Jump to content

Tonące dzieci


Simmu
 Share

Recommended Posts

Proszę o pomoc w zrozumieniu niepokojących snów.

Wczoraj śniło mi się, że stałam na schodach, które wiodły w dół i kończyły się zamkniętymi drzwiami. Miałam ze sobą moje dwuletnie bliźnięta. Jeden synek stał tuż obok mnie na stopniu, a drugi, który ma tendencje do uciekania i jest bardzo ruchliwy, kilka stopni przed nami próbował otworzyć drzwi. Nie zauważyłam, czy mu się to udało ale nagle podniosła się woda i przez chwilę nie niepokoiło mnie to, stałam w wodzie po kolana jakby nigdy nic, ale nagle zobaczyłam, drugiego syna uwieszonego na klamce, walczącego o utrzymanie ust nad powierzchnią. Zrobiłam krok w przód, chwyciłam go za ramiona i wyciągnęłam z wody, po czym poszłam kilka kroków w górę, aż wyszłam z tej wody i posadziłam go na stopniu, celem oględzin. Od kiedy go złapałam strasznie płakał. Nagle coś mnie tknęło i chciałam się obrócić aby zobaczyć co z drugim synkiem, ale wtedy sen się skończył.

Dzisiaj śniło mi się, że kąpałam najmłodszego syna, który ma 2 miesiące. Kiedy już miałam go wyciągnąć z wody wyślizgnął mi się i zanurzył zupełnie w wodzie. Od razu go wyciągnęłam i trochę kaszlał, po tym nie obudziłam się tylko dalej śniłam, że go ubieram i obserwuję, bo ciągle pokasływał.

 

O nas...

 

 

Nasza sytuacja życiowa jest taka, że urodził nam się braciszek, i starszych posłaliśmy do żłobka. Są bardzo zazdrośni o brata, ten z pierwszego snu krzyczy około godzinę codziennie po przyjściu ze żłobka. Mają problemy ze spaniem w nocy, budzą się z krzykiem wiele razy i wstają o 5 rano. Ostatnio dużo też kaszlą, byli u lekarza ze dwa tygodnie temu i niby to nic nie było, ale do teraz nie przeszło. Do czasu urodzenia braciszka byli ze mną w domu i byli dużo spokojniejsi. Przesypiali noce od wczesnego niemowlęctwa.

Link to comment
Share on other sites

Witaj Simmu,

 

Wczoraj śniło mi się, że stałam na schodach, które wiodły w dół i kończyły się zamkniętymi drzwiami.To jama macicy z zamkniętą szyjką.

 

Miałam ze sobą moje dwuletnie bliźnięta. Jeden synek stał tuż obok mnie na stopniu, a drugi, który ma tendencje do uciekania i jest bardzo ruchliwy, kilka stopni przed nami próbował otworzyć drzwi.Akcja porodowa.

 

Nie zauważyłam, czy mu się to udało ale nagle podniosła się woda i przez chwilę nie niepokoiło mnie to, stałam w wodzie po kolana jakby nigdy nic, ale nagle zobaczyłam....Dzieci pływające w wodach płodowych.

 

..ale nagle zobaczyłam, drugiego syna uwieszonego na klamce, walczącego o utrzymanie ust nad powierzchnią.Być może jest to niedotlenienie podczas porodu.

...chwyciłam go za ramiona i wyciągnęłam z wody, po czym poszłam kilka kroków w górę, aż wyszłam z tej wody i posadziłam go na stopniu, celem oględzin. Od kiedy go złapałam strasznie płakał.Ocena stanu zdrowia maluszka po urodzeniu.

 

Kiedy już miałam go wyciągnąć z wody wyślizgnął mi się i zanurzył zupełnie w wodzie. Od razu go wyciągnęłam...To przywołanie wspomnień z porodu, który był tak niedawno, 2 miesiące temu.

 

...wyciągnęłam i trochę kaszlał, po tym nie obudziłam się tylko dalej śniłam, że go ubieram i obserwuję, bo ciągle pokasływał.Ten kaszel to stan zdrowia starszych dzieci, na chwilę obecną.

Ostatnio dużo też kaszlą, byli u lekarza ze dwa tygodnie temu i niby to nic nie było, ale do teraz nie przeszło.

 

Życzę dużo zdrówka i spokojnych snów :)

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

Wow jestem pod wrażeniem, jakim systemem interpretuje Pani Valentine? Przeczytałam post mojemu mężowi i nie mógł wyjść z podziwu. Moje bliźnięta przyszły na świat drogą naturalną (ten który stał obok mnie na schodach) i przez szybką cesarkę (ten który się topił), gdzie synkowi groziło właśnie niedotlenienie. Zamiast przejść przez "drzwi" został wyciągnięty "górą". Mój najmłodszy synek również urodził się przez szybkie cięcie po 38 godzinach porodu, gdzie pod koniec spadło mu tętno, ale wyciągnięto go w porę i miał natlenienie krwi w dole normy po urodzeniu. Zastanawia mnie, dlaczego śni mi się to właśnie teraz, ale jestem uspokojona, jeśli te sny dotyczą przeszłych zdarzeń, to nie ma się czym martwić. Zabiorę chłopców znów do lekarza, jeśli im nie przejdzie do poniedziałku.

Bardzo dziękuję za interpretację.

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
×
  • Create New...