Jump to content

Zwyczajne życie ćwiczenie 1


Ismer

Recommended Posts

  • Administrator

38c530aef4699c48med.jpg

 

 

To jest horoskop mojej siostry. Pozwolenie na zamieszczenie jak i na obgadywanie wydała oczywiście jej dostojność :D

Z racji pokrewieństwa rzecz do prawie całkowitej weryfikacji. Prawie, bo na pewno nie o wszystkim wiem ;)

 

Teoretycznie nie musimy pytać o pozwolenie, jeśli nie zamieszczamy danych, ale nie mogłam się powstrzymać przed zadaniem jej tego pytania, ponieważ byłam ciekawa jak zareaguje: zgodnie ze Słońcem czy zgodnie z Ascendentem.

I to jest pytanie nr. 1 - jaka była jej reakcja? oczywiście nie chodzi tu o samo pozwolenie - które uzyskałam - tylko o namysł: o czas namysłu i motyw tej decyzji.

A poza tą zagadką można omawiać wszystko, co w nim zobaczycie :zeby_na:

Edited by Ismer
  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

hahaha czyli czy zareagowała jak lew "o jak fajnie pogadacie sobie o mnie będę w centrum zainteresowania" czy jak rak "nie, może lepiej nie, a co z moimi tajemnicami " chociaż tajemnice to bardziej skorpion :D

Link to comment
Share on other sites

  • Administrator

dokładnie tak :)

Ale wszystkie znaki wodne mają swoje tajemnice, więc Raczek także i wszystkie bardzo nie lubią, kiedy się je wywleka na światło dzienne ;)

Link to comment
Share on other sites

Guest Bethany

Słońce w Raku i Merkury, zupełnie jak ja :P

 

Wenus w Pannie, coraz lepiej :)

 

Sądzę, że ma dobrą intuicję, wrażliwa, empatyczna, niewykluczone talenty artystyczne - bo planety w Raku, Neptun w Skorpionie, kawałek MC w Byku, a Wenus w 2 domu. Księżyc w V domu też pokazuje, że może coś tworzyć, co potwierdza wspomniana Wenus w 2 domu. Stawiam, że maluje coś. Jowisz w Rybach też dobry na zajmowanie się sztuką, lub pasjonowanie się nią.

Sfera uczuciowa - tutaj mogło być zmiennie, bowiem Wenus jest w koniunkcji z Uranem. Poza tym Wenus też w koniunkcji z Plutonem i Saturn w VII domu we Wodniku mogą świadczyć o problemach w tej sferze. Dość często Saturn w VII domu to są związki problematyczne, ten temat jest do przerobienia po prostu.

Ja bym powiedziała, że nie do końca lubi być w centrum uwagi, co prawda ma Asc we Lwie, ale Słońce jest w XII domu, w Raku.

Kiedy się wkurzy, to może dużo mówić :P Mars jest w Bliźniętach.

Wygląd- może mieć bardzo ładne, bujne włosy, raczej jasna karnacja i oczy. Może lubić zmieniać coś w swoim wyglądzie ( koniunkcja Wenus- Uran).

Cóż jeszcze, troszkę może odczuwać napięcie wewnętrzne, coś na zasadzie, że inna jest w środku, a pokazuje światu jakby inną stron Kwinkunks Słońce- Księżyc.

Praca- Wśród ludzi, tam gdzie dużo ruchu jest, może być związana ta praca z mówieniem, komunikacją- próg MC w Baranie, a Mars w Bliźniętach, w XI domu.

Link to comment
Share on other sites

Guest Bethany

Jeszcze bym dodała, że jest raczej indywidualistką, ma swój świat-większość planet skupiona po lewej stronie kosmogramu. Sądzę, że ma 2 dzieci, próg V domu w Skorpionie, to jest płodny znak. Jednak Księżyc nie ma w sumie znaczących aspektów, a Asc we Lwie jest.

Wydaje mi się, że nie jest chuda :P No jakoś tam mi się kojarzy Asc we Lwie.

Neptun w IV domu wskazuje na twórczy umysł, dużą wyobraźnię, może ją ciągnąć do mistycyzmu.

Jest opiekuńcza wobec innych, to właśnie ten Neptun, no i planety w Raku, a także Jowisz w Rybach.

