Jump to content
Guest czerwonymoskit

Planeta spalona - klasycznie

Recommended Posts

Guest czerwonymoskit

Podobno planeta w koniunkcji ze Słońcem jest spalona. Nie bardzo wiem co to do końca oznacza. Czy ona znika i w ogóle nie działa, nie ma jej jest kupka prochu? Może inaczej się to przejawia?

Powiedzmy, że jest to Słońce w koniunkcji z Jowiszem. Jowisz jest spalony. Czy mogę jednak uznać, że rola Słońca rośnie, ponieważ otrzymuje harmonijny aspekt od wielkiego benefika? Jednak jeśli Jowisz znika to nie będzie w stanie obłaskawić Słońca. Teraz widzę to tak.

1) Słońce pali Jowisza więc Jowisza nie ma.

2) Jowisz aspektuje harmonijnie Słońce (koniunkcja tych planet powinna być harmonijna gdyż natura planet jest zgodna) przez to Słońce "zalicza" bardzo dobry aspekt od wielkiego benefika. Jego rola rośnie.

Tylko jak się zastanawiam to trochę nielogiczne, że Jowisz daje siłę Słońcu skoro go nie ma.

Może jednak to spalenie działa inaczej czyli tak pali, że nie pali ;) i "spalenie" działa tylko teoretycznie jak pewne państwo ;)

Dodatkowo Jowisz jest wywyższony i to na pewno ma znaczenie.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Koma

Co to znaczy ze Jowisz jest wywyzszony?

Przez koniunkcje ze Sloncem?

Spalone przez Slonce sa planety w bardzo bliskiej koniunkcji tylko i niektorzy uznaja ze dotyczy to glownie Wenus i Merkurego.

Wtedy planeta jest zdominowana niejako przez Slonce, nigdzie nie znika.

Koniunkcja jako taka wcale niekoniecznie jest harmonijna.

Moze byc dobra jak i zla.

Harmonijne aspekty to sekstyle i trygony, reszta juz moze byc dyskusyjna.

Share this post


Link to post
Share on other sites
mellody

Zależy w jakim znaku Zodiaku jest Słońce i Jowisz. Różnie się to może manifestować. Osobiście wolała bym mieć taki układ niż np. spalonego przez Słońce Merkurego ...w dodatku w upadku. Takiemu Merkuremu (w ścisłej kon. ze Słońcem) trudno jest przejawiać swe cechy.

Koniunkcja, jaką posiadasz jest raczej harmonijna (chociaż trygonu pewnie nie przebije).

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest czerwonymoskit

Jowisz w raku. Słońce też.

Klasycznie planeta jest niewidoczna w horoskopie dlatego też pewnie użyto słowa "spalenie", które obrazuje sytuację. Inaczej pewnie użyto by innego np "skaleczona" lub coś w ten deseń. Inna sprawa, że planeta w wywyższeniu może bronić się przed całkowitym unicestwieniem. Coś jak człowiek, który żyje w bardzo trudnych warunkach pustynia, biegun (spalenie) ale udaje mu się przetrwać dzięki doświadczeniu i wiedzy (wywyższenie).

Koniunkcja może być dobra lub zła zależnie od natury planet. Słońce i Jowisz mają bardzo podobna naturę i teoretycznie powinny być w harmonii tu. Każda interpretacja astrologii humanistycznej uzna ja za korzystną czytaj szczęście w biznesie, optymizm, rozmach, potężne Słońce, szczęście tu i tam. Jednak klasyka jest tu bezlitosna i uznaje takową planetę za mocno uszkodzoną jeśli nie całkowicie wyeliminowaną z walki o dominację na kole/arenie. Bo jak wiemy w klasyce to jest arena z której schodzi jeden czasem dwóch zwycięzców.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Koma

Ale jak scisla jest ta koniunkcja?

Klasyka mowi o bodajze 8 stopniach.

Rozni astrologowie roznie definiuja "spalenie".

Ja mam Merkurego 4 stopnie do Slonca i nie uwazam , zeby byl " spalony", czy tracil swoje cechy.

 

Zreszta pewnie mozna ocenic w jakims stopniu, czy ow Jowisz przynosi "obfite plony", czy, mimo wywyzszenia jest slaby i Slonce tu dominuje.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Ismer

teorię wrzuciłam tu:

 

Koniunkcja Słońca czy spalenie.

 

A resztę niech każdy w swoim rozumie rozważy ;)

Edited by Ismer
  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest Bethany

Ma znaczenie też, czy to jest aspekt aplikacyjny, czy separacyjny.

