Jump to content
Guest Jaga_Wiedzma

Deniken i inni

Recommended Posts

Guest Jaga_Wiedzma

Pewnie wielu z Was, którzy zaglądają do tego działu spotkało się z teoriami von Denikena (chyba inaczej się pisze jego nazwisko) i jemu podobnych. Ja z kolei polecam książkę polskich autorów i archeologów pt" Z powrotem na Ziemię", gdzie w sposób fachowy i bardzo skuteczny obalają część teorii Denikena. Co więcej obnażają sposób pracy i przedtsaiwania swoich "rewelacji" przez Denikena w jego ksiązkach.

Nie znaczy to, że nie wierzę w pewne tajemnice starożytności i tajemnice historii, bo wiele jest takich, których nawet najtęższe umysły nie sa w stanie wyjaśnić.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Pit

Dobrze napisane .

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest Jaga_Wiedzma

Dzięki za poparcie :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Pit

Proszę bardzo.

Share this post


Link to post
Share on other sites
infedro

- a ja właśnie bardzo cenie Danikena... ale wcale nie za jego Teorie... :P

- lecz za to, że właśnie dzięki jego książkom... dał MI możliwość poznania tylu "tajemniczych spraw" Naszego Świata... :P

- to on sprawił, że zacząłem być tego świata ciekawy...i że zacząłem drążyć krok po kroku... :P

- bo wcale nie chodzi o to by rozwiązać... tylko by zaciekawić innych... :)

- a wtedy każdy "inny"... rozpatruje to po swojemu... :xD

- bo przecież wcale nie trzeba zgadzać się z autorem... ale pozostaje wiedza ze "coś takiego" czy innego istnieje... :P

- dzięki czemu w dalszym naszym życiu... będzie możliwe powiązać rożne fakty... które dawniej "na pozór" dla nas nie miały powiazań... :)

- wiec własnie dzieki takim ksiażkom zaczynamy szukać, rozpatrywać, analizować i dociekać... a jesli nawet coś nam nie pasuje... to jest to tylko bodziec do dalszych poszukiwań... i tak właśnie było ze mną... :P

- bo książki Danikena... wcale nie muszą służyć jako "doktryna" ( bo i wcale takimi nie są)... za to w bardzo dobry sposób służą do rozpętania w Nas ciekawości, której skutki w moim akurat przypadku... poprowadziły mnie aż tu na "skraj ezoteryki"... :)

- bo przecież jego książki wcale nie składają się tylko z jego teorii... ale w większości z przytaczanych "faktów" o których mogłem się dowiedzieć tylko dzięki tym relacjom...

- a które... z kolei mogłem sobie dowolnie interpretować wg. własnego uznania zgodnego z kolei z "moimi teoriami"... :xD

 

--- pozdrawiam... infe... :)

Edited by infedro

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest Jaga_Wiedzma

Budzenie ciekawości tak, ale te jego fakty są mocno naciągane i niestety dla laika mogą się wydać faktami sprawdzonymi.

Przykląd z grobowcem jednego z wodzów Azteckich i rzekomym pzredstawieniem na reliefie startującej rakiety z pilotem. Faktycznie patzrąc na płaskorzeźbę mozna i takie skojarzenie mieć, ale reszta podanych pzrez Denikena faktów już się nie zgadza.

1. Nie relief a płyta nagrobna

2. Rzekoma rakieta to standardowy sposób pzrestawiania pzrez Azteków Kukurydzy

3. Deniken "zapomniał dodać" że pod płyrtą nagrobną znaleziono ciało azteckiego wodza ułozone w identycznej pozycji jak postać pilota na rzekomym reliefir

4. Zapomniał też dodać, ze Aztekowie wierzyli, iz zmarły wódz powraca do zycia w kolbach kukurydzy którą pzredstawiono jak w pnk 1.

 

Podobnych "wpadek" było więcej.

Obecnie archeologia doswiadczalna udowadnia jak można (lub nie mozna) za pomocą takich czy innych narzędzi dostępnych w danych czasach postawić jakąś budowlę. Dla przykłądu podobno kolosy z Wyspy Wielkanocnej postawi kilkudzisieciu ludzi używajac tylko okrągłych kłód i dźwigni.

 

Dobzre to opisuje zbiorowa praca archeologów pt "Z powrotem na ziemię"

Share this post


Link to post
Share on other sites
infedro

- droga Viv... nie nauczysz się chodzić, nie stawiając pierwszego kroku... :P

- a przeważnie ten pierwszy... jest akurat błędny... :P

- bo ważna jest chęć, czyli Twoja "wolna wola" szukania a w konsekwencji "nauki"... :)

- bo NIKT nie nauczy się wszystkiego od razu... dlatego musimy uczyć się na błędach... :P

- powiem nawet więcej... a to że błędy są nawet konieczne !!!

- bo na błędach człowiek uczy się najlepiej... :)

- dlatego musimy byc zawsze swiadomi tego że...

- mądrym wcale nie jest ten który się za niego uważa, ale ten który bierze pod uwagę to... ze z innego punktu widzenia może być akurat głupi... :)

- dlatego nie Nam osądzać... kto ma racje a kto nie !!!

