Jump to content

Moja zbliżająca się śmierć


Anna74
 Share

Recommended Posts

Proszę o zinterpretowanie mojego snu ponieważ nie mogę go dokładnie sama odszukać. Sniło mi się że za kilka dni umrę że moje dzieci zostawiam pod opieką mojej mamy która jest z nimi bardzo blisko i jest dla nich jak druga mama.Sniłam że żegnam się ostatecznie z wszystkimi domownikami czyli dziecko starsze mój tata moja mama mąż ale najbardziej mnie bolało to że nie mogę nic na to poradzić i że pogodziłam się do tej myśli że tak ma się stać i poprostu czekam na ten dzień .Straszny sen!!! Bardzo prosze mi napisać co on może znaczyć!!!!!!

Link to comment
Share on other sites

Dzien dobry,

Byc moze moja interpretacja nie wiele ci pomoze, ale sen o własnej śmierci oznacza dlugie i szczęśliwe życie. Dla osób żonatych może to oznaczac problemy w zwiążku, rozstanie. Pozdrawiam.

Link to comment
Share on other sites

Anno74, czy przypadkiem nie czujesz się w jakiejś sprawie bezradna wobec upływającego czasu? Śmierć może oznaczać zakończenie jakiejś sprawy, bądź ogólnie, pewnego rozdziału Twojego życia, z czym (analogicznie do odczuć ze snu) nie możesz lub nie chcesz się pogodzić.

 

Pozdrawiam.

Link to comment
Share on other sites

Tak czuję się bezradna ponieważ siedze w domu z dzieckiem małym i niemam czasu na swoje jakieś potrzebne czasem rozrywki spotkania ze znajomymi itp.Mąz dużo pracuje więc jestem zdana na siebie i przywiązana do domu. Może to o to chodzi ale nie bardzo rozumiem co oznacza zakończenie jakiejś sprawy?? Nie ma nic takiego w moim zyciu wszystko jest stale takie same monotonne. :-(

Link to comment
Share on other sites

Ten sen, to tylko sen... ludzie!

Mamy podświadome lęki, pragnienia, które śniąc przeżywamy, ale to nie jest wyrocznia!

Komu ufasz? Bogu, który się o Ciebie troszczy (a często tego nie zauważamy), czy wytworom Twojego umysłu?

Nasz mózg jest tak stworzony, żeby odbierać bodźce i reagować na nie (także w postaci podświadomych wyobrażeń, w momencie w którym ośrodek logiki w mózgu jest uśpiony a połączenia nerwowe sprawdzane) a nie do przepowiadania przyszłości.

 

Przypominam, że ufanie temu, co mówią senniki i horoskopy

jest ŁAMANIEM 1 PRZYKAZANIA BOŻEGO! Czy warto?

Ufaj Panu a nie głupotom, które Ci się przyśniły...

 

Nie bój się swoich snów... zauważ, że często śni nam się to o czym dużo myślimy, co przeżywamy, czego się boimy, czego pragniemy, co widzieliśmy danego dnia, wspomnienia, które wydają się nam dopiero przyszłością...

Nie bez powodu mówimy "To tylko sen"

Bo to po prostu mózg myśli (czyli sprawdza połączenia nerwowe) podczas gdy wyłączony zostaje ośrodek logiki - dlatego czasem śnią nam się rzeczy całkiem nielogiczne....

 

Żadne "ufo" wtedy przyszłości Ci nie objawia, aż tak fajnie to nie ma (na szczęście :) )

 

Z Panem :_kwiatek::papa2:

Link to comment
Share on other sites

Stad ten sen czujesz sie wypalona masz dość chciałabys usmiercic te sytuacje przesrasta Cie sytuacja w jakiej jestes i dlatego taki sen.Nie ma co doszukiwac sie podtekstów poprostu odzwierciedlenie zycia...

Link to comment
Share on other sites

Guest Jaga_Wiedzma

Małgorzato i znowu narzucasz nam jakiś światopogląd. Nie muszę ufać Twojemu Bogu. Ufam Bogu, w którego ja wierzę. Twoje słowa brzmią, jakbyś potępiała wszystkich, którzy kroczą inną ścieżką. Bóg dał nam wolną wolę, i tylko on władny jest nam ją odebrać.

 

Co do snów o śmierci często się mówi, że śnić o śmierci znaczy długie życie dla osoby, która się śniła martwa. Mnie osobiście taka interpretacja się podoba :D

Link to comment
Share on other sites

Dzięki za odpowiedź :-)Faktycznie Masz rację chyba mnie to wszystko przerasta i dusze się! Mam nadzieję że więcej nie powtórzy się ten sen bo cały kolejny dzień po nim miałam popsuty! Pozdrawiam serdecznie!