Księżyc w V domu, planety w Raku, Neptun w IV i Jowisz w Rybach- jakoś oraz MC w Baranie, gdzie jak pisałam Mars jest w XI domu kojarzą mi się też, że jej praca związana jest z opieką i wychowaniem. Pasuje mi też dom VI w Koziorożcu.

Jak chodzi o zdrowie - to ewentualne problemy z kręgosłupem, układ kostny.

Link to comment
Share on other sites

W pewnym sensie jest autorytetem i osobą stosunkowo silną (ba - realistyczną: Wenus i Mars krzyżują się w znakach Merkurego, Saturn DSC) jeśli chodzi o relacje z innymi. Wie, jak się bronić. Zna wartość relacji. Nie ma zbytnich kompleksów, może nawet świetnie flirtować (Księżyc V, Jowisz IX, Słońce w znaku hołubiącym Księżyc i Jowisz), ale ukrywać to lub udawać niedostępną (Słońce w XII).

 

Zareaguje z dystansem, chociaż... Neptun tranzytujący Wenus i oczekujący półkrzyż Uran-Pluton względem Słońca daje sporo do przemyśleń ;)

Link to comment
Share on other sites

  • 2 weeks later...
  • Administrator

Zareagowała jak Lew, sekunda namysłu i wspaniałomyślnie wyrażona zgoda. I z jakim zadowoleniem, że będzie w centrum uwagi :hahaha:

 

Autorytetem nie jest, wręcz przeciwnie. Dom kreacji, gdzie jest Księżyc, połączony jest ścisłym kwinkunksem ze Słońcem 12 domowym - nie ma okazji ani by - poza domem - przejawić swe talenty i pomysły ani by być pierwszym aktorem na scenie. Słońce i Księżyc - poza tym kwinkunksem - nie mają żadnych aspektów, jakieś małe, nieistotne bździny, a to stanowczo za mało na samoprezentację.

Realistyczna: to zależy w czym. W życiu codziennym - tak, ale może dlatego, że samo życie zmusiło ją do twardego stąpania po ziemi.

Rysować, malować - lubi i tylko to, ponieważ talentu twórczego nie ma. Tym niemniej i tak ładniej rysuje niż ja.

Antytalent matematyczny, za to talent do fantazjowania, dobra z j. polskiego, zarówno jeśli chodzi o mowę jak i pismo oraz opowiadania. Ale i tu ciągle obrywała, bo w szkole pani zawsze ją dołowała twierdząc, iż nie ona jest autorką wypracowań i opowiadań, bo to jest za dobre... Jednak pisarką nie została ;)

Co do dzieci - raz jeszcze przyjrzycie się horoskopowi...

Opiekuńcza jest i miłosierna jest, ale to wynika z obsady Ryb - Jowisz jest w swoim znaku no i jako Rak oraz połączenia Neptuna.

Napięcie wewnętrzne: nie troszkę a ogromne. Oczywiście, że co innego drzemie w środku a co innego prezentuje na zewnątrz, ale - lubi być w centrum uwagi, całkiem na Lwi sposób: żeby ją podziwiano, ale broń Boże się nie czepiano :D.

Mówi dużo nie tylko kiedy się wkurzy - mówi zawsze, trzeszczeć może od rana do wieczora, przy czym nie zważa, że akurat ktoś jest czym innym zajęty. A kiedy się wkurzy to mówi (a właściwie grzmi) i dużo i soczyście i kwieciście i brzydkimi słowy ;p

Uczucia: bardzo ukryte. Właściwie to jest chyba najbardziej ukryta sfera jej życia. Związki - w większości krótkie, czasami burzliwe, nieudane. Ona kochała ale jej nie kochano i raczej wykorzystywano.

Praca: co prawda długo pracowała w jednym zawodzie (w drukarniach) ale często zmieniała miejsca pracy. Wynikało to zarówno z niedogodnych dla niej warunków płacowych i pracowych ale także z cech charakteru.

Indywidualizm, to różnie: na pewno jest niepokorna, ale życie jest życiem i ona także musi kroczyć grzecznie w szeregu. Więc jest, ale stłamszony.

