Skocz do zawartości
AmonCzarny

Pytanie człowieka do praktyków

Rekomendowane odpowiedzi

AmonCzarny

Poda mi ktoś przykład tej "praktyki" dotyczącej demonologii i efekt końcowy tego doświadczenia - w sensie praktyki a nie teorii którą przeczytał i wykuł na pamięć :) Bo jakoś nie wierzę że w temacie jest/był ktoś taki. Pytam więc o praktykę a nie o "Fakty i Mity" i co tam napisano :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
AoiMizu

Zdobycie teorii przynajmniej w podstawowym zakresie, choć w mej ocenie tu nawet same podstawy nie wystarczą i trzeba głębszej wiedzy, jest nieodzowna dla praktyki. Więc wyśmiewanie ludzi czytających książki by ową wiedzę zdobyć jest bezpodstawne. Inną kwestią są osoby piszące o magii w omawianym tu ujęciu, bo niestety jest od groma literatury propagującej błędne teorie, praktyki, że o nie tłumaczeniu elementarnych podstaw i ich właściwym rozumieniu nie wspomnę. W drugim wypadku rzetelna krytyka jest jak najbardziej uzasadniona, wręcz konieczna.

 

Chcesz praktyki? Wiele grimuarów ją opisuje, jej podstawy i sposoby wykonania.

 

Co zaś się tyczy ewokacji Upadłych Aniołów i twoje pytanie o efekt końcowy to o to przykłady następujące: pogodziłem się z jedną dziewczyną, z którą byłem pokłócony, poznałem podstawy czytania w ludzkich myślach, w przypadku jednego zaklęcia spotkałem prawdziwą sławę wśród Upadłych, jednakże nie doszliśmy do porozumienia w paru kwestiach więc zrezygnowaliśmy obydwoje i się rozeszliśmy w pokoju, ostatnio jeden z Upadłych pomógł na mą prośbę znaleźć mi bardzo szybko pracę, dosłownie w przeciągu kilku godzin ją miałem. Miałem też sytuację, że w trakcie jednego rytuału w czymś pomogłem jednemu z nich, ten potem odwdzięczył mi się niespodziewanie tym, że podleczył mocno moją czakrę serca.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
AmonCzarny
Zdobycie teorii przynajmniej w podstawowym zakresie, choć w mej ocenie tu nawet same podstawy nie wystarczą i trzeba głębszej wiedzy, jest nieodzowna dla praktyki. Więc wyśmiewanie ludzi czytających książki by ową wiedzę zdobyć jest bezpodstawne. Inną kwestią są osoby piszące o magii w omawianym tu ujęciu, bo niestety jest od groma literatury propagującej błędne teorie, praktyki, że o nie tłumaczeniu elementarnych podstaw i ich właściwym rozumieniu nie wspomnę. W drugim wypadku rzetelna krytyka jest jak najbardziej uzasadniona, wręcz konieczna.

 

Chcesz praktyki? Wiele grimuarów ją opisuje, jej podstawy i sposoby wykonania.

 

Co zaś się tyczy ewokacji Upadłych Aniołów i twoje pytanie o efekt końcowy to o to przykłady następujące: pogodziłem się z jedną dziewczyną, z którą byłem pokłócony, poznałem podstawy czytania w ludzkich myślach, w przypadku jednego zaklęcia spotkałem prawdziwą sławę wśród Upadłych, jednakże nie doszliśmy do porozumienia w paru kwestiach więc zrezygnowaliśmy obydwoje i się rozeszliśmy w pokoju, ostatnio jeden z Upadłych pomógł na mą prośbę znaleźć mi bardzo szybko pracę, dosłownie w przeciągu kilku godzin ją miałem. Miałem też sytuację, że w trakcie jednego rytuału w czymś pomogłem jednemu z nich, ten potem odwdzięczył mi się niespodziewanie tym, że podleczył mocno moją czakrę serca.

 

Czytanie książek jest tylko zdobywaniem filozoficznej wiedzy! Można być super oczytanym i mieć potrzebną wiedzę ale nie mieć umiejętności które są niezbędne w praktyce. A praktyki niestety nie da się zdobyć poprzez oczytanie bo to teoria która jest spisana przez praktyka którego osobiste doświadczenia zaistniały tylko poprzez połączenie jego osobistych umiejętności z którymi się urodził i teorią na którą się wsparł! A "pomaganie" nie jest jedyną drogą w życiu wcielonego na Ziemi.

