Jump to content

Aspekty Słońce- Pluton


Guest Bethany
 Share

Recommended Posts

Guest Bethany

Te aspekty należą do najważniejszych w kosmogramie właściciela.

 

Osoby z aspektem Słońca do Plutona żyją na bombie zegarowej i gdy mówią, że „przerobiły energie Plutona”, to chyba akurat Hades pozwolił im wyjść i trochę przewietrzyć się na ziemi – ale nieuchronnie pewnego dnia zawoła je z powrotem. Dlatego też, przy trudnych aspektach Plutona, tak łatwo stać się uwięzionym w swoich obsesjach i lękach, ale także z tego samego powodu tak dobrze udaje się straszenie nimi innych ludzi.

Rodzaje aspektów

Rozróżnienie pomiędzy opozycją, kwadraturą a koniunkcją jest umowne, bo trudne aspekty mogą realizować się na każdy z opisanych niżej sposobów.

Opozycja – wewnętrzny konflikt i rozdarcie między tym jak się żyje, a tym jak chciałoby się żyć.

Kwadratura – poczucie wiecznego pokonywania przeciwności. Walka o swoje cele, życie w ciągłym napięciu. Silna wola, niespożyta energia i odwaga. Pęd do bycia efektywnym, frustracja z powodu swoich lub cudzych wad, brak tolerancji dla odmiennych poglądów. Pokusa manipulacji innymi ludźmi i nie liczenie się z ich zdaniem.

Koniunkcja – koncentracja na jednej dziedzinie życia. Możliwy ekstremizm, intensywne i skrajne reakcje. Silne ego, które manifestuje się jako potrzeba posiadania autorytetu i sprawowania władzy nad innymi. Łatwość w podejmowaniu trudnych decyzji, przenikliwość w biznesie. Także brak tolerancji dla cudzych słabości, wielki urok osobisty, ale także mściwość i pamiętliwość.

 

Zasadnicza różnica pomiędzy działaniem koniunkcji, kwadratury i opozycji, a działaniem sekstylu i trygonu jest taka, że posiadacze twardych aspektów odczuwają przymus działania plutonowymi metodami, a posiadacze aspektów łagodnych mogą nimi działać, ale nie muszą się im poddawać, o ile to sobie uświadomią.

 

Sekstyl, trygon – siła charakteru, wyciąganie wniosków, chęć nauki, przełamywanie barier. Potrzeba samowystarczalności, odwaga zmieniania powszechnych wyobrażeń, umiejętność podtrzymywania innych na duchu.

 

 

Domy horoskopu

Pozycja Plutona w konkretnym domu horoskopu pokaże nam, w jakiej dziedzinie życia pojawia się szpara w ziemi, przez którą Hades wystawia swoje żonkile, dolary i inne pokusy. Do symboliki tego domu trzeba wtedy dopisać potrzebę sprawowania władzy, kontroli i posiadania. Musimy jednak rozgraniczyć potrzeby własne i cudze, bo Pluton w aspektach ze Słońcem ma tendencję do skupiania się na sobie i do zaniedbywania innych ludzi.

 

Z drugiej strony dom, z którego Pluton tworzy aspekt ze Słońcem, może być tą dziedziną życia, w której mamy niezwykłe pokłady siły i determinację, aby coś zmienić i zrobić kiedyś w życiu coś prawdziwie sensownego dla innych, a może nawet dla świata. Dzięki Plutonowi łatwiej nam odkryć i przewidzieć różne społeczne zachowania i tendencje.

 

Często osoby z tymi aspektami mają swoje wielkie marzenie lub ambicję związaną z domem, w którym przebywa Pluton. Ten dom jest źródłem silnych emocji, które czasami potrafią zamienić się w zazdrość o tę dziedzinę, chęć władzy w tym zakresie, a także silną ambicję i strach przed stratą. Jeśli Pluton jest w twardym aspekcie ze Słońcem (opozycja, kwadratura, koniunkcja), wtedy dziedzina ta może stać się najważniejsza w życiu dla posiadacza horoskopu.

 

Posiadacze aspektów Słońca z Plutonem często przyznają, że sprawy z plutonicznego domu w jakiś sposób uniemożliwiły im realizację celów wyznaczonych przez dom Słońca. Dopiero po porządnym przepracowaniu tematu okazywało się, że nic nie jest na zawsze stracone, a problemem był brak równowagi lub irracjonalny strach, który uniemożliwiał podjęcie trafnych decyzji.

