Jump to content
joanna_x

Choroba po inicjacji Reiki

Recommended Posts

joanna_x

witam, mam do Was pytanie. 5 grudnia mialam incicjacę reiki I stopnia. Juz od 6 grudnia zaczelam się zle czuc. Dopadło mnie przeziebienie i mimo brania róznych lekarstw wspomagających czuje sie coraz gorzej i słabiej a gardło boli tak, że nie umiem już wytrzymać mimo iż lekarz mówi, że nie jest jakoś specjalnie "zawalone".

Nie mam nawet siły robić sobie seansów reiki, nie wiem w jaki sposób mam sobie pomóc?

 

czy mimo osłabienia próbować robic seanse? bo jak próbuję to nie czuję kompletnie niczego.

 

I takie pytanie z innej beczki, robiąć seans mam sobie coś wyobrażać? I jak długo powinien trwać taki seans? W takim osłabieniu długo nie umiem wytrzymać..

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest Waldarius

Reiki to tak naprawdę praca z czakramami, a system czakr kieruje się swoimi zasadami. Nie przypadkiem ktoś odkrył, że proces oczyszczania powinien trwać 21 dni, bo na tyle mniej więcej dni budzi się i oczyszcza nasz system energetyczny energia kundalini uśpiona w czakramie podstawy. Ja do inicjacji reiki przygotowywałem się chyba przez ponad rok, oczyszczałem i pobudzałem czakramy by w razie pobudzenia kundalini przejść ten proces bez komplikacji. W jodze, wśród prawdziwych mistrzów ucznia nie inicjuje się czy nie wtajemnicza w zaawansowane praktyki, jeśli ten nie jest odpowiednio przygotowany, w reiki zdaje się nie zwraca się na to uwagi. Byłem kiedyś inicjowany w krijajogę i miałem wrażenie, że mistrzyni inicjuje kogo popadnie, kto tylko wyraził na to ochotę i zapłacił odpowiednią kwotę, potem mistrzyni wyjeżdżała i zostawiała ucznia na pastwę losu, tak niestety wygląda dzisiejsze podejście do duchowości, szczególnie w zachodnim świecie, to dość nieodpowiedzialne podejście do poważnych spraw.

Share this post


Link to post
Share on other sites
jacerkos

Co do reiki to oczyszczanie u mnie trwa 4 miesiac, te 21 dni to jakaś lipka.Czuję dalej energie szczególnie na czakrze korony,trzeciego oka i gardła.Co do skuteczności reiki to bolała żoną głowa i zrobiłem jej reiki - nie przeszła ,musiała brać tabletkę . A co do duchowości- to reiki w wykonaniu niektórych mistrzów jest biznesem nic poza tym. Mam mistrza w swoim miescie który mi robił inicjację i tak naprawde interesuje go kasa ,a jak nie wiedziałem co się dzieje po inicjacji ,jak energie mi "chodziły" nie mówiąc o dziwnych myslach to mnie olał. Dobrego mistrza to chyba ze świecą trudno będzie znaleść ,Chociaż na forum znalazłem wspaniałego człowieka Mariusza co poświęcił mi dużo czasu na wyjasnienie niektórych spraw i dzięki mu za to.

Share this post


Link to post
Share on other sites
joanna_x

Witajcie. Dziękuję Wam za odpowiedzi, Czuję się juz lepiej. Nawet całkiem dobrze, postaram się teraz codziennie robić Reiki. Na razie nie czuję ten energii i nie wiem dlaczego.

Share this post


Link to post
Share on other sites
jacerkos

Witaj .Wiem ale już czwarty miesiąc czuję jakbym na głowie miał flanelkę załozona oraz jak medytuje to czuje trzecio oko czakre gardła i korony. Ciekawe kiedy te oczyszczanie sie skonczy

Share this post


Link to post
Share on other sites
jacerkos

tylko ciekawe co to może być ???? i jak z tym pracowac?

Share this post


Link to post
Share on other sites
jacerkos

Poczułem po inicjacji reiki może tydzień po. Wkurza mnie ta flanelka na głowie. Nie zniechęcam się tylko chcę to zrozumieć a nie ma chyba takiego co by mi wytłumaczył.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest Waldarius
Witaj .Wiem ale już czwarty miesiąc czuję jakbym na głowie miał flanelkę załozona oraz jak medytuje to czuje trzecio oko czakre gardła i korony. Ciekawe kiedy te oczyszczanie sie skonczy

Ja pewne blokady, na przykład w gardle próbuję przełamać różnymi sposobami od szesnastu lat z marnym skutkiem. Pomyśl sobie, ile różnych silnych blokad emocjonalnych mogło nagromadzić się w naszym energetycznym systemie w ciągu wielu, wielu przeżytych wcieleń. To nie praca na cztery miesiące, to czasami praca na wiele kolejnych żyć, takie stopniowe przełamywanie barier i poszerzanie świadomości, przypomina to trochę obieranie cebuli z kolejnych warstw. Niektóre blokady mogą być naprawdę silne, w gardle powodowane np śmiercią przez ścięcie albo powieszenie, jak to za pewne u mnie było, czuję tu jakbym miał założoną jakąś obręcz, może to być też efekt bycia niewolnikiem. Zależy też, w jaki sposób odczuwa się czakramy, kiedy czuję w sobie silną moc uzdrawiania, na wnętrzach dłoni odczuwam jakby obecność kul energetycznych, i to nie jest blokada ale pogłębianie umiejętności, jakby wchodzenie w ten proces coraz głębiej, mocniej.

