Skocz do zawartości
iinka

Czyjaś obecność w mieszkaniu

Rekomendowane odpowiedzi

iinka

Razem z chłopakiem wynajmujemy mieszkanie od pół roku. W ostatnich dwóch miesiącach zaczęły się dziać sytuacje, których nie potrafię racjonalnie wytłumaczyć. Od czasu do czasu chłopak podczas snu miał wrażenie, że coś go zaczyna dusić, nie mógł się ruszyć, dopiero ja słysząc co się dzieje, bo wydawał naprawdę przerażające odgłosy, budziłam go. Oprócz tego ma wrażenie, że coś na nim siedzi i dusi, obok tego dziwne sny typu migoczące twarze, ciemne dróżki. Wzięlibyśmy to za paraliż senny, chociaż mimo wszystko napiliśmy się święconej wody i porobiliśmy krzyże w każdym pomieszczeniu na drzwiach no i zaczęło się - nocne wrażenie duszenia wzmogło się, obok tego wszystkiego od miesiąca często spadają różne przedmioty, to talerz się potłucze, to kubek spadnie, to długopis spada na ziemię, zdarzy się, że coś muśnie nogę podczas zasypiania. Oprócz tego raz mogłabym przysiąc, że kiedy usypialiśmy się już, to coś położyło się między nami, jestem tego pewna, kolejnym razem poczuł to chłopak. Przy tym wszystkim czuje się niewytłumaczalny niepokój, ja jak jakieś dziecko boję się w nocy wstać do łazienki. Dziś w nocy wydarzyło się, coś, co nakłoniło mnie, żeby tu napisać i zwrócić się z pytaniem, co to może być, może ktoś coś poradzi. Dziś w nocy chłopak spał w innym pokoju niż ja, i nagle słyszę charakterystyczne jęki, jakby tracił powietrze. Pobiegłam, zbudziłam, i szczerze się przestraszyliśmy, ja pewnie bardziej, i stwierdziliśmy, że będziemy razem spać, ale już w drugim pokoju. Co D. zasnął, to znów to samo, seriami. Twierdzi też, że w pewnym momencie tego duszenia poczuł, jak coś w niego wchodzi, coś jak duża masa powietrza i przed oczami stanęła mu jego sylwetka z ustami wciągniętymi do środka ciała.Dziś, po ochłonięciu, twierdzi, że w pewnym momencie patrząc na drzwi widział małą białą postać, która bujała w tył i w przód się, trwało to dłuższy czas, aż znikła wraz ze smugą światła samochodu. Ostatnio też wszystko między nami się psuje, a wchodząc do tego mieszkania czuje się jakiś taki brak energii i rozdrażnienie, ciężko z koncentracją. Zaznaczę, że wszystko to dotyczy głównie chłopaka, ja ostatnio tylko poczułam jak podczas snu wlatuje we mnie nagle dużo powietrza, ale od razu się obudziłam. Czuję niepokój, czasem w mojej obecności coś spadnie, zbije się - ale wrażenia duszenia w nocy nie mam. I teraz pytanie - iść do księdza? Jeśli woda święcona w zasadzie wzmogła te wszystkie zdarzenia? Ze zmianą mieszkania jest problem, bo podpisaliśmy umowę na rok, więc jeszcze pół, a właściciel chyba się uśmieje, jak powiemy, że zerwać umowę, bo wydaje nam się, że coś tu straszy. Męczy to już nas fizycznie, ale psychicznie coraz bardziej. Proszę o wskazówkę, co robić

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
zoska1977

Przede wszystkim oczyścić mieszkanie biała szałwia z wyraźnym i stanowczy zaznaczeniem ze nie życzycie sobie niepokoić was i ze jest to wasza przestrzeń, w której chcecie być sami. nic nie ma prawa wam zakłócać spokoju. Do tego zapalić biała świece nowa z intencją oczyszczenia i wskazania dalszej drogi wszystkim bytom, których to nie jest miejsce. Nie gasić świecy.niech się spali do końca. Jak nie pomoze napisz. Pomogę.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
iinka

Dziękuję za odpowiedź, jutro zaczynamy oczyszczanie i będziemy obserwować, jak to będzie wyglądało.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Caeli

Duszenie mogłoby wskazywać, że to zmora, ale dalsze "objawy" mogą świadczyć, że to jednak jest coś innego. Czy twojemu chłopakowi przydarza się to tylko w tym mieszkaniu? Może coś podczepilo się do niego.. pomogło oczyszczanie?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
lord_EarlGray

@iinka, założę się, że macie w umowie miesięczny okres wypowiedzenia ;) może jednak lepiej zmienić miejsce?

