Jump to content

Astrolog Mirosław


Guest Bethany

Recommended Posts

Guest Bethany

Rymujemy? No dobra :D

 

Skleciłam parę zdań, ale wciąż mam wrażenie, że coś jest nie tak... :D

 

Indywidualista, intelektualista, w uczuciach stabilnie ( choć tutaj raczej później spotkanie tej Jedynej). Raczej powściągliwość w okazywaniu uczuć, poprzez czyny bardziej, chociaż jakiś romantyzm widać też -trygon Wenus - Księżyc.

Możliwy idealizm w sferze emocji, kwadratura Księżyc - Neptun.

Widać pewną nerwowość, niecierpliwość, aczkolwiek kreatywność, no ten błysk,który daje kwadratura Merkury- Uran

Pesymizm- koniunkcja Księżyc- Saturn, trygon Merkury- Pluton

Waleczność swego rodzaju- koniunkcja Słońce- Mars, trygon Słońce- Pluton

Porywczość niewykluczona przy aspekcie Mars- Uran, tutaj może jakieś nagłe wypadki.

Jowisz w IX- jakieś studia humanistyczne ukończone.

Jeszcze bym powiedziała, że jakaś otwartość światopoglądowa, brak przynależności do określonej religii, czy systemu filozoficznego.

Link to comment
Share on other sites

Koniunkcja Słońce - Merkury - widzę w tym indywidualizm i umiejętność prezentowania swoich poglądów

Koniunkcja Słońce- Mars - wybuchowość, dynamizm ale na sposób wodnika, czyli wyrażająca się słownie, nerwowość i pomysłowość widzę bardziej w kwadraturze słońca do urana

Sekstyl neptuna do słońca - wykorzystanie w praktyce swojej intuicji ( tu widzę astrologię :P )

Jowisz w 9 domu - studia wyższe skończone - być może historyczne, lingwistyczne bo część 9 domu w raku, a część w lwie.

Merkury w trygonie do Plutona to może rodzaj przenikliwości ?

Uran w pierwszym domu kojarzy mi się z osobą szczupłą i wysoką. ASC w skorpionie jasna karnacja, ciemne włosy

A tak ogólnie to dostrzegam tutaj indywidualizm, niezależność, duże nakierowanie na komunikację

 

Mnie ciekawią aspekty pomiędzy Uranem a Neptunem i Uranem i Plutonem. One mają jakieś znaczenie ?

Link to comment
Share on other sites

Guest Bethany

Dobra intuicja, to między innymi sekstyl Neptun- Pluton. Dom IV w Rybach też mi jakoś pod to podchodzi, tym bardziej że Merkury w IV domu, aspekt Słońce - Neptun, no dużo wyznaczników w tym kosmogramie jest.

Uran w I domu rozjaśnia urodę zazwyczaj.

Księżyc w X - popularność jakaś tam jest :P

Link to comment
Share on other sites

Drogie, łechtacie moje ego, ale staram się jak mogę, by temu nie ulec. Nie przeszkadzajcie sobie :) . Przyznaję, że bardzo celnie. W ramach ćwiczeń, zupełnie od "czapy" spróbuję zadać kilka pytań:

 

1. Co najbardziej napędza moje działanie? W sensie - co, albo jakie sytuacje sprawiają, że nagle moje działania ulegają przyspieszeniu.

 

2. Miałem w życiu różne miłości, najczęściej platoniczne i "nieszczęśliwe" (nieśmiały byłem). Jaka planeta dominująca, jakie znaki, były najczęściej manifestowane?

 

3. Co Waszym zdaniem robi Neptun w tym horoskopie (pytanie trudne, ale podpowiem, że zagadka z pozoru taka straszliwa)? Dodam, że w obecnej technice prognostycznej, tj solariuszu, stoi mi dokładnie na descendencie. Cóż to może oznaczać? :) (dwie możliwości co najmniej)

 

4. Gdzie czujecie największy potencjał horoskopu? Jest to pytanie podchwytliwe, ale ja sam tego nie widziałem... wiele lat. Dlatego odpowiedź będzie bardzo istotna i ważna.

 

Możecie dawać czadu, ja się tam na nic nie obrażam. Dobrze Wam idzie.

