Jump to content

Skrypt na zajście w ciąże


black cashmere
 Share

Recommended Posts

Witam, chcalbym zapytać czy ktoś może mi pomoc i podać jakiś skrypt na zajście w ciąże, może wystarczy sama runa berkano? Staramy sie ponad rok i nic. Z góry dziękuje

Edited by black cashmere
Link to comment
Share on other sites

No właśnie z tym jest problem, wszystkie badania moje i męża w normie. Miałam laparoskopię bo było podejrzenie niedrożności jajowodów ale okazało sie ze są drożne. Nie wiem czy sie zablokowałam psychicznie. Lekarz proponuje inseminacje i pewnie będziemy sie na nią decydować. Dziękuje za odpowiedz. Spróbuje z berkano.

Link to comment
Share on other sites

Przepraszam, że wchodzę w temat, ale znasz może godzinę swojego urodzenia? Jakbyś oczywiście chciała, to popatrzyłabym w Twój kosmogram, może tam coś więcej będzie widać ;).

Link to comment
Share on other sites

black cashmere, dawno dawno temu na tm forum pojawił się już podobny wątek i był wyjątkowo burzliwy. W wielkim skrócie i nie chcąc wdawać się w wojaże z ezo-runistkami, powiem Ci tylko tyle, że runy to nie waciki. Za stosowaniem run zawsze 'coś' stoi. I zawsze ryzykujesz, że zapłacisz za swoje działania. A już kwestia powołania nowego życia to bardzo trudny temat. Nie baw się w to. Nie podpieraj tego działaniami magicznymi czy okołomagicznymi. Nie mówię, że tak będzie na 100%, ale jednak ryzykujesz, że dziecko stworzone w taki sposób będzie całe życie płaciło za Twoją decyzję. Może urodzić się chore, upośledzone, może być skrzywdzone. Być może Ty to przypłacisz zdrowiem...

Musisz zaufać losowi. Czasami po prostu nie jest nam dane zostać rodzicem. Jeśli i tak jest w Twoim przypadku, to 'wymuszając' nowe życie zaburzasz jakiś porządek świata. Pomyśl.

Rozumiem Twój ból i Twoją potrzebę. Naprawdę. Ale kto wie - może jest Ci pisane zostać najszczęśliwszą matką adopcyjną? Możw gdzieś na Twojej drodze stoi wspaniałe dziecko i tylko Ty możesz dać mu życie, na jakie zasluguje? A może po prostu masz zostać matką trochę później niż planujesz? Zaufaj losowi. Magia i jej podobne sztuki to fajna rzecz, ale nie można tego stosować w ramach 'kaprysu'. Wiem, że bardzo bardzo tego pragniesz, ale jednak w jakimś szerszym spojrzeniu to jest Twoja prywatna 'zachcianka'.

NIGDY nie mieszaj praktyk magicznych/okołomagicznych do powoływania lub kończenia życia. To jest ogromny i sztuczny wpływ na naturę, który musi pociągnąć za sobą pewne konsekwencje.

 

Nie zrozum mnie źle. Ja nie mam żadnego interesu w tym, żebyś nie zaszła w ciążę. Czuję się jednak w obowiązku podzielić swoją wiedzą, kiedy widzę, że ktoś zabiera się za coś, co może skończyć się tragicznie. A wiedzę mam.

Pozdrawiam.

Link to comment
Share on other sites

Rozumiem dziękuje za ostrzeżenie. Pewnie masz racje powinnam odpuscic i cierpliwie poczekac. Czasem po prostu rozpacz odbiera zdolność logicznego myślenia i człowiek chwyta sie wszystkiego co może dać nadzieje. Dziękuje jeszcze raz za Twoje słowa, nigdy nie chciałabym skrzywdzić swoimi działaniami nikogo. Odpuszczam bedzie co ma być.

Edited by black cashmere
Link to comment
Share on other sites

black cashmere, dawno dawno temu na tm forum pojawił się już podobny wątek i był wyjątkowo burzliwy. W wielkim skrócie i nie chcąc wdawać się w wojaże z ezo-runistkami, powiem Ci tylko tyle, że runy to nie waciki. Za stosowaniem run zawsze 'coś' stoi. I zawsze ryzykujesz, że zapłacisz za swoje działania. A już kwestia powołania nowego życia to bardzo trudny temat. Nie baw się w to. Nie podpieraj tego działaniami magicznymi czy okołomagicznymi. Nie mówię, że tak będzie na 100%, ale jednak ryzykujesz, że dziecko stworzone w taki sposób będzie całe życie płaciło za Twoją decyzję. Może urodzić się chore, upośledzone, może być skrzywdzone. Być może Ty to przypłacisz zdrowiem...

