Jump to content
drahma

Kundalini

Recommended Posts

drahma

Przepraszam Was ze zaśmiecam Wasze forum moimi postami. Nie wiem gdzie mam kierować swoje pytania.

 

Czy u kogoś z Was nastąpiło wniesienie energii kundalini? Nie jestem pewna, ale od roku mam podejrzenia, ze mogło się to stać. Jak Wy to przechodzicie? Co czujecie w swoim ciele?

 

Bardzo wdzięczna byłabym za odpowiedz. Zależy mi na odpowiedzi ponieważ chciałabym pogadać z kimś kto już to przeszedł lub przechodzi.

 

dziękuje:)

Share this post


Link to post
Share on other sites
gusherra

myślisz, że zaczyna się u Ciebie? zaczęłam niedawno toczyć ten temat, bo umarł na forum śmiercią naturalną.

Share this post


Link to post
Share on other sites
drahma

gusherra odezwie się do Ciebie na gadu gadu myślę że mamy o czym pogadać :) Tez zauważyłam ze kundalini to jakiś temat tubu mam nadzieje ze to się zmieni.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Pit

Tak ,rozmowa o energii kundalini jest tematem tabu ,ponieważ gorliwy wyznawca jakiejś religii ,może żle zrozumieć temat i uzna to za atak na jego religię.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Vederis

Jak to jest z tą Kundalini? na różnych stronach różnie ją opisują.

 

http://www.vismaya-maitreya.pl/kundalini_bol_i_cierpienie_w_kundalini.html

 

Na tej stonie pisze, że jest to bolesny proces, tak samo pisał Krishnamutri, że jak go doświadczał to był to ogromny ból i nie tylko fizyczny, ale też psychiczny, stłamszenie, brak sensu życia itp.

 

A tu np. zachęcają do Sahaja jogi, gdzie rzekomo ma się obudzić energię kundalini - i nic nie piszą o bólu, cierpieniu itp.

 

http://www.sahajayoga.pl/polski/p_exp_main.html

 

 

Interesuje się ktoś tym i mógłby odpowiedzieć na moje pytanie? Czy oni nazywają tak samo dwie różne energie?

Share this post


Link to post
Share on other sites
Pit
Jak to jest z tą Kundalini? na różnych stronach różnie ją opisują.

 

http://www.vismaya-maitreya.pl/kundalini_bol_i_cierpienie_w_kundalini.html

 

Na tej stonie pisze, że jest to bolesny proces, tak samo pisał Krishnamutri, że jak go doświadczał to był to ogromny ból i nie tylko fizyczny, ale też psychiczny, stłamszenie, brak sensu życia itp.

 

A tu np. zachęcają do Sahaja jogi, gdzie rzekomo ma się obudzić energię kundalini - i nic nie piszą o bólu, cierpieniu itp.

 

http://www.sahajayoga.pl/polski/p_exp_main.html

 

 

Interesuje się ktoś tym i mógłby odpowiedzieć na moje pytanie? Czy oni nazywają tak samo dwie różne energie?

 

Co do pierwszego to przechodziłem ten proces i być może obaj mają na myśli tę samą energię ,albowiem jakby o niej nie mówić to dzie się nazywać tak samo i to co tu pisze ,obecnie nie jest teraz dla mnie jakąś abstrakcyjną teorią ,popnieważ sam przechodziłem większość obiawów i faktycznie mnie zmieniły :

Cytuję fragment:

W człowieku zmienia się nie tylko cały układ nerwowy ale również ciało.

Medytacje i inne techniki przy tym procesie wielokrotnie pogłębiają tylko

cierpienie. Jogini, z którymi miałam możliwość rozmawiać twierdzą, że ten

ból jest błogosławieństwem i aby umieć przyjąć go z radością. Może właśnie dlatego

ta grupa ludzi najmniej żali się z powodu cierpienia w czasie transformacji Kundalini.

Wielcy Mistrzowie kiedy widzą, że w człowieku otwiera się Energia Kundalini potrafią wówczas oddalić go w miejsce odosobnienia. Kiedy któregoś dnia poprosiłam o pomoc jednego z mistrzów, który akurat odwiedził Vancouver, popatrzył na mnie i mi powiedział -

"tam gdzie mówi Bóg ja nie mam nic do powiedzenia".

Otwarcie tej energii zazwyczaj człowiek przechodzi w samotni.

Jest to specyficzny moment w życiu, który mistycy nazywają Getsemani.

 

Ból i wszystkie cienie spowodowane przepływem wielkiej energii

są mechanizmem wznoszenia duszy na wyższe poziomy świadomości.

Transformacja i Światło Chrystusa, które wypala nasze przeszłe "grzechy"

całkowicie niszczy dotychczasowe przyzwyczajenia czyniąc człowieka zupełnie nowym.