Link to comment
Share on other sites

Neptun na descendencie kojarzy mi sie wlasnie z tymu platonicznymi milosciami, tworzeniem iluzji co do spotykanycg osob, moze nawet przyciaganie osib z problemami, uzaleznionych?

Link to comment
Share on other sites

Guest Bethany

Co do solariusza- Neptun na Dsc mi się kojarzy z zakochaniem, podobnie koniunkcja Wenus- Mars w VII, w Rybach. Księżyc w IV solariuszowym też mi pod to pasi. MC w Byku też.

Link to comment
Share on other sites

2. Wydaje mi się, że chodzi o Wenus w koziorożcu. Wierzchołek 7 domu w byku, a Wenus jest w drugim domu w Koziorożcu, koziorożec jest dość nieśmiały, zdystansowany, nie specjalnie potrafi wyrażać swoje uczucia, wenus się tutaj źle czuje. Wenus jest w kwadraturze z Plutonem co sugeruje trudności do przepracowania w pierwszym kontakcie z kobietami. Bo ten Pluton włada ASC w skorpionie :D Ale mam wątpliwości co do tej analizy bo Wenus ma ładne aspekty :P

Link to comment
Share on other sites

Guest Bethany

Co do punktu 2, to stawiam na Księżyc w Pannie w koniunkcji ze Saturnem - brak szczęścia w miłości, w kwadraturze z Neptunem - marzenia, idealizowanie, pasi mi na miłości platoniczne, wszystko się toczyło w wyobraźni :P.

No i temu też, że Księżyc w Pannie padły ;) no i jeszcze z tymi marzeniami i romantyzmem mi się kojarzy trygon Wenus- Księżyc.

Edited by Bethany
Link to comment
Share on other sites

Odpisuję :)

 

Skleciłam parę zdań, ale wciąż mam wrażenie, że coś jest nie tak... :D

 

Indywidualista, intelektualista, w uczuciach stabilnie ( choć tutaj raczej później spotkanie tej Jedynej). Raczej powściągliwość w okazywaniu uczuć, poprzez czyny bardziej, chociaż jakiś romantyzm widać też -trygon Wenus - Księżyc.

Ogólnikowo tak. :) . Romantyzm? Często kupuję kwiatki i robię kolacje lub obiadki ;)

 

Możliwy idealizm w sferze emocji, kwadratura Księżyc - Neptun.

Niestety tak. Podatność na bycie zranionym przez inne osoby. Bliskie.

 

Widać pewną nerwowość, niecierpliwość, aczkolwiek kreatywność, no ten błysk,który daje kwadratura Merkury- Uran

Często nie mogę wytrzymać przy jednej czynności, rozproszenie uwagi co 15 - 30 minut. Kreatywność, ADHD. W czasie studiów uciekałem często z sali :) .

 

Pesymizm- koniunkcja Księżyc- Saturn, trygon Merkury- Pluton

O, nie uwzględniałem Merkurego z Plutonem. Pesymizm w sensie takim, że bardziej w stronę sarkazmu - realizmu, na zasadzie, że silnie koszę nierealne plany, lub hurraoptymistyczne działania. Lubię cierpliwość, długodystansowość i cnotę pracowitości. Nie dotyczy dwóch sfer: miłości i wiary (ezoteryki). Może dlatego, że Jowisz w d. IX i rządzi d. V?

 

Waleczność swego rodzaju- koniunkcja Słońce- Mars, trygon Słońce- Pluton

Waleczność "pesymistyczna" :) . Wzdrygam się na osoby, które do czegoś dochodzą łatwo, często mówią "głowa do góry", albo na siłę próbują kogoś lub coś uszczęśliwiać.

 

Porywczość niewykluczona przy aspekcie Mars- Uran, tutaj może jakieś nagłe wypadki.

Bywają, dlatego w pewnym momencie stwierdziłem, że jednak nie robię "prawka"

 

Jowisz w IX- jakieś studia humanistyczne ukończone.

No właśnie, a w podstawówce nikt by tego nie podejrzewał, bo byłem matematycznym, uhm, geniuszem.

 

Jeszcze bym powiedziała, że jakaś otwartość światopoglądowa, brak przynależności do określonej religii, czy systemu filozoficznego.

