Skocz do zawartości

Karma pracy


Rekomendowane odpowiedzi

Napisano

Witam

Ostatnio robiąc sobie portret numerologiczny wyszła dość dziwna rzecz. Otóż z Drogi Życia jestem 11, a moja liczba duszy to 44. Mam w portrecie dużo 3 ale najbardziej zdziwiło mnie to, że pojawiła się 13 z 49. Jak to interpretować? Z tego co wiem, to 44 to tytan pracy, a tutaj mi się karma pojawia.

Pozdrawiam

  • 5 tygodni później...
Gość befimaka
Napisano

I tytan pracy ma czasem problemy z zakończeniem rozpoczętych prac. 13/4 mówi o tym, że trzeba się nauczyć doprowadzania spraw do końca, nawet jeśli po drodze człowiek napotyka wiele różnych przeszkód lub po prostu mu się nie chce.

  • 2 miesiące temu...
Napisano (edytowane)
befimaka: I tytan pracy ma czasem problemy z zakończeniem rozpoczętych prac. 13/4 mówi o tym, że trzeba się nauczyć doprowadzania spraw do końca, nawet jeśli po drodze człowiek napotyka wiele różnych przeszkód lub po prostu mu się nie chce.

 

Właśnie... a jak sie tego nauczyć?

Mam karmę pracy z moja mamą. To jest toksyczna osoba niestety. Taka jest obecnie sytuacja, że została sama. Czeka ją ciężka choroba. Ja to odbieram w ten sposób, że mam się zająć matką mimo jej toksyczności. Próbuję się z tym pogodzić ale nie umiem :( . Nie mam się co oszukiwać, bo tak czuję. Ja po prostu nie chcę z nią mieszkać, nie chcę się nią zajmować. Mam słabą psychikę, boję się depresji/nerwicy, której mama prawdo podobnie będzie przyczyną :( . A tak długo pracowałam na spokojne, ustabilizowane życie... . Zwyczajnie mi żal tylu lat pracy, szkoda tego stracić. Wiem... egoistyczne to jest. Zabrzmiałam jak wyrodna córka :( .

Mimo wszystko chcę przepracować co powinnam... ale jednak nie chcę "zaburzać" swojego spokoju. To tak jakby powiedzieć, że jestem głodna ale nie chce mi się jeść ;) .

Głupie pytania zadam: W jaki sposób mam się do tego przekonać? Jest w ogóle jakiś sposób?

Edytowane przez Ismer
wydzielenie wątku
Gość befimaka
Napisano

Nauczyć się można wyłącznie przez pracę nad sobą i samokontrolę. Mówiąc krótko: przez zmuszanie siebie do konsekwentnego działania. Tyle teoria, bo z praktyki wiem, że nie zawsze się to udaje. ;)

 

Współczuję Ci tej sytuacji, bo nie jest fajna. Z jednej strony mama, która potrzebuje pomocy, a z drugiej Ty i Twoje życie. Moim zdaniem nie masz obowiązku zamieszkania z mamą. W takiej sytuacji powinnaś jedynie zadbać o zorganizowanie opieki nad nią. Jeżeli zorganizujesz taką opiekę, to naprawdę nie musisz z nią mieszkać.

Mam nadzieję, że uda Ci się taką opiekę zorganizować, bo to nie jest łatwe, ani tanie. I pamiętaj, że masz prawo do takiej decyzji. Twoim obowiązkiem, jako córki, jest otoczenie opieką, a nie przymus zamieszkania razem. I to wcale nie znaczy, że jesteś złym człowiekiem i nieczułą córką.

 

PS Przepraszam PointMana za offtop. :)

Napisano

Dziękuję serdecznie za odzew.

Sytuacja jest bardziej skomplikowana niestety :( . Mama kategorycznie odmawia pomocy obcych osób, wymaga tylko rodziny. A tak szczerze... to wywiera na mnie presję i stosuje szantaż emocjonalny. Tym samym wpędza mnie w wyrzuty sumienia. A to nie ułatwia podjęcia decyzji. Gdyby wykazała odrobinę zrozumienia i pokory, jakoś pokazała, że umie i chce być milsza, spokojniejsza, inna ... .

Druga sprawa... doraźna opieka to coś innego (pomijając, że pewnie mnie na nią nie stać), a co innego opieka 24h... a niektórzy właśnie takiej wymagają i nie mogę być pewna, ze tak nie będzie. Zwłaszcza, że ja mieszkam 60 km od mamy.

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.
Uwaga: Twój wpis zanim będzie widoczny, będzie wymagał zatwierdzenia moderatora.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...