Jump to content

coś "wisi" nade mną- popadam w autodestrukcję


BiaMist
 Share

Recommended Posts

Piszę, bo szukam sposobu, dzięki któremu mogłabym się dowiedzieć czy coś nie "wisi" nade mną. Czuję, że ktoś rzucił na mnie klątwę. Nic mi się nie udaję. Nie chciałabym tutaj bardzo się użalać nad swoim losem ale życie mnie nie oszczędzało. Najgorzej się dzieje od 2-3 lat poważnie zachorowałam, zmieniałam kilkukrotnie pracę która za każdym razem okazywała się pomyłką. Jestem już zrezygnowana aktualnie mój stan psychiczny sprowadza się do tego, że boję się poszukać pracy bo wiem, że znowu skończy się to niewypałem. Mam ogromne lęki i blokadę. Wcześniej byłam uśmiechniętą dziewczyna teraz jest bardzo źle .Jestem na skraju załamania. Może to moja wina może ze mną jest coś nie tak.

Błagam o pomoc jeśli to jakiś urok/klątwa to jak mam się tego pozbyć i sama się odblokować na te wszystkie złe rzeczy których stale doświadczam.

Mam na imię Basia ur. 06.03.1985

Jeśli ktoś tu na forum podejmie tę dyskusję to ja opowiem co mi się przytrafia jak to moim zdaniem się zaczęło ale proszę pomóżcie mi bo problem już zakorzenia się we mnie.

Link to comment
Share on other sites

  • Administrator

Skan to znaczy co? Malutka_ - nie wszyscy są zorientowani co możesz mieć na myśli, ja jestem tylko ciekawa, co u Ciebie kryje się za tym pojęciem, ale Basia zapewne chciałaby wiedzieć nieco więcej, gdyż problem dotyczy jej osobiście.

Wyjaśnisz nam?

Link to comment
Share on other sites

Rozumiem że problem BiaMist jest dla Niej ważny. Tak bywa że dopada nas czasem zły los, kiedy nasz świat wali się. Wszystko przestaje mieć sens. Czy aby?

Proszę nie odbierać, iż bagatelizuję problem. Tak się składa, że akurat ja ze swoimi doświadczeniami, zebranymi od życia kopniakami, ja mam prawo wypowiadać się na ten temat. Miałem powody by przeklinać swój los i czyniłem to. Wiem, że doznania każdego są inne, kazdy inną drogą dochodził do tej chwili, kiedy zawalił się jego świat. Do tego każdy ma inną wiedzę, przekonania, poglądy, ten konglomerat składowych pryzmatuje i zabarwia indywidualne doznania i oceny.

Teraz ja wiem, że nic nie zdarza się bez celu. Tak jak spadanie w dół kończy się na dnie od którego można się odbić i wspinać się ponownie na powierzchnię, tak i sytuacja BiaMist nie musi być drogą o ciemnym zabarwieniu, bez możliwości dokonania zwrotu. Proszę nie zapominać że mamy wpływ na swoje losy, wszystko zaczyna się w naszej głowie. Ja nie szukałbym przyczyny na zewnątrz, w klątwach, jeśli tak myślimy, wtedy biernie akceptujemy swój stan, bezwiednie poddajemy się jak patyk rzucony w nurt rzeki. Cyt: „wiem, że znowu skończy się to niewypałem „. Tak nie wolno myśleć bo; „jako w niebie, tak i na ziemi”. Co w naszej głowie, to wokół nas. Nie wiem czy zostanę zrozumiany , ale jeszcze raz podkreślam: spadła na mnie sytuacja, w jakiej niejedna osoba poddaje się i wybiera najgorszą, ostateczną drogę. Moje odbicie od dna polegało na zmianie sposobu postrzegania mojego świata, wejścia na drogę kreowania swojej rzeczywistości. Tego trzeba szukać, szukać zrozumienia siebie.

Życzę wiele dobrego, mądrości i siły w kreowaniu swojego życia. Pozdrawiam.

Link to comment
Share on other sites

podobaja mi sie wypowiedzi Rondeka. ja tez mam za soba kilka ciezkich lat. ale teraz wszystko uklada mi sie wprost idealnie. zarowno w zyciu zawodowym jak i prywatnym. az boje sie, ze moja dobra passa sie skonczy:) to co przeszlam nauczylo mnie doceniac to co mam i czerpac radosc z detali. np. kiedy moi wspolpracownicy narzekaja z blahych powodow na prace ja sie ciesze, ze ja mam. zastanawiam sie tylko dlaczego jedni doswiadczaja wielu cierpien w zyciu, a inni zawsze maja z gorki. podobno wszystko wina karmy.

rob moze wizualizacje. mi sie one po czesci spelnily

Link to comment
Share on other sites

Do BiaMIst i Wszystkich, Wszystkich, Wszystkich. Do osób, które są w depresji, które tracą nadzieję, do szukajacych wokół sprawcy problemów. Dla Was przytaczam piękną prawdę o prawdzie i jej rzeczywistym obliczu: WPIERW MY MAMY MYŚLI, POTEM MYŚLI MAJĄ NAS.

