Jump to content

Niechciany adorator w śnie


Mona Moon
 Share

Recommended Posts

Hej,

 

zauważyłam, że od czasu do czasu w moich snach pojawia się pewien motyw-niechcianego adoratora. Zazwyczaj odbywa się to tak, że doskonale wiem, że się temu komuś podobam, a on nachalnie o mnie zabiega. Wygląda na zakochanego po uszy, nie chodzi tylko o pożądanie fizyczne. Wydaje się, jakby nie mógł beze mnie żyć, nie daje się spławić i wierzy, że jesteśmy dla siebie stworzeni. Ja w tych snach próbuję mu wytłumaczyć, uwolnić się, ale zazwyczaj kończę po prostu uciekając lub unikając go. Dziś też mi się to śniło, uciekałam przed czymś samochodem i on jechał za mną, chciał mi pomóc. Oczywiście ja nie chciałam i zaczęłam go spławiać z pomocą koleżanki. Zaraz po tym śniło mi się, że zdradzam mojego partnera, ale nie chcę mu tego powiedzieć bo się go boję. W żadnym z tych snów nie śnią mi się konkretne osoby, nawet nie zapamiętuję twarzy. Ponadto jestem sama, nie mam partnera. Nie dziwiłabym się tym snom, gdyby nie to, że zapadają mi w pamięć i w sumie nie przypominam sobie, żebym wcześniej miała jakieś powtarzające się motywy w snach (a przynajmniej nie przykuły mojej uwagi). Jeśli ktoś ma jakieś pomysły, co to może znaczyć to będę wdzięczna za podzielenie się nimi ze mną :) Wiem, ze może to być ostrzeżenie przed niechcianą relacją, ale ogólnie nie jestem zbyt adorowaną osobą, nie daję się do siebie za bardzo zbliżyć i szczerze mówiąc mam problemy z wchodzeniem w związki, więc może to jakiś inny sygnał?

 

Z góry dzięki za pomoc :)

Link to comment
Share on other sites

Guest User2

Jak dla mnie jakiś byt się ciebie uczepił i gania po sferach.

 

W takiej sytuacji porządnie spranie go powinno dać mu do myślenia, że nie chcesz mieć z nim do czynienia.

Link to comment
Share on other sites

Witam!

Moim zdaniem należy szukać rozwiązanie zagadki twojego snu zupełnie gdzie indziej nie w świecie materii a w świecie myśli. Mam nieodarte wrażenie że ten adorator jest jakąś myślą , twoim zachowaniem przyzwyczajeniem które samą ciebie po prostu przerażą. Zobacz te próby tłumaczenia i zbycia go na siłę wyglądają jak jakaś fobia przed czymś to zbycie adoratora za pomocą koleżanki to jakby próba przerzucenia odpowiedzialności na kogoś innego zaś wina leży po twojej stronie - symbol zdrady partnera czyli w tym przypadku samej siebie. To taka wskazówka że robisz coś wbrew sobie tylko i wyłącznie ze względu na to że się czegoś boisz. Co to może być trudno wywnioskować z twojego snu ale motyw ucieczki przed problemem jest powtórzony w ucieczce samochodem. Być może chodzi o jakieś problemy z postrzeganiem własnej osoby ale trochę symbole mi tutaj nie pasują a wręcz ich jest za mało stąd mój pomysł odnośnie natręctwa myślowego tylko za nic nie wiem o jaką myśl może chodzić.

Pozdrawiam:

Sławomir

Link to comment
Share on other sites

Witam!

