Jump to content

Przypadki czy może coś innego ?


tralla
 Share

Recommended Posts

Witam. Postanowiłam poradzić się tutaj na Waszym forum, bo już sama nie wiem co o sytuacji sądzić. Odkąd zakończyłam relację z nieodpowiednim dla mnie facetem , w moim zyciu zaczęło sie wszystko dziwnie nie składać. ( dodam, że ja z natury jestem / byłam ( ?) szczęściarą) . Tuż po rozstaniu(listopad tamtego roku) mam pierwszy wypadek samochodowy. Stoje na swiatłach i w mój samochód wjeżdża rozpędzona kobieta, pratkycznie hamuje na moim aucie. Do tego niestety udaje jej sie uciec z miejsca wypadku .... Problemy z szyją. Po około trzech miesiącach dochodzę do siebie . Zaczynam związek z innym facetem . W kwietniu tego roku, po raz kolejny ten sam typ wypadku, tym razem duzo lzejszy( stoje przed przejsciem dla pieszych , obserwuje co dzieje sie za mną w lusterku, widzę ,że wolno nadjeżdża facet, który w ogóle nie patrzy przed siebie, zaczynam "trąbić" ale facet stuka o mój samochód). No i teraz we wrzesniu , po raz kolejny wjechano w tyl mojego auta. Pomimo mojego racjonalizmu zaczynam sądzić , że może rzeczywiście ktoś mi źle życzy.....Może ktoś z Was wypowie się odnośnie tych zdarzeń...

Dziekuję !

Link to comment
Share on other sites

  • 2 months later...

Poszukaj na necie, albo sama wymysl afirmacje blokującą negatywną energię wysyłaną do Ciebie

i żeby ją zamieniało w pozytywną dla Ciebie.

Do tego pomedytuj i myśl pozytywnie kiedy masz czas dla siebie, np. że wszystko się układa

jestes zdrowa, bezpiecznie jedziesz autem itp. wizualizuj to sobie i się w to wczuj :)

Link to comment
Share on other sites

Guest Waldarius

Skoro przyciągasz sobie takie sytuacje, to musisz czuć się winna, że skrzywdziłaś byłego partnera, gdyby tu nie było Twojej winy, te sytuacje by nie zaistniały. Wszelkie złorzeczenia skierowane do drugiego człowieka przelecą przez niego niezauważenie, jego umysł na nie nie zareaguje, jeśli ten człowiek jest bez winy. Każdy z nas ma swoje ego, które zawsze czuje się poszkodowane, nie przyzna racji drugiej stronie, żeby dostrzec coś więcej, należy wczuć się w sytuację drugiej osoby, wcielić się na chwilę w tą drugą osobę, choć nie wiem, czy każdy to potrafi, empatia może być ograniczana przez stan naszego mózgu.

Link to comment
Share on other sites

  • 1 month later...
Skoro przyciągasz sobie takie sytuacje, to musisz czuć się winna, że skrzywdziłaś byłego partnera, gdyby tu nie było Twojej winy, te sytuacje by nie zaistniały. Wszelkie złorzeczenia skierowane do drugiego człowieka przelecą przez niego niezauważenie, jego umysł na nie nie zareaguje, jeśli ten człowiek jest bez winy. Każdy z nas ma swoje ego, które zawsze czuje się poszkodowane, nie przyzna racji drugiej stronie, żeby dostrzec coś więcej, należy wczuć się w sytuację drugiej osoby, wcielić się na chwilę w tą drugą osobę, choć nie wiem, czy każdy to potrafi, empatia może być ograniczana przez stan naszego mózgu.

 

Bardzo trafnie napisane. Ja kiedyś miałam podobną sytuację i to prawda. Bardzo się za wszystko winiłam, myślałam, analizowałam itp. co nie jest dobre.

Link to comment
Share on other sites

  • 5 years later...
W dniu 24.09.2015 o 09:42, tralla napisał:

Witam. Postanowiłam poradzić się tutaj na Waszym forum, bo już sama nie wiem co o sytuacji sądzić. Odkąd zakończyłam relację z nieodpowiednim dla mnie facetem , w moim zyciu zaczęło sie wszystko dziwnie nie składać. ( dodam, że ja z natury jestem / byłam ( ?) szczęściarą) . Tuż po rozstaniu(listopad tamtego roku) mam pierwszy wypadek samochodowy. Stoje na swiatłach i w mój samochód wjeżdża rozpędzona kobieta, pratkycznie hamuje na moim aucie. Do tego niestety udaje jej sie uciec z miejsca wypadku .... Problemy z szyją. Po około trzech miesiącach dochodzę do siebie . Zaczynam związek z innym facetem . W kwietniu tego roku, po raz kolejny ten sam typ wypadku, tym razem duzo lzejszy( stoje przed przejsciem dla pieszych , obserwuje co dzieje sie za mną w lusterku, widzę ,że wolno nadjeżdża facet, który w ogóle nie patrzy przed siebie, zaczynam "trąbić" ale facet stuka o mój samochód). No i teraz we wrzesniu , po raz kolejny wjechano w tyl mojego auta. Pomimo mojego racjonalizmu zaczynam sądzić , że może rzeczywiście ktoś mi źle życzy.....Może ktoś z Was wypowie się odnośnie tych zdarzeń...

Dziekuję !

Opisujesz główne wydarzenia ze swojego życia, które były zaplanowane dla Ciebie jeszcze przed twoim wcieleniem.

Myślisz, że jest winny za nie facet, z którym zakończyłaś znajomość.

Te wydarzenia odbierasz jak kolejno rzucane Ci pod nogi kłody.

Ale to błąd, bo one mają Ci pomóc zrozumieć to, co jest ważne w życiu.

Mają Cię naprowadzić na właściwy tor.

Pewnie już tutaj nie zaglądasz, ale to jest bardzo dobry przykład dla osób, które to czytają, jak błędnie rozumiemy swoje doświadczenia, jak źle je oceniamy i niewłaściwe wyciągamy z nich wnioski.

Tego typu doświadczenia pchają nas wręcz w sferę duchową.

Wskazują nam drogę, zawracają nas ze ślepej uliczki materializmu, na główną drogę rozwoju duchowego.

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
×
  • Create New...