Skocz do zawartości
Gość befimaka

Pytanie numerologiczne o planety

Rekomendowane odpowiedzi

Gość befimaka

Witam Dział Astrologii :)

 

Mam problem ze znalezieniem jednoznacznej odpowiedzi na pytanie, które planety patronują poszczególnym wibracjom numerologicznym. W każdej książce są podane inne planety, a w necie, to już w ogóle są olbrzymie rozbieżności.

Dlatego zwracam się do Was. Czy ktoś spotkał się z dokładnym (i prawidłowym) przypisaniem planet do wibracji numerologicznych?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Ismer

Befimaka... z dokładnym to tak, z prawidłowym - nie.

Źródła są tak różne, pochodzą z różnych systemów astrologicznych, z kolei osoby parające się numerologią kojarzą wibracje liczb z astrologicznymi zasadami planet, przy okazji wybierając z nich to, co im odpowiada - według własnego rozumienia i nie dochodzą przy tym do korzeni.

Przykładem może być 6, której przypisuje się np. Wenus lub Jowisza.

Wydaje się, że pierwotną podstawą było przyporządkowanie 7 planet do 7 wibracji, to idze wg. klucza: 1 - Słońce, 2 - Księżyc, 3 - Wenus, 4 - Saturn, 5 - Mars, 6 - Jowisz, 7 - Merkury. I tu się kończą planety świata starożytnych, więc 8 dostała Węzły Księżycowe (także w astrologii Indii Rahu i Ketu) a 9 dano we władanie wszystkie liczby i wg. niektórych zero, nie w sensie potencjału (jak np. 10, 20 itd, które są tą samą wibracją jak podstawowe, ale poziom jest "wyższy", a w zasadzie już inaczej się przejawia) tylko w sensie, że nie wiadomo jak potencjał samej 9 może się przejawić. Ja na razie tego zera dla 9 nie włączam - przyglądam się :)

Wraz z odkryciem nowych planet zaczęto kombinować: 7 np. Uran, 8 Pluton, 9 Neptun albo odwrotnie, nie pamiętam, ponieważ nie używam tego przyporządkowania.

Ale z własnego doświadczenia wiem, że lepiej nie kojarzyć sobie liczb z planetami, przynajmniej nie na początku swojej astro / numerologicznej drogi, gdyż powstaje zamglony obraz wibracji - z tego prostego powodu, że każdy ma swoje wyobrażenia nt. właściwości planet i skorelowanie ich z liczbami daje masmix - ni to masło ni margaryna. Ale jak kto lubi ten smaruje tym swoje kromki.

Myślę, że jest tak, bowiem astrologia dzisiejsza nie jest spójna (co "astrolog" to inna "koncepcja") w zalewie informacji zatraca się to co jest w niej istotne, ważne, na rzecz mniej znaczących dupereli.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość befimaka
Befimaka... z dokładnym to tak, z prawidłowym - nie.

Źródła są tak różne, pochodzą z różnych systemów astrologicznych, z kolei osoby parające się numerologią kojarzą wibracje liczb z astrologicznymi zasadami planet, przy okazji wybierając z nich to, co im odpowiada - według własnego rozumienia i nie dochodzą przy tym do korzeni.

Przykładem może być 6, której przypisuje się np. Wenus lub Jowisza.

 

Przy prawie każdej wibracji są takie rozbieżności. Np. przy 7 w jednym przypadku planetą jest Uran, w drugim przypadku Neptun, a w trzecim Księżyc i Neptun. A są to informacje tylko z książek, bo o necie nawet nie wspomnę. I bądź tu człowieku mądry.