Musisz zaufać losowi. Czasami po prostu nie jest nam dane zostać rodzicem. Jeśli i tak jest w Twoim przypadku, to 'wymuszając' nowe życie zaburzasz jakiś porządek świata. Pomyśl.

Rozumiem Twój ból i Twoją potrzebę. Naprawdę. Ale kto wie - może jest Ci pisane zostać najszczęśliwszą matką adopcyjną? Możw gdzieś na Twojej drodze stoi wspaniałe dziecko i tylko Ty możesz dać mu życie, na jakie zasluguje? A może po prostu masz zostać matką trochę później niż planujesz? Zaufaj losowi. Magia i jej podobne sztuki to fajna rzecz, ale nie można tego stosować w ramach 'kaprysu'. Wiem, że bardzo bardzo tego pragniesz, ale jednak w jakimś szerszym spojrzeniu to jest Twoja prywatna 'zachcianka'.

NIGDY nie mieszaj praktyk magicznych/okołomagicznych do powoływania lub kończenia życia. To jest ogromny i sztuczny wpływ na naturę, który musi pociągnąć za sobą pewne konsekwencje.

 

Nie zrozum mnie źle. Ja nie mam żadnego interesu w tym, żebyś nie zaszła w ciążę. Czuję się jednak w obowiązku podzielić swoją wiedzą, kiedy widzę, że ktoś zabiera się za coś, co może skończyć się tragicznie. A wiedzę mam.

Pozdrawiam.

 

Podobnie uważam.

W/g minie miałaś coś obok siebie co blokowało to co chciałaś , czemu było , nie wiem. Może to z zapłata za co co kiedyś ktoś z rodziny dawniej działał ... Tylko poczyściłem z tego, bo nie powinno tego być . Nic więcej , powinno pomóc

Link to comment
Share on other sites

  • Administrator

Można do tego podchodzić jak Lilith_. A można uznać też Runy za pomocne narzędzie.

I jeśli wychodzimy z założenia, że:

Za stosowaniem run zawsze 'coś' stoi. I zawsze ryzykujesz, że zapłacisz za swoje działania. A już kwestia powołania nowego życia to bardzo trudny temat. Nie baw się w to. Nie podpieraj tego działaniami magicznymi czy okołomagicznymi. Nie mówię, że tak będzie na 100%, ale jednak ryzykujesz, że dziecko stworzone w taki sposób będzie całe życie płaciło za Twoją decyzję. Może urodzić się chore, upośledzone, może być skrzywdzone. Być może Ty to przypłacisz zdrowiem...

Musisz zaufać losowi. Czasami po prostu nie jest nam dane zostać rodzicem. Jeśli i tak jest w Twoim przypadku, to 'wymuszając' nowe życie zaburzasz jakiś porządek świata. Pomyśl.

to w zasadzie do wszystkiego, nie tylko do "działań magicznych" można dodać tą etykietę: "zapłacisz za swoje działania". A "płacimy" za każdą decyzję, za każdy wybór. Za czekanie na to, co ześle los również. Jesteśmy ludźmi, a więc istotami, które w odróżnieniu od innych istot na tej planecie mają możliwość kształtowania swojego losu, aczkolwiek po pierwsze mało kto ma tego świadomość a po drugie - "umie" to robić.

 

Jednak jestem zdania, że owo "zaszkodzenie" przede wszystkim zaszkodzi takiej osobie, która chce użyć narzędzia o którym nie ma pojęcia czym jest, jak się go używa i w jakim celu. Runy nie są wyjątkiem i uważam, że mogą bardzo zaszkodzić, tzn. nie Runy same w sobie tylko brak wiedzy na ich temat i nieumiejętne ich użycie.

Dlatego, mimo iż Runy to jedna z moich pasji, nie biorę udziału w dyskusjach dotyczących skryptów tudzież innych cudownych działań mających na celu poprawę / zmianę istniejącej sytuacji - bo nie znając człowieka i jego energetyki ani jego prawdziwych motywów, podając gotowca, zamiast pomóc - mogę zrobić mu kuku.

