Skocz do zawartości
Ismer

Donka Madej o numerologii i nie tylko

Rekomendowane odpowiedzi

Ismer

Arcyciekawy artykuł, w który wplecione są wypowiedzi Donki Madej, wybitnej postaci świata ezoteryki.

 

Cyfra wskaże ci drogę

 

Pitagoras uważał, że wibracje urodzenia to rodzaj pieczęci, jaką dostajemy od wszechświata na starcie. Znawcy numerologii tłumaczą, że to wyższa matematyka.

Numerologia wyróżnia dziewięć podstawowych energii – odpowiadają im liczby od 1 do 9 (0 podnosi ich wartość). Po zsumowaniu wszystkich cyfr z naszej daty urodzenia i sprowadzeniu ich do jednej, dowiadujemy się, że jesteśmy jedynką, czwórką, siódemką…

Przyjęło się, że numerologiczne jedynki to pionierzy, osoby pewne siebie, przebojowe. Dwójki – dyplomaci i mediatorzy, wrażliwcy. Trójki – artyści, optymiści, dusze towarzystwa. Czwórki – rzetelni budowniczowie, świetnie zorganizowani i dość zasadniczy. O Piątkach zwykło się mówić, że są wiecznymi wędrowcami, obdarzonymi ponadprzeciętną witalnością, podczas gdy dla Szóstek najważniejsza jest rodzina, miłość, opieka. Siódemka kojarzy się z wiedzą, poszukiwaniem głębi życia, intuicją, Ósemka z władzą, pieniędzmi, umiejętnością zarządzania materią, a Dziewiątka z ideałami, służbą innym…

Tych, którzy odkrywają numerologię, tego rodzaju opisy mogą wprowadzić w temat, zaintrygować. Ale są tylko wstępem do bardzo rozległej wiedzy. Aby się o tym przekonać, warto sprawdzić choćby podwibrację – czyli to, czy na przykład na naszą trójkę składają się 3 i0, 3 i 9, czy może 2 i 1? Czy jako szóstka mamy podwibrację 24, czy może mistrzowską – 33? Jaka liczba figuruje w dacie urodzenia? W jakim cyklu osobistym jesteśmy? Jak ma się on do roku uniwersalnego?

Ważnym elementem portretu numerologicznego są też imiona, nazwiska (według numerologii litery mają określoną wartość liczbową). Co mówi o nas pierwsze, drugie, trzecie imię? Pseudonim? A nasz podpis?

Szczegółowa analiza numerologiczna może każdego prześwietlić na wskroś, zbadać jego potencjał mentalny, fizyczny, emocjonalny, intuicyjny, artystyczny, organizacyjny, a nawet talent do zrobienia fortuny.

 

To piękna wiedza, przebogata. Trzeba się z nią obchodzić niezwykle ostrożnie, zwracając uwagę na najdrobniejszy niuans – mówi Donka Madej, Bułgarka mieszkająca w Warszawie, która zagadnienia numerologiczne zgłębia od pół wieku.

Uważam, że matematyka to nauka najbliższa prawdzie. Liczby zawierają mnóstwo informacji o człowieku.

Są jak mapa drogowa, którą każdy powinien posiadać, żeby wiedzieć, gdzie czeka go wzniesienie, zakręt, kiedy przyspieszyć, a kiedy zwolnić. Każdy ma swój własny rytm. Jeśli zyska jego świadomość, łatwiej zrealizuje pewne cele, niż gdyby próbował walczyć z okolicznościami.

Chciałabym, żeby człowiek podczas analizy numerologicznej zrozumiał siebie, zaakceptował wszystkie swoje cechy: zalety i słabości.

A potem pracował nad nimi. Nie można za nikogo dokonywać wyborów, nie można za nikogo przeżyć życia.

 

Niestety, w dzisiejszych czasach często wybieramy drogę na skróty. Szukamy prostych rozwiązań, myślimy, że coś samo się stanie. Dlatego zwracając się do numerologa, najchętniej oddalibyśmy mu całą odpowiedzialność za swoje życie.

Tymczasem to nam samym przyjdzie przewartościować czy zmienić pewne rzeczy, jeśli numerolog zdemaskuje jakieś błędy w naszym myśleniu czy działaniu.

 

Codzienna mantra

 

Badając potencjał człowieka, Donka Madej stara się korzystać z całej posiadanej wiedzy – łączy astrologię i numerologię, przy analizie podpisu odwołuje się też do grafologii, historii liter (opisanej jeszcze przez starożytnych).

Nie zapomina, że poszczególnym literom są przypisane – oprócz energii liczb – drzewa, zwierzęta, kamienie szlachetne, żywioły, dźwięki, kolory czy planety.

 

Częstą praktyką numerologów jest nadawanie nowych imion, które mają przywrócić harmonię, ukierunkować energię, pomóc wykrzesać z siebie, co najlepsze.

