Jump to content

Atopowe Zapalenie Skóry


rubydragon
 Share

Recommended Posts

Kochani potrzebuje porady czym mogę "wyleczyć" atopowe zapalenie u synka. Czym go zasmarować?

To dziadostwo wraca jak bumerang głównie w postaci drobnych krosteczek na plecach i bokach, nie są widoczne ale szorstkie w dotyku ,jak tarka! i po całej długości,

Rece i nogi jakoś udało nam się ogarnąć.

, Generalnie jestem przeciwnikiem wszelkich chemicznych cud kosmetyków po których wywala go jeszcze bardziej lub turbo drogich pseudomaści bez "syfów", a moje dziecko to nie króli doświadczalny lekarzy, którzy karzą natłuszczać kremami dedykowanymi do AZS itd. ,a jak nie działa to kolejny i tak w kółko. :/

Link to comment
Share on other sites

  • Administrator

Rubydragon, wątpię, by ktoś Ci udzielił celnej porady czym możesz potraktować AZS u synka, bo to jest zbyt poważna sprawa na rady typu "pani Goździkowa".

Istnieje sporo preparatów na bazie ziołowej, olejkowej, olejowej itp. itd. ale Ty sama nie chcesz robić z synka królika - a jak inaczej możesz dobrać coś dla niego odpowiedniego?

Do tego trzeba wiedzieć czym AZS jest spowodowane, a właściwie kiedy i po czym objawy się nasilają i działać na tą przyczynę, i choć wiem, że dzisiejsza medycyna jeszcze nie wynalazła sposobu na jej wyleczenie, to jednak objawy faktycznie - można łagodzić.

Są też jakieś zioła do stosowania zewnętrznego i wewnętrznego, jednak bez diagnozy lekarza mogą nie pomóc. No bo co - ziółka "na alergię" są rozmaite, jedne mają np. więcej składników uspokajających, inne mniej, zresztą dziecku inaczej się je dozuje.

Jako mama dziecka z AZS zapewne wiesz, że prewencja też jest bardzo ważnym czynnikiem, tak w zakresie utrzymania organizmu w zdrowiu jak i w eliminowaniu czynników sprzyjających powstawaniu i zaognianiu zmian.

Dlatego stosowanie "ziółek i olejków" powinno być kompleksowe i nie jest łatwo dobrać odpowiednie dla indywidualnego przypadku, a na pewno nie przez internet.

 

Mam w rodzinie osobę cierpiącą na AZS, konkretnie alergika. Różnie ta alergia się objawiała, ale wylazła też na skórę. Co ona stosowała to jest nie do wyliczenia, w każdym razie jednocześnie ze środkami działającymi na skórę musi brać leki przeciwalergiczne, o ile objawy skórne zajmują duży obszar ciała. Więc bierze te leki, smaruje się specyfikami przepisanymi przez dermatologa - by zwalić to najgorsze, a potem to cielsko chochluje różnistymi tzw. naturalnymi specyfikami.

Były m.in. maści z rumiankiem i nagietkiem, maść propolisowa wysokoprocentowa, maść 999 na świąd (to nie jest ściśle ziołowe, ma złożony skład, w tym antybiotyk i fungicydy, nie jest to na alergię ale na swędzenie jest jednak świetna, jak człowieka swędzi to mu już wszystko jedno czym się posmaruje, byle przestało, jednak dziecku to wahałabym się zaaplikować)

Wewnętrznie zioła na oczyszczenie organizmu (chyba o. Klimuszki, ale nie wiem na pewno, może o.Sroki), akupunktura (to "na alergię" ale pomogło na długi czas), na skórę naturalne nierafinowane zimnotłoczone oleje i masła mające właściwości gojące, ochronne i regenerujące, no i oczywiście unikanie kontaktu z czynnikami powodującymi wypryski. A ostatnio używa zielonego mydła ajurwedyjskiego i bardzo sobie je chwali - niesie ulgę przy swędzeniu i nie powoduje podrażnień, jak chcesz to zapytam co to za mydło.

