Skocz do zawartości
lukang423

Medytacja - próboje i coś poczułem proszę o pomoc

Rekomendowane odpowiedzi

lukang423

Witam, chciałbym się poradzić wtajemniczonych co można uzyskać dzięki medytacji (czytałem wiele o oczyszczeniu czakr itp. - zaczynając od tego, że sakramenty kościelne je pieczętują a kończąc na tym, że można wiele zyskać dzięki oczyszczeniu czakr).

 

Dzisiaj pierwszy raz próbowałem medytować, co prawda nie zrobiłem tego w pozycji "lotosu" ułożyłem poduszki na łóżku przy ścianie - bardzo wygodnie usiadłem, zamknąłem rolety pozamykałem drzwi, okna, żeby było cicho, wszystkie mięśnie miałem rozluźnione w sensie nie czułem, żadnych przeszkód, obciążeń w wyniku takiego siedzenia.

 

Po kolei, wykonałem 3 próby medytacji dzisiaj, podczas dwóch usnąłem. ok. 30 minut temu skończyłem trzecią trwała ok. 30 minut.

O tyle o ile podczas w dwóch pierwszych próbach nic szczególnego nie poczułem i obudziłem się po 2 godzinach strasznie wykończony - totalnie wykończony.

Podczas trzeciej próby było nieco inaczej zacząłem od czakry podstawy i jechałem po kolei do góry, wyobrażałem sobie kolorowe piłki wielkości pomarańczy w każdy miejscu czakr, wizualizowałem rozbijanie tych piłek młoteczkiem po rozbiciu się otwierały jak rozkwitający kwiat, następnie wyobrażałem sobie wizualnie oraz starałem się poczuć jak energia między czakrami płynie. Czułem mrowienie aż do klatki piersiowej (również na zewnętrznych stronach kolan i barkach nawet) tak jakby takie dreszcze niestety ktoś mi 2 razy przeszkodził podczas metydacji zadzwonił raz domofon a raz telefon w momencie gdy zadzwonił po całym ciele przeszły mnie ciarki. Nie dałem za wygraną chciałem dotrzeć aż do czakry korony, więc rozpocząłem proces od nowa, i poczułem problem między przepływem "energii" między czakrą serca a czakrą gardła, po jakimś czasie trochę [próbowałem dalej na siłę trochę ale było ok] poczułem coś w gardle zarówno mrowienie jak i takie zablokowanie gardła jakbym coś połknął (normalnie uczucie bez szoku żadnego) z czakrą trzeciego oka mam wrażenie, że nic się szczególnego nie dzieje nie odczuwam tutaj nic intensywnego, nie wiem w czym problem. Możecie powiedzieć mi coś w tej kwestii ? na różnych portalach internetowych piszą różni ludzie i nie co odbiegają treścią i nie wiem komu ufać. Niech wypowie się ktoś kto to praktykował, praktykuje ma z tego jakieś korzyści i naprowadzi mnie w jakiś sposób lub coś dopowie !!:)

 

Pragnę dodać, że wyobrażałem sobie w pewnym momencie już wszystkie czakry pootwierane i energię, która między nimi płynie.

Czy to co czułem podczas medytacji świadczy już o czymś? czy nic szczególnego?

Edytowane przez lukang423
pisałem na szybko świeżo po zakończeniu medytacji

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Auegamma

Witam,

 

masz do wyboru, dostać odpowiedź fałszywą ale satysfakcjonującą, lub prawdziwą ale wiążącą się z rozczarowaniem.

 

Pozdrawiam,

Auegamma

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
lukang423

Prawdziwą proszę

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Auegamma

Witam,

 

sama medytacja ma wpływ bardziej neurologiczny niż paranormalny, (jako relaksacja i synchronizacja półkul mózgowych) dodatkowo, dochodzi kwestia samospełniającego się proroctwa (jak byś nie przeczytał / dowiedział się że istnieje 7 głównych czakr i że są umieszczone w reprezentatywnych miejscach, pewnie byś ich nigdy nie 'poczuł', chociaż sama kwestia czucia jest związana z neuronami lustrzanymi...) oraz kwestia intuicji i wglądu (co jest związane z relaksacją i synchronizacją półkul mózgowych, może dojść do zmiany fal mózgowych oraz wiążących się z tą zmianą szybkością przetwarzania informacji i / lub tworzenia korelacji -> można by jako przykład podać moment w którym chce się krzyknąć EUREKA!!!) wspomniane elementy są mechanizmami z zakresu nauki aniżeli duchowości. Konsekwentnie, nie ma krztyny prawdy o istnieniu czakr, duszy czy światów duchowych, takich jak eter czy astral, (najprościej w świecie, istnieją jedynie jako wymysł a nie jako 'obiekt') jest za to neurologia, neuropsychologia oraz kognitywistyka.