 

Wydaje się, że pierwotną podstawą było przyporządkowanie 7 planet do 7 wibracji, to idze wg. klucza: 1 - Słońce, 2 - Księżyc, 3 - Wenus, 4 - Saturn, 5 - Mars, 6 - Jowisz, 7 - Merkury. I tu się kończą planety świata starożytnych, więc 8 dostała Węzły Księżycowe (także w astrologii Indii Rahu i Ketu) a 9 dano we władanie wszystkie liczby i wg. niektórych zero, nie w sensie potencjału (jak np. 10, 20 itd, które są tą samą wibracją jak podstawowe, ale poziom jest "wyższy", a w zasadzie już inaczej się przejawia) tylko w sensie, że nie wiadomo jak potencjał samej 9 może się przejawić. Ja na razie tego zera dla 9 nie włączam - przyglądam się :)

 

No tak, z zerem można mieć problem. Na jego temat jest też kilka teorii, ale raczej każdy woli wyślizgać się z tematu, żeby nie brnąć w niepewne obszary. :)

Jedynie prosta sprawa jest z liczbami mistrzowskimi, gdyż tu się raczej wszyscy skłaniają do tego, że one podlegają wpływom wszystkich planet, a patronuje im Pluton.

 

Wraz z odkryciem nowych planet zaczęto kombinować: 7 np. Uran, 8 Pluton, 9 Neptun albo odwrotnie, nie pamiętam, ponieważ nie używam tego przyporządkowania.

 

Dziewiątka podlega albo Neptunowi, albo Marsowi, albo Marsowi i Jowiszowi, a ósemka Saturnowi lub Marsowi. :)

 

Ale z własnego doświadczenia wiem, że lepiej nie kojarzyć sobie liczb z planetami, przynajmniej nie na początku swojej astro / numerologicznej drogi, gdyż powstaje zamglony obraz wibracji - z tego prostego powodu, że każdy ma swoje wyobrażenia nt. właściwości planet i skorelowanie ich z liczbami daje masmix - ni to masło ni margaryna. Ale jak kto lubi ten smaruje tym swoje kromki.

Myślę, że jest tak, bowiem astrologia dzisiejsza nie jest spójna (co "astrolog" to inna "koncepcja") w zalewie informacji zatraca się to co jest w niej istotne, ważne, na rzecz mniej znaczących dupereli.

 

Zapytałam o przypisanie planet do wibracji numerologicznych, bo chciałam tą drogą dopasować do siebie wibracje i znaki zodiaku. W książkach są takie przypasowania, ale gdy zobaczyłam, że numerologiczna 9 jest przypisana znakowi Ryb, a 6 Bykowi, to z lekka zwątpiłam i pomyślałam, że sama zrobię sobie takie zestawienie.

Myślałam, że w astrologii jest jakieś połączenie z wibracjami numerologicznymi i dlatego zapytałam. Będę więc dalej szukała złotego środka. :) Tym bardziej, że nie ma też jednoznacznego powiązania wibracji z żywiołami.

 

Dziękuję za odpowiedź. :) Przynajmniej teraz wiem, na czym stoję.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Ismer

Befimaka, nie ma czegoś takiego jak "podleganie" liczby jakiejś planecie. One są ze sobą tożsame. Tylko współczesna numerologia nie umie tego problemu rozwiązać - jaka planeta z jaką liczbą. Stąd i wszystkie rozbieżności, tym bardziej, że źródła są różne jak wspomniałam. Jeśli miesza się systemy, tak jak to niektórzy robią w astrologii to za chińskiego boga nie wypracuje się żadnego konsensusu, gdyż każdy wuj ma swój strój i w nim paraduje.

Mówiąc o tożsamości mam na myśli to, że mówiąc "Słońce" poruszam niejako wszystko to co przynależy do Słońca: a więc liczbę 6, 36, 111, 666; numerologiczną jedynkę; kolor: złoty czy królewska purpura; dzień: niedziela, zwierzę: lew, orzeł, skarabeusz, kamień: rubin, oliwin; smak: lekko ostry, ale przyjemny - nie palący; rośliny: imbir, cytryna, słonecznik, rumianek, laur; pierwiastek (metal): złoto; leki wzmacniające serce, odporność, rozgrzewające, p. zapalne; miejsca: pałace, rezydencje, miejsca tworzenia, parki i place zabaw, tam gdzie jest dużo słońca i radości, kierunek: wschód; w organizmie: serce, krążenie krwi, kręgosłup w pewnej jego funkcji (bo część należy do Saturna); choroby: na poziomie ducha: egocentryzm, na poziomie duszy: mania wielkości, bzik na punkcie własnej wyjątkowości, a na poziomie fizycznym głównie ch. serca i układu krążenia.

