Skocz do zawartości
Widja

liczba osobowości, ekspresji, serca, imienia i inne

Rekomendowane odpowiedzi

Widja

Mam pytane odnośnie liczb: osobowości, ekspresji, duszy, imienia etc.etc. - otóż to wszystko jest różnie liczone i w związku z tym co innego ma oznaczać.

Np. czytam że:

"Liczba ekspresji, nazywana również Celem Życia to litery imienia i nazwiska zapisane w akcie urodzenia (w dokumentach, którymi się posługuję)"

"Liczba osobowości to litery imienia i nazwiska, pod którym jesteś powszechnie znana"

"Liczba imienia to dowolne imię (pierwsze, drugie), albo pseudonim, albo wszystkie razem"

"Liczba serca to samogłoski" ale mogą być tylko liczone z samego imienia, z osobowości albo z ekspresji - i tu mam najwięcej wątpliwości, bo jeśli one mają mówić o tym co jest ukryte w głębi duszy, o jej wewnętrznych potrzebach - aspiracjach, czyli o tym co napędza osobowość, motywuje do działania spółgłoski, czyli realizację zewnętrzną, to chyba powinny być liczone z całości zapisanej w dokumentach?

 

No i każda z tych liczb opowiada o różnościach, np.

- liczba ekspresji "charakteryzuje fizyczną, emocjonalną oraz mentalną strukturę danego człowieka. Dzięki niej możesz poznać swoje talenty i słabości; reprezentuje kształt ludzkiej osobowości"

- liczba osobowości "odpowiada na pytanie w jaki sposób dany człowiek jest postrzegany przez otoczenie, jakie wywiera wrażenie na innych, jakie cechy osobowości są zauważane i doceniane przez innych"

- liczba imienia "z niej możemy dowiedzieć się, jacy naprawdę jesteśmy w głębi duszy, opisuje nasze dążenia oraz to, co nam pomaga i przeszkadza w realizacji życiowych planów.

określa również naszą samorealizację, sposób bycia i proces kreowania siebie w ciągu całego życia"

- liczba serca "zdradza, kim człowiek naprawdę jest, jaka jest twoja prawdziwa natura, jakie schematy działają na twoją osobowość, jaki ukryty potencjał tkwi wewnątrz twojej duszy; dzięki niej dowiesz się również wielu rzeczy na temat swojej duchowej drogi oraz poznasz doświadczenia z poprzednich wcieleń"

 

Te cytaty pochodzą z treści znalezionych w internecie. Wynika z nich, że albo każda liczba, ze względu na to że jest liczona z czego innego, to na co innego wskazuje, albo tak jak przy liczbie serca i imienia - jest to praktycznie to samo.

Więc jak to interpretować, na czym się oprzeć, co jest prawdziwe a co nie? Tak jest ze wszystkim w tej numerologii; czytałam już tu na temat roku osobistego i numerologicznego i podejrzewam, że te liczby o które pytam również są skompilowane na tej samej głupocie, czy tak?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Ismer
Te cytaty pochodzą z treści znalezionych w internecie

I w sumie masz już odpowiedź :tongue2:

Treści internetowe zawierają w sobie wszystko to co jedni zrzynają od drugich. Treści książkowe również, ale chyba w mniejszym stopniu, jednak to co jest w internecie pochodzi z różnych lektur, a internetowi "autorzy" nie przywiązują wagi do rozróżnienia podstawowej sprawy, a mianowicie do różnicy między systemami numerologicznymi.

Inaczej mówiąc numeromaniak wrzuca wszystko do jednego kociołka i wychodzi mu gulasz, tyle, że z nieodpowiednio dobranych składników, co powoduje, że taka potrawa jest niezjadliwa.

W większości książek masz natomiast bibliografię, a z tego można się dużo dowiedzieć o korzeniach systemu opisywanego przez danego autora.

 

Z wątku "Historia numerologii:

To wszystko, co prezentują dzisiejszy światowi numerolodzy jest przede wszystkim spuścizną po matkach - założycielkach: pp. Balliett, Seton i Jordan oraz alternatywnie w Polsce - są to koncepcje G.Lobos, reszta stosowanych systemów jest niszowa, marginalna, choć niektóre ich elementy przenikają do ww. koncepcji, co w sumie nie jest pozytywnym zjawiskiem, ponieważ powoduje niejasności i błędy interpretacyjne.