Co do praktyki - pytanie do Ciebie (Ty czytasz w myślach bowiem) - Podaj imię ducha który mnie uwolnił od Asmodeusza :) To by była już praktyka - to by było mistrzostwo! Bo ja też, mam żonę poprzez wejście duchowe w pole oddziaływania jej ducha i wykasowanie jej dotychczasowych myśli związanych z głębszym uczuciem względem jej chłopaka którego nagle rzuciła wybierając mnie! Ona twierdzi, że co noc pojawiały się po 22-giej u niej natrętne myśli związane z mą osobą :) I takie myśli co noc "pchałem w Nią" JA :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
AmonCzarny

I dopisek do mej powyższej wypowiedzi: Ja tych "umiejętności" nie wyczytałem na Ziemi - ja je posiadałem z chwilą narodzenia !

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
AoiMizu
Co do praktyki - pytanie do Ciebie (Ty czytasz w myślach bowiem)

 

Eh. Kolejny przygłup czytający bez zrozumienia. Nie napisałem, że czytam w myślach tylko, że poznałem podstawy czytania w myślach. Poznanie podstaw czegoś, wcale nie znaczy, że to się umie, w szczególności, że nigdy nie miałem powodów by to rozwijać. To, ze poznałeś podstawy czytania nie znaczy, że potrafisz czytać, w tym wypadku czytanie ze zrozumieniem.

 

Ale będę łaskaw dla ciebie i ci odpowiem:

 

Podaj imię ducha który mnie uwolnił od Asmodeusza :)

 

Nie ma takiego ducha, który uwolniłby ciebie od Upadłego Asmodeusza.

Po pierwsze Asmodeusz to nie duch tylko Upadły Anioł. Bardzo potężna godność należąca do elity Upadłych i duchy nie mają siły by się mu przeciwstawić. Jest dla duchów zbyt silny po prostu.

Po drugie duchy są rangą znacznie niżej od Upadłych i niesamowicie znacznie słabsze od nich. Duch nie pokona Upadłego Anioła bo jest zbyt słaby.

Z tego co czuję i widzę w twej energetyce, a także słyszę od niektórych bytów to ty *******isz, ściemniasz.

Nikt ciebie od Asmodeusza nie uwolnił bo nie musiał. Głupia ściema z tego co wyczuwam u ciebie.

A nawet jeśli ktoś na ciebie wpływał to nie Asmo, lecz jakiś durny demoniczny plebs, nie wiem tylko czy z jego polecenia, i szczerze mam to gdzieś.

 

To by była już praktyka - to by było mistrzostwo!

 

Praktyka i mistrzostwo czego? Za debila mnie bierzesz? Doskonale sobie zdaję sprawę z tego, że niezależnie co ci odpowiem na pytanie to ty prawdy nie powiesz. Wręcz przeciwnie użyjesz takich słów by mnie i me słowa zdyskredytować nawet jeśli prawdę ci powiem tylko i wyłącznie po to by wyjść w oczach innych jako "zwycięsca" i mający "rację". Phi. Upadli nie interesują się takimi głupcami jak ty.

 

Bo ja też, mam żonę

 

Co ma piernik do wiatraka? Mam gdzieś twoją żonę. Nie obchodzą mnie twoje konflikty z nią i inne nieporozumienia. To wasza sprawa.

 

Twoje pitolenie o żonie nie ma związku z omawianym tu tematem wg. mnie i nie życzę sobie byś wychodził mi tu z of topem, gdyż ta kwestia jest of topem nie związanym z rozważaniami tu podjętymi.

 

Ja jak i inni nie jesteśmy tu by leczyć twoje rany lub frustracje życia codziennego zawodowego i prywatnego. :P

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
AmonCzarny

AoiMizu nie potrafię tego wyodrębniać jak Ty w tekście więc odpowiem tak: Nazywając mnie "przygłupem" sam dajesz świadectwo kim są ludzie których według siebie - swojego własnego Ja oceniasz po okładce. Piszesz "Nie ma takiego ducha, który uwolniłby ciebie od Upadłego Asmodeusza. Po pierwsze Asmodeusz to nie duch tylko Upadły Anioł." - otóż jest - to Jezus :) A co do "Asmodeusz to nie duch tylko Upadły Anioł" - otóż nie ma aniołów prawych i aniołów lewych :) Upadłych! Jesteśmy AoiMizu równi !!! Jesteśmy równi we wszystkim względem siebie !!! I nie robię z Ciebie głupca ! Jesteś aniołem i upadłym w jednym ! Jesteś mi równy nawet jak sam uważasz odmiennie ! Po prostu bez pułapki w tle pytałem równego wobec równych który ma swoje osobiste przemyślenia które są efektem jego osobistej drogi. Moje pytanie jest takie: uważasz się za kogoś lepszego?!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
AmonCzarny