 

Wysłane z mojego XT1032 przy użyciu Tapatalka

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
viviana

Iinka, masz priv :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
iinka

Być może nie mamy odpowiednich umiejętności, ale oczyszczenie pomogło tylko na chwilę. Więc podjęliśmy decyzję o wyprowadzce, było trochę problemów i w pewnym momencie już zwątpiliśmy, ale ostatecznie właściciel zgodził się. Bardzo nie chciałabym wyjść na bajkopisarkę, ale zakończenie będzie jak w typowym horrorze z niższej półki. Po przeprowadzce do nowego mieszkania, a mieszkamy już ponad miesiąc - nic podobnego nie występuje. U chłopaka zniknęło nocne duszenie, ja nie miałam ani jednego obezwładniającego ataku paniki, nie boję się siedzieć tutaj sama. Jest po prostu normalnie, dobrze, nie ma przygnębiającej energii. Przyjemnie wraca się do mieszkania, w tamtym czuło się tylko niechęć i lęk na myśl o powrocie do niego. Między nami też się poukładało, choć z tamtego mieszkania wyprowadzaliśmy się jako przyjaciele, bo tyle było kłótni i złych momentów między nami, że daliśmy sobie spokój z ciągnięciem tego związku. Coś tam musiało być, tego jestem pewna i mam nadzieję, że zostało i nie przyplącze się znów. Staramy się wprowadzać w mieszkanie i między nas pozytywną energię, żeby zbudować wokół siebie coś na zasadzie muru obronnego.

Edytowane przez iinka

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
AmonCzarny

Rozumie, że większość załatwia takie rzeczy na priv ale mnie w tym momencie obchodzi real - czemu myślicie, że szałwia wypędzi ducha "złego" lub jakieś zapalone świece? Czy to nie jest programowanie? No bo realnie duch który np.dusi śpiącego (a więc innego wcielonego ducha) wie przecież że na planie matrixa może wszystko w oparciu o brak wiedzy czyli wiary swego przeciwnika a kwiatuszki czy jakieś ziółka czy świeczki nie stanowią żadnej bariery pomiędzy obojgiem duchów! Ktoś uważa inaczej - niech mi spróbuje dowieść - czekam! Przy czym ja wiem bo osobiście doświadczyłem kontaktu na szyję w trakcie snu jak to się ma do palonych kwiatuszków :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Ejbert

Jak na górze tak na dole, skoro wszystko jest ze sobą powiązane, to po prostu istnieją atrybuty mające dane właściwości (tu "wypędzanie ducha" ) i bez względu na to czy nazywasz to "programowaniem" czy tłumaczysz inaczej - to działa. Nie wiem czemu działa (choć wiem, że nie u wszystkich "petentów"), ale miałem styczność z osobami, którym tego typu działania pomogły. Jeśli Ty masz inne doświadczenia, jak Tobie nie pomogło, to albo nie umiesz używać tego narzędzia albo jest ono dla ciebie nieodpowiednie, poszukaj innego.

"Ja wiem"... no wiesz, bo doświadczyłeś, ale nie zapominaj, że jest to tylko i wyłącznie Twój obszar doświadczeń, inni ludzie mają własne doświadczenia i co za tym idzie własną prawdę i dokładnie tak jak Ty mogą z całym przekonaniem powiedzieć: "ja TO wiem, bo tego doświadczyłem/ doświadczyłam".