 

Pamiętajmy, że tam, gdzie jest Pluton, wyjątkowo niechętnie z czymś się rozstajemy. Porażki w tych dziedzinach życia skłonni jesteśmy pamiętać przez długie lata, warto jednak wyciągnąć z nich konstruktywne wnioski, bo wydaje się to być niezbędne dla naszego rozwoju. Kompletne wycofanie się z dziedziny, która jest wskazana przez Plutona może być, niestety, wielką życiową porażką.

 

 

źródło : Izabela Podlaska- Konkel

 

 

Wynika z tego, że Pluton będzie wpływał na mój Dom II, gdzie jest Słońce, czyli kicha Razz. Dodatkowo sprawy z domu, w którym jest Pluton - czyli dom V mogą być przeszkodą w realizacji celów z domu II, czyli finansów Razz. Czyli u mnie przeszkodą mogą być dzieci i rozrywki Razz.

Sprawdza się to u Was?

Link to comment
Share on other sites

  • Administrator

Nie sądzę, żeby to były najważniejsze aspekty, choć mogą takimi być, gdy są usadowione w ważnych punktach horoskopu.

Jeśli już mowa o najważniejszych aspektach to najprędzej będą to aspekty Saturna, tego chyba nic nie przebije.

Oczywiście nie można nie zauważyć wpływów Plutona, Neptuna czy Urana - no bo nie da się tego nie zauważyć, każdy duży aspekt jest w ważny a im ściślejszy i aplikacyjny tym bardziej jest widoczny.

Ale o ważności aspektu decyduje nie tylko to, jakie planety w nim uczestniczą ale przede wszystkim to gdzie one się znajdują i jaką mają siłę w horoskopie.

No i jeśli ktoś pisze, że "rozróżnienie między opozycją, kwadraturą a koniunkcją jest umowne" to tym samym nasuwa się przypuszczenie, że jest to tekst dla mas, taki "gazetowy".

 

Jeśli chodzi o dalszą część - no to powinno być sprawdzalne :)

U mnie Pluton działa modelowo, zgodnie z teorią.

Z tym, że przy Plutonie trzeba czekać. Jego wpływ jest powolny ale nieunikniony, jeśli się w porę nie załapie "lekcji Plutona", to wydarzenia będą nieodwracalne - nie da się tego naprostować. To znaczy one zawsze są nieodwracalne, ale ważne jest jak przyjmuje to Włh - czy zrozumie to, iż pewne rzeczy, sprawy są w jego życiu niepotrzebne - szkodzące, destruktywne, zbędne i przyjmie ten fakt "straty" do wiadomości, czy nie zrozumie i nastąpi załamka totalna albo walka z wiatrakami, taka, której wygrać nie można, gdyż Pluton jest po to, by niszczyć struktury, do dna.

 

Poza tym zauważyłam jeszcze i to, że wpływ Plutona jest niewidoczny - jak wspomniałam działa on wolno ale nieuchronnie (tak na plus jak i na minus) i dopiero po latach można się zorientować, że to co "zrobił" Pluton na jakimś wcześniejszym etapie życia, a co nie było wtedy uwidocznione, podkreślone - na późniejszym etapie okazuje się być bardzo ważnym punktem życia, z reguły wpływającym na dalszy los, a już szczególnie, gdy dotyczy to osi.

 

U mnie decyzja pewnej osoby, podjęta kiedy miałam lat 15 nie miała żadnego znaczenia aż do ok. 35 r.ż kiedy to się okazało, że gdyby nie tamta decyzja, to bym nie mogła podjąć pewnej działalności. Szok! ale i cenna astrolekcja :)

Link to comment
Share on other sites

Guest Bethany

U mnie w sensie moim horoskopie powiem szczerze, to mam problem, dlatego że mam jednocześnie kwadraturę Słońce- Saturn u Słońce- Pluton, także mi się to zlewa trochę.

Na pewno zgodzę się z p. Podlaską, że osoba z aspektem napięciowym Słońce- Pluton odczuwa coś na kształt napięcia. No niestety tak. Tyle, że z drugiej strony, to daje też siły do przezwyciężenia "swoich schiz". Dodałam bym do tego, że to jest trochę takie ciągnięcie w mroczne klimaty, depresyjne, ale się nie daje :P. U mnie dodatkowo jest fakt, że jest to twardy aspekt ( aplikacyjny).

Link to comment
Share on other sites

Ismer dobrze prawi-charakterystyczne dla Plutona jest wlasnie takie "podskorne", niewidoczne dzialanie - ja to porownuje do wody biegnacej w rurach pod ziemia (czy podziemnych strumykach).