Link to comment
Share on other sites

Guest Jaga_Wiedzma

Pamiętaj jeszcze o jednym, nasze lęki to nasi najwięksi wrogowie. mamy do wyboru dwie drogi: drogę lęku i drogę miłości. Będąc matką często ogarnia mnie nagły lęk, że stanie się coś złego i moje dziecko zostanie bez mamy. Ale staram się odsuwac takie myśli i lęki. Są one po części naturalne, a sny wyolbrzymiają w nas to czego boimy się najbardziej. Poza tym zdarza się, że przyciągamy to czego sie boimy bo... o tym myślimy. Lepiej więc chwytać każdą chwilę z dzieckiem i nie tylko z nim. Przeżyć życie najlepiej jak umiemy. Chwytajmy przysłowiową chwilę, pamiętając, że przyszłość też zależy od nas, nie od naszych snów. One nam coś wskazują, u Ciebie prawdopodobnie wyolbrzymiają to czego podświadomie się obawiasz. Z drugiej strony dodaj częste zmęczenie, stres, problemy codzienności, które czasem nas przerastają. ile razy słyszy się słowa: "Żyć mi sie juz nie chce". A to razem tworzy ieszankę, która w snach moze przybrać na sile.

Pmiętaj też, ze sny to nie tylko wyrocznie zawarte w sennikach. To poklady naszej podświadomości, które do nas przemawiają. Spisuj sobie swoje sny, te które uda Ci się zapamiętać. Nawet te błahe. Obserwuj też siebie, swoje życie i emocje. Stwórz coś w rodzaju pamiętnika senno emocjonalnego i zaglądaj do niego. To bardzo pomoze Ci zrozumieć, co Twoj umysł i ciało próbuje Ci pokazac w snach. Ja tak robię od dawna (ostatnio trochę to zaniedbałam) ale z doświadczenia wiem, że bardzo pomaga poznanie przede wszystkim samego siebie i własnych emocji.

Link to comment
Share on other sites

Hym, a Józef nie tłumaczył snów Faraonowi? Nie wiem jak tłumaczenie snów odnosi się do pierwszego przykazania;/ Ja uważam, że sny pochodzą od Boga i są dla nas drogowskazem, tyle,że każdy powinien stworzyć swój własny sennik. Moim zdaniem grzech to wierzyć w horoskopy, taroty i tym podobne rzeczy, ale sny pochodzą z naszej podświadomości i ludzie ich nie wymyslili

Link to comment
Share on other sites

netka1201, mam podobne odczucia.

 

Hym, a Józef nie tłumaczył snów Faraonowi?
Ale on posiadał dar od Boga i "raczej" nie korzystał z sennika ;)
Link to comment
Share on other sites

Guest Jaga_Wiedzma
Hym, a Józef nie tłumaczył snów Faraonowi? Nie wiem jak tłumaczenie snów odnosi się do pierwszego przykazania;/ Ja uważam, że sny pochodzą od Boga i są dla nas drogowskazem, tyle,że każdy powinien stworzyć swój własny sennik. Moim zdaniem grzech to wierzyć w horoskopy, taroty i tym podobne rzeczy, ale sny pochodzą z naszej podświadomości i ludzie ich nie wymyslili

 

Masz prawo wierzyć, ze wiara w horoskopy, wróżby, runy czy tarota to grzech, bo to jest grzechem według choćby katolików. Co nie znaczy, że jest czymś złym. Osoby, nie związane z chrześcijaństwem nie będą tego postrzegały jako złe. Zresztą z historycznego punktu widzenia, taka np astrologia, która była sztuką albo nauką uprawianą przez kapłanów, wręcz wtajemniczeniem, nagle za sprawą jakiejś nowej doktryny religijnej stała się złem i grzechem. Owszem dla tej doktryny. Ale magia, która byłą wyznawana i praktykowana niemal od początku istnienia ludzi na ziemi, nie stanie się czymś innym czy złym tylko dlatego, że jakaś młoda religia czy religie tak chcą.

Podobnie Tarot, który jak wskazują źródła prawdopodobnie pochodzi z czasów starożytnego Egiptu, a na którym spisano poprzez symbole sporo z ówczesnej wiedzy kapłanów, nagle w średniowieczu stał się symbolem szatana. Czyli nawet przez grubo ponad 1000 lat istnienia chrześcijaństwa też nie był zły.

Każdy z nas ma prawo wyboru wiary, religii i światopoglądu. Jeśli nie wolna wola dana od Boga, to gwarantuje nam to Konstytucja.

Link to comment
Share on other sites

Vivien01, na prawdę nie rozumiem Twojego rozgoryczenia. Owszem, każdy ma prawo do własnego zdania, dlatego też zapewne netka1201 użyła w swojej wypowiedzi zwrotu "moi zdaniem". Jesteś bardzo pewna tego o czym piszesz, to dobrze, ale dlaczego od razu taki ton? Zdaje mi się, że tak piszą osoby, które czują się zagrożone, ta niezwykle bijąca po oczach chęć udowadniania czegoś... Wygląda to jakbyś się broniła przed wypowiedzią netki1201, choć nie była ona w żaden sposób napastliwa. Weźmy trzy głębokie wdechy hmm?

Przede wszystkim nie róbmy offtopicu, dobrze?

 

Pozdrawiam ciepło.

Link to comment
Share on other sites

Guest
This topic is now closed to further replies.
 Share

×
×
  • Create New...