Nie mam zamiaru Cię przekonywać i jak mniemam, nie to jest celem udzielania się na forum, ono nie służy temu by dowodzić, że "ja mam rację" a tym bardziej narzucać swoje przekonania, a raczej temu, by przedstawiać swoje prawdy i wymieniać się doświadczeniami.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Woman

Szałwia nie zawsze pomaga ale powszechnie, w internecie przyjęło się traktować ją jako środek na wszystko, po prostu jest to łatwe- zapalić, okadzić i po sprawie, Jednak wiele z tych gości ma różne predyspozycje i duch duchowi nie równy, stąd czasem lepiej zaprzyjaźnić się duchem niż go przeganiać, taki duch może chronić dom i samych domowników jeśli odpowiednio się go doceni, potraktuje z szacunkiem, a jeśli to jeszcze duch poprzedniego właściciela to często lepiej żeby został, bo widać coś go tu trzyma i wyganianie na siłę będzie przynosić odwrotny skutek, męczenie się i wyganiających i ducha,

Co do duchów które "duszą" w czasie snu to warto tu zajrzeć do tematu okultyzmu i technik z tamtego obszaru. Najpierw rozpoznanie co to za duch, o co mu chodzi, w jakim celu się pojawił, a potem dostosowanie do tej sytuacji odpowiedniej metody.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
AmonCzarny
Jak na górze tak na dole, skoro wszystko jest ze sobą powiązane, to po prostu istnieją atrybuty mające dane właściwości (tu "wypędzanie ducha" ) i bez względu na to czy nazywasz to "programowaniem" czy tłumaczysz inaczej - to działa. Nie wiem czemu działa (choć wiem, że nie u wszystkich "petentów"), ale miałem styczność z osobami, którym tego typu działania pomogły. Jeśli Ty masz inne doświadczenia, jak Tobie nie pomogło, to albo nie umiesz używać tego narzędzia albo jest ono dla ciebie nieodpowiednie, poszukaj innego.

"Ja wiem"... no wiesz, bo doświadczyłeś, ale nie zapominaj, że jest to tylko i wyłącznie Twój obszar doświadczeń, inni ludzie mają własne doświadczenia i co za tym idzie własną prawdę i dokładnie tak jak Ty mogą z całym przekonaniem powiedzieć: "ja TO wiem, bo tego doświadczyłem/ doświadczyłam".

Nie mam zamiaru Cię przekonywać i jak mniemam, nie to jest celem udzielania się na forum, ono nie służy temu by dowodzić, że "ja mam rację" a tym bardziej narzucać swoje przekonania, a raczej temu, by przedstawiać swoje prawdy i wymieniać się doświadczeniami.

 

O.K. ja nie twierdzę, że taka szałwia nie wpływa na samopoczucie lepsze wcielonego w ciało ducha który ma świadomość, że dzięki temu jest w obrębie jego pola super. Ja tylko wątpię, że ta szałwia może zminimalizować efekt opętania! Że może zatrzymać ingerencję złej energii nakierowanej na kogoś z premedytacją! Że może cokolwiek gdy człowiek jest winien wobec sądu Akashy innemu wcielonemu!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
AmonCzarny
Szałwia nie zawsze pomaga ale powszechnie, w internecie przyjęło się traktować ją jako środek na wszystko, po prostu jest to łatwe- zapalić, okadzić i po sprawie, Jednak wiele z tych gości ma różne predyspozycje i duch duchowi nie równy, stąd czasem lepiej zaprzyjaźnić się duchem niż go przeganiać, taki duch może chronić dom i samych domowników jeśli odpowiednio się go doceni, potraktuje z szacunkiem, a jeśli to jeszcze duch poprzedniego właściciela to często lepiej żeby został, bo widać coś go tu trzyma i wyganianie na siłę będzie przynosić odwrotny skutek, męczenie się i wyganiających i ducha,

Co do duchów które "duszą" w czasie snu to warto tu zajrzeć do tematu okultyzmu i technik z tamtego obszaru. Najpierw rozpoznanie co to za duch, o co mu chodzi, w jakim celu się pojawił, a potem dostosowanie do tej sytuacji odpowiedniej metody.

 

Tak samo uważam! Ale na innym forum za coś bardzo zbliżonego do Ciebie odebrałem brak zrozumienia! Tym bardziej Cię i Twoją odpowiedź doceniam!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×