Moim zdaniem należy szukać rozwiązanie zagadki twojego snu zupełnie gdzie indziej nie w świecie materii a w świecie myśli. Mam nieodarte wrażenie że ten adorator jest jakąś myślą , twoim zachowaniem przyzwyczajeniem które samą ciebie po prostu przerażą. Zobacz te próby tłumaczenia i zbycia go na siłę wyglądają jak jakaś fobia przed czymś to zbycie adoratora za pomocą koleżanki to jakby próba przerzucenia odpowiedzialności na kogoś innego zaś wina leży po twojej stronie - symbol zdrady partnera czyli w tym przypadku samej siebie. To taka wskazówka że robisz coś wbrew sobie tylko i wyłącznie ze względu na to że się czegoś boisz. Co to może być trudno wywnioskować z twojego snu ale motyw ucieczki przed problemem jest powtórzony w ucieczce samochodem. Być może chodzi o jakieś problemy z postrzeganiem własnej osoby ale trochę symbole mi tutaj nie pasują a wręcz ich jest za mało stąd mój pomysł odnośnie natręctwa myślowego tylko za nic nie wiem o jaką myśl może chodzić.

Pozdrawiam:

Sławomir

 

O, ciekawa interpretacja :o Też mi nie przychodzi nic na myśl, bo kompleksy i problemy oczywiście mam, jak zapewne każdy. Postaram się popracować nad zapamiętywaniem snów i wypatrywać podobnych motywów i symboli z tym związanych, bo jak na razie to jedyne co najbardziej pamiętam to właśnie ten motyw nachalnego faceta i moich prób wykręcania się od niego. Jednak też ciekawi mnie pomysł AoiMizu, bo niedawno miałam kładzione karty przez osobę zaufaną, wszystko co mi powiedziała było prawdą (z tego co mogłam zweryfikować) i stwierdziła, że jest pode mnie podczepiony/ kręci się koło mnie duch lub byt związany z jakimś mężczyzną. Ale jak mówiłam, zwrócę na te sny uwagę i postaram się zapamiętywać więcej szczegółów, dzięki.

Link to comment
Share on other sites

Widzisz cały problem polega na tym że w twoim snie jest bardzo mało symboliki która mogłaby naprowadzić na trop prawidłowej interpretacji ale być może twój sen nie znaczy nic a jest po prostu uporządkowaniem przez podświadomość tego co ci powiedziała osoba rozkładająca karty i to może być sedno problemu rzekłbym pasuje idealnie.

W swojej praktyce natknąłem się na sny osób nękanych przez byty a nawet demony i powiem ci że to nie są tak niewinne sny jak twój niektóre pamiętam do dziś i włos na głowie mi się jeży a raczej ta resztka włosów na samo wspomnienie.

A i jeszcze jedno co mi tutaj nie pasuje w przypadku gdy nasza podświadomość chce nam przekazać coś bardzo ważnego ale zarazem "niebezpiecznego" przeważnie używa ukrytej symboliki tak aby nasz wewnętrzny cenzor - świadomość nie wyłapała podstępu i nie ocenzurowała przekazu a tu nic takiego nie ma wszystko jasne klarowne i namacalnie "niesymboliczne" co przybliża mnie do poprzedniego stwierdzenia że są to po prostu "wewnętrzne porządki" i układanie na pułkach wiadomości które otrzymałaś.

Link to comment
Share on other sites

Jeszcze jedno pytanie od którego powinniśmy zacząć poszukiwanie znaczenia twojego snu:

 

Sen pojawił się PO rozkładaniu kart na ciebie czy PRZED ?????????????????????????

Link to comment
Share on other sites

Jeszcze jedno pytanie od którego powinniśmy zacząć poszukiwanie znaczenia twojego snu:

 

Sen pojawił się PO rozkładaniu kart na ciebie czy PRZED ?????????????????????????

 

Pierwszy raz taki sen pojawił się przed rozkładaniem tych kart, to też nie jest jakaś mocno świeża sprawa ani nie skupiałam się na niej zbytnio.

Link to comment
Share on other sites

Guest User2
Hmm, rzeczywiście jak teraz o tym mówisz to przyznam, że mogę mieć z tym problem :/ W jakim sensie sprać?

 

W tym sensie, że jak ci się znów przyśni to zamiast uciekać to podejść samej lub z kimś i zasadzić porządnego kopa lub liścia w twarz by się odczepił. Gdy mi się zdarza, że ktoś nieprzyjemny mnie atakuję i mogę mu zrobić młóckę to tak robię i mam święty spokój.

