Skocz do zawartości
Perdo

Nasze manifestacje tranzytów

Rekomendowane odpowiedzi

Perdo

Z góry napiszę że nie bardzo wiem gdzie to będzie pasowało, pomyślałem że w astrologii praktycznej. Ew mod niech przeniesie.

 

Na necie można znaleźć znaczenie tranzytów planet do urodzeniowych pozycji, ale ciekawy jestem jak się naprawdę u was zrealizowały, zamanifestowały.

Będzie to myślę przydatne zarówno dla początkujących jak i zaawansowanych astrologów. Najlepiej żeby osoby opisujące manifestacje wrzuciły swój kosmogram w bazę tu na forum do podglądu.

Myślę że dobrą formą będzie tak jak opiszę swoje tranzyty których manifestację zauważyłem.

czyli: tranzyt,

ew. inne aspekty urodzeniowe.

opis manifestacji

 

Koniukcja Urana do MC w baranie.

MC aspektowany trygonem przez Saturna.

Rzuciłem wtedy pracę w wyuczonym zawodzie, stwierdziłem że jest to kompletnie nie to co bym chciał robić. Myślałem nad tym kilka miesięcy, i w efekcie zmieniłem całkowicie branżę. Nigdy tego nie pożałowałem.

 

Koniunkcja Merkurego do DS

DS kwadratura do księżyca

Pisałem w tamtym czasie egzamin zawodowy, którym martwiłem się dość mocno. Kiedy przyszło co do czego emocje kompletnie ze mnie odpłynęły, a egzamin poszedł mi nadzwyczaj dobrze.

 

Koniunkcja Marsa do Księżyca

Księżyc w opozycji do Jowisza

Przez czas tej koniunkcji tj kilka dni, codziennie budziłem się, żyłem, i szedłem spać dość mocno wkurzony, głównie ze względów zawodowych, i znalazło się jeszcze kilka innych powodów, a nawet i brak powodów żeby się wkurzać. Efektem są powzięte pewne decyzje, ale muszę jeszcze czekać.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
ThePhoenix

Fajny pomysl Perdo.

 

U mnie Tranzyt Pluto koncj Uran dom 11 wyjechalam z kraju

Pluto koncj Neptun dom 12 zaczelam interesowac sie ezoteryka

Saturn koncj natalany Pluto dom 9 poszlam na studia

Neptun koncj Jupiter dom 1 poznalam obcokrajowca do ktorego mialam bardzo glebokie duchowe i plantoniczne uczucie, i dzieki ktoremu moje zycie wewnetrzne i duchowe zmienilo sie o 180*

To bardzo wazne tranzyty byly w moim zyciu,a za 3 lata bede miec Pluto na Asc, nie moge sie doczekac prawde powiedziawszy ;) Silly me ...

Edytowane przez ThePhoenix

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Perdo

Mnie w tym roku czeka powrót saturna, potoczy mi się a potem drań jeszcze będzie retrogradował i wracał w towarzystwie marsa. Zachodzę w głowę co to może oznaczać, oby to nie było nic złego :/

 

Ok, jak na razie ten powrót saturna objawia mi się bólami gardła których nie mogę zaleczyć.

Edytowane przez Perdo

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość paulab23

Tranzyt plutona przez dom VI - zaczelam regularnie ćwiczyć. Dbać o swoje ciało i zdrowie.

Tranzyt urana przez MC - zmiana pracy

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Perdo

A mi powoli słońce uściśla koniunkcję z moim MC-

ciekawie zbiegło się to bardzo ładnie z moimi planami zawodowymi- planowałem zrobić kurs zawodowy i zacząłem już zbierać kasę, i nagle się okazało że mam szanse zrobić taki kurs bezpośrednio u jednego pracodawcy, całkowicie za darmo i od razu na stanowisko w firmie :hahahaha:

 

Paula- Ja jak miałem tranzyt Urana przez MC to rzuciłem pracę w zawodzie do którego uczyłem się 2,5 roku. I muszę powiedzieć że nigdy tego nie żałowałem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość paulab23

 

Paula- Ja jak miałem tranzyt Urana przez MC to rzuciłem pracę w zawodzie do którego uczyłem się 2,5 roku. I muszę powiedzieć że nigdy tego nie żałowałem.