 

Powiem szczerze, że regułki regułkami. U mnie nie bardzo się to sprawdza. Mam spalonego Merkurego, jednakże w życiu nie miałam z nauką, podróżami, czy innymi dziedzinami związanymi z tą planetą, wręcz bym powiedziała, że na odwrót jest. Jest to aspekt separacyjny, orb 5. Wydaje mi się, że inne aspekty Merkurego jak najbardziej mają znaczenie, u mnie w zasadzie Merkury jest w aspektach z każdą planetą.

 

Spalenie jako dominacja Słońca

Planeta jest spalona przez Słońce, kiedy jest z nim w koniunkcji do 7,5 stopnia (niektórzy autorzy podają 8,5 stopnia, ale ja stosują mniejsza orbę). Kiedy planeta jest pod silnym wpływem Słońca z powodu spalenia, podporządkowuje mu się całkowicie. Słońce rządzi nią i wydaje jej polecenia oraz sprawia, że planeta robi coś za wszelką cenę. Słońce uzależnia od siebie podległą planetę (stąd częste uzależnienia związane z tą planetą w życiu danej osoby) do tego stopnia, że ona ryzykuje i wyolbrzymia swoje podstawowe cechy. Planeta jest bardziej zachłanna na sukces i zaspokojenie swoich zachcianek. Jest kreatywna i dąży do celu najprostszą drogą.

 

Słońce przesłania planecie widok. Dlatego żeby być widoczną, musi zrobić coś spektakularnego, widowiskowego, przekroczyć swoje możliwości.

Stąd w życiu właściciela horoskopu możliwe są częste skandale związane z dziedziną, którą włada spalona planeta. Planeta spalona musi się również skupić na wybranej jednej dziedzinie silniej niż inni, aby osiągnąć sukces.

 

Właściciel horoskopu ma również obsesje związane ze spaloną planetą, które mogą go pozytywnie nakręcić, ale nieraz sprawić, że ma poważne kłopoty. Osoba posiadająca w horoskopie planetę spaloną może żyć w czyimś cieniu (tą osobę reprezentuje Słońce) lub wciela się w różne role (takie jak na przykład aktor, funkcja publiczna sobie, prywatne życie sobie). W trudnych przypadkach spalenie może oznaczać chorobę duszy, umysłu lub ciała (jako że symbolizuje niewidoczność, spalenie może wskazywać na ryzyko choroby, kryzysu, załamania).

 

Planeta spalona działa do wewnątrz, skupia się na sobie, nie widzi innych planet i nic sobie z tego nie robi. Zachowuje się subiektywnie i egoistycznie. Postrzega świat tylko ze swojej perspektywy i chce narzucić swój punkt widzenia, bo upodabnia się do Słońca, które właśnie takie jest. Planeta spalona ciągle igra z ogniem czyli ryzykuje, żeby dostać to, czego chce.

 

Cechy charakterystyczne planety spalonej:

- kreatywność Słońca przechodzi na spaloną planetę,

- toczenie ciągłej walki o swoje (jak na dworze o uwagę władcy),

- skupianie się na jednym talencie lub atucie,

- świeżość spojrzenia,

- odradzanie się jak feniks z popiołów,

- ochota na wciąż nowe doznania i przygody,

- gotowość do pójścia nieznaną drogą,

 

Spalona Wenus

Osoby ze spaloną Wenus dużą wagę przykładają do swojego wizerunku i ubierania się. Nieraz są nawet przewrażliwienie na punkcie swojego wyglądu, niektórzy ubierają się niekonwencjonalnie, nie przejmują się modą, ale chcą się wyróżniać z otoczenia. Inni natomiast uważają, że są najpiękniejsi bez względu na urodę i dzięki temu są pewni siebie i przebojowi. Mają trudność w rezygnacji z przyjemności, lubią sobie dogadzać i zapłacą każde pieniądze za luksus i chwilę upojenia. Są zmysłowe, rozkosze stawiają ponad inne potrzeby, dlatego niektórzy mogą je uważać za osoby próżne, wygodne i goniące za rozrywkami. Nie potrafią być same, są uzależnione od związków, ale siebie stawiają na pierwszym miejscu w każdej relacji. Z tego powodu mogą albo często zmieniać partnerów (szczególnie, jeśli Wenus jest w upadku lub na wygnaniu), albo dążyć do realizacji swoich potrzeb poza związkiem, jeśli partner w całości nie jest w stanie ich zaspokoić materialnie czy seksualnie. Spalona Wenus daje zdrowy egoizm i skupienie głównie na swoich potrzebach. U kobiet powoduje obsesyjne zainteresowanie modą, wyglądem, a także sprawia, że mają one duże powodzenie u mężczyzn dzięki pewności siebie i świadomości swoich atutów. U mężczyzn spalona Wenus powoduje silne skupienie się na seksie, a nawet obsesja na jego punkcie, pogoń za rozrywkami, szczęście do pieniędzy i wygód.

