Jump to content

Atopowe Zapalene Skóry


Guest Andrina
 Share

Recommended Posts

Guest Andrina

MARS W VI DOMU

Przy pomyślnych aspektach od innych planet zapowiada dużą aktywność i pracowitość, wiele energii, szybkość w decydowaniu się i pracy oraz łatwość zajmowania stanowisk kierowniczych, jak też w zawodach wolnych: dobry szofer, kierownik, zwierzchnik dla ludzi, względnie kierownictwo, gdy chodzi o horoskop żeński. Człowiek ma do czynienia przeważnie z dużymi przedsiębiorstwami reprezentacyjnymi; dobra konstelacja dla. hazardu; dużo sił żywotnych, przy zachorowaniu - szybkie wracanie do zdrowia. Mars w tym domu, który podlega znakowi Panny i dotyczy chorób, jest dobrym znakiem czasu, ponieważ Mars spala wszelkie choroby w organizmie człowieka i tym samym chorobę usuwa drogą wysokich gorączek, tak że osoby z taką konstelacją są nierzadko zdrowsze po chorobie, jak przed jej zaistnieniem.

Mars krytycznie w tym domu aspektowany, zapowiada; kłótliwość, kłopoty ze współpracownikami, przy pracy podwładnego - zatargi z kierownictwem, przy pracy urzędnika - zmiany pracy, straty i niepowodzenia, dobroć szwankuje i panuje raczej bezwzględność w stosunku do otoczenia, szczególnie gdy chodzi o własny interes, poza tym choroby takie jak; zapalenie, gorączki, niebezpieczeństwo oparzenia, zranienia, kontuzjowania ciała, świerzb, parchy, strupy przeważnie głowy, które powodują wypadanie włosów, łysina, ospa i przede wszystkim zranienia często przez własną nieostrożność i niecierpliwość.

 

 

Mam marsa w VI domu. Choruje na Atopowe zapalenie skory. Na innym forum toczyla sie juz raz dyskusja na ten temat, pytalam czy w moim horoskopie widac ta chorobe. Otrzymalam odpowiedz ze tak, ze za to odpowiada opozycja ksiezyc sturn lecz mi zawsze sie wydawalo ze ten mars ma cos z tym wspolnego... Minionej zimy mialam bardzo ciezkie nasilenie choroby, pierwszy raz w zyciu to bylo dla mnie tak straszne poniewaz mam stopien choroby umiarkowany, na codzien nie sprawia mi wiekszych problemow, nawet nie widac ze mam chora skore, wiele moich znajomych bylo w szoku gdy powiedzialam im o mojej chorobie poniewaz nigdy nawet tego nie zauwazyli, nasilenia mam co kilka lat. W listopadzie 2014 roku saturn przechodzil przez moj ASC tworzac opozycje do marsa w VI domu i wtedy to sie zaczelo, pol roku wyjete z zycia, nie moglam funkcjonowac ani normalnie zyc, co chwila pobyt w szpitalu a mimo to zadne leki nie pomagaly. Dlatego czytajac to jak dziala mars w VI domu stwierdzam ze to nie jest bez znaczenia, tym bardziej ze u mnie ma to zwiazek z ASC bo mars jest w opozycji a wiadomo choroba skory wplywa na wyglad zewnetrzny czyli ASC. Co o tym myślicie???

Link to comment
Share on other sites

  • Administrator

Agato, jeśli chcesz porozmawiać na ten temat, to wrzuć swoje kółko - będzie łatwiej coś powiedzieć; to na pewno nie jest tylko sprawka szóstodomowego Marsa, bo w sprawy skórne zamieszany jest także Saturn, ten ma powiązania z Księżycem itd.

Z pewnością te sprawy są ze sobą powiązane, tym bardziej, że choroba nasiliła się jak Saturn był w okolicy Asc. Ale nie dlatego nasiliło się - pod względem wyglądu - że Mars ma związek opozycyjny z Asc, bo to jest sprawa drugorzędna (ten "wygląd") tylko w ogóle ta choroba nasiliła się dlatego że zahaczył to Saturn. A wszystko czego on dotknie jest długie i trwałe, leczenie wymaga czasu, jest trudne, oporne, choroba dłuższa, przewlekła lub chroniczna - więc nic dziwnego, że zmagałaś się z tym nawrotem długo.

Za immunologię odpowiada Mars, jeśli sam jest osłabiony i dochodzą do tego niekorzystne tranzyty to wtedy trudno mu z chorobą walczyć. Ascendent zaś jest ogólnym wyznacznikiem kondycji organizmu, można rzecz jego konstytucji psychofizycznej - jest m.in również czynnikiem określającym stan zdrowia. Tak więc można się było spodziewać, że coś się zadzieje w tym temacie a już szczególnie, gdy jest powiązanie z d. 6 lub 12.

