Jump to content
DanyZen

Pilna prośba o pomoc w uzdrowieniu czyjegoś życia...

Recommended Posts

DanyZen

Z racji tego, że jest to mój pierwszy post na forum Witam wszystkich uczestników i przesyłam pozdrowienia.

 

Zacznę dość nietypowo, ale chciałbym tą formą wpisu nakreślić powagę sytuacji...

Wyobraź sobie, że twoje całe dotychczasowe życie jest niekończącym się koszmarem na jawie… Od początków swojego istnienia padasz ofiarą bezustannych „ataków” na polu przeróżnych aspektów życiowych – zarówno relacji międzyludzkich, zdrowia, na początku życia szkolnego, a później zawodowego nie możesz w pełni rozwinąć swojego potencjału i normalnie pracować, wciąż rezygnując ze wszystkiego, pomimo, że jesteś osobą inteligentną i wrażliwą. Nie możesz zaznać spokoju, często zdarzają ci się dziwne sploty okoliczności, zawiść ludzka, nagle kończące się znajomości… męczą cię bezustanne koszmary nocne, a wręcz makabryczne wizje, pojawiające się samoistnie w twoim umyśle, uczucie niepokoju, powracające bóle głowy, oczu i inne nie zdiagnozowane przez klasyczną medycynę objawy fizyczne uniemożliwiają normalne funkcjonowanie... Jedno się kończy, coś innego zaczyna - bezustanne cierpienie... Ciągle powracające sytuacje i ludzie o bardzo zbliżonych wzorcach zachowań i postaw, oraz inne objawy sprawiają, że myślisz, że nie są to przypadki, a ich przyczyny nie należy szukać w ogólnie pojętej rzeczywistości, ani też nie można tego uznać za zbiegi okoliczności, czy zwykłego pecha... Próbujesz coś z tym zrobić, szukasz pomocy u różnych specjalistów, ale wszelakie próby pomocy powodują pogorszenie się twojego stanu, tak jakby to coś co chcesz usunąć ze swojego życia mściło się za to, że chcesz się tego czegoś pozbyć… Czujesz coraz większe zniechęcenie, tracisz nadzieję i chęć do życia, każdy kolejny dzień jest tylko walką o przetrwanie i usilnym zmaganiem ze światem, dla którego z wielkim wysiłkiem udajesz, że normalnie funkcjonujesz, aby nikt nie poznał prawdy i nie skreślił cię całkowicie…

 

Tak w dużym skrócie i uproszczeniu wygląda życie mojej znajomej, której od kilku lat próbuję pomóc, ale do tej pory nie udało mi się znaleźć skutecznego sposobu, mimo że posiadam dość obszerną wiedzę na temat praw umysłu/podświadomości/energii... Szukam osoby/osób, które pomogą mi zdiagnozować przyczyny i dokonać pozytywnych zmian na lepsze, a przynajmniej uzyskanie względnej normalności. Może znajdzie się tutaj ktoś kto przechodził w życiu podobne sytuacje i znalazł sposób na uzdrowienie swojego życia... Będę bardzo wdzięczny za wszelaką pomoc, wskazówki, rady... Próbowaliśmy szukać pomocy w różnych kręgach, ale póki co nikt nie okazał się skuteczny... Mam pewne przemyślenia na temat przypadku mojej znajomej, ale wolałbym je poruszyć w prywatnej korespondencji i przy okazji napisać coś więcej na temat tego co się dzieje, ponieważ niektóre kwestie są bardzo osobiste i nie chciałbym ich opisywać na forum publicznym. Mam nadzieję, że znajdzie się tutaj ktoś kto będzie w stanie pomóc... Za porady w stylu "wyślij ją do psychiatry" z góry dziękuję, ale nie takiej pomocy oczekuję. Problem nie leży w psychice, a czymś więcej... Liczę, na to że uda mi się tutaj uzyskać szczerą pomoc i znajdzie się ktoś kto rzetelnie podejdzie do tematu...

Share this post


Link to post
Share on other sites
mystique_

Jakbym czytała o sobie.. Mogę tylko współczuć jej, u psychiatry byłam i to niejednego ;) Szkoda, że nikt się nie odniósł do tego postu. Temat rzeka. Psychiatra nie pomoże, jeśli nie masz kontroli jakiejkolwiek nad sobą. Kiedyś ktoś mądrzejszy ode mnie odradził chodzenie tam, próbował mnie ratować swoją energią, ale to środek chwilowy. Ciężko, żeby ktoś doradził, bo to ogromna odpowiedzialność. W moim życiu była masa ludzi, którzy chcieli mi pomóc, ale w ostatecznym rozrachunku, myślę nieświadomie, wysysali mnie z energii po prostu do zera. Szukam znowu odpowiedzi i pomocy tu, choć mam wrażenie, że coś blokuje mi jakąkolwiek możliwość zdobycia wiedzy, tworzy zasłony na oczach.. patrzę, a nie mogę zobaczyć. Jedyne co mogę, to życzyć Ci powodzenia.

Share this post


Link to post
Share on other sites
mystique_

Może przez to, że też Anka jesteś ;) My mamy chyba odgórnie przerąbane ;) 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

×
×
  • Create New...