Więcej grzechów nie pamiętam ;)

A Tobie radzę, byś sama poszukała i wybrała dla synka odpowiednie preparaty gojące skórę, gdyż opieranie się na radach innych - tak jak Ci przykładowo wymieniłam co stosuje ta osoba - nawet jeśli cierpią na to samo co on, może być całkiem nietrafione w stosunku do Twego dziecka.

  • Like 1
  • Super 3
Link to comment
Share on other sites

Guest anhana

Może być też czyste AZS bez alergii jako takiej, to trzeba wszystko sprawdzić i dbać o skórę, to jest przewlekle i na to się TRZEBA nastawić, są okresy remisji i pogorszenia. Unikać stresów i może się zaleczy kiedyś tam :) Ale te maści natłuszczające nie są złe, odbudowują barierę lipidową w większości mają jakieś tam parafiny w zawartości albo miód jakiś tam, więc nie demonizowałabym, maści robione w aptekach są całkiem ok. :)

Link to comment
Share on other sites

  • Administrator

Anhana, AZS jest chorobą o podłożu alergicznym, i mówią, że dziedziczną - bo dziedziczy się skłonność do atopii.

Są oczywiście inne zapalenia skóry, różne dermatozy, ale to nie jest "to" AZS tylko po prostu zapalenia skóry, które mogą być spowodowane infekcją bakteryjną, grzybiczą czy wirusową.

 

No i o ile ze zwykłym zapaleniem skóry i jego efektami można sobie poradzić, nieraz nawet dość szybko, to o tyle AZS nie jest na dzień dzisiejszy wyleczalne. Na przykładzie mojego kuzyna - alergika przekonałam się jednak, że jeśli krostki zaatakują duży obszar ciała to trzeba to załatwić chemicznie od wewnątrz i od zewnątrz (czyli lekami od lekarza) chyba, że ktoś ma cierpliwość by czekać na efekty łagodzenia wysypu i związanej tym świerzbiączki ziołami czy innymi alternatywnymi metodami (bo to długo trwa i dłużej nieciekawie wygląda ).

Natomiast sama pielęgnacja skóry może odbywać się cały czas preparatami ziołowymi, te dostępne w aptece czy w zielarniach bywają skuteczne, ale też do czasu, przynajmniej u niego. Po prostu raz na jakiś czas musi je zmieniać, ale to jest spowodowane nie tyle tym że nie działają już na skórę pielęgnacyjnie - bo działają, ale już nie działają na wysyp (mały!) choć przedtem działały.

 

Nie ukrywam, że kuzynek jest moim królikiem - albo polecam mu jakieś dekokta albo sama je robię, stąd mam najświeższe newsy o tym co działa u niego lepiej a co gorzej.

Preparaty apteczne mają też to do siebie, że nie biorą pod uwagę tych specyficznych właściwości leczniczych ziół czy maseł, które są związane z ich datą przydatności biologicznej.

Teraz np. będziemy testować specyfik na bazie masła shea, które minimalną datę ważności pielęgnacyjnej ma dwa lata, ale jego działania prozdrowotne jest krótsze. A nie wszyscy o tym wiedzą, nie mówiąc już o tym, że indywidualnie trudno jest zdobyć najświeższe masło, a z pośrednikami różnie bywa, zresztą nie umieszczają oni na etykiecie daty zbioru tylko datę ważności.

Dodam, że każdy przewidziany do użycia składnik najpierw kuzyn testuje na niewielkim fragmencie skóry i jeśli nie ma niepożądanej reakcji, to dopiero mieszam bździdła xd

  • Like 4
Link to comment
Share on other sites

Guest anhana

Może się objawiać przy ujemnych testach alergicznych, czyli wtedy gdy teoretycznie nie ma alergii i nadal wtedy jest to AZS.

Link to comment
Share on other sites

Rubydragon, na gojenie się skóry polecam balsam Cicaplast Baume B5 z La-Roche. Nie chcę tu robić żadnej reklamy, ale kiedyś dermatolog polecił mi ten balsam na paskudną dermatozę okołoustną i tylko to mi pomogło. Moja siostra ma AZS i często wychodzi jej na twarzy uczulenie na słońce i odkąd raz spróbowała tego balsamu to już zawsze ma go w domowej apteczce. I jak najbardziej mogą go stosować dzieci.

