Jump to content
Sign in to follow this  
Guest Bethany

Aspekty: konfiguracje - wątek teoretyczny

Recommended Posts

Guest Bethany

W tym wątku dzielimy się wiedzą teoretyczną i nie omawiamy swoich ani cudzych aspektów.

 

Stellum.

Występuje wtedy, gdy trzy, cztery lub więcej planet występuje w jednym znaku. Numerologicznie odpowiada to jedynce. Drugi rodzaj to taki układ, gdy pomiędzy planetami lub dwoma grupami planet w koniunkcji występuje linia, która nie jest zamknięta poprzez inne. Numerologicznie jest to liczba dwa. Może być to dowolny aspekt. Trzecim rodzajem konfiguracji będzie taki układ planet, który poprzez wzajemne aspekty tworzy figurę zamkniętą – trójkąt. Numerologicznie powiązany z trójką. Bardziej złożony typ konfiguracji powstaje, kiedy aspekty układają się tworząc czworokąt. Układ numerologicznie powiązany z liczbą cztery.

Szkoła Hubera różnicuje jaskrawo różne grupy konfiguracji: dwójki, trójki i czwórki.

Możemy spotkać się z bardziej skomplikowanymi układami: pięciokątem, a nawet sześciokątem. Nie muszą to być figury foremne, ważne by były figurami zamkniętymi. Są to figury rzadko występujące, ale powiem wam o nich, byście mieli orientację.

Teraz najbardziej ogólne podejście do tego typu konfiguracji. Chcę zacząć od sensu numerologicznego tego typu konfiguracji: Jedynka to taki typ konfiguracji, gdy istnieje jedno a nie istnieje drugie. Jedynka wyróżnia się celowością, nie zróżnicowaniem i aktywnością. Gdy pojawia się jedynka to wiemy, że pojawia się aktywność, pierwotny impuls, ruch pierwotny ale nic nie możemy powiedzieć o wyniku. Rezultat w jedynkach nie rodzi się z aktywności. Często może to być taka chaotyczna aktywność. Dla wszystkich jedynek charakterystyczne jest koncentrowanie wielkiej energii w jednej sferze działalności. Załóżmy stellum w IX domu – wiemy, że człowiek ten będzie silnie skoncentrowany na działalności tego domu, jego myśli i uczucia są przyciągnięte do tej sfery i jego działalność jest ukierunkowana na tę sferę. Im więcej planet wchodzi w stellum, tym człowiek bardziej jest pochłonięty konkretną dziedziną. Dla człowieka ze stellum zbudowanym z czterech lub pięciu planet wszystkie myśli i uczucia koncentrują się na jednym, bardzo mało myśli o pozostałych dziedzinach, nie znaczy, że ich nie widzi ale niewiele energii im poświęca. Znam artystów, u których występuje taki układ w piątym domu: Przykład: artysta malarz, posiada pięć planet w V domu – ma żonę, dwójkę dzieci ale praktycznie zajmuje się tylko sferą artystyczną, cały wolny czas poświęca na malowanie. Namalował bardzo dużo. Do pewnego czasu zarabiał innymi sposobami ponieważ nie uznawano jego sztuki, ale cały wolny czas poświęcał twórczości. Inny przypadek: człowiek z czterema planetami w VII domu. Większą uwagę, myśli i uczucia poświęca kontaktom. Zajmuje się interesami, jednak w tym zajęciu bardziej pochłaniają go aktywne kontakty niż pieniądze. Obserwowałem jak to się dzieje: dla niego bardzo ważną rzeczą jest grupa, którą przewodzi. Potrafi zrezygnować z działań indywidualnych (męczy się gdy interesy wymagają pracy solo), na rzecz działań zespołowych, czasami wbrew wymaganiom wielkiego biznesu, ponieważ dla niego najważniejszy jest kontakt.