Poza tym nie ma jednego skryptu "na coś" - bo dla każdego jest coś innego. Jednemu na to samo (na podobny problem) pomoże tylko Thurisaz ale drugiemu da takiego łupnia, że się nie pozbiera. Berkana podobnie - jest bardzo silną, kobiecą runą. Jeśli nie wiemy jaka energia za jaką runą stoi (a to naprawdę "wyższe wtajemniczenie") i nie znamy osoby, której jakaś Runa ma posłużyć, to nie powinno się stosować ani Run ani zresztą żadnego innego narzędzia.

A w ogóle, jeśli już tak bardzo chcemy zastosować runy, np. w ww. celu, to najpierw wypadałoby ich zapytać jaka jest przyczyna tego problemu a potem poprosić o radę, o wskazówkę, co można w tej sytuacji zrobić i jaką Runę tej osobie wskazać. Może się okazać, że Berkano wcale nie byłaby jej akurat wskazana albo że lepiej byłoby, gdyby jej towarzyszyła jeszcze inna Run/ y.

 

Black cashmere, ja rozumiem, że bardzo pragniesz dziecka i dlatego szukasz różnych rozwiązań swojego problemu. Magia, runy - to może pomóc i wcale nie trzeba obawiać się, że za to zapłacisz, ale naprawdę - do wykonania działań, jakichkolwiek - potrzebny jest fachowiec, tak samo jak do naprawy samochodu czy butów. Laik tego nie zrobi, a jeśli się weźmie to skiepści. A i wśród samych "lekarzy" znajdują się partacze. A tu jest forum, wiele osób wypowiada się i radzi coś, nie mając za wiele wiedzy o tym, co mówi i co radzi. Są perełki - to fachowcy, ale trzeba umieć ich wyłuskać. Każdy może tu wejść i pomądrzyć się, jak ja ;p - ale tak naprawdę nie wiesz kto siedzi z drugiej strony, co umie a czego nie i co w związku z tym może zepsuć - więc bądź rozsądna...

 

Problem może np. leżeć w Twoich wewnętrznych blokadach albo po prostu w niezgodności energetycznej. Swego czasu słyszałam o bardzo interesującej teorii nt. niepłodności par - mówił o tym bardzo znany starszy radiesteta - i otóż on twierdził, że bardzo często bywa tak, iż para jest "jednobiegunowa" czy też niezgodna biegunowo i to powoduje problemy z zaciążeniem. Badał parę zwyczajnie - wahadełkiem, po czym jakąś tam swoją metodą "odkręcał" te biegunowości i... miał coś 90 % skuteczności. Ale nie wiem czy dziś ktoś kontynuuje jego metodę.

Radiestezja mnie nie pociąga, ale pamiętam, że w Collegium wykładowcy poruszali ten temat, stąd wiem, że taka metoda diagnozowania naprawdę istnieje.

Link to comment
Share on other sites

Kilka lat temu jak zacząłem to inne odczuwać to runy podobnie jak pismo hebrajskie odczuwałem , jakby z tej samej linii energetycznej było . Od tego samego klanu istot. KAżdego dnia czytający biblie po hebrajsku czy cokolwiek był "napromieniowywany" tą energią i musiał tak zachowywać się jak tam wkodowano. Runy nie maja takiego kodu, od nazwę lepszej istoty są , tak odbieram. O jednobiegunowości energetycznej też słyszałem, w/g mnie tutaj inna blokada była, ale mogę się mylić. NA pewno energia jakaś poszła czyli ok powinno być , w to co z boku poszła i blokowało.

Link to comment
Share on other sites

Obie macie racje. Nie mam pojecia o runach i nie powinnam w ten sposob podchodzic to tej sprawy. Wiem, albo raczej czuje ze problem leży w mojej psychice. Może za bardzo chcę a moze traktuje ciążę częściowo jak ucieczke z pracy, ktora mnie dobija. W kazdym razie dziekuje za rady mam dużo do przemyślenia.

Link to comment
Share on other sites

Kilka lat temu jak zacząłem to inne odczuwać to runy podobnie jak pismo hebrajskie odczuwałem , jakby z tej samej linii energetycznej było . Od tego samego klanu istot. KAżdego dnia czytający biblie po hebrajsku czy cokolwiek był "napromieniowywany" tą energią i musiał tak zachowywać się jak tam wkodowano. Runy nie maja takiego kodu, od nazwę lepszej istoty są , tak odbieram. O jednobiegunowości energetycznej też słyszałem, w/g mnie tutaj inna blokada była, ale mogę się mylić. NA pewno energia jakaś poszła czyli ok powinno być , w to co z boku poszła i blokowało.

 

Dziękuję raz jeszcze

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
×
  • Create New...