Link to comment
Share on other sites

On jest alergikiem oczywiście , dostaje syrop na alergie w sezonie pylenia itd., jest pod pełną opieką lekarzy :)

Chodzi tylko o skórną reakcję która powraca .

O objawowe leczenie tego zewnętrznie, ale naturalnymi środkami, bo po sporej części kremów zamiast pomóc jest gorzej , a rada lekarzy na to -to własnie próbowanie w kółko różnych specyfików :/

Jak ma ostry stan zapalny to nie ma zmiłuj idziemy po maści na sterydach.

On niestety biedny jest, bo ma alergie i po mnie i mężu :(

Wiem że jak mnie coś uczuli to i jego, ja mam jeszcze dodatkowo uczulenie na słońce..eh.

On też ma od lekarki zakaz przebywania w pełnym słońcu i od wiosny kremy z filtrem, latem to filtry 60-tki lecą :)

Link to comment
Share on other sites

  • Administrator
Może się objawiać przy ujemnych testach alergicznych, czyli wtedy gdy teoretycznie nie ma alergii i nadal wtedy jest to AZS.

 

O.K - nie licytujmy się na temat etiologii tej choroby i czy się ujawnia przy ujemnych testach (bo nie od dziś wiadomo, że ujemne testy nie równają temu, że choroby nie ma) - bo nie jesteśmy lekarzami i wiemy tyle, co się dowiemy, bynajmniej nie ze studiów medycznych.

Tu jest istotne czym to potraktować, ponieważ cholerstwo jest bardzo oporne.

Rubydragon ma dziecko a mój kuzyn jest dojrzałym człowiekiem i z tą chorobą wiele przeszedł - naprawdę nie ma jednego skutecznego raz na zawsze specyfiku. Dlatego je zmienia. Ale jest też tak, że po dłuższym czasie niestosowania czegoś powraca do tego i przez jakiś czas to znów jest skuteczne (łagodzące).

Mieszanka na oczyszczenie organizmu wiele mu pomogła w tych zmaganiach, a teraz jak raz jest okazja, by na wiosnę ją przeprowadzić.

Za jakiś długi czas tu wrócę, by zaraportować czy kolejny wynalazek był skuteczny czy nie ;P

  • Like 2
Link to comment
Share on other sites

Guest anhana

To naturalne, że się zmienia specyfiki bo w miarę stosowania tolerancja się zwiększa. To samo ze sterydami.

Nie wiem w jakim wieku jest twoje dziecko ale czasami jest tak, że się z niej po prostu wyrasta. Także póki co w zaostrzeniach mieszać sterydy z maściami nawilżającymi i odpowiednio stosować, ale to zgodnie z zaleceniami lekarza, a tak to nawilżać i nawilżać. I czekać na poprawę.

 

AAa przypomniało mi się, że skuteczne były też preparaty homeopatyczne ale użytku wewnętrznego. W Polsce często się uważa, że to jakaś czarna magia, ale ja znam przypadki którym pomogło. Może w tym kierunku warto iść i poszukać kogoś takiego z twojej miejscowości, ale sprawdzonego, bo ludzie też lubią na tym żerować.

Ja nie wierze w specyfiki takie powiedzmy ziołowe, bałabym się je stosować podczas zaostrzeń, bo jeżeli się to robi samemu to i ze sterylnością jest gorzej niż z apteki. No ale to jest moje osobiste spostrzeżenie.

 

I polecamcold cream do nawilżania, tylko nie z Avene, no ale to już pewnie wypróbowałaś.

No także powodzonka, nie jest to takie złeee dziewczyyyny!

Edited by anhana
Link to comment
Share on other sites

  • Administrator

Hmm, pozwól że zapytam co wiesz na temat w jaki sposób robi się maści w aptece? i dlaczego maści robione w domu mają mieć gorsze warunki przygotowania jak te apteczne? Przecież jeśli robi się coś do leczenia, to robi się to nie tylko według przepisu ale także zachowując odpowiednie warunki higieniczno - sanitarne, przynajmniej ja tak to rozumiem.

