Jump to content

Urok CMENTARZ + ZDJĘCIA


ivi123
 Share

Recommended Posts

Witam

Mam pytanko i też prośbę:

Dowiedziałam się, że pewna kobieta, z którą mam powiązania w ramach dalszego pokrewieństwa nosiła moje zdjęcia na cmentarz i układała przed nagrobkami. Na pewno dobrze mi nie życzyła z tego co wiem...

Pytanko czego mogły dotyczyć takie praktyki i ewentualnie jak się przed tą osobą obronić?

Będę wdzięczna za każdą pomoc.

 

Dodam tylko, że nie wiem o co tej osobie chodzi. Kontakt mamy i miałyśmy zerowy nic jej nie zrobiłam :(

Kobieta chyba wszystkim źle życzy i na wszystkich jakieś klątwy stara się rzucać

Link to comment
Share on other sites

Czy masz 100% pewność że owa kobieta nosiła Twoje zdjęcia? Przyznam że pierwszy raz się z tym spotykam, ciekawi mnie czy kładła je przed randomowymi nagrobkami czy przy konkretnych. Tak czy tak uważam że nie było to nic pozytywnego i powinnaś udać się do kogoś w celu sprawdzenia się pod kątem uroku czy innego paskudztwa.

Jak w ogóle czujesz się od keidy się o tym dowiedziałaś?

Link to comment
Share on other sites

Wiem na 100% ze tak robiła, ale przy jakich nagraniach tego nie wiem. Co do odczuć... Czułam już wcześniej, że w moim życiu jest coś nie tak. Związki szczególnie. Nic się nie układało i tragiczny ból głowy bez przerwy. Badania porobione- przyczyny brak... Niby migrena. Już wcześniej próbowałam się oczyszczac ale mało co dało. 3 lata temu byłam u szeptuchy... Niby troszkę lepiej. We Włoszech obca mi kobieta - wróżka powiedziała, że muszę wosk przelać koniecznie... Więc jakiś czas temu na forum właśnie pytałam jak to zrobić. Zrobiłam... Wosk ułożył się w kształcie serca naklutego iglami. 😞

Teraz kiedy się dowiedziałam o poczynaniach tej osoby na początku włosy dęba mi stanęły, smutek straszny, i pytanie dlaczego... Nic jej nie zrobiłam... Chciało mi się krzyczeć...ech... Boli mi serce z tego wszystkiego... Czy czuję złość na tą osobę... Nie- i to jest dziwne- smutek i jest mi jej żal...

Dlatego też pytałam co mogę zrobić, jak sobie pomóc... Wczoraj siostara zrobiła mi bransoletkę czerwoną z siedmioma supelkami.

Jeśli ktoś mógłby sprawdzić czy mam na sobie klątwę, urok czy zlozyczenie proszę bardzo bardzo o sprawdzenie. Będę wdzięczna...

Link to comment
Share on other sites

Z tego co opisujesz to kobieta musi znać się na rzeczy, nie jest to pierwsze lepsze rzucenie w przestrzeń "żeby Ci się nie układało" a zamierzony rytuał.

Cóż, ja mogę zaproponować że sprawdzę Cię energetycznie pod tym kątem, przynajmniej tak pomogę :)

Link to comment
Share on other sites

Wiesz co, po tym co piszesz to wnioskuję jednak, że przydałaby się kolejna wycieczka do szeptuchy.

Jeśli jest to konkretny rytuał, odprawiany kilkakrotnie to raczej jednorazowa wizyta u babuszek nie wystarczy.

Link to comment
Share on other sites

W zależności od tego w co wierzysz możesz też poprosić swojego Opiekuna/ Anioła Stróża/ Boga o pomoc w rozwiązaniu tego i ochronę, myślę, że takie czyste intencje choć trochę pomogą Tobie i innym osobom rozwiązać Twój problem, a i nie zaszkodzi :)

Link to comment
Share on other sites

Nie... Mamy taką w mojej miejscowości. Też sporo ludzi do niej przyjeżdża. Gdy dzieci plączą lub ktoś choruje. Ja byłam u niej 3-4 lata temu i efekt był odczuwalny ale to jeszcze nie jest wszystko... Tak czuję... A nie jestem typem panikary czy wymyslaczki.

Link to comment
Share on other sites

Kochana z jakich okolic jesteś? W sensie gdzie mieszkasz (okolice chociaż :D)?

Bo weisz, 3-4 lata temu to trochę czasu a jeśli pani wciąż magiuje na Ciebie to wiesz :)

Link to comment
Share on other sites

Wiem na 100% ze tak robiła, ale przy jakich nagraniach tego nie wiem. Co do odczuć... Czułam już wcześniej, że w moim życiu jest coś nie tak. Związki szczególnie. Nic się nie układało i tragiczny ból głowy bez przerwy. Badania porobione- przyczyny brak... Niby migrena. Już wcześniej próbowałam się oczyszczac ale mało co dało. 3 lata temu byłam u szeptuchy... Niby troszkę lepiej. We Włoszech obca mi kobieta - wróżka powiedziała, że muszę wosk przelać koniecznie... Więc jakiś czas temu na forum właśnie pytałam jak to zrobić. Zrobiłam... Wosk ułożył się w kształcie serca naklutego iglami. 😞

Teraz kiedy się dowiedziałam o poczynaniach tej osoby na początku włosy dęba mi stanęły, smutek straszny, i pytanie dlaczego... Nic jej nie zrobiłam... Chciało mi się krzyczeć...ech... Boli mi serce z tego wszystkiego... Czy czuję złość na tą osobę... Nie- i to jest dziwne- smutek i jest mi jej żal...

Dlatego też pytałam co mogę zrobić, jak sobie pomóc... Wczoraj siostara zrobiła mi bransoletkę czerwoną z siedmioma supelkami.

Jeśli ktoś mógłby sprawdzić czy mam na sobie klątwę, urok czy zlozyczenie proszę bardzo bardzo o sprawdzenie. Będę wdzięczna...

 

Tak,możesz mi podac dane i sprawdze. To bardziej działanie magiczne niz urok. Urok woskiem mozna zdjąc jesli nie jest silny. Magii nie.

Link to comment
Share on other sites

Tak, to nie urok ani klątwa. Zdecydowanie działanie magii i to czarnej...cos w rodzaju rytuału satanistycznego lub coś w tym rodzaju...Jakas "szurnięta"...albo opętana...Dam na priv tez coś ochronnego.

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
×
  • Create New...