 

I sztuką jest tak zintegrować te elementy a także nowe koncepcje tak, aby były ze sobą spójne - nie wszystko bowiem co jest nowe i/ lub jest dodane do koncepcji macierzystej jest słuszne i zbawienne, często są to koncepcje bezmyślne, doczepione na siłę i szkodzące analizie numerologicznej.

 

To co znalazłaś w internecie pochodzi od: G. Lobos, duetu Wüst - Schieferle i Numerologii Chaldejskiej.

Każda z nich ma swój system, każda z nich podaje różne nazwy i różniące się od siebie definicje na to samo zagadnienie (oprócz oczywiście tego, co jest w każdej z nich odrębne).

Blogery zamieszczają mix wszystkiego, przy czym mylą nazwy, nie wiedząc co do czego się odnosi. Oczywiście o podaniu źródła, z którego bloger czerpie, możemy zapomnieć

I tak np. "liczba imienia" w jednej książce oznacza "dowolne imię - pierwsze lub drugie" a w innej jest to "pierwsze imię i nazwisko". I każde z nich coś oznacza - ale w swoim systemie. I to "coś" wrzuca się bez zastanowienia, bez odróżnienia skąd pochodzi. Właśnie dlatego powstają takie kwiatki - hybrydy.

 

Już gdzieś mówiłam, że numerologia - tak jak każda inna nauka - rozwija się, powstają nowe koncepcje.

Jednak tak samo jak w nauce - wiele tych tez jest od czapy i kupy się nie trzyma i dobrze by było, gdyby te koncepcje, które mają ręce i nogi umiejętnie wdrażać w istniejący już system macierzysty, tak, żeby wszystko razem tworzyło spójną, nie wykluczającą się wzajemnie i sprawdzającą się w praktyce całość.

Ale to wymaga nakładu pracy, czasu i cierpliwości oraz własnego logicznego myślenia. Więc po co się trudzić, jak można po prostu bezmyślnie zrzynać?

 

Pomijam już ezomezo czyli mistyczno - karmiczne pirduły, natchnienia, anielskie objawienia - bo mimo iż nie jest to niemożliwe, to są osoby, które nie przyjmują do wiadomości, że fundamentem numerologii nie są objawienia a logika i zdrowy rozsądek w połączeniu z doświadczeniem.

Każdy system numerologiczny analizuje się wg jego reguł, jeśli coś z niego można dodać do "macierzy" - to czemu nie - ale nie według własnego widzimisię.

 

Dla przykładu podam cytaty z "Numerologii chaldejskiej" Lagan:

 

Pierwsze imię – maska społeczna

Pierwsze imię zawsze odzwierciedla sposób, w jaki widzą cię inni albo jak prezentujesz się na forum publicznym – to energia, którą w sobie nosisz, którą emanujesz i na którą inni ludzie reagują przede wszystkim na poziomie społecznym, a czasem podświadomym.(...)

Pierwsze imię służy jako energia pierwszego kontaktu, dzięki której możemy z łatwością komunikować się z innymi. Oczywiście na głębszym poziomie wskazuje również na nasze zainteresowania, osobowość, upodobania i uprzedzenia, nawyki i "stan" w życiu.

 

Twoje imię codzienne

Imię Codzienne to imię, którym ludzie najczęściej się do ciebie zwracają i pod którym jesteś najlepiej znany, a jego wpływ na ciebie jest najbardziej bezpośredni ze wszystkich twoich imion; wskazuje ogólną energię, jaką emanujemy i pozwalamy innym dostrzegać na co dzień. Tak jak okładka książki Imię Codzienne symbolizuje to, co widać z zewnątrz. Pozwala na dość pobieżny wgląd, oferując nieco informacji, ale nie zdradzając całej treści i zachowując warstwę ochronną, aby nie dopuścić do szkodliwej ingerencji. (…)

Twoje Imię Codzienne ukazuje ogólny rys zewnętrzny, cechy, osobowość, wyzwania i sposoby komunikowania się z innymi. Chodzi nie tylko o to, jak chcesz (nawet podświadomie) być postrzegany, ale także o to, jak widzą cię inni oraz jak reagują na ciebie i na energie, którymi emanujesz. (…)

 

Drugie imię – energia wnętrza lub duszy

Drugie imię jest chyba najważniejszą energią w całej analizie, ponieważ odsłania prawdę o duszy. Wskazuje na ukryte talenty, prawdziwe motywacje, pragnienia i poziom, na jakim dusza się znajduje bądź jaki próbuje osiągnąć – jest jak miejsce, w którym wszyscy możemy być sam na sam z własnym „ja”. Często przekazuje dziwne, zawoalowane przesłania z boskich sfer, wyjaśnia pewne uczucia lub pragnienia, albo po prostu rozwiązuje zagadki, których istnienia człowiek był świadomy, ale z różnych względów nie potrafił sobie z nimi poradzić samodzielnie.