- gdyż racja zależy tylko od punktu widzenia... który zmienia się w miarę poznanej wiedzy i doświadczeń... :P

- wiec patrząc z tego punktu widzenia... to mimo ze jesteśmy coraz bardziej mądrzejsi... to i tak do tej pory byliśmy tylko "głupi" mimo, że w naszym przekonaniu uważaliśmy się za mądrych...

- to co przytoczyłaś "o tej rakiecie" to pochodziło z jego pierwszej książki "Wspomnienia z przyszłości"...

- ale w dalszych jego książkach... odchodzi już od "pierwszych wrażeń" i zaczyna bardziej wgłębiać się w temat... dopuszczając nawet właśnie, że "mógł się wtedy mylić" interpretując to zbyt "dosłownie"... :)

- oczywiście tym postem... nie mam zamiaru tu NIKOGO obrażać... traktujcie to raczej jako zasadę której JA do tej pory się nauczyłem...

 

Budzenie ciekawości tak, ale te jego fakty są mocno naciągane i niestety dla laika mogą się wydać faktami sprawdzonymi.

"

 

- fakty... są tylko faktami, a "naciągane" mogą być tylko ich interpretacje... czyli "teorie"... :)

- dlatego... trzeba trzymać się faktów... a interpretować je już samemu, wg. " własnych odczuć " lub innych publikacji... szukając tam innych punktów widzenia na dane zagadnienie... które albo otworzą nam oczy, albo nie... :P

Edited by Silvey
Post pod postem

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest Jaga_Wiedzma

Ja też nie uważam tego za obciach. Sama kiedyś z wypiekami na twarzy cytałam ksiazki Denikena i innych podobnie piszących autorów.

Share this post


Link to post
Share on other sites
infedro

- a ja powiem jeszcze więcej... że bez Danikena, nie byłoby mnie TU dzisiaj z Wami... :)

- on pobudził moją ciekawość... a ta z kolei poprowadziła mnie coraz głębiej w "cuda tego świata"... :)

- tak by w końcu zadać sobie to pytanie... "o co tu w tym wszystkim chodzi" ???

- bo skoro jest tyle "zagadkowych rzeczy na świecie "... to czy jest możliwe by moje życie było "bez celu", czyli jednym wielkim nonsensem ?

- wiec zaczęły się dalsze poszukiwania... a te rodziły nowe pytania i nowe odpowiedzi... aż w końcu zaprowadziły mnie na ścieżkę samopoznania i rozwoju duchowego...

- to zrodziło dalsze poszukiwania, odnośnie również Kalendarza Majów dzięki czemu znalazłem się na "Ezoforum"... i dalej REiKI, w której odnajduje swe spełnienie, gdyż zbliża mnie do tajemnicy Boga w Nas Samych... :)

Edited by infedro

Share this post


Link to post
Share on other sites
Tsor

trochę nie na temat, ale a propos: nie wiem czy wiecie ale w zeszłym miesiącu [9 paź 2010] zmarł Zecharia Sitchin. dla tych co się nie orientują podam do wiadomości, że był on autorem m.in. książek "Dwunasta planeta" i "Genesis jeszcze raz". Jeśli ktoś czyta Danikena to Sitchin też powinien zaciekawić.

Share this post


Link to post
Share on other sites
asztoret

Zdecydowanie polecam "Z powrotem na Ziemię" ,książka nie pierwszej nowości ,ale rzeczowa i dosadna. Dla osob ktore nigdy nie zajmowaly sie strozytnoscia nie jest tak proste stwierdzic ,ze Daniken i Sitchin przekrecaja fakty aby tylko dopasowac je do swoich wyssanych z palca teorii, dlatego polecam zapoznac sie z ta pozycja,

pozdrawiam

Share this post


Link to post
Share on other sites
Buddha

ja ukułem takie pojęcie jak "argument denikenowski" - przykład "John Smith podczas spaceru w Kalifornii znalazł świecę samochodową w kawałku skały - przedmiot znajduje się w rękach rodziny" :P no i teraz to obal albo potwierdź :P

Share this post


Link to post
Share on other sites
poczatkujacy poszukujacy

trafne spostrzezenie ,,, argument danikenowski duzo na swiecie tego w roznych dziedzinach zycia

Share this post


Link to post
Share on other sites
goya

Przekręca czy nie, ale jakich ekscytacji dostarcza na pewnym etapie.... Budzi ciekawość ( i wszystko to o czy pisał w maju Infedro ). Kiedy mój syn był małym chłopcem, miał wielką awersję do słowa czytanego... Nie mogłam tego pojąć... Chwytałam się wszelkich - nawet niepedagogicznych metod - by zachęcić go do czytania... I pragne powiedzieć, ze przykład miał bardzo dobry, bo oboje - jego tata i ja czytalismy bardzo dużo... Oczywiscie jemu w dzieciństwie też... A tu taka klapa... Wtedy w akcie desperacji kupiłam mu wszystkie dostępne na rynku ksiażki von Danikena... I pierwszy raz w życiu zobaczyłam moje dziecie czytajace... do rana!!!! Chwała mu za to.... I do dziś pozostało mu przekonanie, ze swiat nie do konca musi być taki, jak głosi oficjalna nauka....

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

×
×
  • Create New...