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

  • Administrator

Można się spodziewać, z tym, że nie zawsze są one tak silne jak przy przejściu Saturna (który sam w sobie odpowiada również za skórę, a poza tym w astrologii tradycyjnej włada 1 domem) przez Asc. Będzie trudno również przy koniunkcji z Marsem, pp. też przy kwadracie.

 

No i w 6 domu masz Marsa w Byku, on ma kwadrat ze Słońcem, Mars zaś zależy od Wenus, ta od Słońca, ma też kwinkunks z Uranem - to wszystko mówi m.in. że może chodzić nie tylko o chorobę jako taką lecz i chorobę "psującą piękno"; uraniczny charakter - chaotyczne / niesystematyczne nawroty, gwałtowne nawet, Mars i Słońce to zapalenia.

AZS jest chorobą różnie się objawiającą, tzn. niektórzy mają ją widoczną na stałe, u niektórych przejawia się okresowo, a jeszcze inni mają to szczęście, że nie widać zmian skórnych. Myślę, że dzięki trygonowi Marsa z Saturnem Ty należysz do tych, którym choroba daje odetchnąć od siebie, a przy niesprzyjających tranzytach Saturna choć jest ciężko, lecz do ogarnięcia.

 

Agato, załóż na ten temat wątek w medycznej, a ja przeniosę tam nasze posty.

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

Guest Bethany

Mars jak najbardziej ma dużo do powiedzenia, jak chodzi o zdrowie, bo jest w VI domu. W Byku jest na wygnaniu, także to też ma znaczenie. Jest w opozycji z Ascendentem, jak wiadomo Mars jest malefikiem, ta planeta jest odpowiedzialna między innymi za zapalenia. Ogólnie za problemy ze skórą odpowiada też Wenus, u Ciebie jest w kwinkunksie z Uranem, także te dolegliwości pojawiają się nagle.

Jak chodzi o skórę, to odpowiada za to też Saturn, u Ciebie tym bardziej ma to znaczenie, bo jest on w Koziorożcu. Poza tym Neptun w Koziorożcu i Uran również odpowiadają za problemy ze skórą. Masz trzy planety w Koziorożcu. No i te właśnie planety są w opozycji z Księżycem.

Ogólnie też widać skłonność do chorób gardła, ogólnie też może coś być nie tak z układem hormonalnym.

 

Odpowiadają za to trzy planety w Koziorożcu- Saturn, Uran i Neptun- w dodatku są w opozycji z Księżycem.

 

Mars w Byku ( jest na wygnaniu) w opozycji z Ascendentem ( wygląd) Mars to malefik, odpowiada między innymi za stany zapalne. U Ciebie tym bardziej, że jest w domu VI.

 

Wenus w kwinkunksie z Uranem - rzuca się na wygląd, piękno. Dolegliwości występują nagle i niespodziewanie ( Uran).

Edited by Ismer
połączenie postów
Link to comment
Share on other sites

Guest Andrina

Ogólnie też widać skłonność do chorób gardła, ogólnie też może coś być nie tak z układem hormonalnym.

 

 

Wenus w kwinkunksie z Uranem - rzuca się na wygląd, piękno. Dolegliwości występują nagle i niespodziewanie ( Uran).

 

Czesto miewam infekcje gornych drog oddechowych, zdarzylo mi sie miec nawet angine ropna i zapalenie krtani naraz przez co stracilam glos na kilka dni. Podczas tego ostatniego nasilenia mialam ciagle problemy z gardlem co skutkowalo ciaglym nawracaniem opryszczki a przy AZS opryszczka to koszmar, strasznie ciezki przebieg ktory wymaga hospitalizacji. Jesli chodzi o hormony to u mnie w rodzinie kazda kobieta ma problemy z tarczyca, poki co u mnie jest ok ale jestem przygotowana ze w przyszlosci mnie to czeka.

 

Co do naglego przebiegu to tez sie zgodze. Gdy mnie to dopadlo to w weekend nie mialam ani jednej zmiany, a w srode/czwartek pare dni pozniej prawie cale cialo bylo juz zajete i bylo to juz nie do opanowania.

 

Cale szczescie ze w tych latach miedzy nasileniami moge zyc normalnie, nie wyobrazam sobie zycia z ciaglymi zmianami i zmaganiem sie z tym codziennie bo to jest po prostu cos strasznego. Jestem teraz w 35 tygodniu ciazy i mam nadzieje ze moj syn nie odziedziczy tej choroby.