Zdecydowanie prawda, ale nie jest to agnostycyzm, tylko wiara, że Coś Jest. Ale nie tak do końca określone.

 

Dziękuję za wykonanie ciężkiej pracy :) , jak widzicie, astrologia nie jest taka trudna :) :)

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

Neptun na descendencie kojarzy mi sie wlasnie z tymu platonicznymi milosciami, tworzeniem iluzji co do spotykanycg osob, moze nawet przyciaganie osib z problemami, uzaleznionych?

 

Zaprzyjaźniłem się z bardzo ważną dla mnie osobą, ale ciąg dziwnych zdarzeń spowodował, że ta znajomość została wygaszona-zawieszona-zakończona. Z tego tytułu wynoszę przynajmniej trzy mądre lekcje życiowe:

- zrozumienie momentów, dla których utrata kogoś powoduje wielodniowe zawieszenie sensu lub radości życia (u mnie to przybiera zakres falowania i takiego ni to żalu, ni to rozczarowania, ni to wdzięczności dla losu)

- świadomość, że człowiek musi umiejętnie znajdować stabilność wewnętrzną, ale nie jest ona ani siłą wewnętrzną, ani nie jest uzależniona od relacji, tylko jest próbą odnalezienia właściwej równowagi i proporcji

- pokora, że gdy w grę wchodzą ludzkie emocje, sentymenty i uczucia, pewne rzeczy (typu: polityka, bzdury wszelakie) schodzą na dalszy plan

 

Był też kryzys / nie-kryzys w związku, zakończony happy endem. Ale "się ma" w horoskopie urodzeniowym układy, to jakoś można się było wyratować. Ciężkie to było. Trudne. Bolesne. Tak zamanifestował się Neptun DSC solarny, Lilith ASC solarna i przy okazji tranzyt Saturna w kwadraturze do osi IC/MC. I inne ciekawostki, o których nie chcę pisać (wł firdarii/podfirdarii Mars-Księżyc, emocjonalne zestawienie, pokrótce ujmując).

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

2. Wydaje mi się, że chodzi o Wenus w koziorożcu. Wierzchołek 7 domu w byku, a Wenus jest w drugim domu w Koziorożcu, koziorożec jest dość nieśmiały, zdystansowany, nie specjalnie potrafi wyrażać swoje uczucia, wenus się tutaj źle czuje. Wenus jest w kwadraturze z Plutonem co sugeruje trudności do przepracowania w pierwszym kontakcie z kobietami. Bo ten Pluton włada ASC w skorpionie :D Ale mam wątpliwości co do tej analizy bo Wenus ma ładne aspekty :P

 

Neptun odblokował to na poziomach świadomych. Zrobiłem się miękki jak plastelina, w pewnym sensie. Gdyby mnie kto zobaczył, to by mi tą Wenus nie sklasyfikował zdecydowanie w Koziorożcu. Bo te pewne "Koziorożcowate" ograniczenia bywają od czasu do czasu znoszone. Każdy pracujący świadomie (nie oszukujmy się, niewiele osób wchodzi w to, większość stara się unikać zmian) jest w stanie nieco modyfikować na podstawie doświadczeń, swoje predyspozycje urodzeniowe i na rok, albo parę lat, zobaczyć, jak to jest być uranikiem/neptunikiem/plutonikiem, itd.

Link to comment
Share on other sites

Co do punktu 2, to stawiam na Księżyc w Pannie w koniunkcji ze Saturnem - brak szczęścia w miłości, w kwadraturze z Neptunem - marzenia, idealizowanie, pasi mi na miłości platoniczne, wszystko się toczyło w wyobraźni :P.

No i temu też, że Księżyc w Pannie padły ;) no i jeszcze z tymi marzeniami i romantyzmem mi się kojarzy trygon Wenus- Księżyc.

 

Brak szczęścia w miłości to duży hardcore. Nie, prędzej opóźnienie, ponieważ Księżyc (zapotrzebowanie na zaspokajanie emocji, albo ban na ich wyrażanie) w zestawie z dużą presją Saturna powodował przez większą część życia zakompleksienie w tematach d/m. W tym momencie, na tym etapie rozwoju, koniunkcję (i w ogóle układy Księżyca z Saturnem) zdefiniowałbym jako potencjał do bardziej poważnego traktowania własnego i cudzego świata emocji. To jest taka, hmm, "powaga" widzenia spraw, związanych z bezpieczeństwem, uczuciami, emocjami. Że czasem trudno "wyluzować" i znacznie lepiej rozmawia się o głębi i sprawach, które kogoś bolą, dotykają, męczą. Stąd, hmm... się narodził astrolog. Który, kolokwialnie mówiąc, "się przejmuje". Dom X - czasem sobą.