Inny przykład: człowiek z sześcioma planetami w XI i XII domu. Dotyczy to Lenina. Jest to bardzo długa konfiguracja od Barana do Byka: Słońce,(?) Merkury, Pluton, Jowisz. Bardzo duży zasięg kosztem dużego zakresu Słońca 36°, między skrajnymi planetami jest półkwintyl. Jak piszą jego biografowie, był on człowiekiem, który myślał tylko o jednym. Przytoczę tu anegdotę, gdy z dziewczyną spacerowali po szwajcarskich Alpach, ona podziwiała piękne widoki, spostrzegła Lenina zamyślonego, będąc pewna, że kontempluje piękno gór zagadnęła go: – Mienszewicy nam przeszkadzają – odparł zaskoczonej dziewczynie. Świadczy to o całkowitym zawładnięciu jego świadomości przez tę konfigurację. Daje ona bardzo dużo energii i siłę przebicia, jej niedogodnością jest silna determinacja i brak swobody ruchu. Powracając do sensu numerologicznego: jedynka steruje człowiekiem a nie człowiek jedynką. Jest tam bardzo dużo energii, jednak może to być energia pusta, nie przynosząca rezultatów. Energia dokładnie ukierunkowana na swój cel.

Dwójki. Jeżeli dwie planety powiązane są aspektami i nie mają powiązania z innymi planetami, tworzą linię. Jest to kolejna konfiguracja, która w sensie numerologii odpowiada dwójce. Planety, które ta sfera obejmuje, wyraźnie ją zabarwiają, np. Wenus Mars to sfera emocjonalna i aspekt, który wiąże te dwie planety będzie odpowiadał maksymalnie interpretacji klasycznej. I tak kwadrat daje sytuacje impulsywne, o dużym napięciu, silnie jaskrawe. Gdyby tu była opozycja i Saturn na drugim końcu, to są blokady, to niemożliwość realizacji, duże wewnętrzne napięcia, zetknięcie się dwóch sił, które przeszkadzają w życiu. Czyli wszystko według interpretacji klasycznej. Dwójka to jak polaryzacja dwóch sił. Tu mamy przypadek dwóch biegunów, które pracują każdy w swoim kierunku. Nawet aspekty harmonijne dają pomiędzy końcami różnicę potencjałów. Jest to różnica w rodzaju energii tych dwu planet. Nawet pomiędzy Księżycem i Neptunem jest taka różnica. I ta różnica właśnie daje różnicę potencjałów, co już samo w sobie jest źródłem aktywności. Źródłem każdej aktywności jest różnica potencjałów. Zetknięcie się dwóch biegunów czy źródeł może być harmonijne lub nie ale w każdym przypadku jest to źródło dużej aktywności, ale nie tak jak przy koniunkcji, tę aktywność można ukierunkować. Jeżeli linia ta nie jest powiązana z innymi aspektami, to w zależności od tranzytów lub progresji bardziej aktywny jest jeden lub drugi koniec aspektu i tak naprawdę linia ta wykazuje, że w tej sferze energie te będą się poszukiwać i tak naprawdę nie dadzą nigdy rezultatu. W tej sferze nie ma nigdy zakończonych realizacji, projektów. Człowiek znajduje się to na jednym biegunie, to na drugim. Sam aspekt wskazuje na warunki ; czy są one sprzyjające czy nie ; w których odbywa się ten proces, ale zrobić coś do końca nie udaje się. Dwójka powiązana jest z ruchem, rozwojem, ale nie jest związana z wynikiem. Czyli wszystko jest zgodne z klasycznym opisem kosmogramu. Dlaczego tak mówię? Ponieważ w bardziej złożonych przypadkach aspekty zmieniają znaczenie. Takim przykładem niech będzie konfiguracja jakiegokolwiek trójkąta, poszczególne aspekty w nim zawarte nie odpowiadają klasycznej interpretacji aspektów. Należy ją interpretować jako jedną całość.