Donka Madej zaleca tu dużą ostrożność:

– Taka ingerencja to ogromna odpowiedzialność. Rzadko się tego podejmuję.

W tradycji hebrajskiej imię to zapis karmy. Jeśli przyjmiemy, że ktoś się rodzi z karmą i ma przejść przez pewne doświadczenia, lekcje, wypełnić określone zadania, to jakim prawem ktoś ma w to ingerować?

 

Imię kryje w sobie bardzo wiele informacji na nasz temat.

Hindusi uważają je za nieustającą mantrę – to przecież określone dźwięki, fale trafiające do mózgu zawsze, gdy ktoś nas woła, przedstawia, mówi o nas w naszej obecności… Tymczasem niektóre osoby wręcz nie znoszą swojego imienia.

– Zwykle kryje się za tym rodzaj dysharmonii, jakiś dźwięk nam nie służy.

Taką sytuację numerolog może zbadać i podsunąć rozwiązanie – mówi Donka Madej.

– Jeśli okaże się, że pierwsze imię nie współgra z liczbą urodzeniową, dobrze jest przyjrzeć się drugiemu. Niedawno miałam taki przypadek. Chodziło o młodego chłopaka. Przy jego dacie urodzenia pierwsze imię, Piotr, wywoływało dysharmonię. Do tego kojarzyło się z trudnymi doświadczeniami. Ten chłopak wciąż słyszał: „Piotr, źle robisz, Piotr, znowu się nie nauczyłeś…”.

Gdy zasugerowałam, żeby zaczął posługiwać się swoim drugim imieniem – Jakub – pojaśniał, jakby mu urosły skrzydła!

 

Jak fortepian

 

Jak można jeszcze wykorzystać numerologię? Donka Madej zaleca, żeby przed zawarciem związku małżeńskiego porównać nazwiska małżonków – sprawdzić, czy do siebie pasują.

Nie chodzi o to, by wtrącać się do czyichś wyborów czy zniechęcać do wspólnego życia.

Ale żeby uświadomić ludziom, jakie rozbieżności mogą z czasem wyjść na jaw, podpowiedzieć, jak sobie z nimi radzić – wyjaśnia.

 

Do ciekawych wniosków można dojść, obliczając wartość numeryczną pseudonimu czy przezwiska.

Dowiedzieć się, jak postrzega nas osoba, która w określony sposób zdrabnia nasze imię.

Dlaczego dla jednych jesteśmy Joasią, a dla innych Asią, Asieńką, Asiulkiem…

 

Niektórzy u numerologa sprawdzają, czy służy im nowy adres (numer domu i mieszkania).

Bywają też osoby, które konsultują się w sprawie nazwy swojej firmy.

Donka Madej zwraca uwagę na żywotność takich marek jak Wedel, Blikle, Ford, Chrysler: – To prawdziwe potęgi, widać, że nazwiska właścicieli zagwarantowały sukces ich przedsięwzięciom.

 

Ludzie zwracają się do niej również w sprawie wyboru imienia dla dziecka.

– Czasem malec przychodzi na świat ze swoim imieniem i matka je niejako słyszy, czuje… – przyznaje numerolożka.

– Zwykle radzę wtedy: usiądźcie w spokoju, zróbcie sobie dobrą herbatę, zapalcie świeczkę, żeby stworzyć odpowiedni nastrój.

Zastanówcie się, jakie imię będzie pasować dla waszego dziecka – będziecie je codziennie wypowiadać, macie się nim cieszyć!

Jeśli wciąż są niezdecydowani, proszę matkę i ojca o spisanie swoich propozycji…

Ale ostatecznego wyboru można dokonać dopiero po urodzinach dziecka – punktem wyjścia będzie jego liczba urodzeniowa.

To wyjątkowa liczba – nie da się jej zmienić na inną. Ma bezpośredni związek z celami, jakie obraliśmy sobie na życie, z tym, jak chcemy wykorzystać swój potencjał, nad czym pracować…

– Ale tak naprawdę – podkreśla Donka Madej – nosimy sobie potencjał wszystkich wibracji.

Człowiek jest jak fortepian.

Ma w sobie wszystkie dźwięki wszechświata. W danym momencie zagra ten, który akurat przyciśniemy.

 

źródło: zwierciadlo.pl → przedruk z magazynu Sens

→ wywiad Anny Frankowskiej z Donką Madej dla tygodnika "Gwiazdy mówią"

Edytowane przez Ismer
  • Dziękuję 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Eufemia

Pani Donka Madej była dobrym i wspaniałym człowiekiem, byłam u niej nie tylko na horoskop, ona była wszechstronna, tarota też stawiała i uzdrawiała, runy tez znała to nie tylko numerolog i astrolog była. kto Ją znał ten wie jaką wielką wiedze posiadała, mnie dosłownie dech zapierało bo to nie do pojęcia żeby tak duzo z ezoteryki wiedzieć!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×