Jump to content
Velarin

Proroczy sen?

Recommended Posts

Velarin

Witajcie,

Parę dni temu, jak to zazwyczaj ma miejsce obudziłam się po całonocnym doładowaniu baterii. Jak co ranka sięgnęłam po długopis i zapisałam swój sen. Nie ma w tym nic dziwnego, pobazgroliłam trochę i poszłam w swoją stronę. Istotne jest to, że sen, który mi się przyśnił nie dawał mi spokoju. Na tyle, że postanowiłam się nim z Wami podzielić. Oto on:

 

"Ludzkość miała do przebycia pewną próbę. Do pewnego określonego dnia, czasu większość miała się przebudzić, otworzyć oczy i zobaczyć prawdę. Nie udało jej się to. Konsekwencją miałoby być zasłonięcie słońca? We śnie to wyglądało tak, że całe niebo pokrywały chmury, bodajże były tam tylko dwie dziurki :D . Ludzkość nie przeszła testu, powinna być zniszczona. Te dziury zaczęły się zamykać. Ale myk był taki, że ktoś tam był, w chmurach. W ostatniej chwili przesunął maszynę która zasłaniała jedną z dziur. Także dał ludziom szansę, ale sam na górze został w potrzasku. Widziałam że walczy z tymi, którzy chcą dla Ziemian źle.

Ja żyłam na Ziemi, byłam jedną z tych "przebudzonych". Gdy patrzyłam w niebo widziałam wizerunki Chrystusa. Stałam na Ziemi i czułam oraz widziałam coraz większą obecność świetlistych postaci wokół siebie. Nie były one ani dobre, ani złe, były neutralne. Ostatnie słowa jakie sobie powiedziałam przed przebudzeniem: teraz spadnie deszcz. To dobrze, bo tyle już nie padało."

 

Interpretuję to tak. Mieliśmy swoją szansę, nie wykorzystaliśmy jej, powinniśmy zostać zniszczeni ale ktoś się nad nami zlitował. Ale właśnie tu zaczynają się schody. Pierwsze co przyszło mi na myśl to to, że to nie jest taki "zwyczajny" sen. Niekoniecznie jest on zarezerwowany tylko dla mnie i dobrze byłoby, jakbym się nim podzieliła.

Sylwetki Chrystusa zinterpretowałam jako znak nadejścia Mesjasza :D tak przynajmniej moja kochana intuicja mi podpowiedziała. Druga sprawa dotyczy deszczu. Po przebudzeniu doszła do mnie informacja, że jednak z tą zmianą pogody to nie taka prosta sprawa. Tego deszczu miało być bardzo, bardzo dużo. Choć tu stuprocentowo swoich przeczuć potwierdzić nie mogę. Pierwszych skrzypiec nie grała podświadomość. Przy powracaniu do rzeczywistości głos zabrało ego razem z swoim dualistycznym ocenianiem.

Niestety nie udało mi się zapamiętać rozmów między naszym wybawicielem, a złą stroną. Również w tym śnie ja prowadziłam takie "głębokie rozmowy", ale oczywiście tego już nie pamiętam.

 

Chciałabym poznać Waszą interpretację nt. wyżej wymienionego snu. To kolejny, zwyczajny sen, czy może jednak coś więcej? Będę wdzięczna za każdy najmniejszy pomysł :)

 

Owocnego śnienia wszystkim życzę :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
:)0

jak ludzie mogą odpowiadać, za to co tu w koło, gdy tym kręcili ci od testów , te świetliste z pozoru istoty, otoczone płaszczem Miłości co nam kradną, aby ich czarnych wnętrz nie było widać . To był test w teście i oni go nie przeszli . Ludzie przeszli, Ziemia nas zaakceptowała . Tyle wiem.

Co do mesjasza to każdy z nas dla siebie nim jest :), swoim sercem patrzeć na to co w koło i miłością oblewać , stopniowo w Miłość się zamieni, ale ci co niewidoczni mocno przeszkadzać będą, abyśmy ta drogą nie szli . Będą tak w nasze głowy "myśli' wkładali, żeby obiekt naszej ludzkiej miłości odsunąć od nas. Sprawdzone- do tego walić sie nasze życie zacznie, aby złamać

Właściwie to w czasie zmian juz jesteśmy i to się dzieje , a ci światli osądzeni zostają za to co nam zgotowali...

Share this post


Link to post
Share on other sites
Velarin

Bardziej chodziło mi o interpretację snu, ale dziękuję i za tą informację ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Tamaya

Nie można wykluczyć, że twoja interpretacja jest tym, co sen chciał Ci przekazać. Twój sen, więc możesz mieć do niego klucz. Mamy wolną wolę w dokonywaniu wyborów, ale działania ludzkości mogą sprowadzać na nie katastrofy. Jeśli wierzyć, że ktoś jest tam ponad nami może daje drugą szansę i jakieś zamysły zmienia. A jak jest naprawdę to chyba każdy musi sam odkryć. Dla jednym taki sen może faktycznie brzmieć jak jedno z duchowych przesłań, inni spojrzą jak na coś podyktowane emocjami, myślami, albo nic szczególnego. Tak więc w takich kwestiach warto zapytać przede wszystkim siebie co czujesz wobec takiego snu.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

×
×
  • Create New...