobno mam przy sobie ducha...

nie masz .

Z klątwą to też odwrotnie może być, samemu kiedyś się rzuciło i bywa też się ja dostaje . Rożnie bywa.

Link to comment
Share on other sites

Nadal nie opisałaś mi konkretnych przykładów.

Wyprowadzka - ok. A co jeszcze? Uważasz, że to klątwa rodzinna a nie "Twoja osobista" więc napisz coś więcej o swojej rodzinie.

 

Poza tym - radzę skupić się na jednym Forum, nawet na jednej osobie doradzającej, bo ile ludzi, tyle opinii to raz a dwa - na Forach BARDZO CZĘSTO siedzą naciągacze - ładnie gadają ale niewiele robią. Później piszą pw, ze ahh za 200 zł Ci pomogą. Nie ma 200 zł i nie ma poprawy.

 

I najważniejsze - karma a klątwa to dwie skrajnie różne rzeczy. Proponuję jednak tego ze sobą nie mieszać.

Na karmę pracowaliśmy sami, klątwa zostaje najczęściej "rzucona".

 

Tam napisalam zanim napisalam tuta ale nikt nie odpisywal wiec zarejestrowalam sie tutaj i wtedy odpisane.

 

Nie wyprowadzka ogolnie byla najlepsza decyzja bo w miejscu w ktorym mieszkalam wczescniej bylam psychicznie wykonczana sukcesywnie. ( Btw. mieszkalam z wujkiem ktory nie moze ulozyc sobie zycia pod wzgledem milosnym, 2 jego braci takze.)

Moi rodzice np. zawsze maja pod gorke, zawsze problemy z pieniedzmi , i podobnie jak u mnie... jak tylko swiatelko w tunelu to zaraz zjezdzaja w dol. Moj brat ma podobnie.

Moja babcia stracila dwoch mezow w mlodym wieku...

Link to comment
Share on other sites

nie masz .

Z klątwą to też odwrotnie może być, samemu kiedyś się rzuciło i bywa też się ja dostaje . Rożnie bywa.

 

Ja z duchem to sie tez zdziwilam... od najmlodszych lat zawsze czulam ze ktos jest kolo mnie ... czulam ze ktos mnie po glowie glaska itd.. Ale od roku nic ... a nagle mam ducha...

Link to comment
Share on other sites

Tak z 2 lata się zmieniło, każdy co chce mieć coś musi sam taką wole wyrazić , bywa nawet chce a nie przyjdzie nic, bo nie ma w nim tego czym to be się pożywia . O am am im chodzi, aby jak najwięcej podpiętych mieli. Ci od religii w ten sposób mocno nami się paśli .

Jakoś tak jest, że łatwo nam w cokolwiek be uwierzyć niż w dobre.

Co do pieniędzy to jak jakieś masz, wyrzuć je z głowy, myśli . W ten sposób będą inaczej zawsze coś się znajdzie i ...popłyna...

Edited by :)0
Link to comment
Share on other sites

Istoty działając tu na Ziemi wydatkują energię , w kolosalnej większości z oczekiwaniem na wielokrotny jej zwrot, taka lichwa . Nie ma za darmo z ich strony . Kazdy z nas ma w sobie potencjał energii Miłości , ale tak mylą nas, aby od nich energie zużywać i tak mogą wielokrotnie więcej z nas ściągnać , smakuje im taka co wydzielamy cierpiąc i tak zakrecają aby dużo z nas jej płynęło .... :(

Ziemski przykład to ubój rytualny, zwierzę ma być dorodne i jak najdłużej ginąć z świadomością że ginie. To robią wyznawcy boga ... bo mu taka energia smakuje... a z ludzi jeszcze bardziej i dostarczają mu jej .... religijnymi mordami co ostatnio masowo pojawiły się . Bo bóg głodny, układ się rozpada...

Edited by :)0
Link to comment
Share on other sites

Ok...czyli pozytywne myslenie to blokuje ?

to odnośnie pieniędzy ?

Nie wiem. Mogę zapodziać kilkaset zl i jakoś ich nie braknie. JAk natrafię na nie to w kilka dni i nie ma...,

Link to comment
Share on other sites

Moi rodzice np. zawsze maja pod gorke, zawsze problemy z pieniedzmi , i podobnie jak u mnie... jak tylko swiatelko w tunelu to zaraz zjezdzaja w dol. Moj brat ma podobnie.

Moja babcia stracila dwoch mezow w mlodym wieku...

 

Nadal napisane ogolnie...

To tak jakbyś poszła do lekarza i powiedziała - boli mnie noga....

A jaki to ból? Gdzie dokładnie? Przy kolanie, kostce, pachwinie, w mięśniach?

Link to comment
Share on other sites

W/g mnie nie ma sensu za bardzo publicznie się uzewnętrzać . Nie wiem jak na tym forum, znam takie co zawsze znalazła się jakaś grupa i na odlew tym rzucała . Tu chyba tak nie jest

Link to comment
Share on other sites

Nadal napisane ogolnie...

To tak jakbyś poszła do lekarza i powiedziała - boli mnie noga....

A jaki to ból? Gdzie dokładnie? Przy kolanie, kostce, pachwinie, w mięśniach?

 

 

Najbardziej cierpia finanse....

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
×
  • Create New...