Dla przykładu zajmijmy się taką klasyczną konfiguracją jaką jest t-kwadrat (t-square, półkrzyż) [opozycja i dwa kwadraty]. W naszym przykładzie mamy opozycję Marsa i Jowisza powiązaną Księżycem. W wyniku opozycji Mars; Jowisz przeszkadzają sobie nawzajem. Widzimy dwie siły w życiu człowieka, które się stykają między sobą i nie pozwalają człowiekowi ruszyć z miejsca, czyli jakbyśmy interpretowali to klasycznie: zastój z dużymi wewnętrznymi napięciami, albo wygrana jednej planety w danym okresie czasu a potem przerzucenie energii do drugiej planety, drugiego bieguna w następnym etapie życia. Tutaj jest to konflikt między ludźmi, którzy nas podtrzymują (Jowisz) i między naszymi wrogami (Mars) i to przeszkadza nam ruszyć do przodu. Ale to nie jest samodzielny aspekt, tylko konfiguracja trzech planet i okazuje się, że te energie, które wynikają z opozycji, wyciekają do tego trzeciego bieguna, i zamiast zastoju człowieka energia ta wzmacnia wpływ Księżyca i zazwyczaj dom w którym jest Księżyc staje się bardzo aktywny i wzmacniają się zdolności lunarne. W niektórych przypadkach daje to wzmocnienie aktywności rodzinnych, czasami jest to wyobraźnia twórcza i w tym przypadku ta opozycja staje się mocnym stymulatorem do działania. W klasycznej interpretacji są to trzy niszczące aspekty. A rozpatrując to jako konfigurację spostrzegamy, że zamiast szczególnie niszczącej, staje się ona konfiguracją bardzo aktywną. Ponieważ w samej istocie trójki jest harmonizowanie dwóch elementów poprzez trzeci. Wszystkie konfiguracje trójkątne dają jakiś wynik tzn. jest zawsze jakiś wynik działania sił polaryzacji. Zanim opowiem o konkretnych konfiguracjach, kilka uwag ogólnych o ich charakterystyce. Najpierw wyznaczamy najdłuższy bok trójkąta, czyli największy aspekt w trójkącie. Planety połączone tym aspektem są źródłem siły, a planeta na trzecim wierzchołku jest ujściem siły dwóch energetycznych planet. Wszystkie zdolności, umiejętności, możliwości człowieka rozłożone są po długim boku, a rezultat, czyli wynik tej działalności widzimy w punkcie spotkania tych krótszych boków.

 

Włodzimierz Lewin

Edited by Ismer
informacja

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest Bethany

Wielki krzyż.

 

W dawnej literaturze konfigurację tę interpretowano jako szczególnie nieszczęśliwą. Obecnie człowiek bardziej potrafi wykorzystać możliwości, które daje mu przyroda. Dlatego w literaturze nowoczesnej ten typ konfiguracji rozpatruje się inaczej. Jeżeli ta konfiguracja jest w tranzytach to w życiu społecznym wskazuje na poważny kryzys. Takiego wielkiego krzyża oczekujemy przy zaćmieniu słońca w sierpniu 1999 roku. Przypadek ten trwający dwa tygodnie zaczyna się zaćmieniem słońca i po dwóch tygodniach zaćmieniem księżyca. Jedni z astrologów interpretują to jako koniec Świata inni mówią o wielkich przemianach społecznych. Teraz interpretuje się to bardziej jako pewien etap rozwojowy, bardziej pomyślnie. Przecież już przeżyliśmy jeden, przewidywany przez Białe Bractwo na jesień zeszłego roku. Ja nie wierze w koniec Świata. Warto powiedzieć, że niebo żyje innym czasem: to co tam jest krótkotrwałe człowiekowi zajmuje niejedno życie. Prawdziwe przemiany zawsze następują powoli i na początku nawet niezauważalnie dopiero później zaczynają się intensywnie przejawiać. Opisywany przypadek wielkiej koniunkcji Jowisz Saturn zapoczątkował proces, który zaczął się przejawiać dopiero po ośmiu latach. Głębsze przemiany dzieją się na przestrzeni stuleci. Przykładem niech będzie powstanie chrześcijaństwa: na początku był to niewielki ruch, niezauważalny ruch chrześcijański na obrzeżach imperium rzymskiego.

 

Włodzimierz Lewin

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest Bethany

Kwinkunks to mieszanka kwadratury i trygonu, aspekt związany z nr 6 (między Baranem/ 1-wszy znak, a Panną/ 6-sty znak, jest 150°); jest więc to aspekt wzajemnych usług między planetami. Ma charakter kwadratury, więc 'za młodu' trudno go opanować: moc zyskana sekstylem kanalizowana jest pod warunkiem realnej dojrzałości. Do tej pory planety kwinkunksa działają negatywnie i osoba unika używania ich, z powodu bolesnych ran lub krzywdzących rozczarowań.