Link to comment
Share on other sites

W pierwszej kolejności Pan lub Pani psycholog, czyli wygadać się osobom, które nas wysłuchają i w żaden sposób emocjonalnie nie zaangażują się w nasze decyzje i życie, a jeśli poradzą to zrobią to w tak subtelny sposób, że nawet nie zauważymy jak się samopoczucie polepszy. Nawet gdy nic mądrego nie powiedzą to możliwość wygadania się osobie, która na co dzień nie ma związku z naszym życie daje dużą ulgę i pocieszenie.

 

Nie sprawdzę i nie podam ci sposobu na sprawdzenie czy wisi nad tobą klątwa bo się tym nie zajmuję. Więc w tej kwestii niech się wypowie ktoś inny, a kompetenty.

 

Jednakże twój obecny stan nie musi się związać z taką klątwą. Na sam początek musisz sama się postarać psychicznie podnieść. Nawet jeśli ciąży nad tobą faktycznie klątwa to bez ogarnięcia się psychicznie i fizycznie jej ściągnięcie nic nie da, a wręcz czasem może pogorszyć stan rzeczy.

 

Weź kartkę papieru, 4 świece. 2 białe i dwie niebieskie. Na 1 białej świecy napisz na dole swoje imię i cel rytuału, oczyszczenia w tym wypadku, na 2 białej świecy napisz to samo tylko na górze. dwie niebieskie świece pozostają nie zapisane. Na białej kartce papieru postaw wszystkie świece w rogach, naprzemiennie raz biała raz niebieska. tak żeby dany kolor był naprzeciw siebie pod kątem. Po środku postaw naczynie z wodą. Zapal świece poczynając od białej, następnie niebieska, potem biała i na końcu niebieska, naprzemiennie je zapalaj. Za każdym razem gdy zapalisz świecę umocz palec lub palce w wodzie, wyobrażając sobie, że wszelkie duchowe nieczystości z ciebie spływają i zostają wchłonięte przez tą wodę. Gdy tak zrobisz z wszystkimi świecami zostaw aż się wypalą do końca. Gdy świece zgasną kompletnie wylej tą wodę poza miejsce twego zamieszkania.

 

Biała świeca symbolizuje oczyszczenie a niebieska ochronę.

 

Z mego doświadczeni mogę rzec, że jest to bardzo silnie działający rytuał oczyszczający dlatego radzę ci go zrobić wtedy gdy będziesz calutki dzień w domu, nie będziesz nigdzie wychodzić, czyli będziesz mieć czas by świeczki się paliły i by uważać by jakieś nieszczęście się nie stało. Nie rób tego w nocy gdy zaraz będziesz iść spać. Pamiętaj, że tu wchodzi praca z ogniem, niebezpiecznym żywiołem.

 

Ja lubię się również przed tym rytuałem pomodlić do mego Boga w intencji wzmocnienia oczyszczenia. Lecz to nie jest konieczne jeśli tego nie chcesz.

 

Jeśli poczujesz na czubku głowa pulsowanie, delikatny uścisk/ból, jeśli poczujesz się odprawiając ten rytuał zmęczona fizycznie, psychicznie oraz jeśli zaczniesz lub będzie ci się chciało ryczeć, spać, nic nie robić, będziesz mieć chwile retrospekcji uczuć i myśli itp., będzie ci smutno i źle i będziesz chcieć płakać i będziesz to robić to to znaczy, że rytuał działa. Nie oszukiwać siebie wtedy i pozwolić płynąć emocjom, uczuciom i łzom.

 

Zmiana kilkukrotnie pracy nie musi oznaczać klątwy. W obecnym świecie problem z pracą ma wiele ludzi. A z tego co piszesz to ty tak naprawdę z tym nie masz bo jak piszesz możesz sobie pozwolić na jej zmianę z powodu: praca była pomyłką. Jest wiele ludzi, którzy pracują a ich praca jest pomyłką, a nie są zaklątwieni, więc wybacz to nie jest powód w mojej opinii.

Link to comment
Share on other sites

Bardzo chętnie się dowiem o jaki to skan chodzi i jaką techniką jest wykonywany.Potrzebuje pomocy.

może bawiłaś sie w jakies okultystyczne praktyki , z kims ? Może wyraziłaś zgodę, czy choćby zainteresowanie tym ? W/g mnie z tej strony to przyszło . JAk nie bedziesz znowu tego sciagac to nie przyjdzie .