Czasem jednak drugie imię może okazać się nieocenionym weryfikatorem, potwierdzając, że obraliśmy słuszny kierunek, mimo że droga, którą kroczymy, jest wyboista. Solidne wsparcie duchowe dociera do samego sedna, pozwala dostrzec prawdziwą naturę i podpowiada, gdzie i jak można najlepiej wykorzystać swojego unikalne talenty dla dobra wszystkich ludzi oraz własnego „ja”. Odsłonięte zostają kompleksy, zwątpienie i okresowe niepowodzenia; w rzeczywistości często właśnie tutaj znajduje się klucz otwierający bramy naszego „więzienia” – możesz dowiedzieć się, w jaki sposób możesz najszybciej się z niego wydostać i czego brakuje w twoim życiu. Tutaj też ujawniają się osobiste atrybuty, i to zazwyczaj tak jasno i wyraźnie, że masz poczucie, jakbyś dobrze je znał. Często lekceważone lub głęboko ukryte mocne strony wychodzą na światło dzienne i wreszcie są doceniane.

 

Brzmi znajomo? - to są definicje nader podobne do przytoczonych przez Ciebie, tylko tym razem dotyczą innych niż wymienione składników xd.

Poza tym wszystkie w zasadzie informują o tym samym, jest to masło maślane, tak naprawdę ten tekst niczego nie rozjaśnia a raczej gmatwa.

Ale można go sobie dowolnie zmiksować z czymkolwiek innym? - Można ;P

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Ismer
Mam pytane odnośnie liczb: osobowości, ekspresji, duszy, imienia etc.etc. - otóż to wszystko jest różnie liczone i w związku z tym co innego ma oznaczać.

Np. czytam że:

"Liczba ekspresji, nazywana również Celem Życia to litery imienia i nazwiska zapisane w akcie urodzenia (w dokumentach, którymi się posługuję)"

"Liczba osobowości to litery imienia i nazwiska, pod którym jesteś powszechnie znana"

"Liczba imienia to dowolne imię (pierwsze, drugie), albo pseudonim, albo wszystkie razem"

"Liczba serca to samogłoski" ale mogą być tylko liczone z samego imienia, z osobowości albo z ekspresji - i tu mam najwięcej wątpliwości, bo jeśli one mają mówić o tym co jest ukryte w głębi duszy, o jej wewnętrznych potrzebach - aspiracjach, czyli o tym co napędza osobowość, motywuje do działania spółgłoski, czyli realizację zewnętrzną, to chyba powinny być liczone z całości zapisanej w dokumentach?

 

No i każda z tych liczb opowiada o różnościach, np.

- liczba ekspresji "charakteryzuje fizyczną, emocjonalną oraz mentalną strukturę danego człowieka. Dzięki niej możesz poznać swoje talenty i słabości; reprezentuje kształt ludzkiej osobowości"

- liczba osobowości "odpowiada na pytanie w jaki sposób dany człowiek jest postrzegany przez otoczenie, jakie wywiera wrażenie na innych, jakie cechy osobowości są zauważane i doceniane przez innych"

- liczba imienia "z niej możemy dowiedzieć się, jacy naprawdę jesteśmy w głębi duszy, opisuje nasze dążenia oraz to, co nam pomaga i przeszkadza w realizacji życiowych planów.

określa również naszą samorealizację, sposób bycia i proces kreowania siebie w ciągu całego życia"

- liczba serca "zdradza, kim człowiek naprawdę jest, jaka jest twoja prawdziwa natura, jakie schematy działają na twoją osobowość, jaki ukryty potencjał tkwi wewnątrz twojej duszy; dzięki niej dowiesz się również wielu rzeczy na temat swojej duchowej drogi oraz poznasz doświadczenia z poprzednich wcieleń"

 

Właściwie najważniejsza w tym wszystkim jest hierarchia ważności i działanie w czasie rzeczywistym.