Co do intuicji: jeśli ma dobrą, to musi ją poćwiczyć, bo jej intuicyjne decyzje nie są trafione. Ale jest druga strona medalu: odczuwanie energii, stanów energetycznych, widzenie "duchów" (to wielki skrót bo rzecz nie samych duchów dotyczy).

Jest też techniczna. Ma mnóstwo ciekawych pomysłów "mechanicznych", umie zrobić coś z niczego, przerobić, dorobić, majsterkuje, nazywam ją specjalistą d/s przerobu starego na nowe i królową reaktywacji :D

Link to comment
Share on other sites

Guest Bethany

Ismer, w takim razie dzieci brak? No bo w domu V jest co prawda Księżyc, ale on w sumie tylko w kwinkunkcie ze Słońcem jest, to jest aspekt napięciowy.

Link to comment
Share on other sites

  • Administrator

Jeszcze nie powiem, bo to nie jest tylko sprawa Księżyca i Słońca - 5 dom ma swojego władcę i to mnie zastanawia. Co prawda Księżyc jest pierwszy decyzyjny - z racji tego, że zajmuje 5 dom, ale interesuje mnie zagadnienie płodności, bo wydaje mi się, że tu ma się to średnio albo i mniej do teorii.

Link to comment
Share on other sites

Swoją drogą skorpion jest płodnym znakiem, ale jego władcą jest pluton, a pluton średnio kojarzy mi się z płodnością, tak odbiegając od tego konkretnego horoskopu

Link to comment
Share on other sites

Guest Bethany

Tak, trza popatrzeć na aspekty, Pluton w koniunkcji z Wenus i sekstylu z Merkurym, jest też kwadratura Mars- Pluton, a to są dwie złoczynne planety, także mogło być poronienie.

Jest też opozycja z Jowiszem i kwinkunks z Saturnem, czyli aspekt napięciowy, a Saturn to malefik.

Link to comment
Share on other sites

EEE, a to nie demonizowanie ?:P Mnie się wydaję, że opozycja Plutona do Jowisza źle działa w temacie dzieci tutaj, a 5 dom ma akurat wierzchołek w skorpionie i dalej jest w strzelcu. Pluton w koniunkcji do Wenus to ja widzę jako magnetyczną, tajemniczą, kobietę trochę taką szarą eminencję, przy odrobinie trudności do wyrażania emocji, a sekstyl Merkury Pluton ? to chyba nie tak źle bo to w końcu sekstyl więc chyba płyną z tego jakieś pozytywy :P No i Saturn przy osi, a końcówka 5 domu w koziorożcu, czyli to nas odsyła do wodnikowego Saturna w 7 domu, to może coś w stylu dopóki nie ogarniesz tematów z relacjami to dzieci niet. Możecie mnie wyprowadzać z błędu jak coś.

Link to comment
Share on other sites

Guest Bethany

Uważam, że niekorzystnie tutaj może działać kwadratura Mars- Pluton, bo obie te planety są malefikami, a próg V domu jest w Skorpionie. Opozycja Jowisz- Pluton nie działa aż tak negatywnie, bo Jowisz to benefik jest i część domu V w Strzelcu, większość tego domu w tym znaku jest.

Link to comment
Share on other sites

  • Administrator
No ale próg V domu jest w Skorpionie, a znaki wodne są płodne jak wiadomo ?

 

No właśnie, jak wiadomo są płodne. Ale sama płodność znaku nie wystarczy na dzieci, bo jak władca jest nie halo, to i płodność spada. A Mars ma kwadrat z Wenus, która w dodatku jest między dwiema paskudnymi planetami, sam stoi w jałowym znaku, jednak jest zależny od Jowisza (ostatecznie, w ciągu zależności: Merkury - Księżyc - Jowisz) a Jowisz jest u siebie i w znaku płodnym ma trygon do dyspozytora Marsa (czyli Merkurego).

Jednak najpierw decyduje to co w domu, a tam ten kwinkunks jest i tak się zastanawiam, czy ona po prostu "nie miała okazji" do zaciążenia (bo możliwość to chyba ma?) z powodu swoich nietrwałych związków, czy też poroniła lub usunęła. Przecież ja nie muszę o tym wiedzieć. Zawsze utrzymywała, że dzieci mieć nie chce, ale ponieważ to wszystko trąci domem 12, to na mój węch jest w tym jakaś tajemnica. Nigdy nie rozmawiałyśmy o tej kwestii (dzieci) tak do końca, ponieważ ten temat jest do dziś omijany, poza paroma ogólnikami nie mówi nic. Domyślam się, że coś było, ale póki sama nie powie - ja wyciągać niczego z niej nie chcę.