 

Ja tez zmieniłam pracę bardzo nieoczekiwanie, nikt się tego nie spodziewał teraz ponownie mysle o zmianie, mam nadzieje, ze dostane jakąś ofertę z dobra kasa mam pytanie czy odczuwasz plutona? Tez przechodzi przez Twój dom 6?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Perdo

Ja nie do końca nieoczekiwanie rzuciłem pracę, raczej zbierałem się do tego przez jakiś czas, a potem zwolniłem się. Wypadło to dokładnie na koniukcji Urana z moim MC.

Co do plutona-Możliwe choć nie do końca pamiętam za co odpowiada 6 dom, mam tam tylko Neptuna więc raczej mało mnie interesował.

Z tego co pamiętam odpowiadał min. za pracę, higienę i uporządkowanie.

No to głównie w temacie pracy się u mnie coś ruszyło- najpierw spore napięcie i frustracja (od około 3 miesięcy), w końcu wziąłem sprawy we własne ręce, bo miałem dość. Można by rzec że pewna transformacja się we mnie mogła dokonać i nadal dokonuje.

Edytowane przez Perdo

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość No-emi

Saturn koniunkcja Słońce; opad z sił, stany depresyjne i sypiące się związki.

Przejście Jowisza przez MC; zmiana miejsca zamieszkania.

Mój chłopak na tranzycie Saturna przez ascendent miał wypadek i jako jedyny z całej grupy skończył w szpitalu ze złamanym nosem.

 

Macie jakieś swoje znienawidzone/ukochane tranzyty?

 

Ja się źle czuję jak Księżyc przełazi przez Koziorożca, Wodnika i po prostu już zauważyłam, że wtedy mam gorszy nastrój.

Do Neptuna mam stosunek niejednoznaczny, bo z jednej strony mami i potrafi gówno złotem powlec, a z drugiej dobrze wpływa na intuicję, wyobraźnię i kwestie np. związane z medytacją, naukę cierpliwości.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Lee_Loo

Mars na MArsie - pogryzł mnie malutki piesek podczas joggingu.

Mars na Asc - awaria spłuczki. Pan przyszedł naprawić i bardziej zepsuł, więc naprawa trwała 4 dni ;)

Mars na Saturnie - wybicie z codziennego rytmu, inni ludzie wymagali ode mnie, żebym się do nich dostosowała i zrezygnowała ze swoich planów stawiając mnie pod ścianą.

Sprawdzam sobie też takie codzienne małe tranzyty, np. raz zaczęłam oglądać jakiś film o psychopatycznym mordercy i zajrzałam do Uranii - Księżyc utworzył kwadraturę z moim Plutonem :)

Najlepszy tranzyt: Jowisz w trygonie do Księżyca, zazdroszczę tym, którzy mają to urodzeniowo :) Miły, fajny czas :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość paulab23

tranzyt- opozycja neptuna w rybach do moich planet w pannie ( wenus, mars, słońce, merkury).

straciła grunt pod nogami, rozwaliło mnie to strasznie psychicznie. Nie wiedziałam, czego chce. nie potrafiłam podjąć decyzji. Czułam się jak we mgle. Ogólnie tragedia.

Do tego doszła kwadratura saturna do tych "moich planetek" i wszystko przypłaciłam ogromnym przygnębieniem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Lee_Loo

Tranzyty Neptuna wspominam jako najgorsze w moim życiu. Też mi aspektowały stellum, więc w sumie trwały jakieś 6 lat. Neptun na Słońcu - zagubienie, osłabienie, związek, który był dla mnie rozczarowaniem mega mega bolesnym (Chiron na desc robi swoje). Ale gdy Neptun doszedł do Wenus spotkałam miłość swojego życia..która nie przetrwała jednak, choć to był bardzo długi związek (Chiron? Ekhm?).

Czy sprawdzacie sobei tranzyty Chirona? Działają u was?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Jaglanka

Takie to "jowiszowe" działanie ma neptun...

 

Tak na marginesie ja odczułam twardy tranzyt neptuna do planety osobistej bardzo podobnie jak piszecie. Żaden cud, miód czy orzeszki. Najgorszą cechą neptuna jest to, że osłabia czujność oraz "ogłupia" i w efekcie dostaje się niezłe manto.