Mam pytanie które umieszczam tutaj ponieważ w mym mniemaniu wywoływałem demona (a jeśli to nie był demon to w każdym razie dotyczy ducha). Pytałem już o to innych w innych miejscach ale odpowiadali jakby nie mieli pojęcia o temacie mego pytania. A pytanie brzmi tak: Ja siedzę w kole które sam sobie wykonałem a mój czworonóg jest w tym momencie poza kołem w drugim pokoju i dochodzę do miejsca ofiary którą z premedytacją omijam :) Bo nie mam jej i chyba nie chcę jej złożyć a mój czworonóg w żadnym razie nie jest przeznaczony na ofiarę! Dochodzę do końca rytuału i zaczyna mnie ogarniać niepokój... W drugim pokoju odkrywam martwe zwierzę! Czy "to" zabrało sobie ofiarę z życia samo?! Pytam również czy powinienem uznać że doszło ostatecznie do transakcji?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Ejbert
AoiMizu nie potrafię tego wyodrębniać jak Ty w tekście więc odpowiem tak: Nazywając mnie "przygłupem" sam dajesz świadectwo kim są ludzie których według siebie - swojego własnego Ja oceniasz po okładce. Piszesz "Nie ma takiego ducha, który uwolniłby ciebie od Upadłego Asmodeusza. Po pierwsze Asmodeusz to nie duch tylko Upadły Anioł." - otóż jest - to Jezus :) A co do "Asmodeusz to nie duch tylko Upadły Anioł" - otóż nie ma aniołów prawych i aniołów lewych :) Upadłych! Jesteśmy AoiMizu równi !!! Jesteśmy równi we wszystkim względem siebie !!! I nie robię z Ciebie głupca ! Jesteś aniołem i upadłym w jednym ! Jesteś mi równy nawet jak sam uważasz odmiennie ! Po prostu bez pułapki w tle pytałem równego wobec równych który ma swoje osobiste przemyślenia które są efektem jego osobistej drogi. Moje pytanie jest takie: uważasz się za kogoś lepszego?!

 

Na tym planie nie jesteśmy równi. Tu tak po prostu jest czy ci się to podoba czy nie. Wybrałeś sobie bycie w tej rzeczywistości, a ona ma to do siebie, że postrzegamy ją jako dualną i przyczynowo - skutkową. Więc są aniołowie upadli, jak też nie wszyscy jesteśmy sobie równi, bez względu czego to dotyczy. Możliwe, że są inne rzeczywistości, gdzie są już wszyscy sobie równi, lecz ta, moim zdaniem, do nich nie należy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
AoiMizu
Na tym planie nie jesteśmy równi

 

Nawet na tym planie nie jesteśmy sobie równie.

 

Jak mam być równy kobiecie skoro jestem mężczyzną a ona kobietą i jak ma być równa mnie skoro jest kobietą a ja mężczyzną? A to tylko jeden z licznych przykładów.

 

********nie o szopenie z tym równouprawnieniem.

 

Ludzie zagubili właściwy sens równość już dawno temu opatrzenie obecnie ją interpretując.

 

Królestwa Duchowe nie rozumieją równouprawnienia jak współczesny człowiek je interpretuje.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
AmonCzarny
W dniu 24.11.2018 o 21:25, Ejbert napisał:

 

Na tym planie nie jesteśmy równi. Tu tak po prostu jest czy ci się to podoba czy nie. Wybrałeś sobie bycie w tej rzeczywistości, a ona ma to do siebie, że postrzegamy ją jako dualną i przyczynowo - skutkową. Więc są aniołowie upadli, jak też nie wszyscy jesteśmy sobie równi, bez względu czego to dotyczy. Możliwe, że są inne rzeczywistości, gdzie są już wszyscy sobie równi, lecz ta, moim zdaniem, do nich nie należy.

Nazywamy ją "przyczynowo - skutkową" ? Bo za każdym posunięciem jest reakcja ? O to chodzi ? Bo jeśli tak to ja tak nie uważam. To tylko teoria która się sprawdza gdy w nią wierzymy (to my nadajemy temu czemuś moc twórczą!). A co do anioł - demon - to też bzdura! Między aniołem czy demonem jest znak równości tak jak między moim duchem a nimi - jeśli wy tego nie czujecie i koniecznie musicie żyć w rozdzieleniu i podziałach to wasza wola :) ale tak jak piszę jest i nic tego nie zmieni. Na sądach Akashy też stoją duchy tzw. aniołowie i demony i też mają tyle samo do powiedzenia względem siebie jak powyżej. Ale faktycznie i tego nikomu nie udowodnię. Ale faktycznie jest podział na Ziemi na bogatych i biednych którzy się ze sobą równają w śmierci :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×