Ale już powiem - dzieci nie ma. Męża też nie ma - nie zdecydowała się na założenie trwałego związku.

Co w tym wszystkim dziwne: powodzenie miała, (zresztą i dziś jeszcze brzmią echa dawnej świetności), ale szczęścia w miłości to już nie, zawsze trafiał się jej jakiś palant niegodny zaufania albo degeneruch, czego oczywiście nie widziała, będąc w stanie zakochania :D

Link to comment
Share on other sites

Jak mogła nie widzieć, że ktoś niegodny z Saturnem przy osi :P ? I jeszcze jedno pytanko tutaj pluton jest nie halo przez kwadraturę z marsem a co gdyby pluton był w skorpionie i miał też kwadraturę, albo pozostałe aspekty takie same? Tak czysto teoretycznie. Wtedy bylyby większe szanse na dzieci?

Link to comment
Share on other sites

Guest Bethany

Według mnie mogła być w ciąży. Pamiętajmy też, że dom V to jest potencjał ;). Księżyc chyba najważniejszy jest w tym układzie, bo jest w tym V domu. I rzeczywiście jak się patrzy na ten kosmogram, to on ma jeden ten kwinkunks tylko ze Słońcem. Moim zdaniem zaznacza się jakby szansa, czy możliwość posiadania jednego dziecka, płci męskiej.

Link to comment
Share on other sites

  • 6 years later...
  • Ekspert
W dniu 24.11.2015 o 20:22, Ismer napisał:

A poza tą zagadką można omawiać wszystko, co w nim zobaczycie :zeby_na:

Stawiałabym, że przy Saturnie na Dsc który jest w swoim władztwie, ta pani ma szansę jeszcze na związek( o ile już w nim nie jest bo post jest dość czasowy). 
Zalezy też, co w progresjach - czy ten Saturn wciąż w retro i cofnął się już do 6 domu. 
Saturn w 7 domu może zapowiadać amantów którzy nie są akceptowani przez nasze otoczenie, z jakiegoś powodu są nielubiani. 
Słońce w 12 domu to „ukryty” mężczyzna lub ktoś o kim nikt nic nie wie, a do tego szczyt 5 domu w Skorpionie - wiec ta sfera jest dość chroniona( wiem, wymądrzam się już po fakcie :obled:). 
Z kolei uważam, że Księżyc w Strzelcu nie będzie tracił życiowego optymizmu i nie będzie smęcić w domu - w końcu ruszy w świat( Jowisz na szczycie 9 domu więc zagranica sprzyja a przynajmniej wakacyjne urlopy warto tam lokować). 
I tak- o ile Asc w Lwie daje donośny głos, człowiek wokalnie, dźwiękowo musi zaznaczyć swoją obecność, to też i przykłada dużą uwagę do włosów i fryzury :) 

Ciekawa jestem jak potoczyły się losy siostry. 
 

  • Cool 1
  • Super 1
Link to comment
Share on other sites

  • Administrator
5 godzin temu, Gringe napisał:

Stawiałabym, że przy Saturnie na Dsc który jest w swoim władztwie, ta pani ma szansę jeszcze na związek( o ile już w nim nie jest bo post jest dość czasowy). 

 

Ona jest w nieformalnym związku, ze ćwierć wieku już będzie. Tyle tylko, że tkwią w nim oboje na zasadzie przyzwyczajenia, wspólnych interesów można powiedzieć, dogadali się, dobrze im w tym jest i jakoś to kręcą. A poza tym każde ma swoje życie i zainteresowania.

 

5 godzin temu, Gringe napisał:

Z kolei uważam, że Księżyc w Strzelcu nie będzie tracił życiowego optymizmu i nie będzie smęcić w domu - w końcu ruszy w świat( Jowisz na szczycie 9 domu więc zagranica sprzyja a przynajmniej wakacyjne urlopy warto tam lokować). 