By 'oswoić' trudne aspekty jak kwinkunks, należy włożyć w to energię, poświęcić samego siebie i podjąć akcję (dlatego kwadratury, opozycje i tzw. negatywne aspekty często są pozytywnie przerabiane).

 

Włodzimierz Lewin

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest Bethany

Wielki Trójkąt

 

W klasycznej interpretacji to trzy szczęśliwe aspekty, jednak okazuje się, że ta konfiguracja nie jest tak szczęśliwa, jak byśmy tego chcieli. Jeżeli ta konfiguracja nie będzie miała pomocy, wsparcia od innych planet, to spotkamy człowieka o wielkich możliwościach, któremu brakuje siły by je realizować. W sferze tych trzech planet człowiek bardzo dobrze działa, są to cudowne dzieci, które bardzo wcześnie przejawiają swoje uzdolnienia lub ludzie, którzy we wstępnej fazie uzyskują bardzo duże osiągnięcia, ale jeszcze raz podkreślam: przy braku silnych konfliktowych, nieharmonijnych aspektów ludzie ci bardzo szybko ustają w swoim rozwoju. Może to być sfera profesjonalna, twórcza, życia osobistego. Czyli jakby brakowało im sił by zrealizować to, co jest im dane. Dużo miałem takich przypadków i byli to ludzie o wielkim talencie, którzy jednak krążą w zaklętym (zamkniętym) kręgu. I tam gdzie potrzeba odrobinę wysiłku by przejść na następny poziom (np. profesjonalny), człowiek obraca się w tej wygodnej pozycji i tak pozostaje. Wiąże się to z tym, że harmonijne aspekty są przyjemniejsze i energetycznie słabsze niż aspekty nieharmonijne, konfliktowe. Tacy ludzie pozostają w tej przyjemnej niekonfliktowej fazie życia. Bardzo dobrze jest gdy taka konfiguracja powiązana jest np. z kwadraturą albo opozycją. Tu te konfliktowe aspekty tworzą dodatkowy punkt przymuszający do jakiegokolwiek ruchu. Rudhyar pisze o Wielkim Trójkącie jako o pasywności duchowej, a ja zaobserwowałem to nie tylko w sferze duchowej ale także w sferze czysto profesjonalnej. Jak interpretować zdolności związane z tym trójkątem:

Oto taki łatwiejszy przypadek gdy mamy Jowisz, Saturn i Merkury. Tu są dwie planety społeczne. Czyli mamy do czynienia ze sferą społeczną, Merkury związany z myśleniem, z kontaktami. Dotyczy to zapewne nauki, działalności społecznej, działalności organizacyjnej. Należałoby spojrzeć na położenie pozostałych planet. A teraz zamiast Merkurego wstawiamy Wenus. Jowisz i Saturn stwarzają warunki społeczne dla działania Wenus. Może być taka konfiguracja spotykana w sztuce, ale wydaje mi się, że jest raczej dedykowana życiu świeckiemu i społecznemu. Teraz inny przykład: Uran, Saturn, Merkury – tutaj automatycznie możemy powiedzieć – astrolog. Uran, Saturn zwraca uwagę na posiadanie intuicyjnej wiedzy, a Merkury związany jest z pracą intelektu. A teraz przypadek bardziej złożony: Uran i Saturn w koniunkcji na jednym wierzchołku, na drugim Słońce, Księżyc, Wenus, a na trzecim Neptun. Jest to bardzo ciekawa sytuacja: człowiek o dużych zdolnościach okultystycznych, rzadki, wręcz niesamowity talent muzyczny, ale człowiek ten nie realizuje się w żadnej z tych sfer. Czasami sam chodzę do niego po radę, czy konsultuję okultystyczne kwestie, ponieważ ma on niesamowitą intuicję. On sam nie może podjąć żadnej działalności, potrzebuje silnego bodźca z zewnątrz, gdy go dostanie, może dużo zrobić. Było tu pytanie z sali, czy na wierzchołku takiej konfiguracji może być któryś z wierzchołków horoskopu ASC, MC? Na razie mówię o planetach, ponieważ konfiguracje takie są bardzo złożonymi konfiguracjami oznaczającymi przepływ energii, działanie, a same wierzchołki domów czy ASC, MC czy inne są już punktami energetycznymi dotyczącymi różnych sfer działania i wtedy byśmy musieli mówić o innych sytuacjach.Parę słów jeszcze o Wielkim Trygonie – pomimo, iż nie daje on żadnych wielkich wzlotów, wyznacza człowiekowi w różnych okolicznościach życiowych wielką stabilność, chroniąc przed upadkami i dlatego uważa się, że jest to konfiguracja szczęśliwa. Stworzona poprzez tranzyty czy progresje zaznacza okres (lub okoliczności) bardzo stabilny i pomyślny. Jeżeli tranzyty czy progresje wyznaczają szczególnie niszczące konfiguracje, a w horoskopie urodzeniowym występuje wielki trygon, oznacza to, że niezależnie od wszystkiego człowiek nie straci swojego położenia w życiu i przechodząc przez wszystkie te przykrości powróci do swojego stabilnego życia.