Edytowane przez Jaglanka
składnia

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość paulab23

ja do końca tego roku będę walczyć z neptunem, później mi odpuści :) cieszę się, że raz w życiu będę mieć taki pogrom !:)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość paulab23

a jakie tranzyty miałyście gdy się zakochałyście?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Lee_Loo
a jakie tranzyty miałyście gdy się zakochałyście?

 

No to własnie tr. Neptun w koniunkcji do Wenus (długi tranzyt, po kilkukrotne przejście, zakochałam się 2 razy :P pierwszy to było tak wielkie rozczarowanie... drugi - wielka miłość, bardzo neptuniasta), wcześniej gdy Neptun był na Słońcu też się zakochałam - ale nie chcę tego nawet wspominać.

Innym razem zakochałam się gdy miałam Neptuna w kwadracie do descendentu, a Saturna w kwadraturze do Wenus (w solariuszu miałam Wenus w ścisłej koniunkcji z Plutonem na IC w kwadraturze do URana na descendencie) - to był czas złych wyborów, złego lokowania uczuć, zagubienia. Uran w sekstylu do Wenus, Mars kilkukrotnie przechodzący przez Marsa - marsowo-uraniczna miłość, która burzliwie się zaczęła i burzliwie skończyła. Raz weszłam w związek przy trygonie Saturna do Wenus, zakochałam się, ale nie było to tak trwałe jakby sugerował aspekt Saturna.

 

Mój władca descendentu jest w koniunkcji z Jowiszem i Wenus i tworzą ścisłe sekstyle do URana - stąd dużo różnorodnych związków, im bardziej są uraniczne, tym bardziej mi pasują ;)

Edytowane przez Lee_Loo

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Jaglanka

Myślę, że neptun za dużego szczęścia w związkach nie daje (raczej jego przeciwieństwo i rozczarowania) a już na pewno nie trwałość. Także zdecydowanie lepiej się zakochać na tranzytach saturna do wenus czy słońca - nawet nieharmonijnych, wtedy gdy saturn jest w kon do włascy dsc, saturn w domu 1 czy 7, na harmonijnych tranzytach jowisza do wenus, słońca czy marsa, jowisza do władcy dsc czy w domu 1, 7, harmonijnych tranzytach plutona do wenus czy marsa a nawet słońca. Na tranzycie plutona w kon z dsc uważam, że lepiej w związki nie wchodzić - niech przejdzie w głąb domu 7. Harmonijny uran też jest bardzo fajny w aspektach do wenus czy marsa a nawet słońca ale zazwyczaj nie są to związki do grobowej deski.

Oczywiście co jest "najlepiej" to jedno a indywidualny radix i przeznaczenie człowieka to drugie. Skupiłam się także bardziej na tranzytach dla kobiety, bo w przypadku mężczyzny tam gdzie napisałam słońce to będzie raczej księżyc. No ale inne są ogólne, no i pewnie wiele pominęłam, w tym położeń w domach bo kombinacji naprawdę może być dużo.

 

edit: jeszcze tranzyt jowisza przed domy 5 lub 11 pominęłam, a bardzo sprzyjający zakochaniom.

Edytowane przez Jaglanka

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Willow

Macie jakieś swoje znienawidzone/ukochane tranzyty?

 

Ja się źle czuję jak Księżyc przełazi przez Koziorożca, Wodnika i po prostu już zauważyłam, że wtedy mam gorszy nastrój.

Po mnie może śledzić tranzyty Księżyca (i w ogóle planować życie zgodnie z kalendarzem księżycowym) :D Klasycznie, jak idzie po Raku/ Koziorożcu, lub Skorpionu mam dołki i nadwrażliwość. Jak idzie po Byku - stabilny nastrój i zdrowie. Jak idzie po Lwu (i łączy się z Marsem) - stan, bliski k histerii i zapalczywość, po Rybom - śni mi się muzyka - na serio :)

Teraz w dość oczywisty sposób sprawdzają się tranzyty Jowisza, Plutona i Neptuna + Wenus tylko weszła w Raka i od razu się sprawdza. Saturn idzie po Koziorożcu - przygotowuję się psychicznie k depresji... + za niedługo opozycja Marsów się utworzy :/

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×