 

Wznoszenie się Kundalini jest alchemicznym procesem spirytualnym, które

doprowadza do otwarcia wysokiej świadomości. Nie jest to proces trwający kilka

dni czy tygodni a rozciąga się na wiele lat ... a nawet powiem więcej ... kiedy przebudzi

się Kundalini to już nigdy nie zaśnie. Wielka rzeka energii będzie z każdym miesiącem nabierać na sile. Człowiek doświadczony tym procesem zmienia się mentalnie

i przyzwyczaja do nowej roli. W czyste pokłady świadomości zaczyna wpływać

mądrość ale należy również pamiętać, że musi też być do tego gotowy mózg.

 

Przychodzi inne zrozumienie życia na Ziemi i w kosmosie. Człowiek

z przebudzonym Kundalini inaczej się odżywia, inaczej odpoczywa, inne

są jego potrzeby życiowe, seksualne. Unika tłumów, zbliża się do natury.

Osobiście uspakaja mnie najmocniej i stabilizuje moje energie praca w ogródku.

 

Nie można mówić o Kundalini jako o procesie parogodzinnym, coś

błysnęło nad głową ... przebiegł strumień energii przez ciało... poczułam(em)

w głowie gorąco, ... otworzyło się kundalini ... to jest wielki nonsens!!

 

 

 

Co do drugiego to Cytuję

Aby doświadczenie to przebiegło bez zakłóceń, trzeba usiąść wygodnie na krześle, naprzeciwko zdjęcia Śri Matadźi , która jest źródłem subtelnej Energii (Wibracji); zdjąć buty, żeby uzyskać lepszy kontakt z ziemią. Najpierw trzeba uważnie przeczytać opis doświadczenia i dokładnie zapoznać się z procedurą, a następnie wykonać całą procedurę samodzielnie starając się robić to jak najszczerzej. Intensywność doświadczenia zależy od naszej uczciwości i siły czystego pragnienia.
Edited by Pit

Share this post


Link to post
Share on other sites
Vederis

Nadal nie odpowiedziałeś na moje pytania, zacytowałeś tylko coś co już czytałem...

Share this post


Link to post
Share on other sites
Pit

Czytaj ze zrozumieniem ,a jak chcesz pogadać to zapraszam na PW.

Cytuję co napisałem

Co do pierwszego to przechodziłem ten proces i być może obaj mają na myśli tę samą energię ,albowiem jakby o niej nie mówić to dzie się nazywać tak samo i to co tu pisze ,obecnie nie jest teraz dla mnie jakąś abstrakcyjną teorią ,popnieważ sam przechodziłem większość obiawów i faktycznie mnie zmieniły :

 

A tutaj zacytuję czym jest energia kundalini i jakie odczucia temu towarzyszą ,bowiem z budzeniem się tej wielkiej i silnej energii duchowej (boskiej) wiąże się wiele nieporozumień :

 

Cytuję

występuje w antropologii czakramów, ale jest też napędem dla energii, określanej w medycynie chińskiej jako "chi" i dla wynikającej z niej antropologii meridianów,oraz w indiach zwana jako "prana"

Wielu okultystów i ezoteryków wypracowało teorię, że niezależnie od tego, co się robi (bioenergoterapia, reiki, akupunktura, akupresura, joga, Medytacja Transcedentalna, tantryczne praktyki seksualne, rebirthing itd.) - wszystko dotyczy budzenia węża Kundalini.

 

Wiele z tych manifestacji wyraźnie bowiem przypomina doświadczenia po reiki czy po bioenergoterapii (oraz innych podobnych praktykach)

, wykazując trwały opór i brak skuteczności wobec każdego leczenia medycznego, psychiatrycznego czy terapeutycznego.

Zwodnicze działanie tego rodzaju technik i metod polega na tym, że przynoszą one zewnętrznie i powierzchownie pozytywne skutki na początku, co może jakiś czas trwać. Jednakże w ułamku sekundy ten stan może przerodzić się w doświadczenie rzeczywistego piekła.

Edited by Pit

Share this post


Link to post
Share on other sites
Cadaveris

Proces wznoszenia sie kundalini jest bardzo indywidualną sprawą dlatego to temat "tabu" :)

Osobiscie gdy poczulem że się wznosi u mnie bardzo sie ucieszylem, gdyż zalezalo mi na szybkim rozwoju dlatego tez sporo cwiczylem energetycznie i pracowalem nad tym ... do czasu.

Z dnia na dzień lepiej odczuwalem energie, swiat ktory mnie otacza, innych ludzi a przede wszystkim siebie.

Niestety po paru dniach zauważylem że doslownie WSZYSTKIE moje dobre strony ... jak i ZŁE sie wzmacniają.