Najważniejsza zaś jest cała Nazwa, czyli to, co tu zostało nazwane "liczba ekspresji" - w niej zawiera się informacja o tej głównej wibracji, która działa całe życie, człowiek jest taki właśnie jak wskazuje ta liczba wraz z całym podziałem na spółgłoski i samogłoski - to jest jego istota, ta "prawdziwa natura" (w stosunku do innych wymienionych tu elementów; bo o prawdziwej naturze informuje również DŻ), a jednocześnie cała Nazwa jest rezerwuarem potencjałów, z których można skorzystać w danym czasie. Tu mówię o włączeniu / wyłączeniu imion, rzadziej nazwisk, jeśli zajdzie taka potrzeba.

Pozostałe elementy wnoszą tylko dodatkowe informacje i też widoczne są "z marszu", ale że tak powiem "okresowo"; one również mogą być pomocne w danym czasie, ale nie stanowią jednak tej istoty, którą określa Nazwa zapisana w dokumentach. Nazwa zaś jest informacją, która trwa cały czas.

To dotyczy elementów, które można włączyć do analizy macierzystej, natomiast te elementy, które są ze sobą sprzeczne (tzn. mówią o tym samym ale są czym innym, np samogłoski a drugie imię czy ekspresja a pierwsze imię czy imię codzienne) należy rozpatrywać wyłącznie w systemie im przypisanym; w przeciwnym wypadku zrobi się zadymka.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Widja

Brzmi bardzo znajomo :D właśnie takie składanki królują w necie. Rzeczywiście lepiej jest trzymać się odrębności, a na pewno jeśli chodzi o te jak mówisz "wynalazki" te wszystkie liczby serca, duszy, imienia

Mam już trochę lektur i co do bibliografii - no to poza założycielami danego systemu obliczeń to chyba nie ma nikogo, kto nie przepisuje i faktycznie - miesza, albo wcale nie mówi, skąd wziął dane.

 

Mam jeszcze pytanie odnośnie bierzmowania i ksywek - jeśli główną wibracją są dane zapisane w dokumentach, to jak do tego odnieść pseudonimy, te szczególnie które są ustne, bo np. autor książki czy muzyk znany może być z pseudonimu, imię z bierzmowania jest zapisem w dokumentach kościelnych, ale zdrobnienia od imienia albo ksywki tylko wymawiane to na jakiej zasadzie to działa?

Czy to się trochę nie kłóci z tym zapisem w dokumentach? Padło tu już pytanie o transformację numerologiczną - a to jak działa?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Ismer

Mam jeszcze pytanie odnośnie bierzmowania i ksywek - jeśli główną wibracją są dane zapisane w dokumentach, to jak do tego odnieść pseudonimy, te szczególnie które są ustne, bo np. autor książki czy muzyk znany może być z pseudonimu, imię z bierzmowania jest zapisem w dokumentach kościelnych, ale zdrobnienia od imienia albo ksywki tylko wymawiane to na jakiej zasadzie to działa?

Czy to się trochę nie kłóci z tym zapisem w dokumentach? Padło tu już pytanie o transformację numerologiczną - a to jak działa?

 

Jeśli działa ;) to na zasadzie obgadanej wyżej.

 

Jeśli Nazwa jest zbiorem pewnych potencjałów, to inne nazwy czyli dobrane imiona, ksywki, pseudonimy, zdrobnienia itp. uruchamiają / wydobywają/ wzmacniają bądź osłabiają te jej potencjały.

Czyli inaczej mówiąc: jaką strunę potrącisz, taki wydobędziesz dźwięk, ale możesz tej struny nie używać i wtedy dźwięk nie jest słyszalny - wyciszasz ten aspekt swej rzeczywistości, nie używasz go.

Sztuką jest tak dobrać nowe imię, by działało na korzyść właściciela a nie przeciw niemu.

Pamiętaj, że Droga oraz Nazwa zapisana w dokumentach są nadrzędne - to one są informacją o cechach i zasobach człowieka i to pod nie należy wybierać każde inne nazwy.

I że działa tylko to, co jest używane, z tym że zapis w dokumentach działa zawsze, bo jest to nazwa (imię), które zostało nadane rzeczy (tu człowiekowi) i stanowi o jego istocie, pod tą właśnie nazwą (datą i imieniem) zostałaś powołana do życia i działania.

Cała reszta (nadawanie sobie imion) to twoja budowa - od ciebie zależy, na czym i z czego zbudujesz swoje życie.

Numerologia i astrologia są wskazówkami jakie masz zalety i wady, co masz a czego nie masz, z czego możesz skorzystać a czego unikać - masz mapę podróży przez życie i korzystaj z niej.