To tylko część, dla przykładu. I to jest ten system starożytny, w myśl którego numerologicznej 1 przyporządkowane było Słońce itd.

W tym systemie dla 5 kompatybilny był Mars, więc jakim cudem Mars przeniósł się na 9? I co teraz go zastąpiło? Merkury? A przecież od dawna 5 uważana jest za liczbę człowieka i patronuje jej Mars właśnie, zaś 7 to liczba Boga z Merkurym jako patronem.

Przypuszczam, że nastąpiło to w wyniku czyichś skojarzeń pewnych właściwości 9 z energią marsową, dla kogoś innego to Neptun, gdyż skojarzył sobie pewien aspekt 9 z Neptunem. Pewien aspekt, ale nie całość, to tak jakby wyjąć jedno zdanie z kontekstu.

System starożytny, nazwijmy go dla uproszczenia "pierwotny", był konstruowany nie na czyichś wycinkowych skojarzeniach, tylko był systemem całościowym. I naprawdę trzeba być mistrzem w obu dziedzinach, żeby powiązać planety z liczbami. Ja mistrzem nie jestem i wobec tego nie zapuszczam się tak daleko, żeby z całą pewnością twierdzić, że 9 to Mars. Albo Neptun.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość befimaka

Dziękuję za naświetlenie mi sytuacji. :) Jest to bardziej skomplikowane, niż myślałam. Jednak teraz już przynajmniej rozumiem, skąd się wzięły te wszystkie rozbieżności. :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Eufemia
Ale z własnego doświadczenia wiem, że lepiej nie kojarzyć sobie liczb z planetami, przynajmniej nie na początku swojej astro / numerologicznej drogi, gdyż powstaje zamglony obraz wibracji - z tego prostego powodu, że każdy ma swoje wyobrażenia nt. właściwości planet i skorelowanie ich z liczbami daje masmix - ni to masło ni margaryna. Ale jak kto lubi ten smaruje tym swoje kromki.

 

No i ja właśnie też się nacięłam na planety powiązane z liczbami, znaczy z racji kojarzenia funkcji planet z funkcjami liczb. I tak myślę, że nie powinno się kojarzyć ani tym bardziej interpretować liczb pod kątem planet, bo się może pomerdać, a na pewno nie wtedy kiedy nie opanuje się dobrze jednego i drugiego. Co gdzie nie spojrzę to jest inne uporządkowanie tych planet.

Nawet to starożytne jak mówisz: dlaczego Jowisz dla 6, która jest uosobiona z rodziną, małżeństwem a to Wenus temu patronuje? Znaczy ja nie neguję tego co antyczni twierdzili tylko ciekawi mnie dlaczego tak to uporządkowali a do tego teraz panuje chaos i niezgoda jak przed stworzeniem świata? Mnie Wenus a nie Jowisz kojarzy się z 6 bo to rodzina, dlatego ciekawa jestem co legło u podstaw tamtego porządku i dlaczego teraz każdy co innego mówi. Jak jest takie pomieszanie to chyba lepiej w ogóle zrezygnować z planetowania liczbom.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Ismer

Popatrz co napisałaś na początku:

No i ja właśnie też się nacięłam na planety powiązane z liczbami, znaczy z racji kojarzenia funkcji planet z funkcjami liczb. I tak myślę, że nie powinno się kojarzyć ani tym bardziej interpretować liczb pod kątem planet

 

Tu masz odpowiedź na pytanie. Nie chodzi o astrologiczną funkcję planet na planie materialnym ale o energię, którą one emanują, którą symbolizują, biorąc przy tym pod uwagę właściwości liczb i ich szereg funkcyjny.

Inaczej mówiąc: patrzysz co symbolizuje liczba 6 i co symbolizuje Jowisz, który najprościej mówiąc jest wyznacznikiem szczęścia. To szczęście znajdujesz w tym co jest przypisane liczbie 6.

Nie dlatego dano Jowisza jako opiekuna "dla rodziny" (i innych przymiotów szóstki) że jest on astrologicznie przypisany rodzinie (bo nie jest) tylko dlatego, że symbolizuje "wielkie szczęście" dla dwóch trójkątów połączonych ze sobą (sześć) oraz symbolizuje "wyższą hierarchię wartości" i odpowiednio plan "my", w przeciwieństwie do jednego trójkąta Wenus i jej "mniejszej hierarchii wartości" i planu "ja".

