Skocz do zawartości
Kuroi Neko

Krew z wirusem, strzykawka, karuzela, śmierć

Rekomendowane odpowiedzi

Kuroi Neko

Hej. Miałam dziś okropny koszmar i bardzo proszę o pomoc w interpretacji

 

Śniło mi się, że byłam na swoim starym osiedlu, na klatce schodowej w bloku, gdzie poprzednio mieszkałam. Na tej klatce spotkała mnie jakaś dziwna dziewczyna, która jak się okazało miała strzykawkę wypełnioną krwią, ale ta krew była zarażona jakimś wirusem, po tym się umierało.

 

Uciekłam przed nią ile sił w nogach lecz czułam opór przy bieganiu, klatka schodowa jako, że miała hol jako kwadrat, nie była sprzyjająca ucieczce, bo w dużej mierze biegałam w kółko, a gdy w końcu próbowałam zbiec schodami w dół to spotkałam jakąś jej 'przyjaciółkę', która była weterynarzem i jak się okazało to ona załatwiła tego wirusa... Musiałam, więc też przed nią uciekać. Udało mi się wybiec z bloku, ale one ciągle były tuż za mną. W którymś momencie zapytałam tej jej przyjaciółki, że dlaczego ona postanowiła jej pomóc l, że przez to obie zginiemy.. Nie zostało to przez nią wypowiedziane, aczkolwiek jakby usłyszałam, że została do tego przez nią zmuszona... Tamta dziewczyna była psycholką :/ Bylam w strasznym stresie i amoku i zaczynałam opadać z sił ... Złapały mnie w końcu i posadziły razem z nimi na karuzelę dla dzieci... Wszystkie krecilysmy jak najmocniej, aby siła odśrodkowa nie pozwoliła wbić nam tej strzykawki... Mimo wszystko stało się. I wtedy przestalysmy się kręcić, a jedynie wypadłyśmy z karuzeli. Ta psychiczna dziewczyna była w takim amoku, że jej się udało... Że nie kontaktowała... Wyglądała na 'spelnioną'. Konając, ostatkami sił wbiłam jej też tą strzykawkę... Nie chciałam, żeby zagrażała innym, chciałam żeby umarła razem z nami... Nasza katorga się jednak nie skończyła. Umarłysmy, ale nie do końca, nie miałyśmy władzy nad ciałami, ale miałyśmy resztki świadomości, moglysmy jedynie obserwowac co sie dzieje. Myślałysmy, że to koniec, ale tamta... Zabrala nasze zwłoki na piwo... My trupy leżałyśmy na stole, a ona otwierała czteropak smakowego, słodkiego piwa... Zastanawiałam się, dlaczego ona nie umarła, tak jak my?

 

Przepraszam za błędy, ale piszę na tel. Sen jest przerażający. Przeczytałam, że klatka schodowa oznacza przeprowadzkę i to by się zgadzało, dlatego chciałabym zrozumieć pozostałe symbole, nie jest to jednak takie łatwe... Pomocy :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Willow

Cześć, Kuroi Neko,

Ludzi psychiczni, również tacy, którzy grożą tobie - to odzwierciadlenie problemów, niebezpieczeństwa, na które nie masz wpływu. Wirus i choroba z nim związana również mówią o takim niebezpieczeństwie. Śmierć - to głębokie zmiany w życiu - zmiany statusu, światopoglądu, coś, sprawia, że między tobą w teraźniejszości i tobą w przyszłości leży przepaść. To, że biegniesz od tych dziewczyn, a nie walczysz z nimi, pokazuję, że wolisz unikać niebezpieczeństwa, a nie zwalczać go. To, że obserwujesz z oddalenia, co się dzieje z twoim ciałem, tez może świadczyć o braku twojego wpływa na wydarzenia życiowe.

Podsumowując: w twoim życiu dzieją się mocne zmiany, w których widzisz grożące tobie niebezpieczeństwo, jesteś im mocno zestresowana i nie możesz sobie z nim poradzić, również jak i nie możesz go uniknąć. Obserwujesz te wydarzenia i mocno się martwisz. + koszmary i w ogóle sny przepełnione wydarzeniami zwykle świadczą o tym, że człowiek przeżywa mocny stres, także warto o sobie zadbać.

Też coś na pocieszenie: wielu senników mówi, że choroby śnią się nie tylko zwiastując coś nieprzyjemnego, a na odwrót oznaczają korzystne zmiany i powrót do zdrowia, także warto to też sobie przemyśleć :)

________________

Życzę powodzenia i mniej stresujących zdarzeń w życiu i pozdrawiam :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
JacekB PL

Witaj !

 

Ten "wirus" to wg. mnie symbol "obaw" przed tym że "stare umrze" (jak się przeprowadzisz, stare znajomości, miejsca w które już nie będziesz tak często chodziła itd).

"Karuzela" symbolizuje to co się "będzie działo" w życiu, taka "karuzela" kręcenie się, wiele spraw na raz do "ogarnięcia".

W pewnym "momencie" będziesz mogła już tylko "obserwować" bieg wypadków mając na nie naprawdę niewielki wpływ (jak we śnie). Chodzi mi o przeprowadzkę i związane z tym sprawy o których sama "wiesz najlepiej"

 

Zatem wszystkiego dobrego ! (krzyczy radośnie, macha ręką i idzie grać na komputerze)

Jacek.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×