Link to comment
Share on other sites

W tym sensie, że jak ci się znów przyśni to zamiast uciekać to podejść samej lub z kimś i zasadzić porządnego kopa lub liścia w twarz by się odczepił. Gdy mi się zdarza, że ktoś nieprzyjemny mnie atakuję i mogę mu zrobić młóckę to tak robię i mam święty spokój.

 

Hmm, myślę, że może mi być ciężko to zrobić, bo niestety nie potrafię odzyskać świadomości we śnie :P

Link to comment
Share on other sites

  • 1 month later...
I jak wygląda twoja sytuacja?

 

Coś się zmieniło na lepsze?

 

Hmm, po tym czasie myślę, że to może być odzwierciedlenie jakiś moich blokad odnośnie związków, tym bardziej, że zazwyczaj nie śnię o zdrowym, szczęśliwym partnerstwie tylko o odrzuceniu bądź zdradzie. Choć nie wykluczam jakiegoś bytu, jednak te sny ostatnio wydają mi się właśnie takim schematem, zwróceniem uwagi na problem. Dzięki za zainteresowanie :)

Link to comment
Share on other sites

myślę, że to może być odzwierciedlenie jakiś moich blokad odnośnie związków [...] nie wykluczam jakiegoś bytu [...] sny ostatnio wydają mi się właśnie takim schematem, zwróceniem uwagi na problem

 

Załóżmy na chwilę obecną, iż brak jest czynnika zewnętrznego, czyli jakiegokolwiek bytu, lecz jest czynnik wewnętrzny, czyli jak mówisz sny zwracają uwagę na twe własne wewnętrzne problemy lub po prostu twe negatywne projekcje.

 

Czy myślałaś o tym by odpowiedź na ten problem poszukiwać właśnie w snach?

Link to comment
Share on other sites

Załóżmy na chwilę obecną, iż brak jest czynnika zewnętrznego, czyli jakiegokolwiek bytu, lecz jest czynnik wewnętrzny, czyli jak mówisz sny zwracają uwagę na twe własne wewnętrzne problemy lub po prostu twe negatywne projekcje.

 

Czy myślałaś o tym by odpowiedź na ten problem poszukiwać właśnie w snach?

 

W sumie...nie, nie pomyślałam o tym. Choć nie będzie mi łatwo, bo moja podświadomość jest chyba wyjątkowo oporna. Gdy próbuję wywołać jakiś sen albo poprosić o odpowiedź to mam takie sny jak zawsze, zupełnie bez kontroli :/ Chyba, że masz na to jakąś radę, to chętnie posłucham.

Link to comment
Share on other sites

nie pomyślałam o tym.

 

Warto spróbować, zwłaszcza, iż nic nie tracisz.

 

Choć nie będzie mi łatwo

 

Jest to dużo łatwiejsze niż ci się zdaje.

 

bo moja podświadomość jest chyba wyjątkowo oporna

 

Moja podświadomość też jest oporna a jednak ta metoda mi się udała z bardzo pozytywnym skutkiem.

 

Teraz to ty sama się blokujesz.

 

Gdy próbuję wywołać jakiś sen albo poprosić o odpowiedź to mam takie sny jak zawsze, zupełnie bez kontroli

 

Nie mówię w tym wypadku o wywoływaniu snów, które się kontroluje, wręcz przeciwnie w omawianej kwestii lepiej snów nie kontrolować tylko pozwolić im płynąć w taki sposób by znaleźć odpowiedź, której się szuka.

 

Przed kilkoma miesiącami miałem poważny problem dotyczący kobiety (sprawa w toku) i pracy. Myślałem czy nie wyjechać na południe do konkretnego miasta dla niej, do niej i po nią, by ją zdobyć. Jeśli chodzi o pracę to nie mogłem na północy jej znaleźć choć się starałem. Znajoma powiedziała bym jechał bo może północ nie dla mnie jeśli chodzi o energię.

