Jump to content

Dom VI w praktyce


Guest Bethany

Recommended Posts

Guest Bethany

W domu VI mam Jowisza i Urana ( w Strzelcu), które są w koniunkcji, także Neptuna ( też w Strzelcu). Jest bardzo blisko osi Dsc.

Próg domu mam w Skorpionie, gdzie Pluton jest w V domu, w Wadze. Około 2/3 domu mam w Strzelcu.

Często zmieniam pracę, sądzę że to koniunkcja Jowisza i Urana oraz MC we Wodniku.

Od małego miałam problemy z pęcherzem moczowym, ciągle wracało mi zapalenie. W sumie teraz od czasu do czasu odzywa się to. Przypuszcza, że to próg VI w Skorpionie, ten znak odpowiada za narządy płciowe, także pęcherz moczowy.

Uran w VI domu - interesuję się medycyną niekonwencjonalną, ogólnie też sferą ezo, zwłaszcza astrologia i Tarot.

Neptun w VI - lubię ogólnie opiekować się innymi ( część MC w Rybach).

Dom VI, to także zwierzęta, mam 4 koty, uwielbiam je <3. Koją mnie ;).

Uran w VI też tak działa, że bywam niezdarna, coś potrącę, coś zapomnę, jestem "nieobecna duchem". Myślę, że to Neptun też swoje robi i "bujanie w obłokach " też w to w chodzi jak najbardziej.

Uran - lubię zmiany w życiu codziennym, lubię jak coś się dzieje.

Jowisz w VI- ogólnie czuję się szczęśliwa można ująć w swojej małej codzienności :).

Link to post
Share on other sites

U mnie dom VI w całości w Baranie. Znajduje się tam jedynie Prozerpina, ale nie biorę jej pod uwagę w analizach (jeszcze, bo mało wiem).

Sam znak Barana robi ze mnie uparciucha w pracy czy obowiązkach, ale które lubię (nie skończę, to nie pójdę spać, nie przeczytam, to nie ma wychodzenia, oglądania filmu). Lubię pracować sama, w skupieniu.

Jeśli Baran to władcą jest Mars - w Kozie w domu trzecim - co oznacza, że lubię jak dużo się dzieje, mam wiele do zrobienia, nadgodziny mnie nie męczą. Jak to mówią "robota pali mi się w rękach". Lubię dodatkowe obowiązki/zlecenia, ale tylko te, które dotyczącą tych firm czy klientów, które lubię. Mars jest w trygonie do Mekurego i Słońce, które są w koniunkcji w znaku Panny, więc zarówno praca fizyczna, jak i umysłowa mnie nie męczą i nie nużą. Mars w sekstylu do Jowisza sprawia, że zarobki mam całkiem niezłe jak na dzisiejsze czasy i swój wiek. Obecna praca, jest moją drugą, a w zasadzie trzecią licząc wyuczony zawód i praktyki z nim związane. Merkury/Słońce w Pannie faktycznie wskazały na zawód pedagogiczny wyuczony, zadziałała opozycja z Jowiszem w domu V (czyli raczej brak pracy w uczeniu dzieci i młodzieży). Obecnie pracuje w firmie poligraficznej co być może jest wpływem właśnie wspomnianego wcześniej trygonu Marsa do Merkurego/Słońca, który lubi wyrażać się plastycznie u właściciela horoskopu.

Co do zdrowia, to w dzieciństwie często łapałam dłuższe przeziębienia. Był też pobyt w szpitalu i sanatoria związane z płucami. Stany zapalne i gorączki jak najbardziej pasują do ognistego Barana. Mars jest dodatkowo w kwadraturze do Księżyca w domu XII, więc tu jak najbardziej pobyty w lecznicach pasują. :) Obecnie mam bardzo dobre zdrowie i psychozę na punkcie zdrowego odżywiania i wegetarianizmu, co nie jest niczym dziwnym, ponieważ naturalnym opiekunem domu VI jest Panna, a ja solarna Panna jestem. :czarodziej: Dodatkowo Mars w Koziorożcu sprawia, że mam sporo energii i lubię aktywnie spędzać czas.

Link to post
Share on other sites
  • 8 months later...
Guest No-emi

A mnie ciekawi dom VI jako XII dla VII.

Bo czy malefiki w postaci np. Saturna, Urana i Neptuna prócz problemów z pracą, zdrowiem mogą dać również zaburzonego partnera?

Link to post
Share on other sites
  • Ismer changed the title to Dom VI w praktyce

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...