Jump to content

meteoryty - smieszne


nuvvik
 Share

Recommended Posts

witam.

snilo mi sie rozgwiezdzone niebo nagle niektore gwiazdy zrobily sie czerwone. trzy z nich okazaly sie byc meteorytami ktore wlasnie spadaly w kierunku mojego domu. dwa "polecialy" gdzies dalej. jeden dostal sie do mojego domu, nagle znalazl sie na stole (przelecial przez dach nie niszczac niczego). Zaden z domownikow nawet sie nie zorientowal o "wizycie" przybysza z kosmosu (w domu bylo bardzo duzo osob, wszyscy byly mieszkancami tego mojego domu, a w realu mieszkam sama w zupelmnie innych warunkach).

Powiedzialam ojcu o znalezisku, a ten smiejac sie wzial meteroyt z "rozwinal" klebowisko szmat ktorym sie okazal ow meteoryt. Bylo to zabawne. Bo najpierw pomyslalam ze to niebezpieczne, potem ze wartosciowe jakby kamien szlachetny, a potem zrobilo sie smiesznie. We snie bylam bardzo zrelaksowana i spokojna, troche rozbawiona.)

Potem do naszego domu zapukali jacys mundurowi, troche jak strazacy, troche jak antyterrorysci (kaski, kombinezony itp)

Chcieli zbadac znalezisko a my smialismy sie z tego czym bylo naprawde. Wtedy sie obudzilam.

 

W realu bede musiala zdecydowac ktore miejsce pracy wybrac. Na chwile obecna tylko jedna z dwoch firm zaproponowala cos konkretnego, a druga to firma moich marzen, ktora jeszcze sie decyduje. Nie jest to naprawde latwa decyzja, w obydwu bede musiala sie sporo nauczyc, a zaden z sennych symboli z niczym sie nie kojarzy.

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
×
  • Create New...