Share this post


Link to post
Share on other sites
jacerkos

Wiesz myslę że z tym gardłem to musiałem mieć to samo, blokada z jakiś poprzednich żyć.Zastanawiam sie nad 2 stopniem i troche sie boje bo nie wiem co dalej mi bedzie.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest Waldarius

Samo reiki Ci nie zaszkodzi, ja trochę bawię się w pracę z energią kundalini, to trochę poważniejsza sprawa, ta energia oczyszcza czakramy, ale czasami dość brutalnie, trzeba umieć ją kontrolować, ona nie pyta się czy mamy dość, przebija się przez blokady i przestaje wtedy, gdy sama uzna że wystarczy. Kiedy się budzi, bóle gardła to standard, reiki natomiast umiejętnie zastosowane harmonizuje system energetyczny, bywa tu pomoce, działa raczej łagodząco. Poza tym, mimo swoich problemów z gardłem uleczyłem gardło innej osoby, gdzie choroba trwała od trzech lat, a lekarze nie wiedzieli, co począć, sobie tylko nie potrafię pomóc, choć postępy są, ale nie takie, jakich bym oczekiwał. Nasze blokady energetyczne nie są zagrożeniem dla innych, kiedy ich leczymy, mogą być może jedynie spowodować, że energia słabiej płynie.

Share this post


Link to post
Share on other sites
jacerkos

a powiedz mi jak to jest z energią na odległość ? Czy mozna ją przesyłac czy to fikcja?

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest Waldarius

Nie mam drugiego stopnia reiki, ale eksperymentuję trochę bez inicjacji i zazwyczaj bez używania symboli i efekty są, choć nie wiem czy działa to z taką samą siłą jak bezpośrednie oddziaływanie na osobę. Na początku próbowałem wizualizować sobie osobę i w ten sposób przesyłać energię, ale to raczej nie skutkowało, potem zacząłem oddziaływać na zdjęcia, nawet te wyświetlane na monitorze komputera i to skutkowało. Problem pojawił się, gdy próbowałem przesyłać energię osobie bez jej zgody, osobie, która czuje do mnie silny żal i nie rozmawiamy ze sobą, nie widziałem wtedy innego rozwiązania, jak mniemam osoba ta odrzuciła energię i powróciło do mnie coś nieprzyjemnego, jakby zdeformowana energia o złych intencjach. Powinienem był raczej nie uzdrawiać osoby, ale relacje z nią, to spora różnica, ale cóż, człowiek uczy się na błędach. Tak w ogóle, to nie wiem, czy powinno się bez drugiego stopnia przesyłać reiki, czy to bezpieczne, ja używam różnych silnych amuletów ochronnych i raczej nie miewam żadnych problemów, ale innych nie będę do niczego namawiał. Szybkie, spektakularne efekty widać wtedy, kiedy choroba jest bezpośrednią przyczyną dysharmonii w wyższych ciałach energetycznych człowieka, bo kiedy przez dłuższy czas dochodzi do fizycznych zmian, kiedy tworzą się guzy, krwiaki itp, to proces uzdrawiania będzie na pewno powolny, czasami te zmiany mogą być nieodwracalne, tu już jest za późno na reiki, można jedynie zahamować dalsze chorobowe zmiany. Ludzie na ogół patrzą na mnie podejrzliwie, z niedowierzaniem, nie wierzą w takie uzdrawianie, dlatego nie narzucam się nikomu, ale mam kilka bliskich osób, którym zawsze jestem w stanie pomóc, jeśli to możliwe i czasami samemu nie chce mi się wierzyć, że to działa, ale rezultaty same mówią za siebie.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest Waldarius

Jak dla mnie, dobrze nadają się do tego niektóre kamienie połączone z medytacją. Najlepszym chyba jest Shiva Lingam, jest połączeniem energii żeńskiej Shakti z męską Shivy, noszenie go budzi uśpioną Shakti w czakramie podstawy, która jak w kamieniu, pragnie połączyć się z energię Shivy w czakramie korony. Bezpieczniejszy jest kamień granat, noszony jak najbliżej czakramu podstawy, to typowy kamień dla tego czakramu. Noszę takie kamienie całymi dniami, dopóki nie poczuję przeenergetyzowania, ale przestrzegam przed nadmiernym pobudzeniem, wtedy nawet reiki może być za słabe, by opanować sytuację, trzeba umieć wyczuć granicę, kiedy należy wyluzować z pobudzaniem energii. W razie problemów pomocne tu okazuje się harmonizowanie energii czakramów przy pomocy reiki, przykładamy jedną dłoń do czakramu podstawy, drugą do czakramu korony, potem łączymy drugi czakram z szóstym, trzeci z piątym, na koniec obie ręce kładziemy na czakramie serca.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

×
×
  • Create New...