Skocz do zawartości

Prośba o karty - jakie intencje ma wobec mnie znajomy?(NARUSZA REG.)


gucio19

Rekomendowane odpowiedzi

Napisano

Czy mogłabym kogos poprosić o wyciagniecie kart? Tarot mi sie zalał a kurier będzie dopiero jutro ; (

Napisano

Jak Cię to satysfakcjonuje to mogę wyciągnąć koło 18, chyba że ktoś mnie wyprzedzi :)

Napisano (edytowane)

Byłoby super - dziękuję za chęci. Jak nie dasz rady postawić kart to nic się nie stanie, nie spiesz się :)

 

A więc moje pytanie brzmi:

jakie intencje ma wobec mnie znajomy?

 

Jestem na urlopie, wcześniej byłam na zwolnieniu lekarskim, a jeszcze wcześniej on miał urlop także nie widzieliśmy się już ze 3 miesiące. Ogólnie rzadko ze soba rozmawialiśmy w pierwszych miesiącach mojej pracy, później nie było zbyt miło, polecialy hejty w moja stronę (długa historia) od kilku osob, i on stanal za nimi, choć nic mu nie zrobiłam (zresztą nikomu nic nie zrobiłam, po prostu ktoś rozpuścil plotki). Bylam zdziwiona, bo wczesniej pokazywal ze ma zasady, nie wierzy ot tak no i szanuje każdego a tu zmiana o 180stopni.. Pozniej mnie unikal, a jak przypadkiem zauwazyl to peszyl się i uciekał, czasami łaskawie się przywitał. Do hejtowania zawsze byl pierwszy. Szczególnie upodobal sobie chlopakow, ktorym dalam kosza.. wtedy obydwoje mogli sobie po mnie pojezdzic. Czemu on?nie mam pojecia.nie wydaje mi sie, zebym mu cos zrobila. Bardzo drażni mnie ten typ.

Od kilku dni wypisuje do mnie na fb, jak nie odpisuje to jego to jeszcze bardziej nakreca,uderza w przyjacielski ton, i jeszcze jest zdziwiony, ze jestem zszokowana ... nawet mam wrażenie, że mnie podrywa, ale może to tylko wrażenie (i taka mam nadzieje)

Szczerze go niecierpie, i mam wrazenie ze on mnie też.

Nie wiem już jak go splawic, nie chce dac po sobie poznać ze go nie lubię, bo wciąż pracujemy razem i jeżeli popsuje się atmosfera to może nawet dojśc do zwolnienia, a wpakowałam sie w dlugi i musze pracowac ..niestety :/

Więc pytania jak wyżej.. starałam się jak najkrócej opisać sytuację (było wiele różnych ale dałam sobie spokoj) W każdym bądź razie nie ufam mu .. albo się nie rozumiemy i inaczej odebralismy pewne wydarzenia albo on pali głupa..

Moje dane Katarzyna 8.9.1994

Jego nie znam, ale rocznik 1990 .. imię Paweł ;)

Edytowane przez gucio19
Napisano

Ok, to napiszę w okolicach 18-19 :) Proponuję rozkłąd ukryte intencje, może jeszcze jakiś do tego dorzucę :)

Napisano

To już według Twojego uznania :) sama bedziesz wiedziala najlepiej...

dziękuję :)

Napisano

Ukryte intencje:

 

Jak on widzi Ciebie: Paź pucharów

Jak wg niego Ty widzisz jego: As monet

Co on pokazuje na zewnątrz: Słońce

Co czuje tak na prawdę: As pucharów

Jak on widzi Waszą relację: Kapłanka+ Rycerz kielichów+ Król kielichów

 

No no no. On widzi w Tobie miłą, delikatną osóbkę, chyba chce się zaprzyjaźnić :P Chciałby żebyś dała mu szansę w tym asie monet. Jak na razie jest to próba nawiązania przyjaznych stosunków, co najwyżej zauroczenie, ale z nadzieją na rozwinięcie sytuacji. W kapłance widzę jakieś Twoje wycofanie, on nie wie co się może spodziewać po Tobie, nie wie co myślisz o tym wszystkim. No i dalej z tych dobranych kart widzę wątek romansowy :P

  • Lubię to! 1
Napisano (edytowane)

Sanya, bardzo Ci dziękuję za karty i interpretacje;*.

Dam łapki jak tylko będę miała dostęp do komputera ^^(standard od kilku miesiecy,ze nie mam;) )

Karty ładnie pokazały - niby przyjacielski, ale momentami czuje,jakby chcial czegos wiecej tu as pucharow;) As monet no tak, on wrecz zebrze o ta szanse ;) stawia mnie w głupiej sytuacji, zlewa aluzje, narzuca się ;/ eh nie wiem już co zrobić, gdyby nie łączyła nas praca, nie miałabym z tym problemu, a w tej sytuacji..nie mogę się do niego przekonać mimo iż jest zupełnie inny.. myślałam, ze to może jakiś zakład ale karty chyba tego nie pokazały.. nie widze 7 mieczy itd

Beatka Tobie też dziękuję :* romans z nim? Never :D

 

Jak.mogę się Wam odwdzięczyć?:)

Edytowane przez Euterpe
Napisano

Jak coś to priv:) już mam nowe karty :)

Napisano (edytowane)

Mala weryfikacja;

Koleś robi się coraz bardziej namolny, mialam dobre przeczucie i karty tez dobrze pokazaly, ze ma niecne zamiary. Na początku udawal przyjazne nastawienie, po chwili zaczal rzucac aluzjami ,splawilam go, nie dał za wygraną...

Byl nawet agresywny momentami.Napisal mi ze wiedzial o tym zwolnieniu ale nic więcej nie chciał powiedziec .. Notorycznie tez ze mna flirtuje i nie rozumie slowa NIE ..

teraz Odgrywa rolę super przyjaciela, który chce pomóc. Nie rozumiem kolesia :/

Ale skoro już nie pracujemy razem, to nie będę się patyczkowac..:)

Edytowane przez gucio19
Napisano

Sorki ale źle napisałam, on chciałby waszą znajomość przenieść na "romansowe" tory. Wiesz jak to jest kto sie lubi ten się .... Pozdrawiam

Napisano

Wiem, zrozumiałam Beatka:) ale w tym przypadku to chyba coś więcej niż czubienie się (w negatywnym znaczeniu) , chyba nie jestem przesadnie nadwrazliwa...

Napisano

Co tu się w ogóle dzieje? I to stałe użytkowniczki?

Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...