 

 

Włodzimierz Lewin

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest Bethany

Palec Boży lub Figura – g.

Oparta ona jest na aspekcie kwinkunks (150°), który nie należy do aspektów głównych. Mimo to w ostatnim czasie aspektowi temu poświęca się coraz więcej uwagi. W astrologii horalnej jest to jedyny aspekt nie pochodzący z grupy aspektów głównych, który bierze się pod uwagę. A w astrologii urodzeniowej, szczególnie przy tranzytach, poświęca mu się dużo uwagi. Może jest to związane z tym, że my bardzo szybko się zmieniamy, albo astrologia zaczęła zwracać uwagę na bardziej subtelne poziomy życia człowieka. W książkach wydawanych 60 lat temu o takim aspekcie w ogóle się nie mówiło, a w obecnej literaturze aspekt ten wchodzi do grupy ważniejszych. Jest to aspekt bardzo długotrwały. Z nim wiążą się rzeczy, które zaczynają się niezauważalnie, ale z czasem się wzmacniają i trwają bardzo długo.

Figura Palec Boży mówi o skrytych możliwościach człowieka, i w życiu człowieka powstają takie sytuacje, które wymuszają na nim, aby swoje zdolności przejawiał. Np. gdy tranzyt przechodzi przez pierwszy wierzchołek figury, on rodzi sytuację, która się powtórzy przy przejściu tranzytu przez drugi wierzchołek. W naszym przykładzie akcja zaczyna się niespostrzeżenie przy tranzycie Słońca, potwierdza się koło Marsa i potem trwa jeszcze długo. W pierwszym okresie są to rzeczy. Dlaczego nazywa się PB – ponieważ określa ona jedną z linii życia na długie lata. Wydarzenia związane z wierzchołkami tej konfiguracji będą trwały bardzo długo. Okoliczności same ukierunkowują człowieka. Wygląda to, jakby los prowadził człowieka w wyznaczonym kierunku. W przykładzie Uran w 11 domu, Słońce w 3, a Mars w 5. Jest to aspekt, który ujawni się później, ponieważ planeta, która znajduje się na wierzchołku (Uran) PB ma bardzo długi cykl i ja przypuszczam, że konfiguracja ta przejawiać się będzie w wieku 42 lat, wtedy, kiedy Uran tranzytujący przejdzie przez Słońce. Może to być zajęcie się czymś w sferze społecznej, albo zajęcie się okultyzmem (Słońce w Rybach). Rozumiecie dlaczego dałem taką interpretację: sam Uran „strzela” – strzałka PB nakierowana jest na Urana w jedenastym domu, co daje działalność społeczną reformatorską lub jakieś badanie, badanie w sferze duchowej. Ten aspekt podbija uczestnictwo trzeciego domu, a Mars w piątym (w Byku). Nie jest to konfiguracja profesjonalnego astrologa, jest to konfiguracja człowieka, który coraz bardziej będzie zwracał swoją uwagę w sferę duchową, a astrologia będzie tylko jednym z etapów tego rozwoju. Jest tu włączony jedenasty dom – to jest działanie silniejsze niż czysto profesjonalne zajęcie się astrologią, tu nie jest ważna działalność, a raczej poznanie, wiedza. Te zajęcia mogą zająć drugą połowę życia. Takiej konfiguracji można pozazdrościć człowiekowi, ponieważ Uran – symbol młodości – daje ciekawość bliższą młodości, daje ciekawość młodej duszy. Konfiguracja działa w ten sposób, że planeta wierzchołka tranzytuje punkty w dole i w momencie, gdy przebiega drugi tranzyt, odczuwamy sytuację konfliktową polegającą na konieczności wyboru pomiędzy dwiema propozycjami, jednak w tej konfiguracji wybór ten trochę dzieje się sam. Odczuwamy nacisk "wyższej siły" na decyzję stąd nazwa palca bożego. Konfigurację tę przyjmuje się jako pomyślną. Nawet gdy na wierzchołku znajduje się Saturn. Człowiek odczuwa wrażenie jakby jego życie było prowadzone przez Boga.