 

A homeopatia jak najbardziej działa, oczywiście nie jest cudownym środkiem i jeszcze trzeba znaleźć kogoś, kto się naprawdę na tym zna, ale warto poszukać. Moja siostrzenica miała wieczne kłopoty z tzw. przeziębieniami i przyplątującymi się do nich innymi choróbskami no i właśnie pomogły jej jakieś środki homeopatyczne. Jasne, że alergia i AZS to co innego, ale wśród specyfików homeo są i takie, które na to pomagają. Nie znam się na tym, bo to mnie zbytnio nie interesowało i mam tylko podstawowe informacje z czasów szkolnych, ale wiem, że rzeczywiście może być skuteczne.

Rubydragon może spróbuj i z tej strony?

  • Like 1
  • W punkt 1
Link to comment
Share on other sites

Homeopatą takim prawdziwym z wykształcenia itd. była moja mama, wiec kontakt z tym miałam ;)

Dlatego wiem, że można naturalnie walczyć doustnie, maściami itd. Gdyby żyła to bym pewnie do niej poszła po radę w tej dziedzinie, mnie pomagała dobrać dziwne maści/ smarowidła.

Mały ma 3 z hakiem, więc wszelkie badania alergiczne zmieniają się jak w kalejdoskopie, bo z jednych wyrasta w inne wchodzi,nie chce go faszerować niczym więcej doustnie niż lekarka mu zapisze, stąd głównie smarowanie pozostaje ;)

 

Wiadomo już ogarneliśmy w czym się kąpać , czym włosy myć, w czym prać, ale najgorsze są te kropeczki, kaszka taka po całej długości pleców i boków, bo to suche i go swędzi :( rzydałoby się coś co długo byłoby tłuste na skórze

Avene testowałam na sobie i nie bardzo :P

A nie chodzi mi o zaostrzenie typu rozdrapał do krwi czy wygląda mega strasznie ,bo wtedy u lekarza na dyżurze lądujemy i to zazwyczaj nocnym czy na SORze .

Raz w zgięciach kolan wyglądało to jak ropne zapalenie ,rozdrapane kratery takie,, lekarka chciała już nas na zakaźny wysyłać, bała się go dotknąć dosłownie ... Długo wyjaśniałam ,że ma AZS i że ma poprzeglądać jego kartę, że zawsze najpierw dostaje maść ze sterydem, max 2 dni i się poprawia, dała nam czas do poniedziałku (była to noc piątkowa) by smarować właśnie sterydem, jak się poprawi to do kontroli do swojej lekarki. jak nie to zakaźny. Potem nasza pediatra mówiła, że po prostu tamta babka nie widziała nigdy zaostrzenia AZS zapewne i dla niej to zapewne wygląda jak czerwona kaszka, czy sucha skóra :P

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

Hmm, pozwól że zapytam co wiesz na temat w jaki sposób robi się maści w aptece? i dlaczego maści robione w domu mają mieć gorsze warunki przygotowania jak te apteczne? Przecież jeśli robi się coś do leczenia, to robi się to nie tylko według przepisu ale także zachowując odpowiednie warunki higieniczno - sanitarne, przynajmniej ja tak to rozumiem.

?

popieram,

może spróbuje z najzwyklejszym olejem kokosowym ,bo tego chyba nie próbowałam, tylko teraz jakiś sensowny trzeba znaleźć :diconthudki1:

nic prostszego i mniej składnikowego już chyba nie wymyślę :P

Link to comment
Share on other sites

  • Administrator

Ruby, te moje "wynalazki" są robione na bazach różnych olejów, przeważnie jest to migdałowy albo z pestek moreli.

Nad kokosowym zastanawiałam się dość długo, no bo jedni go chwalą a drudzy szumią, że to przereklamowanie kokosa i takie tam. Ale poszukując dobrego oleju trafiłam gdzieś w sieci na oryginał, tzn. nie na olej konfekcjonowany u nas a niejako prosto od producenta, zrobiony i zabutelkowany za granicą. Nie pamiętam niestety gdzie to było, bo na razie z bazy kokosowej zrezygnowałam. Ale po drodze trafiłam jeszcze na jedną ciekawą rzecz - ktoś sprzedawał olej tłoczony ze świeżego miąższu kokosowego a nie z suszonej kopry. I myślę, że taki olej jest lepszy, bogatszy w składniki odżywcze, pielęgnujące i gojące.