 

Za młodu i owszem, lecz teraz - Gringe, to już nie te lata. Zdziadziała okropnie, ani myśli o podróżach, bardzo trudno jest ją gdziekolwiek wyciągnąć. Gdyby była wierząca, to jak nic beret na łeb i różaniec do ręki,  ale na szczęście nie jest, no to została telewizja :D 

 

 

  • Like 1
  • Super 2
Link to comment
Share on other sites

  • Ekspert

@Ismer Bardzo dziękuję Ci za weryfikację. Nie sądziłam, że Księżyc w Strzelcu może się tak zasiedzieć. Raczej bym wierzyła, że nawet w wieku dojrzałym będzie mocno przeć do przodu i doświadczać życia. Może to zatem kwestia tego zamknięcia w znaku? 

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

  • Administrator

Gringe, dobrze wiesz, że sam Księżyc nie przesądza o tym, jak będą się kształtować wydarzenia, a przy braku aspektów nie ma wielu możliwości ujścia energii. 

Nie pamiętam już kto to powiedział, ale było to związane z IX domem i podróżami, że owszem, przy obsadzie zawsze jest tendencja, pragnienie podróżowania, lecz niekoniecznie dochodzi to pragnienie do skutku i cała rzecz może kończyć się na podróżowaniu palcem po mapie i nauce geografii wraz z przyległościami. 

Poza tym jest to Rak, ze Słońcem w XII d więc tu także widać przeszkody i trudności w ekspresji solarno - lunarnej, a oba Światła nie mają istotnych aspektów. Ze sobą tylko stworzyły kwinkunks, a to ani nie jest pozytywne ani duże. Jestem pewna, że to nie zamknięcie Księżyca odpowiada za tą alienację. Ona zawsze było introwertyczna i osamotniona, a potrzeby Księżyca tylko stoją na przeszkodzie Słońcu, te dwa elementy nie są zintegrowane. Z jednej strony jest silna potrzeba ekspozycji - przez asc i Księżyc, a z drugiej strach przed nią. 

 

To jest naprawdę zwyczajne, szare życie przeciętnego człowieka, który nic w życiu nie osiągnął jeśli idzie o szczeble kariery zawodowej i już tego nie zrobi, może natomiast jeszcze się odnaleźć w sferze twórczości artystycznej, dla swojej własnej przyjemności i satysfakcji, bo tu też kariery jej nie wróżę. 

I, szczerze mówiąc, dużo się napracowałam nad nią, by mogła poczuć zadowolenie ze swoich prac. I uwierz, jest to to tytaniczna praca :D 

  • Medal 2
  • Super 1
Link to comment
Share on other sites

  • Ekspert
7 minut temu, Ismer napisał:

Poza tym jest to Rak, ze Słońcem w XII d więc tu także widać przeszkody i trudności w ekspresji solarno - lunarnej, a oba Światła nie mają istotnych aspektów

@Ismer czyli uważasz, że brak aspektów między światłami może dawać człowiekowi taką „nijakość”( szarego, statystycznego człowieka)? Rozumiem, że kiedy władca Asc jest w 12 domu to człowiekowi nie bardzo chce się wychylać a tym bardziej jedli jest to planeta osobista obsadzający znak Raka. A tutaj jeszcze jest to Słońce czyli całe „jestestwo”. 
Zastabawiam się nad trygonem Jowisza ze Słońcem - jest szeroki bo to 10 stopni( jeśli dobrze widzę) ale wciąż się „łapie”. Fakt, że separacyjny więc teoretycznie „po ptakach” i konkretnych wydarzeń nie przyniesie ale…słyszałam, że światło znajdujące się w sekcji którą włada w aspekcie z Jowiszem daje podniesienie statusu( jest jakby jednym z wyznaczników sukcesu ale… wiadomo liczy się orba, aspekt aplikujący itp). Plus, Jowisz jest w szerokiej kwadraturze z Księżycem- 10 stopni ale wciąż teoretycznie się łapie.  
Co z Papcem Bożym? Bo tutaj sekstyl między Wenus i Merkurym( orba 4 stopnie) i kwinkunks do Saturna( Nie jestem tylko pewna tych orb). 
Kobieta ma silnego Jowisza w Rybach na szczycie 9 domu w trygonie z Neptunem - może dawać poczucie szczęścia, zadowolenia emocjonalnego. Czy ona nigdy nie podróżowała? Nie wyjeżdżała? Bo wydaje się, że zagranica jej sprzyja i tam może się los szerzej do niej uśmiechnąć. Przy czym przy Jowiszu w Rybach to szczęście jest ślepe i nie ma się bardzo na niego wpływu - czyli od przypadku do przypadku jednak wciąż wydaje mi się, że można mieć miłe zagraniczne wakacje :) 