 

Dziekuje Wam bardzo, bardzo wazna jest dla mnie ta wiedza, dzieki temu bede mogla sie jakos przygotowac i mam nadzieje ze zlagodzic sile nasilenia. Jeszcze tylko jedno pytanie mi sie nasuwa: czy trudne aspekty do tych drugodomowych opozycji tez moga przyniesc nasilenie? Pod koniec 2017 roku saturn ma wejsc w znak koziorozca, bedzie tamtedy przechodzil i troche mi sie wlos jezy na sama mysl :P

Link to comment
Share on other sites

  • Administrator

A dlaczego już się trzęsiesz? Jeśli w porę zadbasz o zdrowie, to nie powinno to być takie straszne - Saturn będzie u siebie, będzie w trygonie do swoich znaków, więc mimo iż będzie trącał po kolei wszystkie swoje aspekty to Ty masz jeszcze czas, by zadbać o to, by - jeśli się coś pojawi - być na to przygotowaną.

Saturn wraca na swoją pozycję urodzeniową, zamyka pierwszy cykl a w takim wypadku dobrze jest pozamykać wszystkie sprawy, które tego wymagają. To zamknięcie nie oznacza, iż nagle zamyka się wszystko na kłódę i cześć, lecimy od nowa, tylko to, że wszystkie sprawy, które wymagają "doszlifowania" trzeba doszlifować, dokończyć, dopieścić, zadbać by były prawidłowo ukierunkowane.

Pierwszy cykl Saturna związany jest z tzw. rozwojem biologicznym, poziomem fizycznym, m.in mówi, że jeśli coś w zdrowiu szwankuje to trzeba temu poświęcić szczególną uwagę, gdyż zaniedbanie tych spraw i pozostawienie ich samym sobie odbije się później w następnym cyklu i to o wiele intensywniej.

Żebym ja to wiedziała wcześniej... ech, szkoda gadać. Też zaniedbałam pewne sprawy (tu mówię o zdrowotnych) i z perspektywy czasu widzę jak bardzo to wpłynęło na moje "dziś".

Więc masz czas, by dopiąć wszystko na ostatni guzik - jeśli coś się zadzieje to na pewno wtedy nie będzie to takie straszne.

Poza tym weź pod uwagę, iż ascendent jest jednym z czynników warunkujących ogólny stan zdrowia, a skoro jego władca siedzi w Byku i w 6 domu, to tym samym wskazuje na obniżoną odporność organizmu (słaby Mars) i uderza w te części ciała, z którymi jest związany poprzez znak, planety i aspekty i bez względu na cokolwiek, trzeba o zdrowie bardzo dbać.

AZS o ile pamiętam wiążę się z nieprawidłową odpowiedzią immunologiczną organizmu na antygeny i jest to uwarunkowanie genetyczne, przynajmniej tak mówią lekarze. I Mars właśnie bardzo nieprawidłowo tu działa, "źle Cię broni".

Zwróć uwagę także na kontrolę trzustki w jej funkcji hormonalnej (cukier), bo to jednak 6 dom z Marsem i trzeba trzymać rękę na pulsie, zadbać, by nic się nie zadziało :)

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

Guest Andrina

Hehe trzese sie chyba dlatego ze jeszcze to wszystko jest swierze i nie ochlonelam jeszcez dobrze po tym nasileniu psychicznie.

 

Po tym co napisalas przyszlo mi do glowy to ze moze to nasilenie nie bylo bez powodu, do tej pory choroba nie dawala mi jakos strasznie popalic a to nasilenie pokazalo mi ze jednak ta choroba jest ze mna ciagle i nawet gdy zmian nie ma trzeba o siebie dbac. Wczesniej pozwalalam sobie na duzo, potrafilam nawet przez tydzien nie stosowac emolientow bo skoro nic sie nie dzialo no to po co. A w AZS podstawa jest codzienna pielegnacja i smarowanie skory, teraz smaruje sie codziennie. Moze to byla ta czerwona lampka przed koncem cyklu saturna zeby sie tym zainteresowac i zadbac o zdrowie. W nie dlugim czasie po ciazy zamierzam tez odwiedzic immunologa bo te ciagle infekcje drog oddechowych tez o czyms swiadcza a osoby chore na AZS czesto miewaja niedobory immunoglobuliny A (co ciekawe sama sie o tym dowiedzialam, zaden lekarz nawet o tym nie wspomnial, ale u dermatologow to norma ze leczenie polega tylko na lagodzeniu objawow i trzeba wszystkiego doszukiwac sie samemu).

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
×
  • Create New...