 

Włodzimierz Lewin

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest Bethany

Bisekstyl (trygon i dwa sekstyle)

Jest to konfiguracja bardzo harmonijna i nie niesie ze sobą żadnych problemów. Charakteryzuje twórców, a nie działaczy. Co to znaczy? Ta konfiguracja nie ma siły, by przeciwstawić się siłom otoczenia (sfery socjalnej) ale jeśli chodzi o sferę twórczą, to nie ma lepszej. Tutaj sekstyle są aspektami bardziej praktycznymi niż trygon. Trygon związany jest z dużymi zdolnościami albo możliwościami, ale żeby realizować te zdolności trygon nie wystarcza. Sekstyle są bardziej praktyczne niż trygon. Właściwie najbardziej praktycznym aspektem jest półsekstyl – daje najszybsze i najbardziej praktyczne wyniki. Sekstyl wiąże się bardziej z psychiczną sferą realizacji przez powiązania międzyludzkie, emocje, myślenie. Dlatego aspekt ten często znajdujemy w kosmogramach ludzi sztuki i nauki. Ludzie ci łatwo rodzą nowe idee. Jak w przypadkach poprzednich planeta na wierzchołku krótszych boków pokaże sferę, gdzie ta konfiguracja będzie działać i jakie zdolności będzie realizować. Oto przykład: Wenus, Mars i Neptun w koniunkcji, w trygonie do tego Uran, Księżyc a na wierzchołku Merkury Pluton. Jest to prawdziwy kosmogram kobiety. Uran, Księżyc w X domu to nadzwyczajne zdolności mentalne, które są podparte dużą intuicją i aktywnością. Na ASC – Waga, a w XI domu Merkury z Plutonem. Co z tego wynika: kobieta urodziła się w głuchej wsi na Syberii, dążyła za wszelką cenę do ukończenia studiów, dostaje dyplom. Pierwszym był dyplom Instytutu Metalurgii, ale widzimy tu na wschodzie Neptun i Wenus, a w X domu Uran i Księżyc – to daje duże zdolności psychiczne, a Ryby na wierzchołku VI domu i władca VI domu Neptun w I domu określa ludzi zajmujących się duszą człowieka. Interesuje ich psychologia, socjologia i właściwie wszystko co dotyczy człowieka. Zazwyczaj potrafią zrozumieć ludzi jak własną duszę i pomagają im. Kobieta ta bardzo szybko porzuciła pracę w metalurgii i zaczęła studiować w instytucie psychologii, po zakończeniu obroniła pracę doktorską i wydawało się, że powinna zostać naukowcem. Tak się nie stało. Popatrzmy jakie planety stoją na wierzchołku (Pluton i Merkury), szczególnie Pluton – nie jest planetą nauki lecz organizacji, tym bardziej w domu jedenastym. Czyli jej zdolności realizują się poprzez organizację czegoś w życiu społecznym (XI dom). Utworzyła centrum kształcenia wykładowców w dziedzinie nowych podejść w psychologii. I to jest interesujące, ona staje się jakby ideologiem, sama nie umie być administratorem. Kiedy analizowaliśmy jej kosmogram, radziliśmy jej nie wchodzić w kontakty z kierownictwem politycznym, radziliśmy jej, by wybrała administratorów, którzy by to robili. Oczywiście zgodziła się, bo ilekroć spotykała się z merem Moskwy, zawsze kończyło się to konfliktem. Ponieważ u niej brak takiej woli stabilności, dyplomacji właśnie w tych kontaktach społecznych. Ciekawe to jest: Pluton to silna planeta, ale on jest na wierzchołku bisekstyla, co powoduje, że kobieta ta jest silnym generatorem idei, ale nie może być organizatorem. Jest to typowy ideolog, a nie faktyczny organizator. Czyli jako centrum ideologiczne jest doskonała, ale gdy trzeba przejść przez jakieś przeszkody, trzeba posiłkować się innymi osobami.