 

Słowa takie jak "symetria, harmonia, równowaga, wrażliwość na piękno, miłość, rodzina" tradycyjnie kojarzy się oczywiście z Wenus, ale tu właśnie nie chodzi o "astrologiczne" właściwości Wenus czy Jowisza, tylko o pewne symboliczne jakości energii planety w połączeniu ze znaczeniem danej liczby.

I 6 i Jowisz zawierają w sobie program wyboru czy raczej idealnego wyważenia drogi pomiędzy łatwiejszą skierowaną na materię a trudniejszą ścieżką duchową. Tą symetrię zawiera w sobie symbol 6 - owe dwa trójkąty a Jowisz to wyjście dalej niż strefa "ja" (typowej dla Wenus) i nadaje głębszy sens rzeczom i sprawom niż indywidualne królestwo rozwoju przyporządkowane liczbom 1, 2 i 3.

 

Trudno to wytłumaczyć jeśli ktoś nie zna głębszej, ezoterycznej symboliki planet, bo rzeczywiście kojarzenie "pospolitych" znaczeń planet wprowadza spory zamęt do rozumienia i tego porządku i w ogóle symboliki samych liczb, podobnie jak bezmyślne powielanie innych porządków znalezionych w sieci czy w lekturach jedynie na zasadzie kojarzenia właściwości planet z właściwościami liczb.

A przecież każdy system kieruje się właściwymi mu odniesieniami, co innego wieści system zwany chaldejskim, co innego wedyjski a jeszcze co innego mamy w samej astrologii odnośnie liczb przyporządkowanych planetom itd. i jeśli ktoś podaje przyporządkowanie planet liczbom nie podając źródła (tzn. systemu z jakiego dane przyporządkowanie pochodzi i czego właściwie dotyczy) no to właśnie mamy to co mamy, czyli wieżę Babel.

I naprawdę bez zagłębienia się w tajniki liczb i planet trudno ten temat ogarnąć.

Najprościej określić to można tak, że planeta opiekuje się daną liczbą nie dlatego że jest taka sama w działaniu jak liczba, ale że ma właściwości z nią tożsame, przy czym dzisiejsi "uczeni w piśmie" ;) nie za bardzo wiedzą które to właściwości są tożsame.

Mówiłam też, że oprócz tego wszystkiego powstał problem jakie liczby przypisać nowym planetom, tu już jest samowolka i radosna twórczość, na zasadzie wyżej wspomnianego kojarzenia.

A ponieważ nie ma już zgodności co do tego która planeta jaką liczbą rządzi (a to już samo w sobie nie jest właściwe skojarzenie) to wolę zostać przy starym pierwotnym porządku.

Zresztą dziś tak naprawdę to mariaż planety z liczbą ma rację bytu bardziej w technikach prognostycznych a nie w dogłębnym zrozumieniu zależności na linii: planeta - liczba, tym niemniej jeśli komuś to właśnie ułatwia własne rozumienie energii liczby - to niech sobie kojarzy, co Ci do tego ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Eufemia

No tak, jak się skupiłam się na opisach naturalnych wibracji, znaczy bez upiększania i dodawania czego nie ma - i chyba właśnie dodawania na podstawie skojarzeń równoważności planet z liczbami - to wychodzi na to, że ten porządek jest sensowny!

To co czytam w necie to przyprawianie ogona, np. bardzo rozbudowane opisy cech charakteru, które komuś się kojarzą z Wenus i buch ją dla 6, bo skoro 6 to Wenus to i jej cechy 6 musi koniecznie posiadać. Trzeba wrócić do korzeni, jednak. Tu nie wątek co prawda o karmie czy latach pustki, ale też wiąże się z tematem dodawania tego, czego nie ma albo czego nie da się w żaden sposób sprawdzić, chodzi mi o to że tam nie ma źródeł ale bzdury kwitną w najlepsze. Tak się zastanawiam, dlaczego ci co wiedzą nie mówią, a ci co nie wiedzą mówią.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×