Jump to content

Jak zapomnieć?


kaaroolciaax3
 Share

Recommended Posts

kaaroolciaax3

28 grudnia, w głowie zawrócił mi kolega z pracy. Wtedy jeszcze byłam w związku 4 letnim. Dałam się namówić na alkohol w pracy. Za dużo wypiłam, zaczął się do mnie przystawiać, a ja nie miałam nic przeciwko bo odkąd go poznałam, podobał mi się. Całowaliśmy się, obściskiwaliśmy, generalnie nic wielkiego. Zaproponował mi seks w tajemnicy (on miał i nadal ma dziewczynę). Pomimo dużej dawki alkoholu, nie zgodziłam się, to wbrew mnie. Chciał abyśmy dalej byli w swoich związkach a od czasu do czasu razem. Trzymał mnie za rękę, całował, mówił czułe słówka. Wracaliśmy razem autobusem, trzymał mnie za rękę, całował w czoło wciąż i wciąż. Na pożegnanie mnie pocałował i powiedział do jutra. Jutro już było inaczej, bez alkoholu. Poszliśmy zapalić, poopowiadaliśmy sobie jak się czuliśmy po powrocie do domu. Nie odważyłam się zapytać o wczorajszy dzień. Po jego wyjściu z pracy napisałam do niego smsa, co mam o tym myśleć. W odpowiedzi przeprosił mnie, za to co się wydarzyło. Powiedział, że nie powinno tak być i on nadal chce być ze swoją dziewczyną, nie wie jak ja ze swoim chłopakiem. Koniec tematu, koniec rozmowy. Parę dni później zerwałam ze swoim chłopakiem, ale nie ze względu na niego, tylko z tego, że już dawno chciałam to zrobić, ale obawiałam się tego po 4 latach związku. Kolega był kopniakiem motywacyjnym. Ale od tamtej pory non stop o nim myślę. Przez pewien czas miałam jakiegoś bzika na jego punkcie, zachowywałam się jak głupia 15 latka mając 21. To była tragedia. Po jakimś czasie mi przeszło. Minęło 7 miesięcy od tamtej sytuacji, on wciąż mi się śni, a w snach nadal jestem tą drugą, dlaczego skoro to moje sny i to ja mam nad nimi kontrolę? Jego zachowanie jest różne. W pracy prawie się do mnie nie odzywa, a jeśli już to jakieś pocięte zdania, które coś tam wyrażają. Potem czasem wracamy razem, bo podwozi mnie do domu, w samochodzie jest super, rozmawiamy, śmiejemy się, czasem na mnie zerka I wgl. Jakiś czas temu zauważyłam, że patrzy się na mnie taki tęsknym wzrokiem, jakby myślał o mnie i wgl. Chciałabym przestać go kochać, bo chyba go kocham, choć wiem, że przez ten czas kiedy miałam na jego punkcie bzika bawił się moimi uczuciami. Potem ja próbowałam to robić, ale mi nie wyszło, przestałam grać w tę grę. Po części mi przeszło, to szaleństwo, chęć widzenia go non stop. Ale kiedy go widzę jestem albo zimną suką albo rozmiękłą pianką... Nie wiem jak rozumieć jego zachowanie, bo zachowuje się podobnie do mnie, tylko ja siebie rozumiem, a on wcale nie musi mieć podobnych myśli. Błagam, pomóżcie mi chociaż trochę, poszłam nawet do psychologa, ale szczerze mówiąc, nie wiele mi to daje. Ciągle przed snem przez głowę przewija mi się jego uśmiech, jego słowa, gesty, spojrzenia. Męczy mnie to okropnie, nie mogę spać, a przynajmniej raz w miesiącu śni mi się, że nadal jestem tą drugą. Mówią, że jeśli ktoś nam się śni, to znaczy, że myśli o nas. Czy to prawda? Czy to ja z tego wszystkiego ciągle o nim myślę i sobie to wszystko wyobrażam tak, jakbym chciała aby było? Chcę zakończyć tę męczarnię, tylko nie wiem jak. Od razu powiem, że nie odważę się na rozmowę z nim, nie teraz, może jak będę zmieniać pracę, ale na razie się nie zapowiada. Rozmowa z nim oznaczałaby konkretne przyznanie się do uczucia, a ja nie chcę się do tego przyznać w pełni nawet przed sobą. Jest coś, co by ki pomogło? :dobani::dobani::dobani:

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
×
  • Create New...