Pytanie z sali: Czy konfiguracja zmienia znaczenie aspektów w porównaniu z aspektami samodzielnymi, które interpretuje się klasycznie? Ja nie mówię, że konfiguracja zmienia pełne znaczenie aspektów. Trygon nie stanie się opozycją. Ale już jakości tych aspektów interpretuje się inaczej. Pokażę konkretną sytuację : Neptun na wierzchołku bisekstylu Księżyca i Merkurego mówi o tym, że te zdolności wynikające z trygonu Księżyc – Merkury będą się wyrażać w jakieś dziedzinie Neptunowej. Jest to przykład żyjącego poety ormiańskiego, może być to muzyk, ale jeśli na wierzchołku będzie Uran, to znaczy, że ten trygon realizować się będzie na płaszczyźnie mentalnej, ja bym przypuszczał że jest to człowiek działający naukowo. Gorzej gdyby tu stał Mars, bo on wymaga sfery działalności związanej z wolą, a sama konfiguracja nie jest dostatecznie silna (nie ma siły), jest to twórcza konfiguracja. Człowiek, który generuje idee, może to być w nauce, myśleniu, poezji, z tym że nie ma dostatecznej siły, by realizować te idee w rzeczywistości. Dobrze by było, gdyby taka konfiguracja wsparta była opozycją, która daję siłę woli, przebicie, które pozwala wprowadzać tę idee w życie. Nie wolno interpretować bez wglądu w całość kosmogramu. Możemy zaobserwować czasami półkrzyż np. opozycja I i VII dom z wierzchołkiem w V domu, którym jest Słońce. Jest to kobieta, która ma problemy w rodzinie; mamy do czynienia z półkrzyżem, a nie z trójkątem syntetycznym, kobieta ta realizuje te konflikty poprzez kontakty miłosne, i to wszystko ma bardzo jaskrawy, słoneczny charakter. Lekko swobodnie, bez napięć, z radością. Traktuje to jako grę, zabawę.

Wielki trygon i bisekstyl odnoszą się do sfery mentalnej, a półkrzyż i trójkąt syntetyczny dotyczą sfery woli. Realizacją trójkąta syntetycznego jest salon, organizacje świeckie. Bardzo podobnym do bisekstylu jest trójkąt: sekstyl i dwa półsekstyle, który wyróżnia się wielką praktycznością i sukcesem w sprawach materialnych. Taki trójkącik działa krótko. W takich konfiguracjach

trzeba zaznaczyć, że im aspekt jest krótszy, tym krócej działa. Opozycja dotyczy całego życia. A sytuacje związane z taką konfiguracją (sekstyl + dwa półsekstyle) kończą się bardzo szybko. Jest to szczęśliwa, lekka konfiguracja z szybkim sukcesem w zależności od tego, w jakich domach się rozgrywa. Ona nie daje wielkiego wzlotu, raczej w sposób szybki uzyskuje się praktyczny sukces. Człowiek z taką konfiguracją lekko i łatwo znajduje prawidłowe rozwiązania w swojej działalności.

 

Włodzmierz Lewin

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
Sign in to follow this  

×
×
  • Create New...