Link to comment
Share on other sites

Pewnie macie racie. Szukam wszędzie problemu a może tkwi on we mnie. Jestem osobą bardzo zakompleksioną, niepewną siebie i nie potrafię bronić własnych poglądów.

Przestałam się cieszyć tym co jest wokół mnie dobre a skupiłam się na tych złych rzeczach na samych negatywach.

Muszę się dźwignąć. Rzeczywiście brakuje mi kogoś kto by mną pokierował wskazał dobrą drogę bo czasem się gubię tak jak wtedy kiedy zmarła moja mama i prawie zawaliłam liceum potem tata i nie poszłam na studia. Ciężko tak samemu iść przez życie a przez moją ufną naturę ufałam złym ludziom i dokonywałam złych wyborów Teraz kiedy mam 30 lat i mieszkam z chłopakiem czuję się rozdarta bo jakoś wszystko mnie przygniotło. Zaczęły się problemy (pisałam o nich wcześniej) zachorowałam (jestem bezpłodna) , chłopak miał wypadek. Brak pracy itd..

Pewnie się nad sobą użalam.

Psycholog to dobra rada tam powinnam szukać pomocy.

Dziękuję za wszystkie rady za to, ze chciało się wam przeczytać mój apel o pomoc i co więcej tak pięknie i od serca mi odpisaliście.

Link to comment
Share on other sites

może bawiłaś sie w jakies okultystyczne praktyki , z kims ? Może wyraziłaś zgodę, czy choćby zainteresowanie tym ? W/g mnie z tej strony to przyszło . JAk nie bedziesz znowu tego sciagac to nie przyjdzie .

 

nie, nigdy nic takiego nie miało miejsca.

Link to comment
Share on other sites

Zaczynam żyć. Pracuje nad sobą. W dużej części dzięki waszym komentarzom które mnie mobilizują.

 

Z tego co widzę potrzebujesz osoby, która cie wysłucha, będziesz mogła się wyżalić. Nie potrzebujesz godności, która rzekomą klątwę z ciebie ściągnie. W pierwszej kolejności potrzebne jest ci ogarnięcie psychiczne, bez tego nawet jeśli na tobie ciąży klątwa, która następnie zostanie ściągnięta nic ci się nie uda, nawet jeśli tą rzekomo klątwę z ciebie się ściągnie, ponieważ emocjonalnie nie jesteś oczyszczona.

 

To co ludzie piszą na forum bierz bardzo pod rozwagę, podchodź bardzo ostrożnie do tego.

 

Jest niestety masa błaznów, którzy wprowadzają osoby w błąd, co prowadzi do kolejnych problemów. Trzeba się niesamowicie mocno na takich forach strzec fałszywej nauki i rad demonów w ludzkiej postaci.

 

Niestety jeden z takich debili i w tym temacie się wypowiada.

Link to comment
Share on other sites

Ao.. Po owocach zacznij siebie rozpoznawać, kiedyś inny byłeś . Masz koło siebie demoniczne coś, sam zaprosiłeś to i doświadczaj to sobą, po co na innych wylewasz swoje coś tam. Dziewczyna miała z prawej strony nad ramieniem szaro srebną kulę , było to obce, nie zapraszała tego do siebie . Odeszło .

Ty to co masz zaprosiłeś do siebie i doświadczaj sobą . Mnie i innych zostaw w spokoju .

Jak wiem to każdy o sobie pisze, z tego co w nim. Dlatego napisałeś to co zacytuję " Jest niestety masa błaznów, którzy wprowadzają osoby w błąd, co prowadzi do kolejnych problemów. Trzeba się niesamowicie mocno na takich forach strzec fałszywej nauki i rad demonów w ludzkiej postaci.

 

Niestety jeden z takich debili i w tym temacie się wypowiada. "

"Nie idź ta droga..." to z prezydenta cytat :) , choć w/g mnie to Twój wybór i z czasem coraz mocniej będziesz na innych tak nalatywał ....

Edited by :)0
nie w ten post wklejke zrobilem
Link to comment
Share on other sites

Ao.. Po owocach zacznij siebie rozpoznawać,

 

Zacznij od siebie.

 

Pierwotne znaczenie jest inne niż to co teraz sugerujesz.

 

A jeśli po owocach można człowieka określić to to co dotychczas pisałem to wyrażałem na podstawie owoców (postów), które ty dotychczas napisałeś, a które nie oszukujmy się są bardzo marnej treści nie tylko pod względem merytorycznym, lecz również ortograficznym.

 

1kiedyś inny byłeś

 

Nie wiesz jaki byłem kiedyś więc wsadź sobie taki tekst w krzyż.

 

Spokojnie nie powiem żebyś sobie to wsadzał w dupę, aż takim chamem nie jestem. Doskonale zdaję sobie sprawę z tego, że w dupę dla niektórych to przyjemność, a że przyjemności ci nie życzę... .