Dzialania Plutona mozna co najwyzej zobaczyc po poszlakach- nie da sie zmierzyc, zwazych, policzyc i w ogole jakos "widzialnie "namierzyc.

Na zasadzie "nie wiadomo jak to sie wlasciwie stalo " (nikt nie widzial, nikt nie slyszal itd).

I cos w tym jest, moze nie bomba (zegarowa) ale bardziej Pluton mi sie kojarzy z puszka Pandory ;).

W sensie aktywowania poteznych mocy , ktore moga pomoc jak i narobic wiele zlego.

Pluton przechowuje wielkie energie i jak wybuchnie, nie ma co zbierac.

Link to comment
Share on other sites

  • Administrator
Coś takiego, jak prezes Kaczyński, który pociąga za sznurki, a go nie widać :P

 

No, Magnolia, tym razem przegięłaś... nie wiesz, kto wygra wybory i już się wychylasz, uważaj, bo jak to będzie prezes K. to Twoja kariera jako astrologa będzie zakończona a Ty nawet nie będziesz wiedziała, kto pociągnął za sznurek :hahaha:

 

Podobnie działa Słońce w XII d - tam to ono się czuje paskudnie, gdyż trudno mu się nie tylko pokazać publice ale i swobodnie wyrażać swoją wolę i "rządzić" - więc pozostaje mu pociągać za sznurki, to szara eminencja; a gdy sznurek trzyma Pluton, no to już na bank będzie manipulował. Zresztą w każdej XII domowej sprawie przy Słońcu (przy innych planetach też, ale Słońce szczególnie) można się spodziewać drugiego dna i / lub manipulacji.

Link to comment
Share on other sites

A o co chodzi z tym, że Plutona nie można przepracować? Podobno jeżeli ktoś myśli, że przepracował Plutona to jest w wielkim błędzie. Bo Pluton pozwala tylko okresowo wyjść na powierzchnie. Pesymistyczne to i przesadzone, co myślicie ?

 

hahahha chyba nie doczytałam pierwszego postu :P Co nie zmienia faktu, że ja uparcie twierdzę, że głupotą jest pisanie, że się nie da czegoś przepracować :P

Edited by anhana
Link to comment
Share on other sites

  • Administrator

Anhana, moim zdaniem taką samą głupotą jest twierdzenie, że wszystko da się przepracować ;p

 

Gdyby tak było, to każdy umierałby w stanie oświecenia i karma nie miałaby tu co do roboty.

Nie da się wszystkiego przepracować, nie ma takiej możliwości, a jeśli uważasz, że jest to pokaż mi kogoś, kto przepracował wszystkie swoje "paskudne aspekty planet". Mistrz Jezus Ch ? Dalaj Lama? Mahomet? a może współcześni oświeceni? "guru".

Do tego, by przepracować trudne aspekty potrzebna jest po pierwsze świadomość, nie tylko tego, że się je ma i w związku z tym ma się braki w uzębieniu (tfu, chciałam powiedzieć: dziury w charakterze), ale też i trzeba wiedzieć jak to zrobić, jak skanalizować, jak przemienić energie rodem z niższej półki na te rodem z wyższej półki, po drugie potrzebny jest entuzjazm czyli chęć ich załatania, po trzecie potrzebna jest silna i niezłomna wola, by realizować to zadanie i po czwarte potrzebna jest zdolność do zakończenia tego procesu, czyli przybranie go w ostateczną i najwyższą formę. A po piąte potrzebna jest miłość do siebie, jeśli człowiek nie potrafi siebie pokochać takim jakim jest na tym etapie na jakim aktualnie się znajduje, to trudno mu będzie w ogóle cokolwiek ze sobą zrobić.

 

I można sobie wtedy umierać w poczuciu przepracowania swoich planet, będąc przy tym zadowolonym jak prosiak z ciepłego deszczu ;p

Edited by Ismer
Link to comment
Share on other sites

Guest Andrina

A co jesli slonce w lwie tworzy kwadrature do ASC w skorpionie? Mozna to brac pod cos na ksztalt kwadratury slonce pluton? Dodam ze blisko ASC w XII domu znajduje sie pluton w skorpionie lecz jest on 10 stopni od ASC wiec juz nie tworzy kwadratu ze sloncem. Do tego w opozycji do ASC jest mars w byku co razem tworzy polkrzyz ze sloncem na wierzcholku.

Link to comment
Share on other sites

Nie, Slonce w kwadraturze do Asc , to Slonce w kwadraturze do Asc, oczywiscie mozna by stwierdzic ze pierwszy dom ma "cos " w sobie z Marsa, ale to juz przesadne dywagacje.

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
×
  • Create New...