 

A jeśli chodzi o warunki robienia mazideł, faktycznie zachowuję wymagane warunki, bo zależy mi na czystości i rzecz jasna na tym, by mazidła nie były powodem wtórnych infekcji, a o to jest szczególnie łatwo przy skórze z AZS czy popękanej, z rankami itp. Tutaj komuś już polecałam takie gojące, lecz nie na AZS; ale myślę, że Ty rzeczywiście powinnaś najpierw próbować pojedyńczo coś stosować niż od razu kręcić cały nabój.

Zastanawiam się, czy przemywanie dobrą wodą różaną mogłoby mu pomóc, oczywiście bez syntetyków.

Nie polecam natomiast stosowania olejków eterycznych według tego, co piszą producenci, bo oni mają na celu zachęcenie do zakupu, a nie rzeczywiste działanie farmakologiczne. Z tej dziedziny to mam zaufanie do olejku z rumianku rzymskiego, ale on jest bardzo drogi (oczywiście dobry olejek) i trudno kogoś namawiać na zakup, jeśli nie wiadomo, czy w konkretnym przypadku olejek zadziała jak powinien. Nie zaszkodzi co prawda, ale czy pomoże to nigdy na pewno nie wiadomo.

 

Aaa - wiadomo, że dziś nie ma nic nieskażonego, ale ja wybieram oleje z certyfikatami BIO, ECO itp. bo uważam, że mają mniejszą zawartość składników niepożądanych. I unikam taniochy; raz kupiłam taniej "czysty naturalny 100 %" olej migdałowy, na zimno tłoczony, a jakże i po otwarciu butelki buchnął zapach spożywczego tłuszczu roślinnego (nie wiem jakiego oleju, może soja, może słonecznik) no i zwróciłam go do sklepu. Taki jak Ci się trafi od razu zwracaj.

Edited by Ismer
  • Like 2
Link to comment
Share on other sites

Dokładnie teraz wszystko jakoś tam skażone, dlatego chciałabym coś fajnego, bo taniochę mam w sklepie pod domem :P haha

A na co zwrócić uwagę przy takim oleju kokosowym, bo kazdy jest opisany inaczej, już oczopląsu dostaję od szukania, nie chcę właśnie takich pseudo olejów waniającym spożywczym tłuszczem (jak to pięknie ujęłaś :D ) a chciałabym taki najmniej "przerobiony" .

Poza tym im mniej skałdników tym mniejsze prawdopodobieństwo, że uczuli ^^

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

  • Administrator

Ruby - jak wspomniałam - powinien być czysty, nierafinowany, tłoczony na zimno, bez dodatków chemicznych i innych olejów, czyli 100 % oleju kokosowego w oleju kokosowym ;) z uprawy ekologicznej. One są oczywiście droższe, no ale nie jest to majątek, jeśli tańszy kosztuje przykładowo 10 zł to ten lepszy 15 - 20 lub więcej.

Niektóre oleje są sprzedawane jako surowiec kosmetyczny, inne nadają się również do celów spożywczych. Te kosmetyczne są obrabiane nieco, by np. pozbawić ich zapachu (to bodajże robi się na ciepło, a więc pozbawia części natury), no i są filtrowane, by nie zawierały mętów itp.

Ale: oleje, które nadają się do również spożycia zawsze pachną bardziej intensywnie i nie każdy to lubi.

 

Nie wiem jaka jest postać AZS Twojego synka, więc nie mogę z całą pewnością doradzić Ci, czy lepszy będzie olej oczyszczony (trochę mniej bogaty w cenne składniki i nie pachnący tak intensywnie jak nautral) czy nieoczyszczony, nadający się także do spożycia. Ja bym kupiła oba, bo i tak jak synek nie będzie któregoś tolerował, to może rodzicom się przydać. W każdym razie najlepiej, by był nierafinowany.

No i to właśnie ten olej zamierzałam kupić dla mojego alergika, ale znalazłam dobry morelowy i orzechowy i te zastosowałam.