 

Pozdrawiam,

Auegamma

 

P.S. jeżeli chodzi o to czy "coś w tym jest" czy jest to "nic szczególnego", już na własną rękę odpowiedz sobie na własne pytanie, bo zadając pytanie już ma się oczekiwania odnośnie odpowiedzi.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
lukang423

Dziękuje bardzo:) tak czy siak będę praktykował "medytacje" przez cały dzień chaosu dobrze się czuje, z chwilą w której mogę się wyciszyć i skupić się na tej "ciszy" traktuję to bardziej jako relaks aczkolwiek starałem się rzeczywiście skupić na miejscach w których rzekome "czakry" powinny być lub są :)

 

tak czy siak bardzo dziękuje za odpowiedź i nie rozczarowało mnie to w ogóle, przez ostatni okres 2-3 lat, z chęcią się uczę, słucham rad innych dużo czytam a z natury nie jestem człowiekiem konfliktowym i zawsze dążę do satysfakcji obydwóch stron na zasadzie win-win.

 

Ogólnie lubię pozytywne emocje, pozytywnie nastawionych ludzi, cenię prawdę i z chęcią bym się od Ciebie czegoś nauczył :)) po odpowiedziach zdajesz się posiadać dużą wiedzę w tych tematach a wartość merytoryczna odpowiedzi daje dużą dozę zaufania do Ciebie.

 

Pozdrawiam i bardzo dziękuję

Edytowane przez lukang423

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Asper

Witaj Lukang,

 

Auegamma zaprezentowal jeden z pogladow, ktory w jego interpretacji jest sluszny. Ja jednak zachowalbym bardziej otwarty umysl, poniewaz jest wiele kwestii, ktorych nauka na dzien dzisiejszy wytlumaczyc nie potrafi, a wszystko czego wytlumaczyc nie potrafi jest usilnie negowane lub nakrywane hipotezami, ktore wszystko nakrzywiaja do jej rozumienia swiata. Miejmy nadzieje, ze hipotezy zostana wkrotce zastapione dowodami : ) Przytocze tylko przyklad zakonczen meridian w ludzkim ciele, ktore sa stosowane jako punkty nakluc w akupunkturze. Odkryto ze punkty te maja lepsza przewodnosc elektryczna niz inne punkty na skorze, jednak oczywiscie nauka nie potrafi tego w zaden sposob wyjasnic dlatego akupunktura pozostaje dalej dziedzina pseudonaukowa/negowana dopoki panowie w drogich szlafrokach nie rozgryza dlaczego tak sie dzieje. Wiec nie wazne czy pomaga, czy nie pomaga - naukowcy nie polecaja.

 

Jezeli chodzi o czakry, faktycznie sprawa jest bardzo skomplikowana. Istotnie moze miec miejsce myslenie intencjonalne, co bedzie mialo wplyw na przebieg medytacji i osad stanu czakr, dlatego podczas medytacji trzeba pozostac obserwatorem a nie "leczacym". Cialo potrafi doskonale leczyc sie samo przy odrobinie pomocy, tym bardziej ze nie jestes zaawansowana osoba, nie powinienes stosowac medytacji zaawansowanych. Beda zwykla strata czasu i zamiast odpowiedzi bedziesz znajdowal coraz wiecej znakow zapytania. Rozpocznij swoja przygode z medytacja shine. Koncentruj sie na oddechu i tylko na nim, za kazdym razem gdy odplyniesz myslami wracaj do oddechu i staraj sie go obserwowac jak najuwazniej potrafisz. Kolejnym krokiem bedzie medytacja na bialym swietle.

 

Opisalem ja dokladnie w tym poscie:

http://www.ezoforum.pl/czakry/65782-medytacja-na-bialym-swietle.html

 

Tutaj post o tym jak postrzegac czakry:

http://www.ezoforum.pl/czakry/75222-jak-postrzegac-czakry.html

 

Szerszy opis czakr:

http://www.ezoforum.pl/czakry/65874-czakry.html

 

Oraz kompletna czakroterapia dla zaawansowanych:

http://www.ezoforum.pl/czakry/50707-czakroterapia.html

 

 

Pozdrawiam serdecznie

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×