 

źródło Izabela Podlaska- Konkel

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest czerwonymoskit

Aspekt aplikacyjny 5 stopni. W klasyce z resztą bardziej się patrzy na to czy aspekt dojdzie do skutku czy nie. Niekoniecznie na sam moment urodzin zatrzymany w czasie. Separacyjny więc teoretycznie powinno odpuszczać w czasie. U mnie na odwrót choć nie jestem pewien.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Koma

No tak ale trzeba wiec wziac pod uwage cala teorie .

Wiec jak aplikujacy dojdzie do scislej koniunkcji to zmieni sie w aspekt separacyjny, a potem zniknie koniunkcja.

To jest troche wyrwane z kontekstu i potem nieporozumienia co i jak dziala.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest czerwonymoskit

A jakimi domami rządzi ten merkury?

Share this post


Link to post
Share on other sites
mellody

Jeśli i Słońce i Jowisz są w zn. Raka, to silniejszy będzie w takim wypadku Jowisz.

Jakim domem rządzi Merkury? Tak baaardzo ogólnie rzecz ujmując, to III ...i VI... (taki naturalny Władca)

Jeśli przykładowo Twój dom VII zaczyna się w zn. Bliźniąt, to Władcą jego jest właśnie Merkury.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest czerwonymoskit

Teoretycznie silniejszy będzie Jowisz ale w praktyce Słońce to Słońce. Cały horoskop astrologii zachodniej to właściwie "horoskop Słońca". Tak więc na pewno fakt iż Słońce jest peregrynem oraz , że Jowisz jest wywyższony ma znaczenie ale spalenie uznawane było za jedno z najcięższych uszkodzeń jakie w ogóle występuje. Ciekawe ilu ludzi na tej ziemi chodzi z popcornowym Merkurym? Cała masa no nie?

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest ThePhoenix

Ja tez mam spalonego merkurego (separuje) i szczerze powiedziawszy to zawsze sie zastanawialam co to moze oznaczac ale tez wiekszych problemow nie zauwazylam. Wlada domem 5 i 8 u mnie i tez jakos nie czuje jakichs wiekszych z tym problemow, jest poprostu normalnie.

Share this post


Link to post
Share on other sites
mellody
Ciekawe ilu ludzi na tej ziemi chodzi z popcornowym Merkurym? Cała masa no nie?

Przypuszczalnie tak :D Bo i nie oddala się zbytnio od Słońca...

PS. Ale i tak ważniejsze żeby -ten nawet spalony- Merkury był aspektowany. No i lepiej żeby był szybszy od Słońca (przed).

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest czerwonymoskit

5 do to dzieci, hazard. Dają Ci dzieci popalić? ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest ThePhoenix

Nie mam dzieci :) , a w hazard nie gram bo nie mam szczescia w takie gry losowe. Ale to tez luzne relacje a z tymi to juz kiepsko.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest czerwonymoskit

Może dlatego nie masz dzieci bo dyspozytor 5 domu spalony. Nie chce krakać ale może coś w tym być nie? To dom zabaw wszelakich też.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest ThePhoenix

Możliwe, bo raczej nie chce mieć dzieci.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest czerwonymoskit

Z tym, że taka planeta może być wspomagana np. przez wzajemną recepcję z dyspozytorem lub aspekty od benefików czy godność akcydentalną. Znam osobę z Saturnem na wygnaniu, który jednak jest silny poprzez koniunkcję z osią.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Lee_Loo

Moim zdaniem spalenie nie zawsze działa nagatywnie, właściwie to bardzo rzadko bym tak odczytywała i wielu nauczycieli też lekceważy spalenie. W jednej książce spotkałam się z tym, że nie ma sensu patrzeć na spalenie Merkurego i Wenus, bo zbyt często są przy Słońcu i to jest powszechne zjawisko, więc nie zmieniają się przez to. Autor za to mówił, że spalenie MArsa ma znaczenie. Well, ja nie traktuję spalenia jako uszkodzenie w astrologii urodzeniowej.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest czerwonymoskit