 

Masz koło siebie demoniczne coś

 

Nie wyraziłem zgody byś mnie sprawdzał. Więc nie dziwi mnie to, że twoja analiza jest głęboko błędna.

 

sam zaprosiłeś to i doświadczaj to sobą

 

Elity Dołu nie muszę zapraszać by wpadli do mnie w odwiedziny raz na jakiś czas. Sami to robią bez mego zaproszenia. Niestety lub stety. : P Więc wypchaj się sobą. A to, że źle mnie zanalizowałeś jest wynikiem tego kogo ty musisz mieć obok siebie, osób, które po chamsku wprowadzają ciebie w każdy możliwy błąd. To, że brak ci wiedzy jak się przed nimi chronić to twój problem. I nie, nie sprawdzałem ciebie. I nie zamierzam. Po prostu po twoim poście widzę to, że są demony przy tobie, które cie sprowadzają na fałszywą drogę. Przekaż im proszę, że mam ich i ciebie w głębokim poważaniu oraz, że nie zamierzam ciebie od nich ratować, wyzwalać i wpieprzać się w wasze sprawy dopóki nie wmieszają się w moje.

 

Dziewczyna miała z lewej strony nad ramieniem szaro srebną kulę , było to obce, nie zapraszała tego do siebie . Odeszło

 

Wątpię w to.

 

A wątpię w to ponieważ uważam, że napisałbyś o tym wcześniej i jednocześnie będąc tak kompetentną osobą jak sugerujesz wskazałbyś co należy zrobić. Skoro tego nie zrobiłeś... . No cóż twój problem, że poprzez to, że wytknąłem twoje błędy jesteś uważany w oczach czytelników za: Pan Nikt. Jednocześnie sugeruje mi to, że omawiany tekst nagle wymyśliłeś na potrzeby chwili, by pokazać ludziom, że nie jesteś godną pożałowania osobą. Co w mych oczach ciągle ci się nie udaje.

 

Ty to co masz zaprosiłeś do siebie i doświadczaj sobą

 

Brak ci wiedzy kto w mym życiu więc się wypchaj. Osoby, które chcą bez pełnomocnictwa lub bez ważnego interesu prawnego wniknąć w moją istotę są u mnie, przeze mnie traktowani jako w wrogowie. Nie ma możliwości byś ty akurat się cokolwiek dowiedział o mnie. Zwłaszcza w tak krótkim czasie.

 

Mnie i innych zostaw w spokoju

 

Do innych się nie czepiam. I tak się składa, że nie masz prawa mówić za innych.

 

Jeśli chodzi o ciebie to się czepiam kiedy uważam, że błaznujesz, a że to robisz ciągle to twój problem.

 

Powinieneś być mi wdzięczny bo gdy się ciebie czepiam to zawsze staram się argumentować co mi nie pasuje, czyli robić tzw. konstruktywną krytykę. Nie masz prawa mi tego zabronić.

 

Jest niestety masa błaznów, którzy wprowadzają osoby w błąd, co prowadzi do kolejnych problemów.

 

Masz rację w tym, że w tym poście mówię m.in. o twojej sobie. Dotychczasowe twoje posty w mej ocenie spełniają wyżej wymienione przesłanki. Jednakże brak mi było chęci by próbować umniejszyć twej godności dlatego brak było w nim imiennego zwrócenia się do osób konkretnych, oczywiście nie jesteś jedynym o którym myślałem. Znam niestety parę negatywnych innych przypadków.

 

To, że teraz twoja nic nie znaczą tutaj sława jeszcze się zmniejszy jest na twoją prośbę. Pytałeś się kogo dotyczy odpowiedź? Tak. A więc dałem odpowiedź. Pytałeś się dlaczego? Tak. A więc dałem odpowiedź. Gdybyś tego zagadnienia nie podjął wogóle bym nie naisał, że o tobie też myślę, już przy tworzeniu tego postu o tym nie myślałem wielce [NIE]oświecony.

Link to comment
Share on other sites

Jeśli mogę wtrącić się, Panowie, czemy służą te przepychanki? Wiadomo że internet w dużej mierze jest amboną dla osób zakompleksionych, niedowartościowanych, a jego anonimowość sprzyja wyzwalaniu emocji. Pronopuję merytorykę słowa, dlaczego akurat prośba o radę BiaMist wyzwoliła takie emocje?

Link to comment
Share on other sites

Panowie mi bardzo pomogli. Jest mi niezmiernie miło, że chciało im się udielić mi swoich cennych- którymi sie zzgadzają może miałam która mi przeszkadzała i może powinnam się leczyć. Jednak poznałam tu tak cieple szczere osoby które poświęciły mi czas i chca mi pomóc.

 

zastanawiałam się nad tym rytuałem z zapalonymi świecami.

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
×
  • Create New...