U niej teraz Jowisz domyka cykl oraz Saturn więc zapewne ważne sprawy dobiegają końca a coś nowego może się zacząć. 
Z resztą - apropo szczęścia w późnym, dojrzałym wieku, to czytałam historię pewnego pana co całe życie miał strasznego pecha życiowego. Założył biznes w wieku 40 lat, niestety po pewnym czasie splajtował. Nie poddawał się i w sumie w wieku 62 stał się zamożnym człowiekiem - a kurczaki z KFC są do dziś. 
Osobiście wierzę, że coś dobrego może przyjść w każdym wieku i horoskop gdzieś zatrybi ;) Rozumiem jednak, że analizując horoskop to nie jest osoba której na imię jest sukces. 

  • Like 1
  • Super 2
Link to comment
Share on other sites

  • Administrator
40 minut temu, Gringe napisał:

Rozumiem jednak, że analizując horoskop to nie jest osoba której na imię jest sukces. 

 

Dokładnie, tak właśnie jest. Tu sukcesu nie ma, ale nie zamknięte jest ostatecznie nic, póki życie trwa. 

Jeśli coś osiągnie, a mam tu na myśli jakiś status materialny pozwalający utrzymać się na powierzchni, to dzięki partnerowi - to jedyny aspekt dobry Marsa z Saturnem (kariera przez partnera) i to co z pracy pochodzi - praca własnych rąk - sekstyle: Marsa do Asc (hipotetycznie jest ścisły) i Saturna do MC. 

Teraz już można zweryfikować - istotnie, siostra nie umie zarządzać swoimi finansami, wybitnie w tym pomaga jej parter, on też przyczynił się do tego, że otrzymała swego czasu pracę, w której dotrwa do emerytury. Wszystko co zarobiła, to jest efektem jej własnej ciężkiej pracy, ale te pieniądze zawsze były i są na poziomie płacy minimalnej. Więc praktycznie nie ma nic. 

Ciekawi mnie jeszcze II dom, bo jest tam i pracowicie i uranicznie i plutonicznie - bywało, że jak wpadła jej lepsza kasa, to zaraz diabeł worek szył i wszystko się rozłaziło w mgnieniu oka. I tak całe życie. Ale ja się chacham, że na emce może dorobić się na śmietniku. Bo sprawa wygląda rozwojowo: nędzna emerytura = króciutka kołderka, na wszystkie potrzeby - i to potrzeby podstawowe - nie wystarczy. Trzeba będzie nawiedzać śmietniska (moja emka też zresztą nie lepsza będzie, więc może założymy spółę :biggrin: ) a tam można ciekawe rzeczy znaleźć, nie mówię, że od razu skarby, ale... ale siostra zaradna jest i jest specjalistką od reaktywacji, czyli przerabiania starego na nowe. Kto wie, może i ona w wieku jowiszowym, w którym teraz się znajduje, stanie się zamożną (w miarę) niewiastą, tym bardziej, że Merkury, wprawdzie XII domowy, więc nie obędzie się bez trudności, ale aplikuje trygonem do Jowisza, a jest ten Merkury współwładcą II domu.

I będzie królowa Kontenera Pierwsza :D 

 

Ale nie wyjeżdżała nigdzie za granicę, nie było okazji. Teraz już marzy tylko o tym, by mieć święty spokój na wsi, z dala od zgiełku miasta. 

  • Super 3
Link to comment
Share on other sites

  • Ekspert

@Ismer - u siostry może jakiś biznes wypali , nawet jak „śmieciowy” to przynoszący zysk. W progresjach Słońce przechodząc do Wagi ustawi się w trygonie do Marsa a to władca MC i 5 domu - więc kasa z własnej kreatywności może się pojawić. Plus tak sobie myślę, że skoro władca jej kasy w 12 domu to sprzyjają jej zasiłki i działalność chartytatywna( wiem, że nie jest to pierwsza rzecz jaka może nas ucieszyć ale zawsze jest to źródło dochodu). Słońce progresywne będąc w Wadze jest władane przez Wenus w 2 domu - więc myślenie o pieniądzach i poniekąd zadowolenie płynące z tego( spółka tez faktycznie tu miłe widziana zwłaszcza z rodzeństwem :D Saturn też sprzyja. 