Zaczeło mnie to przerazać... po drodze zaczeły mnie bolec miesnie i skora prawej strony ciala, a juz nie wspomne o róznych myślach :)

Te negatywne strony mojej osoby zaczyly mnie przerazać i wtedy zrozumialem ze nie jestem na to gotow .. że musze zapanować nad nimi :)

Wtedy postaralem sie zachamowac wznoszenie sie kundalini :) udalo się :) Teraz powoli zmieniam się ... szukam w sobie Miłosci :)

A kundalini ... napewno w jakimś stopniu dojrzewa we mnie :D czuje to :) ale w sposob delikatny... naturalny :)

Raz obudzony wąż nie zaśnie .. ale można go uspokić :) Dlatego proponuje żyć, rozwijac się ... ale nie dazyc na sile do obudzenia pewnych rzeczy.

NA wszystko przyjdzie czas, TEN czas :)

Edited by Cadaveris
  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest Dharma

Najciekawsze jest to, że energia która dostaje się na Ziemie bardzo pomaga ludziom przejsc przez ten proces..

Każdy przejdzie to w swoim czasie w miarę swojego rozwoju także nie trzeba się spieszyć

 

mogłbys opisać więcej swoich objawów?

Share this post


Link to post
Share on other sites
Cadaveris

Objawy ?

Hmm zaczęło się od tego ze zauwazylem ze moja czakra podstawy "pęcznieje", po kilku dniach zauwżyłem w niej światło, ktoro narastało.

Nagle zacząłem szybciej się rozwijac, oraz odczuwalem duzy przyrost energi. Myśli stały sie bardziej plynne i sprecyzowane.

A To wszystko po przez ogień , który uwalniał się ze mnie i trafiał do mnie z kazdej strony :)

Jak ja to nazwałem ... Boski ogień miłości, który poznalem w pewnej improwizowanej medytacji - sam do mnie trafił :)

Zacząłem dużo działać :D Przestałem sie skupiac na rozważaniach na temat rozwoju, lecz na praktyce która mnie w sumie lekko zaskoczyla.

Hmm myśle że nie powinienem pisać dlaczego i na czym to dokładnie polegało gdyż kazdy musi sam dojsc do pewnych rzeczy :)

Czekałem aż to światło uwolni się z podstawy i wzbije się wyżej... lecz to nie następowało. Wkońcu zaprzestałem zwracać na to uwage.

Przepływala przezemnie coraz wieksza energia, zaczełem myślec o swojej naturze...ojjj dużo mysli ... oraz o swoich wadach i zaletach.

W miedzy czasie zaczeły mnie bolec dosc mocno plecy a dokladniej prawy mięsień ... następnie nabawilem sie nadrwazliwosci skory na prawym udzie.

Bylem z tym u lekarza i powiedziala ze to troche bez sensu bo nie mam zadnej wysypki itp. A pieło dość mocno - w sumie nadal lekko odczuwam to miejsce ( zresztą plecy od czasu do czasu tez :D ).

Jak już mowiłem raz obudzonego węża nie da sie uśpic, ale uspokoić owszem :) No i jeszcze prawa strona karku co wieczor mnie bolała.

Heh przestalem, też "balowac" przesadnie :) To najbardziej sie rzuciło w oczy wsród znajomych :PP

Wkoncu zauwazyłem jak moje wady starsznie mocno się wzmacniają ... jestem numerologiczną 11 i wszystkie typowe negatywne cechy tej wibracji mocno zacząłem zauwazać u siebie.

Naszczescie w czas zauwazyłem to ... pare dni myślalem co z tym zrobić i wkońcu postanowilem zatrzymać ten proces tak szybkiego rozwoju tej energi.

Własnych wad nie pozbedziemy sie z dnia na dzień ... :) W gorliwej modlitwie poprosiłem o zwolnienie tego procesu, nastepnie sam przez tydzień zaprzestalem wszelkich dzialań energetycznych itp.

Po tygodniu zauwazyłem że uspokoiło się - energia dalej płyneła, ale już inaczej :) Na poczatku obawialem sie że wogole zablokowałem wszystko bo przyzwyczailem sie do mocnego odczuwania tego,

ale po paru dniach odczułem harmonie i polączenie z tą energią :) Oraz przyjrzałem się swojej podstawie... to już nie była ta podstawa co kiedyś :D na poczatku nawet nie zauwazylem zmiany...

Tzn. widziałem ale nie byla dla mnie czymś dziwnym, dopiero po chwili zrozumiałem jej przemiane - to już nie była podstawa ... to jest KORZEŃ.

Już nie widze jej jak pozostalych czakr lecz jako korzeń ... spory korzeń :) Niezwykła przemiana, ktorą widzi sie w kazdym aspekcie zycia :)

Tak to się zaczeło ...

 

Jesli liczylas na jakies konkretniejsze objawy jak opisują je w roznych artykułach o kundalini to wybacz, ale samo ich wypisanie bylo by bezsensu.

Musiał bym kazdą opisac... a to wiąże sie z prywatnymi sprawami o których sie nie pisze :)

 

Pozdrawiam :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

×
×
  • Create New...