A ja ostatnio przyglądam się tylko Księżycowi. Jest najbardziej "obiektywny" jak dla mnie bo ma taką samą procentowo szansę utworzyć koniunkcję z każda planetą - nic wokół niego się nie pałęta. Jest najszybszy i obiega zodiak tworząc koniunkcję do wszystkich planet. Słońce najczęściej będzie tworzyć koniunkcje ze Merkurym potem Wenus,a Księżyc nie wyróżnia nikogo. A teraz uwaga mój znajomy miał sporo do czynienia z psychologami i od jednego usłyszał, że "Świadomość jest tylko marnym sługą Podświadomości". Taką opinię mają psychologowie odnośnie relacji Świadomość -Ppodświadomość. Więc kto tu tak na prawdę rozdaje karty? Słońce czy Księżyc ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Lee_Loo
A ja ostatnio przyglądam się tylko Księżycowi. Jest najbardziej "obiektywny" jak dla mnie bo ma taką samą procentowo szansę utworzyć koniunkcję z każda planetą - nic wokół niego się nie pałęta. Jest najszybszy i obiega zodiak tworząc koniunkcję do wszystkich planet. Słońce najczęściej będzie tworzyć koniunkcje ze Merkurym potem Wenus,a Księżyc nie wyróżnia nikogo. A teraz uwaga mój znajomy miał sporo do czynienia z psychologami i od jednego usłyszał, że "Świadomość jest tylko marnym sługą Podświadomości". Taką opinię mają psychologowie odnośnie relacji Świadomość -Ppodświadomość. Więc kto tu tak na prawdę rozdaje karty? Słońce czy Księżyc ;)

 

Nasza zachodnia astrologia jest słońco-centryczna, ciekawe, że na wschodzie Księżyc jest dużo ważniejszy i się na nim mocniej koncentrują. Poza tym w astrologii tradycyjnej nie było takiego skupienia na Słońcu jak jest we współczesnej astrologii, nie wiem skąd się to wzięło.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest czerwonymoskit

Może stąd, że czasy mamy takie. Nie interesuje nas jacy jesteśmy wewnątrz, naprawdę. Bardziej interesuje nas ta zewnętrzna otoczka, ego, powierzchowność, lans, szpan, bajer, jak nas widzą. Pal licho co czujemy ważne co mamy :) Ile zer na koncie, jak mocne plecy. To wszystko bardziej mi pasuje do Słońca - samca alfa. Natomiast ciekawy jest fakt, że człowiek z 2/3 ich składa się właśnie z wody. Więc najpierw jesteśmy wodą! Dawniej ludzie byli wrażliwsi np. na sztukę. Artyści byli bardzo cenieni, a domy przystrajano kobiercami, obrazami i innymi dziełami sztuki. Królowie najmowali artystów by zdobili ich pałace itp. Teraz za kunszt artyzmu może uchodzić co najwyżej fajnie zamontowany kibel na kwadracie, że o muzyce i innych już nie wspomnę. :) Chyba wszystko poszło w stronę tego co łatwo dostrzegalne, mocno oświetlone jak trendy. Po co się wysilać by coś dostrzec. Przecież prawdziwa sztuka wymaga wysiłku w odbiorze, trzeba się trochę namęczyć by dostrzec coś w półmroku Księżyca co artysta w natchnieniu chciał przekazać. Natomiast trend niczym promienie słońca przychodzi sam, wszystko oświetla, i podaje na tacy. To właśnie egocentryczne wygodnictwo słoneczne naszych czasów. Do tego każdy jest "i". Ma ifona, ipada, robi ikupe i je ikanapke patrzac w iniebo...sorry itv. i = takie małe I = czyli taki mały / wielki kult ego - ja. Dlatego w joytish tak mocno trzymają się tego biednego Księżyca bo tam "kultura" konsumpcji nie rozwinęła się tak jak tu. I na koniec. Mówi się, że człowiek wykorzystuje swój umysł w 3%, a gdyby wykorzystywał np w 60% to byłby w stanie przewidywać przyszłość lub robić takie fikołki jakie widzimy w filmach since - fiction. To na mój 3 procentowy chłopski rozum te 3% to właśnie świadomość, a do pozostałej potęgi podświadomości, która jest jak ocean niestety tracimy dostęp bo zapominamy jak się nurkuje. :)

Edited by czerwonymoskit

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

×
×
  • Create New...