  • Like 1
  • Cool 1
  • Super 1
Link to comment
Share on other sites

  • Administrator

Gringe, XII dom to nie jest działalność charytatywna ani zasiłki, to są trudności przede wszystkim. Jeśli są jakieś powiązania tego domu z domami ziemskimi, odpowiadającymi za materię, to można otrzymać wsparcie zasiłkowe, właśnie dzięki przeżywanym trudnościom. Może też wskazywać, że praca / dochód Włh. są związane z wykonywaniem przez niego działalności fundacyjnej (charytatywki), ale same z siebie nie mówią o tym.

Ona nie ma możliwości prowadzenia takiej działalności ani chęci na to. Nie zamierza też już pracować, by do emki dorobić - zdrowie ma stargane, bardzo. Zasiłki wchodzą w grę, bo osoby o niskim statusie materialnym mają możliwość skorzystania z różnych dopłat, choćby do czynszu czy energii. A nie ma się co łudzić - jej emerytura to ta najniższa, czyli w 2022 roku = 1338,44 zł brutto. Za mało, by normalnie żyć, za dużo, by umrzeć z głodu. 

Ja jej swego czasu podpowiadałam, by spróbowała sprzedać swoje prace, nie tyle chodziło mi wówczas o jej zarobek, bo jak mówiłam, talentem nie grzeszy i ceny dobrej nie dostanie, ile chciałam, by w ogóle wyszła z tym do ludzi, to by jej podniosło samoocenę. A krytyczna bardzo jest, w stosunku do siebie to na polu twórczości właśnie, w stosunku do innych - we wszystkim. Często mam serdecznie dosyć jej marudzenia, krytykanctwa i trzeszczenia. Chyba nie ma niczego gorszego jak połączenie Raka z Panną :obled:

  • Cool 1
  • Medal 1
  • Super 2
Link to comment
Share on other sites

  • Ekspert
3 godziny temu, Ismer napisał:

Gringe, XII dom to nie jest działalność charytatywna ani zasiłki, to są trudności przede wszystkim

Rozumiem. Wiem, że jak vos wpada do 12 domu to jakby wpadło do czarnej dziury. Wg klasyków literatury Jowisz ma tu osłabione działanie beneficzne pomimo, klasycznego przyporządkowania tego domu do Ryb. 
Ale…zastanawiam się na jakiej podstawie pojawia się kasa właśnie u ludzi z Jowiszem w 12 domu - bo często ich własne pieniądze leżą i kwiczą a być albo nie być jednostki opiera się właśnie na zasiłkach i wsparciu otoczenia( podobnie tutaj pomyślałam przy władcy 2 domu - oczywiście nie zaprzeczam, że jest to trudny dom). 
Poszperam w literaturze jeszcze w tym temacie. 
O! Tak mi przyszło do głowy, że 12 dom to drugi dla 11 wiec kasa przyjaciół lub grup, towarzystw jakiś. Może w tym kierunku warto to rozpatrywać. 

Kurczę, chciałabym znaleźć jakieś antidotum w tym horoskopie i powiedzieć, że jeszcze będzie dobrze a nawet lepiej :( 

Edited by Gringe
  • Like 1
  • Super 1
Link to comment
Share on other sites

  • Moderator
7 godzin temu, Ismer napisał:

Chyba nie ma niczego gorszego jak połączenie Raka z Panną :obled:

:szok_: jestem zdruzgotana, urazona i serce mi krwawi! :_beczy::sark:

 

 

 

  • Haha 3
Link to comment
Share on other sites

  • Ekspert

Powoli wjeżdżam na off top ale może uda ni się jeszcze przemycić - najgorsze to jest jak ktoś ma Księżyc w Lwie :obled: tutaj wcześniej czy pozniej dojdzie do obrażenia majestatu…

Z chęcią tez bym podmieniła mój rybi Księżyc - ciężko z nim ruszyć cokolwiek. 

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...