 

Znalazłam ten ze świeżego miąższu tutaj:

Olej kokosowy (ze świeżego miąższu) EKOLOGICZNY - ECOSPA.pl

 

Dodatek oleju spożywczego do olejów bazowych (jak ten migdał) w zasadzie nie szkodzi normalnej skórze, ale jeśli kupuję czysty olej to chcę mieć czysty a nie rozcieńczony. To robi KTC (na ten właśnie się nacięłam) no i jak się kupuje "oleje do masażu", ale te do masażu zazwyczaj mają podany pełny skład, a KTC nie podaje, że miesza oleje. I dlatego ich produktów - żadnych! - więcej nie kupię.

 

edit: Ruby, zapomniałam dodać, że kuzyn ma jakiś bardzo woniejący balsam, który polecił mu inny pan cierpiący na AZS, to jest balsam gojący i faktycznie - skóra wygląda po nim jak nowa, ale bardzo pachnie, ładnie, jednak dla mnie aż za ładnie - drażniąco.

Skład ma dość złożony, więc jak będziesz zainteresowana to powiedz szybko, bo dziś / jutro będę u niego i mogę wypisać Ci co tam siedzi, jeśli będzie to po polsku, angielsku lub po łacinie, albo chociaż podam nazwę.

Edited by Ismer
  • Like 3
  • Thanks! 1
Link to comment
Share on other sites

  • Ekspert

Jak można w tym wątku się wpisać, to ja poproszę o ten balsam, wystarczy chociaż nazwa, albo jak nie to proszę daj wici na PW :)

To mazidło co mi poleciłaś na ranki (tak to ja :)) zrobiłam, skóra się pięknie goi, ale ja też zauważyłam, że nie da się bez przerwy czegoś jednego stosować, to balsam byłby na wymianę.

 

ps: na forum był podobny wątek i tam dziewczyna z AZS mówiła, że jej pomogła wit. D.

Edited by Eufemia
  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

  • Administrator

To jest Boro plus, krem antyseptyczny, ale bez logo Himani, widocznie inny producent, ale też indyjski.

Te kremy są różne - jest też jakiś zielony, kuzyn ma fioletowy, a skład: miodla indyjska (neem), aloes, bazylia, olejek sandałowy, lilia imbirowa, pawonia pachnąca (ślazowate, jak malwa), ostryż (kurkuma), akacja katechu, grzybień biały, naturalne: cynk, kwas borowy i talk + baza olejowa (słonecznik, pszenica) + metyl&propyl paraben - czyli coś, czego w składzie maści ajurvedyjskiej być nie powinno, ale może są to parabeny naturalne, tak jak np. te co są w borówce czy jarzębinie.

 

Krem ślicznie goi, wygładza i pielęgnuje skórę, ale ten zapach... naprawdę intensywny jest. Nie trzeba go często używać, wystarczy raz dziennie a i to zależy w jakim celu.

  • Like 4
Link to comment
Share on other sites

grrr.. szkoda że te parabeny :/ methyl&propyl paraben raczej pozyskują chemicznie, wszystko co ma paraben odpada -sprawdzałam, któryś z nich uczula prawdopodobnie propylowy, dlatego większość kremów czy maści odpada na wstępie, a druga połowa nie pachnie by mieć mniej składników chyba ;P

popróbuje od najprostszych składów haha, czyli olejów różnej maści ;P

Bo on ranki czy mega zaognienia ma w miarę rzadko , gorzej z tą suchością i krosteczkami niby kaszka, ponoć "tylko "nawilżać.

A ja po prosu kcham to "tylko" ,bo kremy wchłaniają się w sekund pięć i nic,efektu zero, a maści trzymają się dłużej .