Link to comment
Share on other sites

  • Ismer changed the title to Astrolog Mirosław
  • 2 months later...
  • Ekspert
1 hour ago, Lianna said:

Gringe, podbijam temat :) Astrolog po fachu.

Pan Mirosław pewnie by się obraził za takie zestawienie ;) Muszę jednak powiedzieć, że wczoraj przeglądałam omawiane horoskopy z racji tego, że Ismer wstawiła odnośniki w jednam wątku- za co bardzo dziękuję( tak by the way horoskop pana Dave’a Gahan’a niestety nie „chodzi” a byłam ciekawa opinii forumowiczów bo jest to mój ulubiony muzyk, ma też za sobą próbę samobójczą) i już wczoraj miałam na „celowniku” pana Mirosława :)  
Wracając jednak do głównego wątku, już teraz rozumiem dlaczego podczas mojej konsultacji z panem Mirosławem nie „zaiskrzyło” między nami. Nasz partnerski to zupełna porażka i nic tylko omijać się szerokim łukiem :_boisie:

Przyznać trzeba jednak, że posiadacz tego horoskopu ma potencjał. Charyzmę. I zdecydowanie bardziej wyglada na dobrego ezoteryka niż omawiany w innym wątku pan Maciej wróżbita. U pana Mirosława jest trygon między Słońcem/Merkurym/Marsem a Plutonem. Stellum ma też kwadraturę z Uranem - facet petarda. Energia go chyba rozsadza cały czas. Zwłaszcza w dziedzinach związanych z III domem- komunikacja(w tym też publikacje, pisanie, szkolenia). 
To jest mocno skonstruowana jednostka. Silna. Mimo, tych różnych, uranicznych „wyskoków”. Mając Urana w pierwszym domu na pewno jest odbierany jako niestandardowa jednostka i jest to jedna z pierwszych rzeczy jaka rzuca się przy pierwszym kontakcie z nim. 
Umiejscowienie wszystkich osobistych planet po lewej stronie horoskopu(domy od X do III), wskazuję na osobę kierującą śmiało swoim życiem, nie oglądającą się na innych, sam stanowiący o swoim o losie i będący tego świadomy. 
Na pewno różnie bywa w relacjach z kobietami choć najważniejsze, Wenus i Księżyc są w trygonie, co wskazuje w horoskopie mężczyzny na spójny obraz „żony i kochanki”. Taki pan będąc już w związku nie sżuka wrażeń na boku bo jest już w pełni usatysfakcjonowany.  Na pewno kwadratura Księżyca i Neptuna może wskazywać na tendencje do uzależniania się emocjonalnego(może to też wskazywać na tendencje do uzależniania się od innych rzeczy). Wenus w Koziorożcu i w trygonie Z Saturnem - związki są stałe i długodystansowe. Taka osoba nie szuka jedno nocnych przygód i jest gotowa czekać na odpowiednią i wartą uwagi osobę. Wenus w kwadracie z Plutonem może sygnalizować namiętna naturę jak również skłonność do skomplikowanych kobiet( osoby z takim aspektem podświadomie wybierają trudne relacje). 

W horoskopie tez widać, ze jak najbardziej współpraca z ludźmi przynosi dochód. Stały dochód- Wenus(władca VII) w domu II do tego w trygonie z Saturnem w 10(najlepsze położenie dla Saturna), własna działalność. 
plus, klasycznie Saturn z Księżycem - smutek, poczucie braku emocjonalnego „dopieszczania”. Tendencja do niskich nastrojów. Przy czym Saturn w Pannie to największy krytykant z całej zodiakalnej kombinacji. Czepia się detali. Perfekcjonista. Może to być przyczyną braku komfortu psychicznego. 
Ciekawy horoskop. 

Edited by Gringe
  • Like 2
Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...