 

Co do imienia z bierzmowania - tu też różnie mówią. Z jednej strony jest to zapis w dokumentacji kościelnej, ale z drugiej nie widnieje w Nazwie, którą masz w dokumentach urzędowych i nikt cię z tego imienia nie zna (o ile go nie używasz). Ale ono również stanowi jakiś potencjał i ja jestem zdania, że jeśli ktoś utożsamia się z tym imieniem i nosi go w sercu, jest ono dla niego ważne, to trzeba je włączyć do pełnej analizy numerologicznej, ale jeśli tak nie jest, to mimo zapisu w dokumentach kościelnych (które przecież nie mają nadrzędności w stosunku do zapisu "państwowego") nie należy brać tego imienia pod uwagę.

 

Nie wiem jak działa transformacja numerologiczna w praktyce, ponieważ jej nie przeprowadzałam - znam tylko teorię, a przykłady ksywek, które badałam to dla mnie za mało, bym mogła coś z całą pewnością twierdzić. Mam swoje wnioski, ale dopóki nie jestem pewna, to mogę je sobie... mieć ;)

 

Zdania nt. transformacji są różne, jedni twierdzą, że działa i pomaga, inni że działa i szkodzi a jeszcze inni, że nie działa, bo im nic to nie pomogło.

Jedno co można na pewno stwierdzić, to to iż jest tu duże pole do popisu dla głupoty i nieuczciwości, bo naprawdę trzeba mieć ogromną wiedzę numerologiczną by właściwie dobrać nowe imię, tu nie wystarczy weekendowy kurs ani nawet szkoła taka jak moja - tu po prostu musi być długa praktyka, innej możliwości nie ma.

Sądzę, że nie da się jednoznacznie stwierdzić czy i co pomogło/ zaszkodziło, ponieważ "transformanci" nie biorą pod uwagę cykli astrologicznych, które jednak są najważniejsze w życiu człowieka - jeśli trafi się dobry czas (passa) astrologicznie, to źle dobrane imię nie narobi zbytniej szkody, jeśli akurat najdzie zły czas to i dobre imię niewiele pomoże - ale tego nikt nie bada.

G.Lobos choć opisuje swoje sukcesy transformacyjne, często bywała zaskoczona tym, że coś nie działa mimo "starannego doboru", lecz ona nie brała pod uwagę cykli astrologicznych.

Poza tym nie ma ideałów - nie da się dobrać nazwy tak, by "zawsze dobrze" działała; w cyklach czasowych dobrane imię może działać doskonale przez jakiś czas, nawet długi, ale niekoniecznie przez całe życie, bo oprócz dopasowania jej do Drogi i Nazwy istnieją również cykle numerologiczne, czyli dane okresy czasu, z którymi nazwa dodana wchodzi w różne reakcje, w tym dysharmonijne, jednak to najmniejszy problem, gdyż najważniejsze jest jednak "wydobycie" z posiadanych potencjałów tych cech i "zdarzeń", które są najbardziej nam potrzebne, pomocne.

 

Ale: jest jeszcze kwestia co właściwie nazywamy transformacją numerologiczną.

To co omówiłam dotyczy nazw dodanych (używanych) do istniejącej już Nazwy (tej zapisanej w dokumentach).

Jednak pełna transformacja numerologiczna to nie jest zapis w "papierkach" numerologa, który dobiera ci nazwę i obwieszcza, że od tej pory nie nazywasz się już Janina Kowalska tylko Barbara Nowak i ta właśnie Nazwa działa a tamta została wymazana. Tak nie jest. Nikt nie ma prawa i nie jest władny (nie ma mocy) nadawać ci nazwy, ani urzędowo (to oczywiste) ani energetycznie. Takie ewolucje działają tylko na wyżej opisanej zasadzie.

 

Żeby uruchomić całkowicie nową Nazwę trzeba to zrobić urzędowo, prawnie, czyli zmienić swoje dotychczasowe imiona i nazwiska tak jak to się zazwyczaj robi, czyli u nas sądownie. Wtedy rzeczywiście masz "wymazane" stare imię i nadane nowe, które widnieje w dokumentach.

Ale w praktyce rzadko kto (w Polsce) decyduje się na taką urzędową zmianę, a jeśli już to nie tyle z powodów numerologicznych ile z praktycznych, najczęściej z powodu ośmieszającego nazwiska lub wyższej konieczności, dla zapewnienia bezpieczeństwa.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×