 

Smarować go muszę raz dziennie, zawsze po kąpieli, a jak go swędzi to potrafi przyjśc by go drugi raz pokremować,

 

Takie coś znalazłam:Olej kokosowy BIO spożywczy rafinowany Dr. Goerg 200 ml - Sklep Ekologiczny Warszawa Wola - Ekologiczny24.pl

nie wiem czy warte uwagi ;)

Link to comment
Share on other sites

  • Administrator

Wygląda ciekawie, jest rafinowane, no ale rafinacja niekoniecznie oznacza "samo zło" ;) generalnie w czasie procesu rafinacji powstają szkodliwe izomery trans i utrata witamin (ale to podobno też zależy od technologii) ale najważniejsze jest do czego olej jest używany, jak do spożycia to tu jest to raczej niepożądane (ale i tak mało kto używa w kuchni tłuszczy nierafinowanych), jak do smarowania skóry to może być. Ten nie jest wybielany, to dobrze.

Spróbować możesz, jeśli będzie nietolerowany, to możesz go zużyć w kuchni.

 

Tak się zastanawiam nad tymi parabenami - jeśli synek jest na nie wrażliwy, to może zrewiduj co spożywa, bo naturalne (te zawarte w owocach) też mogą być czynnikiem alergennym, może mu nie sprzyja kwas benzoesowy i jego pochodne, bez względu czy jest naturalny czy nie.

No i właśnie nie wiem, czy w tej maści są one naturalne czy nie - nie napisali :(

 

Ruby, a może kup sobie przy okazji jakieś masło - shea albo kakaowe, surowe i posmaruj nim chłopca, jeśli nie będzie tolerował to zostanie dla mamy. Można kupić nawet w opakowaniach 50 g, więc nawet jak się dla nikogo nie nada, to nie szkoda wyrzucić.

 

edit: postanowiłam zrobić kilka próbnych formulacji z OE, ale na efekty trzeba będzie poczekać, tak z miesiąc - dwa może. Jak wypali to powiem co tam namieszałam ;)

Będzie tam m.in olej z czarnuszki, który polecany jest przy dermatozach, w tym AZS.

Edited by Ismer
  • Like 3
  • Super 1
Link to comment
Share on other sites

ooo! Faktycznie o shea nie pomyślałam.

 

Generalnie w jedzeniu nie jest tak źle, ale ja paranoicznie czytam składy, by było jak najmniej E i chemicznych składników.

Jak na razie wychodzi nam na dobre :)

absolutnie nie może tej czerwieni co dodają do syropów, bo jest momentalnie w krostki i truskawek zero.

wszelkie inne owoce wciaga i jest okej i nieistotne czy to cytrusowe, jagodowe pestkowe czy zwykłe gruszki jabłuszka itd .

 

On raczej to AZS w przewadze kontaktowej alergii, bo np. wysypuje go po płynach do płukania innych niż jakieś 2-3 rodzaje, najlepszy się okazał najtańszy lidlowy - o dziwo zero uczulenia :)

Jak byliśmy w szpitalu na zapaleniu płuc, gdy miał kilka miesięcy to wysypało go od pościeli szpitalnej i próbowali nam wmówić, że to od mleka modyfikowanego, które tak czy siak pił w domu ,ba! ,nawet pił to samo co w szpitalu podawali i nic mu nie było! wykłóciłam się z lekarką, że mamy identyczne mleko w domu i nic mu nie było,a od urodzenia takie pije, to z łaski zapisała jakąś samorobną maść, na drugi dzień już było lepiej, a mleko pił dalej :P

ma na pewno wziewną alergię na pyłki po mężu tylko do jakiś wiarygodnych badań, kazali nam czekać aż podrośnie, a póki syrop na alergie pomaga to się nie przejmować ;P

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

  • Ekspert

Rubydragon to po używasz płynów do płukania? przecież serwujesz mu dodatkową chemię, którą też trzeba wypłukać, one wcale nie są takie milusie i niewinne jak piszą. Ja mam problem z proszkami, w zasadzie nie mam alergii teoretycznie, bo tam jak każdy - coś na testach powyskakiwało, kurz, sierść, pierze, seler i coś tam coś tam, nawet nie pamiętam, ale zauważyłam, że coraz częściej mnie wysypuje po praniu, więc aut z tym płynem do płukania i pierdyliard płukań, najpierw w pralce, potem wyciągam z pralki i płuczę w wannie wody, potem wirowanie do pralki i dopiero mam spokój.

  • Like 5
Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
×
  • Create New...