 

W każdym razie tak jak ci tu teraz mówię, spojrzałem w sny co mi radzą. Przez kilka tygodni co jakiś czas gdy to robiłem, a systematycznie wnikałem w te sny to śniła mi się podróż na południe, że jestem tam zadowolony, że będę się bardzo dobrze czuć. Gdy zdecydowałem się złożyć na południe aplikację to sny o podróżach w te rejony zniknęły a pierwsza aplikacja do pracy, którą wysłałem okazała się strzałem w dziesiątkę i teraz od września zaczynam robotę, choć fakt pewne sprawy są jeszcze nie uregulowane.

 

Nie wiem jak ty to robiłaś, lecz ja szukając odpowiedzi w snach na dany problem przed snem tuż robiłem medytację, w której medytowałem/skupiałem się, iż

 

a) w snach znajdę odpowiedź na dany problem co mam robić;

B) będę te sny pamiętać.

 

Robiłem te medytacje systematycznie, aż do uzyskania pewności, rozwiązania problemu.

 

Czas na medytację, który poświęcałem było to okołó 15 do 25 min.

Link to comment
Share on other sites

Hm, masz rację, nie zaszkodzi próbować. Będę teraz bardziej wytrwała i poczekam, aż jakieś odpowiedzi przyjdą. Na szczęście zapamiętywanie ćwicze od jakiegoś czasu, więc z tym nie powinno być problemu. Dzięki za radę :)

Link to comment
Share on other sites

Ja takie medytacje robiłem zawsze dosłownie przed snem.

 

Jaką formę medytacji i czas jej wykonywania wybierzesz to zostawiam tobie. Każdy z nas jest inny i każdemu z nas niekoniecznie to samo musi odpowiadać. Tyle form medytki jest, że na pewno se właściwą dla siebie znajdziesz. : )

 

Ja na ten przykład lubię sobie puszczać muzykę, która mi się podoba. Nie musi to być koniecznie muzyka do medytacji, może to być taki kawałek np.:

 

 

pod warunkiem, iż współgra z twą duszą i wspomaga Twoją medytację. Przy medytacjach nie lubię kawałków uspokajających/wyciszających ponieważ czuję się jakby wyciszało to mą energię do tego stopnia, iż po prostu odpoczywam a nie szukam odpowiedzi w snach, temu w moim przypadku używam kawałków aktywujących energetycznie. :)

 

Życzę powodzenia. jakby co to wal w miarę możliwości coś dopowiem.

Link to comment
Share on other sites

O, dzięki, zawsze puszczałam właśnie taką muzykę relaksacyjną/ do medytacji, ale chyba spróbuję czegoś innego, bo czemu nie, rzeczywiście różne cele potrzebują innego podkładu. Myślę, że dobra by dla mnie była muzyka klasyczna albo coś z przeciwległego bieguna- na co dzień działają na mnie soundtracki z gier skupione na gitarze elektrycznej :P

Link to comment
Share on other sites

na co dzień działają na mnie soundtracki z gier skupione na gitarze elektrycznej :P

 

Witam w klubie. Też bardzo cenią takie utwory, które może niekoniecznie są na gitarze elektrycznej, lecz bez wątpienia obecnie stoją często na bardzo wysokim poziomie jak chociażby muzyka z gry: wiedźmin 1, 2 i 3, Planescape Torment jak i wiele innych nie wyłączając muzyki filmowej, którą też bardzo cenię jak chociażby Włądca Pierścieni, Jak wytresować Smoka, Gwiezdne Wojny i wymieniać można dlaej, nie wyłączając bajek. : )

 

Każdy utwór niesie z sobą określone wibracje. Ważne, istotne jest by dane wibracje, która niesie określony utwór wykorzystać we właściwy sposób, tak by nam się przysłużył. Uważam, że bezmyślne jest wybieranie do medytacji utworów specjalnie do tego przeznaczonych tylko dlatego, że jest to utwór konkretnie do tego przeznaczony, zwłaszcza gdy nasz poziom energetyczny tak naprawdę nie współgra z energią danego utworu (nie umiejszając oczywiście znaczenia, roli danej melodii oczywiście).

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
×
  • Create New...